REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nikt nie będzie ukarany za niewykonanie obowiązku przekazania ewidencji dla potrzeb VAT

Nikt nie będzie ukarany za niewykonanie obowiązku przekazania ewidencji dla potrzeb VAT
Nikt nie będzie ukarany za niewykonanie obowiązku przekazania ewidencji dla potrzeb VAT
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Wiemy, że pierwszy termin przekazania ministrowi finansów elektronicznej informacji zawierającej ewidencję prowadzoną na podstawie art. 109 ust. 3 ustawy o podatku od towarów i usług, skończył się totalnym blamażem resortu, który w ostatniej chwili musiał faktycznie zwolnić z tego obowiązku cały sektor publiczny. Pozostali „duzi” podatnicy, którzy są objęci tym obowiązkiem, albo nie podołali temu zadaniu, albo wykonali je wadliwie. Część podatników składa „czynny żal” z tego tytułu zastanawiając się tylko, komu ma go złożyć: naczelnikowi urzędu skarbowego czy ministrowi finansów. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest dość prosta: ta tzw. struktura logiczna, którą wymyślił resort finansów, będąca sposobem prezentacji tych rejestrów, ma niewiele wspólnego z rzeczywistym sposobem ich prowadzenia, a koszt ich dostosowania przez informatyków jest bardzo wysoki, trudno dostępny nawet dla dużych podmiotów.

REKLAMA

REKLAMA

Przypomnę, że od początku przyszłego roku ów obowiązek będzie dotyczył również małych i średnich przedsiębiorstw, dla większości których bariera kosztów może być (i będzie) zbyt wysoka. Wróćmy jednak do istoty problemu, który tworzy owa „struktura logiczna”, bo ona tu w sensie prawnym ma kluczowe znaczenie.

Należy bowiem zadać pytanie, czy resort finansów może przy pomocy ogłoszenia w Biuletynie Informacji Publicznej o sposobie prezentacji informacji prowadzonych przez podatnika rejestrów podatkowych, nakładać na nich jakiekolwiek obowiązki?

Polecamy: Biuletyn VAT

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Odpowiedź jest tylko jedna: nie, bo treść art. 109 ust. 3 ustawy o VAT jest jasna i nie uległa zmianie. Przepis ten nakłada na podatników, którzy nie prowadzą wyłącznie sprzedaży zwolnionej, obowiązek prowadzenia rejestrów, które:

Dalszy ciąg materiału pod wideo

są niezbędne dla obliczenia proporcji określonej w art. 90 tej ustawy,

zawierają wszystkie dane dla prawidłowego sporządzenia deklaracji podatkowej VAT-7, VAT-7K albo VAT-7D oraz VAT-IM,

-  należy prowadzić w przypadku wykonywania niektórych specyficznych czynności (artykuły: 120 ust. 5, 125, 130b, 134 i 138 tej ustawy).

Obowiązki te mają charakter ogólny, a prawo nie reguluje szczegółowo sposobu ich wykonywania oraz zakresu danych, które mają być zamieszczone w tych rejestrach. Jest to zresztą zasada ogólna dotycząca wszystkich podatków. Struktura wewnętrzna, ilość zamieszczonych w ewidencjach danych oraz zakres jej szczegółowości zależy od podatnika: on o tym decyduje. Rejestry muszą być zgodne z rzeczywistością (rzetelne) i zgodne z prawem tam, gdzie prawo reguluje dany problem.

Przykładowo, norma prawna określa, w którym okresie rozliczeniowym należy zaewidencjonować fakturę z tytułu wykonanej przez podatnika czynności (miesiąc powstania obowiązku podatkowego) a nie w miesiącu jej faktycznego wystawienia, który może poprzedzać jak i następować później.

Zakres wpisywania do rejestru danych z dokumentów źródłowych może być różny: podatnik może dokonywać wpisów jednostkowych jak i zbiorowych, które obejmują grupy dokumentów identyfikując je w sposób zagregowany, a niektóre masowe czynności np. sprzedaż detaliczna jest ewidencjonowana w rejestrach, o których mowa w art. 109 ust. 3 przy pomocy raportów zbiorczych za całe okresy rozliczeniowe. Nakaz przechowywania dokumentów źródłowych, wynikający z art. 112 i 112a ustawy, dopełnia istotę obowiązków podatnika: tego, czego nie wpisano do rejestrów, sprawdza się poprzez badanie dokumentów.

Powtarzam te dość oczywiste, znane od ponad dwudziestu lat wiadomości dlatego, żeby wyjaśnić istotę problemu prawnego: czy ustawodawca może nałożyć na podatnika szczegółowe obowiązki regulujące sposób prowadzenia rejestrów podatkowych?

Oczywiście może, ale musi to zrobić legalnie, czyli ustanawiając w ustawie lub rozporządzeniu wykonawczym odpowiednie przepisy prawa. Tego jednak nie zrobił, bo wyłącznie nakazał, że należy przekazać w formie elektronicznej ewidencję w rozumieniu art. 109 ust. 3 ustawy o VAT, czyli taką jaką w rzeczywistości prowadzi podatnik, ale przy pomocy nie mającej prawnego charakteru „struktury logicznej”, która nie ma formy aktu normatywnego, co jest bezsporne.

Wyjaśnijmy ten problem: art. 82 § 1b Ordynacji podatkowej odwołuje się do art. 193a §2 i 3 ustawy o VAT: z treści tych przepisów wynika, że ową „strukturę logiczną” informacji o prowadzonych rejestrach minister finansów ogłosi na swojej stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Nie jest to akt normatywny, bo nie ma formy rozporządzenia wykonawczego, czyli nie tworzy normy prawnej.

Struktura ta powinna być zgodna z prawem, bo administracja państwowa musi działać w wykonaniu i na podstawie przepisów prawa. Tak jednak nie jest, gdyż narzuca ona zamieszczenie w tej informacji danych, których podatnik nie musi mieć w rejestrach, bo ustawa tylko w sposób ogólny określa zasady ich prowadzenia.

Dla prawnika, ale również księgowego treść norm prawnych w tym zakresie jest oczywista: sposób a przede wszystkim zakres szczegółowości rejestrów zależy od woli podatnika i nikt nie może – inaczej niż przy pomocy przepisów prawa – nakładać na niego dodatkowych obowiązków. Ma on przekazać w formie elektronicznej treść tych rejestrów zgodnie z rzeczywistością. Nikt nie może przy pomocy nienormatywnych „struktur logicznych” nakładać tylnymi drzwiami obowiązków co do sposobu i zakresu szczegółowości tych rejestrów.

Dostrzegł to również ustawodawca zmieniając treść art. 109 ust. 3 ustawy o VAT, który jednak będzie obowiązywać dopiero w 2017 roku. Jaki z tego wniosek?

Podatnik ma obowiązek przekazać w formie elektronicznej taką treść rejestrów, jaką ma i nikt nie może narzucać mu bezprawnie zmiany sposobu ich prowadzenia: owa „struktura logiczna” nie może zmieniać obowiązujących w tym zakresie ustawowych przepisów. Mamy przekazać rejestr według stanu, jaki mamy zgodnie z prawem, a czego nie ma w ich treści (bo nie musi być), tego przekazywać też nie musimy.

Polecamy: Jednolity Plik Kontrolny – praktyczny poradnik (książka)

A jeśli brnąć dalej tą drogą, to nie mające również prawnego charakteru „oprogramowanie interfejsowe” wysyłki tej informacji często odrzuca prawidłową, zgodną z rzeczywistością informację o prowadzonych rejestrach, lecz podatnik nie narusza prawa, gdyż podjął próbę jego wykonania, a wadliwe działania władzy uniemożliwiają mu to. Nie można więc ukarać kogokolwiek za niewykonanie obowiązku, którego treść jest sprzeczna z prawem: nullum poena sine lege.

Przy okazji istotne spostrzeżenia dotyczą wypowiedzi medialnych ekspertów na temat obowiązku będącego przedmiotem tekstu: informacje składane na podstawie art. 82 §1b Ordynacji podatkowej nie są związane z kontrolą podatkową, skarbową i ich niewykonanie nie ma nic wspólnego z karą za utrudnianie kontroli.

Kończąc, pragnę podzielić się ogólną konkluzją: od lat działania resortu finansów dotyczące podatku od towarów i usług rażą niekompetencją, będącą często efektem lobbingu. Tu widać w sposób ewidentny, że cały pomysł „struktury logicznej” jest związany z interesami biznesu informatycznego i podatkowego, by po raz kolejny zarobić na tym podatku.

Dyżurni stróże moralności w działalności publicznej, z „Gazetą Wyborczą” na czele oczywiście milczą, mimo tego co robi nielubiany przez nich rząd. Dlaczego? Bo za jego parawanem – podatkiem tym rządzą ci sami ludzie i te same interesy. Wiemy kto zarobi.

A kto straci? Oczywiście rządząca większość, bo nie wie co firmuje.

Na przyszły rok resort finansów zaplanował gigantyczny przyrost dochodów z VAT-u: z około 124 do 143 mld zł, czyli praw o 20 mld zł więcej. Najbardziej zabawne jest to, że osiągnie to dzięki… informacji o prowadzonych rejestrach dla potrzeb tego podatku. To przecież kpina ze zdrowego rozsądku.

Witold Modzelewski

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Instytut Studiów Podatkowych

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Zmiany w VAT od 2027 roku. Mniej formalności, ale większa odpowiedzialność nabywców

W dniu 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację obejmującą ponad 20 obszarów podatku VAT. Z jednej strony ograniczy ona część formalności i ułatwi niektóre rozliczenia, z drugiej – rozszerzy odpowiedzialność solidarną nabywców wybranych usług za zaległości podatkowe usługodawców. Ustawa trafiła do Senatu 20 lipca a 6 lipca Senat wniósł poprawki do tej ustawy.

Firmy z Pomorza mogą dostać nawet 2 mln zł. Rusza nabór na projekty B+R

Pomorskie firmy mogą sięgnąć po od 600 tys. do 2 mln zł dofinansowania na projekty badawczo-rozwojowe. Agencja Rozwoju Pomorza przeznaczyła na drugi nabór 30 mln zł, a wnioski będzie można składać od 31 sierpnia do 28 października 2026 r. Kto może ubiegać się o pieniądze i na jakie projekty można je przeznaczyć?

Mały biznes bez zakładania firmy. Działalność nierejestrowana do 10 813,50 zł przychodu na kwartał w 2026 roku. Co z KSeF, VAT, PIT i składkami ZUS?

Do końca 2025 roku przychód należny z działalności nierejestrowanej nie mógł przekroczyć 3/4 minimalnego wynagrodzenia w żadnym miesiącu. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady. Limit został podniesiony do 225% minimalnego wynagrodzenia i jest rozliczany raz na kwartał. Oznacza to, że przy płacy minimalnej wynoszącej 4 806 zł maksymalny przychód z działalności nierejestrowanej może wynieść 10 813,50 zł w kwartale.

Koniec zakładania firm w urzędzie. Od 1 listopada jednoosobową działalność gospodarczą założysz tylko online

Od 1 listopada 2026 roku założenie jednoosobowej działalności gospodarczej będzie możliwe wyłącznie online. A jeszcze w 2024 roku prawie co trzeci wniosek o założenie firmy składano poza kanałem elektronicznym. Przy ponad 345 tys. rejestracji przedsiębiorstw rocznie zmiana obejmie dużą grupę osób, które dotychczas korzystały z pomocy urzędników. Ich potrzeba uzyskania wsparcia nie zniknie, zmieni się jedynie miejsce, w którym będą go szukać.

REKLAMA

Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

REKLAMA

Zatrzymanie wadium w zamówieniach publicznych: kiedy zamawiający może zatrzymać wadium?

Wadium ma zabezpieczać zamawiającego, ale wykonawca może je stracić nawet wtedy, gdy odpowie na wezwanie w terminie. Wystarczy, że przesłane dokumenty nie potwierdzą tego, czego żąda zamawiający. Prawo zamówień publicznych przewiduje kilka sytuacji, w których pieniądze mogą przepaść — a jedna z nich jest szczególnie łatwa do przeoczenia. Sprawdź, kiedy samo złożenie dokumentów nie wystarczy i jak uniknąć kosztownego błędu.

OZE na wsi to nie tylko prąd. Gminy i właściciele gruntów mogą zyskać konkretne pieniądze

Farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne coraz mocniej zmieniają polską wieś. Dla mieszkańców nie chodzi jednak wyłącznie o produkcję zielonej energii. W grę wchodzą także wieloletnie dochody z dzierżawy gruntów, wpływy podatkowe dla gmin i pieniądze, które mogą wracać do lokalnych społeczności w postaci dróg, szkół czy infrastruktury. Co dokładnie może zyskać wieś na transformacji energetycznej i dlaczego bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się również lokalnie?

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA