Zwolnienie z raportowania ESG za 2025 i 2026 rok - ustawa opublikowana w Dzienniku Ustaw. Kto skorzysta?

REKLAMA
REKLAMA
Ustawa zwalniająca część firm z obowiązku raportowania ESG za lata 2025 i 2026 została właśnie opublikowana w Dzienniku Ustaw. To efekt wdrożenia unijnej dyrektywy Omnibus I, która teraz drastycznie ogranicza krąg przedsiębiorstw objętych raportowaniem pozafinansowym. Zwolnienie jest dobrowolne - decyzję podejmuje zarząd spółki.
- Ustawa o zwolnieniu z raportowania ESG - co dokładnie się zmieniło?
- Kogo dokładnie dotyczy zwolnienie z obowiązku raportowania ESG?
- Nowe progi raportowania ESG od 2027 roku - obowiązkowe tylko dla największych firm
- Zwolnienie z raportowania ESG jest dobrowolne - decyzję podejmuje zarząd
- Dlaczego Unia Europejska łagodzi przepisy dotyczące raportowania ESG?
- Co zmiana ustawowa w raportowaniu ESG oznacza dla polskich przedsiębiorców w 2026 roku?
- Nowe przepisy o ESG już obowiązują - co powinny zrobić polskie firmy?
Ustawa o zwolnieniu z raportowania ESG - co dokładnie się zmieniło?
W piątek 13 marca 2026 roku w Dzienniku Ustaw ukazała się ustawa z dnia 27 lutego o zmianie ustawy o rachunkowości (Dz. U. z 2026 r., poz. 333). Ministerstwo Finansów potwierdziło to w dzisiejszym komunikacie. Przepisy wchodzą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia, a więc de facto już obowiązują od 14 marca.
REKLAMA
REKLAMA
Dla setek polskich przedsiębiorstw to wiadomość, na którą czekały od miesięcy. Ustawa daje bowiem możliwość rezygnacji z przygotowywania raportów ESG - tych obszernych, kosztownych dokumentów dotyczących kwestii środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego, które od 2024 roku spędzały sen z powiek zarządom i działom finansowym.
Kogo dokładnie dotyczy zwolnienie z obowiązku raportowania ESG?
Nowe przepisy kierowane są do konkretnej grupy firm. Skorzystać mogą te przedsiębiorstwa, które sporządziły już raport ESG za rok 2024, ale według znowelizowanych unijnych regulacji nie będą objęte tym obowiązkiem do 2027 roku. Takie firmy mogą podjąć decyzję o niesporządzaniu raportów za lata 2025 i 2026.
W praktyce chodzi przede wszystkim o duże, ale nie największe spółki - takie, które wprawdzie spełniały dotychczasowe kryteria raportowania, jednak nie wpisują się w nowe, radykalnie podwyższone progi unijne. To mogą być zarówno spółki giełdowe, jak i duże firmy prywatne, które do tej pory zobowiązane były do raportowania na podstawie dyrektywy CSRD.
REKLAMA
Nowe progi raportowania ESG od 2027 roku - obowiązkowe tylko dla największych firm
Tu dochodzimy do sedna sprawy. Dyrektywa 2026/470, opublikowana 26 lutego 2026 roku, jest elementem unijnego pakietu uproszczeniowego Omnibus I. Wprowadza ona zasadniczą zmianę filozofii - od 2027 roku raportowanie ESG będzie dotyczyło wyłącznie przedsiębiorstw, które jednocześnie spełniają oba warunki:
- zatrudniają ponad 1000 pracowników,
- generują przychody przekraczające 450 mln euro rocznie.
Żeby uzmysłowić sobie skalę tej zmiany - do tej pory obowiązkiem raportowania objęte były firmy znacznie mniejsze. Np. duży przedsiębiorca to taki, który zatrudnia co najmniej 250 pracowników lub osiąga roczny obrót netto powyżej 50 mln EUR. Szacuje się, że w Polsce istnieje niecałe 4 tys. dużych przedsiębiorców. Nowe progi stawiają wyższe wymagania i oznaczają, że zdecydowana większość przedsiębiorstw, które dotychczas musiały się z tego wywiązywać, po prostu wypadnie z systemu. Zostanie w nim jedynie wąska grupa największych wśród dużych przedsiębiorców korporacji.
Zwolnienie z raportowania ESG jest dobrowolne - decyzję podejmuje zarząd
Warto podkreślić rzecz kluczową: zwolnienie nie działa automatycznie. Nikt nikogo na siłę z raportowania nie wypisuje. To zarząd spółki musi podjąć świadomą decyzję o tym, czy firma rezygnuje z przygotowania raportu ESG za 2025 lub 2026 rok.
Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, zarząd powinien przy tym rozważyć kilka rzeczy. Po pierwsze - strategię firmy. Po drugie - realne koszty raportowania, które potrafią sięgać setek tysięcy złotych, szczególnie gdy angażuje się zewnętrznych konsultantów i audytorów. Po trzecie - korzyści biznesowe z kontynuowania raportowania.
Bo paradoksalnie, dla części firm raportowanie ESG wciąż może się opłacać. Szczególnie jeśli współpracują z partnerami z Europy Zachodniej, ubiegają się o zielone finansowanie albo po prostu chcą budować wizerunek odpowiedzialnej społecznie organizacji.
Dlaczego Unia Europejska łagodzi przepisy dotyczące raportowania ESG?
Cofnijmy się o krok i popatrzmy na szerszy obraz. To, co obserwujemy, nie jest przypadkowym gestem Brukseli wobec biznesu. To element przemyślanego zwrotu w unijnej polityce gospodarczej.
Pakiet Omnibus I, do którego należy dyrektywa 2026/470, jest odpowiedzią na coraz głośniejsze sygnały z europejskiego biznesu, że biurokratyczne obciążenia zaczynają dusić konkurencyjność. Europejskie firmy rywalizują przecież na globalnym rynku ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie administracja otwarcie wycofuje się z polityki ESG, i z Chinami, gdzie takie wymogi praktycznie nie istnieją.
Innymi słowy - Bruksela doszła do wniosku, że przeregulowanie bije po kieszeni europejski biznes, a korzyści z tak masowego raportowania nie są współmierne do kosztów. Stąd drastyczne podwyższenie progów i uwolnienie mniejszych firm od obowiązku, który - jak argumentują krytycy – i tak generował więcej papierowej pracy niż realnych zmian w podejściu do zrównoważonego rozwoju.
Co zmiana ustawowa w raportowaniu ESG oznacza dla polskich przedsiębiorców w 2026 roku?
Z perspektywy polskiego biznesu zmiana jest odczuwalnie korzystna. Przygotowanie raportu ESG zgodnego ze standardami ESRS (Europejskie Standardy Sprawozdawczości Zrównoważonego Rozwoju) to proces wymagający czasu, ludzi i pieniędzy. Trzeba zebrać dane z wielu obszarów działalności, przeprowadzić analizę podwójnej istotności, zaangażować biegłego rewidenta. Firmy, które mogą z tego zrezygnować, zaoszczędzą realne środki.
Jednocześnie rozsądek podpowiada, żeby nie podejmować decyzji pochopnie. Firmy planujące ekspansję na rynki zachodnie, starające się o kontrakty z korporacjami wymagającymi transparentności w łańcuchu dostaw czy celujące w fundusze inwestycyjne z mandatem ESG - powinny się dwa razy zastanowić, zanim odłożą raportowanie na półkę. Brak raportu może w pewnych sytuacjach kosztować więcej niż jego sporządzenie.
Nowe przepisy o ESG już obowiązują - co powinny zrobić polskie firmy?
Ustawa już obowiązuje, więc przedsiębiorstwa mogą natychmiast rozpocząć analizę swojej sytuacji. Ministerstwo Finansów zapowiada dalsze prace nad kompleksowym wdrożeniem dyrektywy 2026/470 do polskiego prawa w najbliższych miesiącach. Firmom, które rozważają skorzystanie ze zwolnienia, eksperci rekomendują trzy kroki:
- po pierwsze - weryfikację z audytorem, czy spełniają warunki zwolnienia;
- po drugie - formalną uchwałę zarządu dokumentującą decyzję;
- po trzecie - komunikację tej decyzji wobec interesariuszy, żeby uniknąć nieporozumień i spekulacji.
Jedno jest pewne - krajobraz raportowania pozafinansowego w Polsce właśnie się zmienił na korzyść biznesu, który w dużej mierze (poza podmiotami największymi) będzie miał swobodę wyboru, a nie działał pod przymusem.
Źródło: Ministerstwo Finansów
Ustawa z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy o rachunkowości (Dz. U. z 2026 r., poz. 333)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA






