| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > VAT > Odwrotne obciążenie > Czy odwrotne obciążenie w transakcjach krajowych ma sens

Czy odwrotne obciążenie w transakcjach krajowych ma sens

Podczas Konferencji „Dwa lata uszczelniania podatku od towarów i usług – doświadczenia i refleksje”, która odbyła się 17 maja 2018 r. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego dr Krzysztof Radzikowski, adiunkt w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych WPiA UW poddał krytyce celowość funkcjonowania mechanizmu odwrotnego obciążenia w VAT.

Mechanizm odwrotnego obciążenia jest zaprzeczeniem zwykłych zasad podatku VAT. Sprzedawca w tym mechanizmie nie nalicza i nie płaci podatku należnego od danej transakcji sprzedaży ale zachowuje prawo do odliczenia podatku naliczonego dotyczącego tej sprzedaży. Natomiast podatek należny od tej sprzedaży nalicza nabywca, który jednak tą kwotę odlicza jako podatek naliczony. Aż do momentu sprzedaży ostatecznemu konsumentowi albo podatnikowi, który nie stosuje do dalszej sprzedaży odwrotnego obciążenia,  do budżetu żadna kwota z tytułu VAT.

Jak uważa dr Radzikowski mechanizm odwrotnego obciążenia odwraca naturalną logikę każdego podatku: najpierw wpływ do budżetu państwa, a dopiero potem ewentualny zwrot lub odliczenie. Stąd trzeba taką konstrukcję stosować z dużą ostrożnością.

Zdaniem dr Radzikowskiego odwrotne obciążenie ma sens, gdy sprzedawca pozostaje poza jurysdykcją państwa nakładającego podatek i dlatego jest uzasadnione przy imporcie i wewnątrzwspólnotowym nabyciu towarów.

Jednak odwrotne obciążenie zaczęło być także traktowane jako jedna z możliwości „uszczelniania” systemu VAT, bowiem istotnie zmniejsza ryzyko wyłudzeń tego podatku m.in. w formie tzw. karuzeli podatkowych.

Mechanizm odwrotnego obciążenia był w tym celu sukcesywnie wprowadzany do polskiej ustawy o VAT w odniesieniu do transakcji krajowych poszczególnych branż (m.in. złom, wyroby stalowe, uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych, , procesory elektroniczne, telefonu komórkowe, konsole do gier, roboty budowlane) w okresie od 2011-2017 r.

Jednak zdaniem dr Krzysztofa Radzikowskiego odwrotne obciążenie nie naprawia żadnego problemu systemu podatku VAT, a nawet generuje nowe. 

Polecamy: Biuletyn VAT

Polecamy: INFORLEX Księgowość i Kadry

Problemy pojawiające się w trakcie stosowania odwrotnego obciążenia w dobrej wierze:

  1. Pomyłkowe zastosowanie odwrotnego obciążenia do transakcji, w której nie powinno być stosowane skutkuje tym, że sprzedawca ma zaległość podatkową w VAT, a nabywca nie może odliczyć podatku naliczonego bo nie ma faktury z podatkiem naliczonym;
  2. Pomyłkowe niezastosowanie odwrotnego obciążenia do transakcji, w której powinno być stosowane skutkuje tym, że sprzedawca musi zapłacić podatek wykazany na swojej fakturze z uwzględnionym VAT należnym ale nabywca nie może tego podatku odliczyć (nawet gdy go zapłaci), gdyż może odliczyć tylko podatek należny, który sam uwzględni na wystawionej przez siebie fakturze przy swojej sprzedaży;
  3. Podatnik, który jako pierwszy w łańcuchu dostaw został objęty mechanizmem odwrotnego obciążenia ma nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym – ale aż do uzyskania zwrotu VAT z urzędu skarbowego ponosi on ekonomiczny ciężar VAT.

Nadużycia i patologie odwrotnego obciążenia:

  1. Mechanizm odwrotnego obciążenia jest odpowiednikiem stawki 0%. Pozwala więc poprzez fikcyjnie udokumentowane dostawy wykreować nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym, uzyskać zgodnie z prawem zwrot tej nadwyżki bez konieczności znacznie trudniejszego upozorowania wewnątrzwspólnotowej dostawy towaru (WDT).
  2. W tym mechanizmie podatek wpływa dopiero na etapie sprzedaży ostatecznemu konsumentowi danego towaru, co czasem po prostu nie zaistnieje (np. przy wyrobach stalowych, czy miedzianych), a na pewno w wypadku fikcyjnych towarów z „pustych” faktur.
  3. Przy odwrotnym obciążeniu (podobnie jak przy wewnątrzwspólnotowym nabyciu towaru – WNT) łatwo wyłudzić towar lub usługę podając się za innego podatnika.

Ponadto objęcie jednej branży odwrotnym obciążeniem nie przeszkadza oszustom wyłudzającym VAT przenieść się ze swoimi oszukańczymi transakcjami na rynek innych towarów, nieobjętych odwrotnym obciążeniem.

Zdaniem dr Radzikowskiego nie ma żadnych wiarygodnych danych dowodzących, że wprowadzenie mechanizmu odwrotnego obciążenia przyniosło zwiększenie dochodów budżetowych z VAT. Wręcz przeciwnie z oficjalnych danych wynika wzrost wartości zwróconego podatnikom podatku i zmniejszenie wolumenu obrotów towarami i usługami objętymi tym mechanizmem. Dlatego nie można racjonalnie twierdzić, że odwrotne obciążenie jest skutecznym mechanizmem ograniczania luki w VAT.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Anna Kopciowska

Coach, Trener Biznesu, Rozwoju Osobistego i Motywacji

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »