REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Jak amortyzować znaki towarowe?

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Piotr Kaim
Doradca podatkowy
Jak amortyzować znaki towarowe?
Jak amortyzować znaki towarowe?
inforCMS

REKLAMA

REKLAMA

Przepis art. 16b ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: ustawy o CIT) obejmuje zamknięty katalog wartości niematerialnych i prawnych, które podlegają amortyzacji. Składniki majątkowe, które nie zostały wymienione w tym katalogu, nie mogą być amortyzowane, chyba że są środkami trwałymi.

Do wspomnianego powyżej katalogu należą m.in. prawa określone w ustawie Prawo własności przemysłowej, w tym także prawa ochronne na znaki towarowe. Warunkiem nabycia prawa ochronnego na znak towarowy jest jego rejestracja w Urzędzie Patentowym. Brak rejestracji oznacza, że prawo ochronne nie przysługuje właścicielowi znaku.

REKLAMA

Jednakże, niesłuszny byłby wniosek, że właściciel niezarejestrowanego znaku towarowego nie może go amortyzować.

Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, by uznać, że taki znak jest przedmiotem autorskich praw majątkowych, które również należą do katalogu wartości niematerialnych i prawnych.

Powyższe stwierdzenia to zasadnicze tezy wynikające z interpretacji indywidualnej Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 4 maja 2011 r., wydanej w imieniu Ministra Finansów (sygn. IPPB3/423-221/11-3/PK1).

Niekorzystne orzecznictwo

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

Na przestrzeni roku pisaliśmy o kilku niekorzystnych orzeczeniach w sprawie niezarejestrowanych znaków towarowych. Były to dwa wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie – z 20 stycznia 2011 r. (sygn. I SA/Rz 830/10) i z 24 listopada 2009 (sygn. I SA/Rz 758/09) – a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 sierpnia 2010 r. (sygn. II FSK 627/09). We wszystkich tych orzeczeniach sędziowie jednolicie orzekali, że nie można amortyzować znaku towarowego, jeżeli nie został wcześniej zarejestrowany w Urzędzie Patentowym.

Wyroki te wydawano na tle różnych wersji ustawy o CIT, przy czym – rozstrzygając kwestię, która jest przedmiotem niniejszego artykułu – sądy musiały uwzględnić zmianę redakcji art. 16b ust. 1 pkt 6, jaka nastąpiła z mocą od 1 stycznia 2007 r. (jest to przepis, który wskazuje, że do wartości niematerialnych i prawnych należą prawa określone w Prawie własności przemysłowej).

Wpływ tej zmiany na orzecznictwo okazał się niewielki: sądy lekko modyfikowały uzasadnienia swoich rozstrzygnięć, ale nie kierunek rozstrzygania.

REKLAMA

Sądy uznawały, że składniki majątkowe, które mają charakter zbliżony do wartości niematerialnych i prawnych, mogą być amortyzowane dla celów podatkowych tylko wtedy, kiedy zostały wymienione w zamkniętym katalogu umieszczonym w art. 16b ustawy o CIT Katalog ten obejmuje m.in. prawa określone w ustawie Prawo własności przemysłowej (art. 16b ust. 1 pkt 6 ustawy). W odniesieniu do znaków towarowych, Prawo własności przemysłowej pozwala na uzyskanie tzw. „prawa ochronnego”, które powstaje na skutek decyzji Urzędu Patentowego o zarejestrowaniu znaku.

Dlatego też, zdaniem sędziów, zaniechanie rejestracji prowadzi do tego, że właściciel nie uzyskuje żadnych praw określonych w Prawie własności przemysłowej. W związku z tym nie ma prawa do amortyzacji takiego znaku, bo znak niezarejestrowany nie może być zaliczany do wartości niematerialnych i prawnych w rozumieniu ustawy o CIT

Pułapka bez wyjścia?

Przedstawiona powyżej wykładnia może prowadzić do poważnych komplikacji, jako że znak towarowy jest często jednym z ważniejszych składników przedsiębiorstwa, o ile nie najważniejszym.

W teorii, najprostszym sposobem na uniknięcie tych komplikacji jest dopełnienie procedury rejestracyjnej. Zdarza się jednak, że podatnik dowiaduje się o przedstawionym problemie podatkowym z opóźnieniem – po miesiącach, a nawet latach używania znaku bez rejestracji.

Poza tym regułą jest, że procedura rejestracyjna trwa co najmniej rok, więc jeżeli podatnik zamierza nabyć znak niezarejestrowany, to – w świetle powołanych powyżej orzeczeń – nawet wzorowa staranność nie może go uchronić od trudności.

W takiej właśnie sytuacji była spółka, która wystarała się o interpretację, której najważniejsze tezy wypunktowaliśmy na początku artykułu. Spółka była w przededniu otrzymania aportu obejmującego przedsiębiorstwo z niezarejestrowanym znakiem towarowym o dużej wartości.

Perspektywa odłożenia amortyzacji na okres, jaki nastąpiłby po rejestracji, nie była dla niej atrakcyjna. Dlatego osoby odpowiedzialne za rozliczenia podatkowe postanowiły się upewnić, czy wyroki WSA w Rzeszowie oraz NSA to ostatnie słowo ze strony organów państwowych w omawianej kwestii.

Nowy argument: znak towarowy jako przedmiot praw autorskich

W efekcie spółka złożyła wniosek o interpretację, w którym wyraziła stanowisko, wedle którego niezarejestrowany znak towarowy może być przedmiotem amortyzacji. Swoje stanowisko poparła nową argumentacją zmierzającą do neutralizacji rozumowania stojącego za niekorzystnym orzecznictwem sądowym.

Przedstawiając tą argumentację, nie polemizowała z poglądem sądów, że rejestracja znaku towarowego jest warunkiem koniecznym zaliczenia go do wartości niematerialnych i prawnych wymienionych w art. 16b ust. 1 pkt 6 ustawy o CIT (prawa określone w Prawie własności przemysłowej). Zamiast tego przekonywała, że znak niezarejestrowany może być uważany za wartość niematerialną na innej podstawie – na podstawie art. 16b ust. 1 pkt 4 ustawy.

W tym ostatnim przepisie stwierdzono, że do wartości niematerialnych i prawnych zalicza się prawa autorskie i prawa pokrewne. Tymczasem, zdaniem spółki, niezarejestrowany znak towarowy jest przedmiotem autorskich praw majątkowych.

W tym kontekście spółka przypomniała, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, przedmiotem prawa autorskiego jest utwór rozumiany jako „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. W szczególności – jak stanowi art. 1 ust 2 pkt 1 tej samej ustawy – przedmiotem prawa autorskiego są utwory wyrażone słowem, symbolami matematycznymi i znakami graficznymi.

W dalszej części wnioskowania spółka odniosła powyższą definicję utworu do definicji znaku towarowego. Zgodnie z art. 120 Prawa własności przemysłowej, znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli nadaje się ono do odróżniania towarów przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.

Zdaniem spółki, dowodzi to, że znak towarowy może stanowić utwór objęty prawami autorskimi niezależnie od tego, czy jest objęty ochroną, jaką daje Prawa własności przemysłowej po rejestracji. Autor wniosku o interpretację powołał się na fakt, że taka sama teza znalazła się w fundamentalnym dziele z zakresu prawa prywatnego, czyli w „Systemie Prawa Prywatnego” (Tom 13. Prawo autorskie) pod redakcją prof. Janusza Barty.

Interpretacja administracyjna korzystniejsza od sądowej

W odpowiedzi na wniosek dyrektor izby skarbowej uznał, że stanowisko wnioskodawcy było prawidłowe. Co więcej, nie dodał do rozstrzygnięcia żadnego uzasadnienia, co zdarza się tylko wtedy, gdy organ podatkowy zgadza się z wnioskodawcą bez zastrzeżeń. Tym samym dyrektor potwierdził, że niezarejestrowany znak towarowy może być amortyzowany jako przedmiot praw autorskich – na podstawie art. 16b ust. 1 pkt 4 ustawy o CIT.

Warto zatem przypomnieć, że taka kwalifikacja – zaliczenie do wartości niematerialnych i prawnych na podstawie art. 16b ust. 1 pkt 4 – nie zmienia stawki amortyzacji w porównaniu z kwalifikacją, wedle której składnik majątkowy zostałby zaliczony do wartości niematerialnych na podstawie art. 16b ust. 1 pkt 6. W obu przypadkach okres amortyzacji wynosi 60 miesięcy.

Polecamy: Jak wybrać formę opodatkowania firmy

Polecamy: serwis Zarządzanie

Przedstawione rozstrzygnięcie – niezależnie od trafności argumentów ściśle prawnych – dobrze odzwierciedla intencje ustawodawcy i zasady sprawiedliwości podatkowej.

Zasady te nie dają się pogodzić z doktryną, wedle której podatnik nie może amortyzować znaku tylko dlatego, że nie zarejestrował go w Urzędzie Patentowym. Niesprawiedliwość tej doktryny staje się oczywista, kiedy pamiętamy, że rejestracja znaku towarowego to nie jest sprawa, którą można załatwić w ciągu tygodnia. Wręcz przeciwnie.

Jak już wspomnieliśmy, regułą jest, że jej załatwianie trwa co najmniej rok. Można zatem powiedzieć, że dyrektor izby skarbowej wyszedł naprzeciw wnioskodawcy, pozwalając mu uniknąć niezasłużonych trudności. Jednakże, mając do czynienia z podobnymi interpretacjami, zawsze trzeba pamiętać, że są to interpretacje indywidualne, skierowane do konkretnego podatnika i zapewniające ochronę tylko jemu. Jeżeli mają Państwo podobną sytuację, warto się postarać o nową interpretację, przeznaczoną tylko dla Państwa firmy.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Certyfikaty KSeF – ostatni dzwonek dla firm! Bez nich fiskus zablokuje faktury

Od listopada 2025 r. przedsiębiorcy będą mogli wnioskować o certyfikaty KSeF. Brak tego dokumentu od 2026 r. może oznaczać paraliż wystawiania faktur. A od 2027 r. system nie uzna już żadnej innej metody logowania.

KSeF nadchodzi! Skarbówka przejmuje faktury – obowiązek już od lutego 2026: Kto jest zobowiązany do korzystania z KSeF, a kto jest wyłączony? Zapoznaj się z podstawowymi informacjami

Od 1 lutego 2026 r. żadna firma nie ucieknie przed KSeF. Wszystkie faktury trafią do centralnego systemu skarbowego, a przedsiębiorcy będą musieli wystawiać je wyłącznie w nowym formacie. Najwięksi podatnicy wejdą w obowiązek pierwsi, a reszta już od kwietnia 2026 r. Sprawdź, kto i kiedy zostanie objęty nowymi rygorami – i jakie wyjątki jeszcze ratują niektórych z obowiązkowego e-fakturowania.

Nowe prawo ratuje rolników przed komornikiem! Teraz egzekucje długów wstrzymane po złożeniu wniosku do KOWR

Rolnicy w tarapatach finansowych zyskali tarczę ochronną. Dzięki nowelizacji ustawy o restrukturyzacji zadłużenia złożenie wniosku do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wstrzymuje egzekucję komorniczą. Zmiana ma dać czas na rozmowy z wierzycielami, ułatwić restrukturyzację i uchronić tysiące gospodarstw przed nagłą utratą majątku. To krok, który eksperci określają jako bardzo istotny dla bezpieczeństwa produkcji żywności w Polsce.

KSeF 2026: Tryb offline24, offline, awaria i awaria całkowita - co trzeba wiedzieć? MF wyjaśnia

Nowe przepisy dotyczące Krajowego Systemu e-Faktur, które wejdą w życie od lutego 2026 r., przewidują różne procedury na wypadek problemów technicznych i awarii systemu. Ministerstwo Finansów wyjaśnia, czym różni się tryb offline24, tryb offline, tryb awaryjny oraz procedura na wypadek awarii całkowitej – a także jakie obowiązki w zakresie wystawiania, przesyłania i udostępniania faktur będą spoczywać na podatnikach w każdej z tych sytuacji.

REKLAMA

KSeF 2.0: Wielka rewolucja w fakturowaniu i VAT! Co dokładnie się zmieni i kogo obejmą nowe przepisy?

KSeF wchodzi na stałe i już od 2026 roku każda faktura będzie musiała być wystawiona elektronicznie. Nowa ustawa całkowicie zmienia zasady rozliczeń i obejmie zarówno podatników czynnych, jak i zwolnionych z VAT. To największa rewolucja w fakturowaniu od lat.

Od kwietnia 2026 r. bez KSeF nie wystawisz żadnej faktury. To prosta droga do paraliżu rozliczeń firmy

Od 2026 r. KSeF stanie się obowiązkiem dla wszystkich przedsiębiorców w Polsce. System zmieni sposób wystawiania faktur, obieg dokumentów i współpracę z księgowością. W zamian przewidziano m.in. szybszy zwrot VAT. Eksperci podkreślają jednak, że firmy powinny rozpocząć przygotowania już teraz – zwlekanie może skończyć się paraliżem rozliczeń.

Rewolucja w fakturach: od 2026 KSeF obowiązkowy dla wszystkich! Firmy mają mniej czasu, niż myślą

Mamy już ustawę wprowadzającą obowiązkowy Krajowy System e-Faktur. Od lutego 2026 r. część przedsiębiorców straci możliwość wystawiania tradycyjnych faktur, a od kwietnia – wszyscy podatnicy VAT będą musieli korzystać wyłącznie z KSeF. Eksperci ostrzegają: realnego czasu na wdrożenie jest dużo mniej, niż się wydaje.

Rewolucja w interpretacjach podatkowych? Rząd planuje centralizację i zmiany w Ordynacji podatkowej – co to oznacza dla podatników i samorządów?

Rząd szykuje zmiany w Ordynacji podatkowej, które mają ułatwić dostęp do interpretacji podatkowych i uporządkować ich publikację. Zamiast rozproszenia na setkach stron samorządowych, wszystkie dokumenty trafią do jednej centralnej bazy – systemu EUREKA, co ma zwiększyć przejrzystość i przewidywalność prawa podatkowego.

REKLAMA

Krajowy System e-Faktur (KSeF). Prezydent podpisał ustawę

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w środę zmianę ustawy o VAT, wprowadzającą Krajowy System e-Faktur (KSeF) - poinformowała kancelaria prezydenta. Co to oznacza dla firm?

Nierozwiązany problem ziemi po PGR-ach: czy minister Krajewski uratuje miejsca pracy i gospodarstwa indywidualne?

Nierozwiązane od lat kwestie zagospodarowania dzierżawionej ziemi państwowej powracają dziś z ogromną siłą. Na decyzje ministerstwa rolnictwa czekają zarówno pracownicy spółek gospodarujących na gruntach po dawnych PGR-ach, jak i rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększać swoje gospodarstwa. W tle stoją dramatyczne obawy o przyszłość setek osób zatrudnionych w spółkach oraz widmo likwidacji stad bydła.

REKLAMA