| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > 6,6 tys. zł wyniesie w 2017 roku kwota wolna od PIT - ale tylko dla najmniej zarabiających

6,6 tys. zł wyniesie w 2017 roku kwota wolna od PIT - ale tylko dla najmniej zarabiających

Kwota wolna od podatku dochodowego (PIT) dla osób najmniej zarabiających wyniesie 6,6 tys. zł - poinformował 24 listopada 2016 r. PAP wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Natomiast osoby najlepiej zarabiające mogłyby nie mieć wcale kwoty wolnej. 25 listopada potwierdził tę informację wicemarszałek Senatu Adam Bielan i zapowiedział, że w przyszłym tygodniu Senat poprawi ustawę dot. kwoty wolnej od podatku - dla osób najmniej zarabiających od 2017 r. kwota ta zostanie zwiększona do ok. 6,6 tys. zł.

Kilkanaście dni temu Sejm uchwalił ustawę wydłużającą do 1 stycznia 2018 roku dotychczasową kwotę wolną od podatku (ok. 3 tys. zł rocznie). Nowela była odpowiedzią na ubiegłoroczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że brak waloryzacji kwoty wolnej od podatku jest niezgodny z konstytucją. TK dał czas na zmianę prawa do 1 grudnia 2016 roku. Ustawą w przyszłym tygodniu ma się zająć Senat.

Według wcześniejszych zapowiedzi rządu, kwota wolna miała być podwyższona od 2018 roku - w ramach planowanego jednolitego podatku. Ostatnio przedstawiciele rządu na czele z premier Beatą Szydło przyznawali jednak, że wprowadzenie jednolitego podatku nie jest przesądzone. W czwartek premier Beata Szydło powiedziała, że do końca roku zostanie przedstawiona ostateczna informacja w sprawie jednolitego podatku.

Bielan pytany w Radiu ZET o kwotę wolną od podatku, powiedział: "Spieszę poinformować, że (...) w przyszłym tygodniu w Senacie poprawimy ustawę dotyczącą kwoty wolnej".

"Zwiększymy znacząco kwotę wolną dla osób najniżej zarabiających, do tej kwoty, którą wskazał w swoim orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny, czyli do minimum egzystencji, to jest 6 tys. 500 zł z hakiem, do 6 tys. 600 zł" - mówił Bielan. "Udało się znaleźć dodatkowe środki na zabezpieczenie, zwiększenie tej kwoty, bo to będzie oczywiście pewne obciążenie dla budżetu" - podkreślił.

Zapewnił, że zmiana ta będzie obowiązywała od 1 stycznia 2017 r. "Kolejna obietnica wyborcza w znacznym stopniu zrealizowana" - dodał.

Polecamy: Nowe umowy zlecenia i inne umowy cywilnoprawne od 1 stycznia 2017 r.

Wicemarszałek Senatu dopytywany, czy kwota wolna obejmie wszystkich, powiedział, że będzie ona "degresywna", czyli - jak wyjaśniał - "najwięcej zyskają osoby, które zarabiają najmniej, właśnie na poziomie 6 tys. 600 zł, czyli bardzo niewiele".

Kwota wolna - kontynuował - będzie stopniowo się zmniejszać do zarobków na poziomie 11 tys., będzie bez zmian między 11 tys. a progiem podatkowym 80 kilka tysięcy, a później już będzie spadać. "Mniej więcej model brytyjski" - dodał Bielan.

Pytany o to, dlaczego dopiero teraz podejmowane są takie kroki, kiedy na zrealizowanie orzeczenia TK partia rządząca miała rok, zaznaczył: "Tak, ale mamy od dwóch miesięcy nowego ministra finansów, który energicznie zabrał się do pracy i są już pierwsze efekty". Dodał, że "prace nad tym trwały już od dłuższego czasu". "Decyzje zapadły - z tego, co wiem - na przełomie zeszłego i tego tygodnia" - wskazał.

O tym, że kwota wolna od podatku dla najmniej zarabiających wyniesie 6,6 tys. zł - poinformował w czwartek PAP wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Z kolei najlepiej zarabiający mogliby nie mieć wcale kwoty wolnej.

"Celujemy w kwotę 6,6 tys. zł, żeby to minimum socjalne było bez podatku, ale potem, żeby kwota wolna dość szybko wracała do obecnego poziomu" - powiedział Morawiecki.

Zaznaczył, że w przeciwnym wypadku koszty dla budżetu byłyby ogromne. Poinformował, że tym samym kwota wolna byłaby na poziomie zgodnym z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Wyjaśnił, że powyżej 6,6 tys. zł kwota wolna miałaby maleć - byłaby degresywna.

Stąd osoby zarabiające między 6,6 tys. zł rocznie, a np. 11 tys. zł rocznie będą mogły korzystać z wyższej niż obecnie kwoty wolnej, ale o malejącej strukturze. Z kolei zarabiające ok. 11 tys. (ten poziom, według Morawieckiego, wciąż podlega analizom) miałby kwotę na obecnej wysokości, czyli ok. 3 tys. zł. Z kolei na poziomie np. II progu podatkowego kwota wolna by zanikała. (PAP)

"Chodzi o to, aby uzyskać pewną progresję podatkową także wyżej" - uzasadniał Morawiecki. "Znacząco poprawiamy (sytuację) z punktu widzenia tych najbardziej potrzebujących, czyli to, o co chodzi naszemu rządowi, aby było bardziej progresywnie i bardziej sprawiedliwie" - dodał.

Wicepremier poinformował, że proponowane rozwiązanie będzie kosztowało budżet setki milionów zł, które resort finansów będzie musiał znaleźć. "To będą co najmniej setki milionów zł, ale nie miliardy" - zaznaczył.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Czublun Trębicki Kancelaria Radców Prawnych Spółka Partnerska

Doradztwo prawne dla biznesu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »