Ulga B+R w praktyce

REKLAMA
REKLAMA
Stosowanie ulgi B+R w praktyce powoduje liczne wątpliwości. Uzyskanie interpretacji podatkowej w tym zakresie niekiedy nie jest łatwe.
Założenia ulgi B+R a interpretacje podatkowe
Podatnik chcący skorzystać z ulgi, prezentuje we wniosku do KIS szczegółowy opis stanu faktycznego, po czym stawia nurtujące go pytania. Finalnie zwieńcza pismo treścią własnego stanowiska w sprawie. W idealnym świecie, po 3 miesiącach od wysłania ww. dokumentu, na poczcie, bądź skrzynce ePUAP, pojawia się informacja, o wydaniu przez Dyrektora KIS pozytywnej interpretacji indywidualnej. Podatnik jest zadowolony, urzędnik ma mniej pracy, a w sądach nie tworzą się wieloletnie kolejki. Dlaczego zatem cały proces ubiegania się o ulgę jest żmudny i bardziej przypominający grę w ping-ponga niż załatwianie prostej sprawy urzędowej? – Otóż zdaniem Dyrektora KIS, podatnik prowadzący działalność gospodarczą, stawiający przed organem nurtujące go pytanie, chcąc dowiedzieć się, czy charakter prowadzonych prac jest badawczo-rozwojowy, aby uzyskać odpowiedź, najpierw musi oświadczyć, iż prowadzi prace rozwojowe bądź badania naukowe. Innymi słowy, wnioskodawca musi oświadczyć, iż prowadzi dokładnie te prace, których dotyczy pytanie. Brzmi sensownie, prawda?
Treść jest dostępna bezpłatnie,
wystarczy zarejestrować się w serwisie
Załóż konto aby otrzymać dostęp do pełnej bazy artykułów oraz wszystkich narzędzi
Posiadasz już konto? Zaloguj się.REKLAMA
REKLAMA
