REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Posiadacze kredytów we frankach składają pozwy

Kancelaria Prawna Skarbiec
Kancelaria Prawna Skarbiec świadczy doradztwo prawne z zakresu prawa podatkowego, gospodarczego, cywilnego i karnego.
Posiadacze kredytów we frankach składają pozwy / Fot. Fotolia
Posiadacze kredytów we frankach składają pozwy / Fot. Fotolia
Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Wycena franka szwajcarskiego w ostatnich dniach naprawdę budzi emocje. Magiczne „CHF/PLN” są najczęściej oglądanymi danymi ekonomicznymi. Czy rzeczywiście posiadający kredyty w tej walucie powinni liczyć na regulacje rządowe lub propozycje banków? Czy może skończy się jak z opcjami walutowymi - po szumie medialnym i emocjach wyborów „frankowicze” i tak będą zmuszeni pójść do sądu.

REKLAMA

REKLAMA

O co chodzi w całej sprawie? Przecież obowiązuje zasada swobody umów i odpowiedzialności za własne zobowiązania. A „frankowicze” to nikt inny, jak spekulanci. Liczyli na tani kredyt. Nawet przy kursie 4,30 płacą mniej, niż kredytobiorcy z zobowiązaniem w złotówce. Problem polega na tym, że rata „frankowicza” jest inaczej skonstruowana. Większa część zobowiązania to jednak kwota główna, nie odsetki. Taki kredyt to usankcjonowane niewolnictwo.

Kredyt we franku / kredyt złotowy

Może spójrzmy w liczby. „Frankowicz” zaciąga w 2008 roku zobowiązanie na 100 000 PLN w CHF ze stawką 2,30 za franka. Osoba z kredytem złotowym zaciąga tą samą kwotę. Jednakże kredyt wyrażony w PLN ma tą samą kwotę główną w czasie. Co się dzieje po 8 latach? Załóżmy optymistycznie, że kurs z 2,20 PLN nagle skoczył do 4,30 PLN, a nasi kredytobiorcy spłacili z kredytu 10 000,00 PLN kwoty głównej. W 2015 roku pozostała kwota główna wyrażona w PLN nie zmieni się i wynosi 90 000,00. Kwota gówna do spłaty przez „frankowicza” wyniesie 133 920,00 PLN. Dysproporcja jest oczywista. Ktoś zapyta, jakie to ma znaczenie, skoro rata jest niska? Otóż ma znaczenie diametralne. Osoba z kredytem złotowym ma swobodę we wzięciu kredytu konsolidacyjnego, sprzedaży mieszkania, wzięcia nowego kredytu. Przecież przy wcześniejszej spłacie odsetki nie są naliczane. Niestety „frankowicz” jest w znacznie gorszej sytuacji. Jego zobowiązanie w kwocie głównej znacznie przewyższa kwotę kredytu jaką zaciągnął. Już nawet przy egzekucji komorniczej pozostaje z długiem na całe życie.

MF i UOKiK stworzą ranking banków najlepiej traktujących kredytobiorców we frankach szwajcarskich

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Osoby komentujące sytuację i skupiające się tylko na kwestii wysokości raty nie dostrzegają tej oczywistości. Popadają w skrajną hipokryzję, żądając tej wiedzy od „frankowicza” w chwili wzięcia kredytu, a sami nie dostrzegają tego dziś. Nie oszukujmy się, kredyty we franku od kilku lat nie są prawidłowo zabezpieczone, a wartość zobowiązania przekracza znacznie hipotekę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co się wydarzyło?

Skąd biorą się takie zjawiska ekonomiczne? Odpowiedzią Europy na kryzys finansowy jest tzw. poluzowanie ilościowe - inna nazwa jawnego rozboju. EBC po prostu drukuje euro ponad normę bez pokrycia. Przypomnijmy, obywatel jeśli podejmie się chociaż próby drukowania pieniądza, popełnia jedno z najcięższych przestępstw. Bank Centralny Europy ma prasę drukarską, która pozwala dowolnie drukować euro bez pokrycia, bez żadnej odpowiedzialności. Ostatnie oświadczenia Prezesa EBC Mario Draghiego raczej nie napawają optymizmem. EBC zamierza zwiększyć zakres polityki poluzowania ilościowego. Najprawdopodobniej opary z prasy drukarskiej powodują halucynacje i tak Europa poluzuje ilościowo walutę, a „frankowicze” poluzują ilościowo inną częścią ciała.  Dewaluacja waluty jest nieunikniona. W takiej sytuacji waluta krajów z odpowiedzialną gospodarką monetarną skacze do góry jak rtęć w zdelegalizowanym termometrze w upalny dzień. Złoty polski leci w dół, gdyż jest silnie powiązany z euro, a ponadto wydarzenia w regionie nie napawają optymizmem. Frank po sześć złotych? A czemu nie?

Co można zrobić?

Odrzućmy iluzję, że rząd coś zrobi. Pani premier szybciej się schowa w domu z dziećmi, niż zadrze z „banksterami”. Pamiętajmy, że rodzime banki to zazwyczaj przybudówki wielkich banków zachodnich o niewyobrażalnej skali działalności, znajomościach i koneksjach. Zawsze polityk platformy ma możliwość dopełnić kariery w stylu niektórych znanych premierów, co wydaje się bezpieczną przystanią. Niestety „frankowicze” nie są tak dobrze zorganizowani jak związki zawodowe. Nie zaczną grozić politykom, że wiedzą, gdzie mieszkają. Raczej nie podpalą opon na „Wiejskiej”. Nie zatrudnią też polityka na dobrym stanowisku. Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej w kontekście opcji walutowych. Rząd nie zrobił nic. Jednakże tak jak problem opcji był problemem braku regulacji – wprowadzenia dyrektyw MFID, tak kredyt we franku jest skutkiem braku działań ze strony rządu. „Rekomendacja S” ukracająca proceder kredytów w obcej walucie, była wprowadzona zbyt późno. Tak naprawdę „Rekomendacja S” powinna być wprowadzona od samego początku, jeśli nie zarabiasz w obcej walucie i nie masz zdolności kredytowej, nie możesz się zadłużać. Nie istnieje tak naprawdę żadna realna przyczyna, dlaczego osoba ze zdolnością kredytową ponosi przewidywalne ryzyko, a osoba bez tej zdolności ponosi ryzyko nieograniczone. Doprawdy trudno tutaj się dopatrzyć logiki. Jednakże nawet bez tej rekomendacji banki nie powinny oferować kredytów hipotecznych swoim klientom. Pamiętajmy, że rola gospodarcza banku jest zgoła inna niż innego przedsiębiorstwa, gdyż jest to instytucja zaufania publicznego.

Polecamy: Przewodnik po zmianach przepisów 2014/2015


Po precedensowym procesie, w którym Kancelaria Prawna Skarbiec reprezentowała pokrzywdzonego przez bank klienta (sygn. akt I CSK 651/12), Sąd Najwyższy stwierdził, że  „Bank proponując zawarcie umowy o treści jedynie akceptowanej przez drugą stronę, nie nazywając tego wprost, świadczy usługi doradcze kontrahentowi, bo można zasadnie przypuszczać w okolicznościach sprawy, że tylko bank mógł ocenić rzeczywistą zasadność składanej propozycji konkretnemu podmiotowi”. Bank z natury swojej rzeczy działa także jako doradca klienta i ma obowiązek działać na korzyść klienta. Rola Banku została przypomniana w powyższym orzeczeniu dotyczącym opcji walutowych, gdzie przypomniano o „obowiązku  rzetelnej,  uczciwej i wyczerpującej  informacji  służącej  zachowaniu  równowagi  w  relacjach  klienta z bankiem,  co wynika  także  z  podstawowych  zasad  prawa  obligacyjnego, nakazujących  respektowanie  uczciwości,  lojalności  i  dobrych  obyczajów  w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego.

Solidarna spłata rat kredytu przez rodziców to nie darowizna

Proces jest nieunikniony

Oceniając sprawę rozsądnie, najprawdopodobniej „frankowicze” pozostaną sami sobie. Może warto już teraz przygotowywać się do procesu? Jedyną możliwością jest wytoczenie powództwa o zmianę treści zobowiązania. Obecne przepisy pozwalają na to, jeśli nastąpią nadzwyczajne okoliczności nieprzewidywane przez strony. Skoro banki uważały franka za stabilną przystań, to powinny były przewidywać jego stabilność w przyszłości, nawet tak dalekiej, jak perspektywa trzydziestoletnia. Przypomnijmy, że od tego czasu zaczęły upadać banki inwestycyjne, zaczęły upadać kraje, EBC drukował miliardy euro bez pokrycia. Nawet granice państw europejskich były kwestionowane przez dawne imperia. Doprawdy trudno o lepsze przykłady nadzwyczajnej zmiany stosunków gospodarczych. Oczywiście zawsze ryzyko pozwania banku wiąże się z obawą o agresywne jego działania względem kredytobiorcy. Tutaj z pomocą przychodzą uregulowania pozwalające na ustalenie wzajemnych obowiązków na czas procesu. Taka czynność powinna być szeroko stosowana przez sądy w przypadku sprawy „frankowicza”. Oczywiście każda sprawa jest inna. Każdy brał kredyt z innych pobudek i w innej sytuacji życiowej. Jednakże większość osób to osoby, które po prostu nie miały zdolności kredytowej. W większości przypadków rekomendacje banków także były nierzetelne. Klient chce wziąć 300 000,00 PLN, a przedstawiciel przedstawia ofertę „weź Pan 400 000,00 PLN, we franku się da, a będziesz Pan miał na plazmę i kuchnię.”

Błażej Połcik, Robert Nogacki

Radca Prawny Robert Nogacki jest właścicielem Kancelarii Prawnej Skarbiec, która specjalizuje się w przeciwdziałaniu bezprawiu urzędniczemu i kontrolach podatkowych

Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych.

Podyskutuj o tym na naszym FORUM

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Wyciek danych z MyDr a bezpieczeństwo finansów firmy. Jak działać, gdy dane już wyciekną?

Wyciek danych z MyDr jest potężnym ostrzeżeniem dla biznesu. To zdarzenie pokazało, że cyberprzestępcy coraz rzadziej atakują same firmy, a uderzają w ich zewnętrznych dostawców. W obszarze księgowości i kadr taki atak to nie tylko kryzys wizerunkowy, ale natychmiastowy paraliż operacyjny, brak wypłat i ryzyko wysokich kar od UODO czy KAS. Słowne obietnice i deklaracje o „dbaniu o bezpieczeństwo” przestały mieć znaczenie. W świecie cyfrowym i pracy zdalnej liczą się twarde normy (ISO 27001, ISO 9001), zasada Zero Trust oraz sprawdzone procedury reagowania na kryzys. Jak więc chronić finanse, kadry i księgowość przed atakami łańcucha dostaw i jak krok po kroku działać, gdy dane już wyciekną?

Skarbówka wydała właśnie korzystną interpretację. Studia podyplomowe można zaliczyć do kosztów

Aplikant adwokacki prowadzący jednoosobową działalność chciał ująć w kosztach czesne, opłatę rekrutacyjną, dojazdy na uczelnię i podręczniki związane ze studiami podyplomowymi z zakresu rynków kapitałowych. Dyrektor KIS potwierdził, że to koszt podatkowy. Kluczowe jest jednak spełnienie pewnych warunków.

Zmiany w VAT od 2027 roku. Mniej formalności, ale większa odpowiedzialność nabywców

W dniu 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację obejmującą ponad 20 obszarów podatku VAT. Z jednej strony ograniczy ona część formalności i ułatwi niektóre rozliczenia, z drugiej – rozszerzy odpowiedzialność solidarną nabywców wybranych usług za zaległości podatkowe usługodawców. Ustawa trafiła do Senatu 20 lipca a 6 lipca Senat wniósł poprawki do tej ustawy.

Firmy z Pomorza mogą dostać nawet 2 mln zł. Rusza nabór na projekty B+R

Pomorskie firmy mogą sięgnąć po od 600 tys. do 2 mln zł dofinansowania na projekty badawczo-rozwojowe. Agencja Rozwoju Pomorza przeznaczyła na drugi nabór 30 mln zł, a wnioski będzie można składać od 31 sierpnia do 28 października 2026 r. Kto może ubiegać się o pieniądze i na jakie projekty można je przeznaczyć?

REKLAMA

Mały biznes bez zakładania firmy. Działalność nierejestrowana do 10 813,50 zł przychodu na kwartał w 2026 roku. Co z KSeF, VAT, PIT i składkami ZUS?

Do końca 2025 roku przychód należny z działalności nierejestrowanej nie mógł przekroczyć 3/4 minimalnego wynagrodzenia w żadnym miesiącu. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady. Limit został podniesiony do 225% minimalnego wynagrodzenia i jest rozliczany raz na kwartał. Oznacza to, że przy płacy minimalnej wynoszącej 4 806 zł maksymalny przychód z działalności nierejestrowanej może wynieść 10 813,50 zł w kwartale.

Koniec zakładania firm w urzędzie. Od 1 listopada jednoosobową działalność gospodarczą założysz tylko online

Od 1 listopada 2026 roku założenie jednoosobowej działalności gospodarczej będzie możliwe wyłącznie online. A jeszcze w 2024 roku prawie co trzeci wniosek o założenie firmy składano poza kanałem elektronicznym. Przy ponad 345 tys. rejestracji przedsiębiorstw rocznie zmiana obejmie dużą grupę osób, które dotychczas korzystały z pomocy urzędników. Ich potrzeba uzyskania wsparcia nie zniknie, zmieni się jedynie miejsce, w którym będą go szukać.

Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

REKLAMA

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA