REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Firma w Niemczech - podatki, kontrole podatkowe

Firma w Niemczech - podatki, kontrole podatkowe
Firma w Niemczech - podatki, kontrole podatkowe
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W Niemczech obowiązuje dużo wyższa niż w Polsce kwota wolna od podatku, można też płacić niższy podatek dochodowy i korzystać z różnych ulg fiskalnych. Tego rodzaju preferencje zachęcają Polaków do zakładania firm w Niemczech. Trzeba też wiedzieć, że przez pierwsze dwa lata prowadzenia biznesu w Niemczech należy co miesiąc składać deklarację VAT. A chcąc korzystać z większości przywilejów, trzeba być niemieckim rezydentem. Szczegółowa analiza może wykazać, że w konkretnym przypadku bardziej opłaca się rozliczać i prowadzić działalność w Polsce. Z reguły dot. to jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). Prowadząc firmę w Polsce, można wybrać spośród różnych dostępnych form podatku dochodowego. Natomiast w Niemczech im wyższe są dochody, tym większy jest ich procentowy udział w podatku. Różnicą jest też to, że gdy dochód przekracza 24,5 tys. euro rocznie, niemieckie przedsiębiorstwa muszą płacić podatek od działalności gospodarczej. Ponadto warto mieć na uwadze, że w Niemczech możemy się spodziewać skrupulatnych i długotrwałych kontroli podatkowych.

Firma w Niemczech a firma w Polsce. Gdzie korzystniej płaci się podatki?

Niemiecki system podatkowy w porównaniu do polskiego daje przedsiębiorcom wiele korzyści. Jedną z nich jest dużo wyższa niż w Polasce kwota wolna od podatku. Od początku 2023 roku wynosi ona 10 623 euro, czyli blisko 50 tys. złotych. W naszym kraju jest to znacznie mniejsza suma, tj. 30 tys. zł.

Kolejną zaletą prowadzenia biznesu za naszą zachodnią granicą jest niższy niż w Polsce podatek dochodowy, uzależniony od wysokości dochodów. W praktyce wielkość odprowadzanej daniny zależy od osiągniętego progu podatkowego, a także od tego, czy podatnik rozlicza się z dziećmi, małżonkiem lub samotnie. Ponadto w Niemczech można skorzystać z różnego rodzaju ulg podatkowych, które przysługują w zależności od danego landu.

Jednak trzeba mieć również świadomość wszystkich różnic podatkowych, aby podjąć właściwą decyzję o założeniu tam biznesu. Zaskoczeniem może być chociażby to, że przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech należy co miesiąc składać deklarację VAT. Dopiero po upływie tego czasu można to robić kwartalnie lub nawet rocznie.

W praktyce bardzo trudno jest jednoznacznie określić, który system podatkowy (polski, czy niemiecki) jest bardziej sprzyjający dla przedsiębiorcy. Oba należą do bardzo skomplikowanych. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji podatnika, którą trzeba szczegółowo przeanalizować. Może okazać się, że w przypadku prowadzenia danego rodzaju działalności podatki będą wyższe w Niemczech niż w Polsce, ale wcale nie musi tak być.

W większości przypadków korzystniej raczej będzie pozostać na polskim opodatkowaniu. W szczególności dotyczy to jednoosobowych form działalności gospodarczych. Rozliczając się według tamtejszych zasad, raczej zapłacimy wyższy podatek niż w Polsce w przypadku opodatkowania ryczałtem ewidencjonowanym. Nie zmienił tego nawet tzw. Polski Ład czy brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku.

REKLAMA

REKLAMA

Trzeba też pamiętać o tym, że samo założenie firmy w Niemczech nie oznacza automatycznego przejścia na tamtejszy system podatkowy (w szczególności w zakresie podatku dochodowego) i korzystania z ulg obowiązujących w danym landzie. Jest to uzależnione od tzw. rezydencji podatkowej. Polski przedsiębiorca jest uważany za rezydenta podatkowego Niemiec, jeżeli przebywa na terenie tego kraju dłużej niż 183 dni w danym roku podatkowym lub ma tam centrum interesów osobistych (relacje rodzinne) albo centrum interesów gospodarczych (powiązania ekonomiczne, majątek czy faktyczne wykonywanie działalności).

Jakie podatki płacą firmy w Niemczech? Podatek dochodowy, VAT

W Niemczech przedsiębiorcy prowadzący biznes w formie jednoosobowych działalności gospodarczych lub spółek osobowych (cywilnych, jawnych, komandytowych lub partnerskich) są opodatkowani tak samo, jak osoby fizyczne w Polsce. Każdy podatnik jest przypisany do odpowiedniej klasy podatkowej, od której uzależniona jest stawka podatku, wynosząca od 0 do 45%. Natomiast spółki kapitałowe (akcyjne, komandytowo-akcyjne, z ograniczoną odpowiedzialnością bądź mini z o.o.) uiszczają odpowiednik naszego CIT-u w wysokości 15%, a do tego – 5,5% daniny solidarnościowej.

Warto podkreślić to, że osoby prowadzące w Niemczech jednoosobową działalność gospodarczą obowiązuje tylko jedna forma opodatkowania dot. podatku dochodowego. Jest on oparty o liniowo-progresywną taryfę podatkową. W praktyce oznacza to, że im wyższe są dochody, tym większy jest ich procentowy udział w podatku. W tym aspekcie można stwierdzić, że przedsiębiorcy w Polsce mają większy komfort, gdyż w zależności od indywidualnej sytuacji mogą wybrać jedną z kilku form opodatkowania dochodów z JDG.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Tutejsi przedsiębiorcy nie mają do czynienia z obowiązującym w Niemczech podatkiem od działalności gospodarczej. Jest on naliczany, gdy dochód przekracza 24,5 tys. euro rocznie. Płaci się go gminie, w której jest zarejestrowana działalność gospodarcza. Jego wysokość jest uzależniona od miejsca, w jakim znajduje się siedziba firmy oraz od wygenerowanego zysku. Każda gmina ma inną stopę bazową do naliczania tego rodzaju daniny. Średnio wynosi około 14 proc. Sumując ten podatek z podatkiem od osób prawnych, okaże się, że faktyczny CIT w Niemczech, płacony np. przez spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, to około 29,9 proc.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ponadto za naszą zachodnią granicą obowiązuje podatek od wartości dodanej (odpowiednik polskiego VAT-u). Zwolnieni są z niego przedsiębiorcy, których obroty nie sięgają 22 tys. euro rocznie. W przypadku większości towarów i usług podatek ten wynosi 19%. Tylko na czas pandemii obniżono go do 16%. Natomiast w nielicznych wyjątkach obowiązuje obniżona stawka podatku VAT, sięgająca 7%.

Ciekawostką jest też to, że jeśli obrót firmy w roku założenia nie przekracza 500 tys. euro, przedsiębiorca może złożyć wniosek o tzw. rozliczanie podatku VAT w Niemczech metodą kasową. Wówczas uiszczany będzie dopiero wtedy, gdy dana faktura zostanie opłacona przez klienta, a nie już w momencie jej wystawienia. Taka możliwość istnieje również w polskim systemie podatkowym dla tzw. małych podatników.

Dodatkowo w branży budowlanej istnieje tzw. podatek od usług budowlanych i wynosi 15%. Jest naliczany od sumy uwzględnionej na fakturze za wykonaną usługę budowlaną. Niemniej jednak można wystąpić do niemieckiego urzędu skarbowego o zwolnienie z płacenia go. W praktyce każdy przedsiębiorca budowlany po przedłożeniu odpowiednich dokumentów jest zwalniany, pod warunkiem że nie zalega z innymi podatkami. 

Kontrole podatkowe

Niemcy przykładają dużą wagę do kwestii fiskalnych. Kontrole skarbowe są tam prowadzone bardzo skrupulatnie. Organizacje niemieckich przedsiębiorców uskarżają się, że przeciętny czas kontroli podatkowej w przedsiębiorstwach średniej wielkości wynosi od 1-3 miesięcy. W przypadku małych firm działania kontrolne są prowadzone przez kilka tygodni. W porównaniu do okresów trwania kontroli w polskich MŚP, niemiecki system podatkowy wypada pod tym względem jednak znacznie lepiej.

Warto być świadomym tego, że kontrola podatkowa może dotknąć każdą firmę. Niemiecka skarbówka skrupulatnie sprawdzi wtedy zaksięgowane rachunki. Czasem okazuje się, że przedsiębiorca nie jest w stanie okazać wpisanych kosztów oraz odpisanego podatku VAT. W takiej sytuacji otrzymuje karę za opóźnianie kontroli, traci koszty wliczone w firmę i odprowadzony podatek VAT. W Polsce wygląda to tak samo.

Oszustwa podatkowe w Niemczech mogą skutkować pozbawieniem wolności do 10 lat, a także karami pieniężnymi. Ich wysokość zależy od rozmiaru szkody oraz miejsca zamieszkania podatnika. W północnej części kraju stawki za takie przewinienia są z reguły wyższe niż na południu Niemiec. W przypadku zatajenia dochodów trzeba zapłacić podatek wraz z karnymi odsetkami. Urząd może też nałożyć karę za opóźnienie, jeśli przedsiębiorca nie współpracuje podczas kontroli podatkowej.

Chcąc uniknąć ww. problemów, przedsiębiorca może pisemnie uprzedzić urząd o braku dokumentów, by przesunąć termin zapowiedzianej kontroli. Jest też instytucja umożliwiająca wystawienie potwierdzenia zgubionego rachunku. Należy podać jego wysokość i datę wystawienia, nazwę firmy, kwotę podatku oraz powód braku możliwości uzyskania duplikatu. Gdy do tego zostanie dodane potwierdzenie przelewu lub wpłaty, urząd powinien koszty te uznać.

Należy mieć na uwadze to, że przejście z polskiego na niemiecki system podatkowy wymaga zachowania szczególnej ostrożności z samego faktu występowania między nimi wielu różnic i wypełnienie wielu formalności. Doświadczenie pokazuje, że ten proces zajmuje minimum trzy miesiące. Zalecane jest zaznajomienie się z przepisami i konsultacja ich z doradcą podatkowym – najlepiej polskim i niemieckim. Pozwoli to na samym początku nie generować dodatkowych trudności oraz uniknąć pomyłek i kar. 

Autorem publikacji jest doradca podatkowy Ewa Flor z Kancelarii ATL Accounting & Payroll

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA