REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Niższe podatki bez obniżki stawek

REKLAMA

Średnio około 250 zł zryczałtowanego VAT zapłacą podatnicy, których obrót nie przekracza 35 000 euro. Zryczałtowany VAT płacony będzie według specjalnej tabeli. Za to nie trzeba będzie prowadzić ewidencji i składać deklaracji. Po likwidacji karty podatkowej i ryczałtu podatnicy będą musieli prowadzić księgę złożoną tylko z dwóch kolumn: przychody i koszty.
Rozmowa z Mirosławem Barszczem, Wiceministrem Finansów

Nie odnosi pan wrażenia, że patrząc przez pryzmat nieobniżania stawek PIT rewolucyjne w wielu elementach zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Finansów w ramach reformy systemu podatkowego są niedoceniane i bagatelizowane?

– Taka już dola ministra finansów, cokolwiek zrobimy, to będzie niedocenione. Jednak jeśli ktoś przeliczy nasze propozycje, to dojdzie do wniosku, że mimo niewprowadzenia dwóch stawek PIT, obciążenia w tym podatku w niektórych przypadkach maleją nawet do 14 proc. Proponujemy rozwiązania efektywne, a nie efektowne. To jest dla nas ważniejsze. Drzewo poznaje się po owocach i mamy nadzieję, że w przypadku naszych propozycji zbiór będzie owocny.

Porozmawiajmy zatem o bardziej rewolucyjnych owocach. Ministerstwo Finansów proponuje w swoim pakiecie reform m.in. wprowadzenie instytucji rozprawy podatkowej, która będzie wprowadzana przed izbą skarbową zamiast dzisiejszego pisemnego rozpatrywania odwołania. Nie uważa pan, że dla podatników oznacza to utrudnienie, a nie uproszczenie postępowania? Dziś podatnicy mogą wszystko załatwić przez pocztę. Na rozprawę będą musieli stawić się osobiście. Czy to nie kłopotliwe rozwiązanie?

– Stawiennictwo osobiste na rozprawę nie jest obowiązkowe. Do tej pory częstymi zjawiskami pojawiającymi się w postępowaniu podatkowym jest przerzucanie się izb skarbowych i urzędów skarbowych decyzjami. Polega to na tym, że urząd skarbowy wydaje decyzję, a następnie izba skarbowa z jakichś względów uchyla ją lub przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia. Cała procedura jest skomplikowana do tego stopnia, że jedynie specjaliści są w stanie ogarnąć cały funkcjonujący mechanizm. Tymczasem rozprawa będzie miała charakter merytoryczny. W jej trakcie będzie można przepytać i podatnika, i urząd skarbowy, uzyskując w ten sposób nowe wyjaśnienia w sprawie.

Jakie korzyści z rozprawy będą płynąć dla podatnika?

– Będzie to forma bardziej przyjazna podatnikowi. Obecnie wielu podatnikom napisanie dobrego pisma procesowego sprawia naprawdę wiele trudności. W trakcie rozprawy podatnik będzie mógł złożyć wyjaśnienia ustnie.

Czy w takiej sytuacji fiskus nie będzie łapał podatnika za słówka, a następnie obracał je przeciwko niemu?

– Według mnie nie ma takiego niebezpieczeństwa. To prawda, że każde postępowanie podatkowe jest dla podatnika stresem. Jeżeli jednak z góry założymy, że rozprawa ma pogrążyć podatnika, to ta instytucja nie miałaby sensu. Nie można z góry zakładać złej woli urzędników.

Od 2007 roku wydawaniem interpretacji podatkowych ma zajmować się Ministerstwo Finansów, a nie jak dotychczas urzędy i izby skarbowe. Czy nadal będą to odpowiedzi na indywidualne wnioski podatników, czy raczej ministerstwo będzie wydawało jedną zbiorczą interpretację odnoszącą się do jednego, ale wskazanego w kilku wnioskach, problemu?

– Podatnicy, podobnie jak dziś, będą uzyskiwać odpowiedzi na swoje indywidualne zapytania.

Takich interpretacji trzeba będzie wydawać sporo. Jak ministerstwo zamierza sobie z tym poradzić?

– Logistycznie chcemy to rozwiązać w taki sposób, że będą one wydawane przez osoby, które do tej pory się tym zajmowały. Ciężar tworzenia tych dokumentów spadnie w pewnej mierze na właśnie tworzone Biura Informacji Podatkowej. Na rzecz tych biur będą przesuwani odpowiedni ludzie. Chodzi o to, aby w ostatecznym rozrachunku nadzór nad wydawaniem wiążących interpretacji sprawowała jedna instytucja. Może to być Ministerstwo Finansów i prawdopodobnie tak będzie zapisane w ustawie. Jednak nad szczegółami jeszcze pracujemy – projekt jest w stanie studyjnym.

Gdzie powstaną te biura?

– Będą cztery takie biura: w Lesznie, Bielsku-Białej, Toruniu i Płocku.

Jakich efektów po takiej zmianie państwo się spodziewacie? Będzie łatwiej zapanować nad treścią interpretacji?

– Przede wszystkim mamy nadzieję, że pozwoli to ujednolicić wszystkie interpretacje. Ponadto doprowadzi do tego, że każde pytanie nie będzie nowym problemem, który na nowo trzeba odkrywać. Obecnie na wydanie jednej interpretacji potrzeba średnio 12 godzin. Dziś jest tak, że wniosek z pytaniem wpływa np. do Urzędu Skarbowego w Pruszkowie, a następnego dnia wniosek od innego podatnika, z takim samym zapytaniem wpływa do urzędu w Piasecznie. Zarówno pracownik w Pruszkowie, jak i Piasecznie potrzebuje na wydanie interpretacji 12 godzin. Jeśli wydawaniem interpretacji będzie się zajmowała jedna grupa ludzi, wszystko będzie ujednolicone i wydanie w takiej sytuacji interpretacji będzie zajmować pół godziny.

Gdzie trzeba będzie wysłać pismo z prośbą o interpretację: do ministerstwa czy do jednego z biur?

– Tego na razie nie rozstrzygnęliśmy. Pracujemy nad odpowiednim zorganizowaniem tej procedury. Podatnicy mogą być spokojni, wszystkie przeprowadzane zmiany będą dla nich korzystne. Wszystko mamy dokładnie przemyślane i opieramy się na najlepszych wzorcach funkcjonujących doskonale w wielu krajach. Rok to dużo czasu, aby właściwie wszystko zorganizować.

Minister Stec powtarzał, że w przyszłości powinno odejść się od instytucji interpretacji. W zamian należy tak uprościć system, aby interpretacje nie były potrzebne.

– Ja wychodzę z innego założenia. Interpretacje są potrzebne i jest to bardzo dobre rozwiązanie. Podnosi w znaczący sposób stabilność prowadzenia działalności gospodarczej, a także sytuację podatników. W wielu krajach, w których instytucja interpretacji funkcjonuje, zajmuje się tym jeden urząd. I to jest dobry kierunek. Dzięki temu są one wydawane sprawnie i są jednolite.

Przepisy o interpretacjach zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego. Jak z tym problemem zamierza uporać się resort?

– Rzeczywiście to jest problem, z którym będziemy musieli się zmierzyć. Ale wszystko w swoim czasie.

Czy interpretacje będą nadal publikowane? Czy są plany corocznego wydawania zbioru wszystkich interpretacji?

– System publikacji pozostanie na razie bez zmian. Ponadto już niedługo Ministerstwo Finansów zacznie wydawać znacznie więcej ogólnych interpretacji niż dotychczas. Skoro interpretacji ministerialnych będzie więcej, to tych wydawanych indywidualnie powinno być mniej.

Planowane jest także wprowadzenie instytucji tzw. sprawdzonego podatnika. Ma on być powiadamiany na miesiąc wcześniej o kontroli podatkowej. A co z kontrolą skarbową?

– Podatnik taki będzie informowany tylko o wizycie urzędu skarbowego. Urzędy kontroli skarbowej zostaną zastąpione policją finansową. Kontrola skarbowa ma być szczególną formą reagowania i będzie zajmowała się eliminowaniem rażących patologii. Dlatego niemożliwe byłoby informowanie podatników o tego typu kontrolach.

Czy policja finansowa będzie unowocześnioną formą dzisiejszej kontroli skarbowej, czy raczej będzie to formacja bardziej policyjna?

– Oczywiście policja nie będzie ścigać firm, w których księgowa o miesiąc za późno odliczyła VAT z faktury. To będzie formacja ścigająca przestępców skarbowych. Tego typu mechanizmy są w każdym państwie potrzebne. A w Polsce istnieje spora szara strefa.

Najbardziej kontrowersyjnym pomysłem spośród zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów jest likwidacja ryczałtu ewidencjonowanego i karty podatkowej. Z tych form korzysta obecnie ponad 700 000 podatników. Czy nie przeżyją oni, zwłaszcza podatnicy karty, małego szoku, gdy nagle będą musieli przejść na opodatkowanie według zasad ogólnych?

– Z roku na rok liczba korzystających z tych mechanizmów jest coraz mniejsza. Nie powinno być szoku. Przygotowujemy specjalną formę podatkowej księgi przychodów i rozchodów dla najmniejszych podmiotów. Księga taka będzie się składać dosłownie z dwóch kolumn: przychód i koszty. Takie obliczenia każdy robi co dzień, ile wydał i ile zarobił. A kwestia ustalania kosztów nie jest w tym przypadku trudna. Szewc wie przecież, ile wydał na zakup materiałów, czynsz, energię elektryczną. Wie też, ile dostał za swoją usługę. Trzeba też pamiętać, że w ciągu roku podatnicy nie będą składać deklaracji, więc to będzie tylko kwestia wyliczenia dochodu.

Procedura przekazywania 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego ma zostać uproszczona. Dziś każdy pieniądze musi wpłacić sam. Po zmianie miałby to za niego robić fiskus. Jaki będzie koszt tego przedsięwzięcia?

– Dla budżetu państwa będzie to znaczny wzrost kosztów, gdyż spodziewamy się, że po uproszczeniu procedury znacznie więcej osób będzie z tej możliwości korzystać. Szacunki to ok. 200 mln zł, które szerokim strumieniem popłyną do organizacji pożytku publicznego. Jak to będzie wyglądać w praktyce, trudno powiedzieć. Jeśli chodzi o koszty obsługi, to te nie powinny wzrosnąć.

Jak będzie w praktyce wyglądać taka wpłata za pośrednictwem urzędów?

– Wyobrażamy to sobie w ten sposób, że podatnicy w deklaracjach będą podawać dane organizacji, na rzecz której mają być przekazane pieniądze. Następnie dane będą wprowadzane do systemu informatycznego. Urząd skarbowy po podsumowaniu wszystkich zeznań będzie zbiorczo, jednym przelewem, na konto danej organizacji przesyłał pieniądze. Niestety, to rozwiązanie ma też swoje mankamenty. Skoro pieniądze przekażemy jedną kwotą po zakończeniu rozliczeń, organizacje otrzymają je później niż obecnie.

Już wiemy, że nie ma pieniędzy w budżecie na wprowadzenie ulgi prorodzinnej. A czy są rozważane inne pomysły na ulgi podatkowe? Jakieś ulgi znikną?

– Ulgi podatkowe nie są najlepszym instrumentem prowadzenia polityki pozafiskalnej. Jest wiele innych efektywnych mechanizmów, które mogą lepiej wspierać np. działalność klubów sportowych niż ulga w PIT. To jest kwestia pewnego wyboru. Patrząc na inne państwa, można powiedzieć, że tam występują głównie ulgi pararodzinne. Jednak dziś, w obecnej sytuacji ekonomicznej i społecznej, najlepszą polityką prorodzinną będzie walka z bezrobociem. W tym kierunku idą zmiany, takie jak np. obniżenie składki rentowej o 3 proc. Po co podatnikowi ulga, skoro nie ma dochodów. Najpierw musi mieć pracę, dochody, aby mógł z ulgi skorzystać.

Ministerstwo planuje także wprowadzenie w VAT limitu 35 000 euro dla małych przedsiębiorców. Do czego ten limit będzie potrzebny?

– Limit 35 000 euro będzie limitem dla określenia ryczałtu VAT dla małych przedsiębiorców. Będzie on granicą dla opodatkowania ryczałtowego. Osoby mieszczące się w tym limicie nie będą musiały mieć kas fiskalnych, nie będą musiały składać deklaracji podatkowych, prowadzić ewidencji. Będą jedynie wpłacać wynikający z ustawy, oparty na wskaźnikach statystycznych podatek. Chciałbym podkreślić, że jest to forma dopuszczana przez przepisy VI dyrektywy UE, choć wymagane są tu odpowiednie konsultacje

Z jakim wydatkiem powinien się liczyć podatnik takiego ryczałtu?

– Oczywiście stawki będą różne w zależności od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej. Jednak tabela stawek kwotowych nie będzie bardzo rozbudowana. Dążymy do uproszczenia systemu. Nadmierne komplikowanie tej tabeli nie miałoby sensu. Stawki te musimy jednak bardzo dobrze skalkulować. Wynikającym z przepisów unijnych warunkiem zastosowania takiego mechanizmu jest to, by nie nastąpił spadek opodatkowania. Dzisiaj przeciętna kwota miesięcznego VAT płacona przez takie małe przedsiębiorstwa to około 250 zł. To jest pewien punkt wyjścia do dalszych kalkulacji.

Czyli że podatnicy po wprowadzeniu uproszczeń nie powinni płacić mniej niż dziś?

– Tak.

Zapowiedział pan przywrócenie szerszego zakresu zwolnień z obowiązku stosowania kas fiskalnych. To dobra wiadomość dla podatników. A co z tymi, którzy już te kasy mają, wydali na nie pieniądze, a teraz będą mogli z nich zrezygnować?

– Mamy pełną świadomość, przedstawiając taką propozycję, że powstaną różne problemy. Jednak doszliśmy do wniosku, że mimo pewnych kłopotów znacznie lepiej przyznać się do błędów popełnionych w przeszłości, jeśli chodzi o politykę stosowania kas fiskalnych, niż brnąć w te błędy dalej. Na pewno nie dążymy do tego, aby podatnicy byli poszkodowani. Pracujemy nad najbardziej optymalnymi rozwiązaniami. Ryczałtowy VAT będzie można wybrać. Nie będzie on obowiązkowy. To samo z kasami. Być może ktoś będzie chciał pozostać przy kasie fiskalnej. Jeśli tak, będzie mógł tak postąpić.

Obecnie trwają prace nad ustawą wprowadzającą podatek ekologiczny. Jaką konstrukcję będzie miał ten podatek, który przecież zastąpi dzisiejszą akcyzę od samochodów?

– Podatek ekologiczny będzie się opierał o pewne parametry szkodliwości dla środowiska. Im samochód będzie bardziej szkodliwy dla środowiska, tym większy podatek będzie wymierzany w momencie pierwszej rejestracji. Prace nad tą ustawą przedłużają się z tego względu, że chcemy, aby po jego wprowadzeniu nie nastąpił wzrost obciążeń.

Marek Kutarba, Ewa Matyszewska
Mirosław Barszcz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, ekspert od spraw podatków.


Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe będą ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

Zatrzymanie wadium w zamówieniach publicznych: kiedy zamawiający może zatrzymać wadium?

Wadium ma zabezpieczać zamawiającego, ale wykonawca może je stracić nawet wtedy, gdy odpowie na wezwanie w terminie. Wystarczy, że przesłane dokumenty nie potwierdzą tego, czego żąda zamawiający. Prawo zamówień publicznych przewiduje kilka sytuacji, w których pieniądze mogą przepaść — a jedna z nich jest szczególnie łatwa do przeoczenia. Sprawdź, kiedy samo złożenie dokumentów nie wystarczy i jak uniknąć kosztownego błędu.

REKLAMA

OZE na wsi to nie tylko prąd. Gminy i właściciele gruntów mogą zyskać konkretne pieniądze

Farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne coraz mocniej zmieniają polską wieś. Dla mieszkańców nie chodzi jednak wyłącznie o produkcję zielonej energii. W grę wchodzą także wieloletnie dochody z dzierżawy gruntów, wpływy podatkowe dla gmin i pieniądze, które mogą wracać do lokalnych społeczności w postaci dróg, szkół czy infrastruktury. Co dokładnie może zyskać wieś na transformacji energetycznej i dlaczego bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się również lokalnie?

VAT 2026. Jak nie pogubić się w przepisach i zmianach związanych z KSeF

Jak prawidłowo rozliczać VAT w 2026 roku? Gdzie znaleźć praktyczne wyjaśnienia dotyczące KSeF, faktur korygujących, JPK_VAT, split payment czy transakcji zagranicznych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w „Praktycznym leksykonie VAT 2026”, który możesz przeczytać bezpłatnie po aktywowaniu dostępu testowego do INFORLEX.

Ta wiadomość na profilu ZUS będzie uznana za doręczoną, nawet gdy pracodawca jej nie otworzy

Od 7 sierpnia 2026 r. wezwania Polskiego Funduszu Rozwoju do zawarcia umowy o zarządzanie PPK trafią wyłącznie na profil informacyjny w ZUS. Dla państwa to uproszczenie, dla przedsiębiorcy – pułapka. Pismo uznaje się bowiem za doręczone po 14 dniach od udostępnienia, choćby nikt go nie otworzył, a od tej chwili biegnie 30-dniowy termin na reakcję.

Dług celny i odpowiedzialność solidarna firm w sporach z UCS. Kiedy cudzy błąd może stać się Twoim problemem

W wielu dużych organizacjach wciąż pokutuje przekonanie, że ryzyko celne dotyczy wyłącznie importera, agencji celnej albo podmiotu, który bezpośrednio dokonał zgłoszenia. To założenie bywa jednak niebezpiecznie uproszczone. W praktyce coraz częściej przedmiotem zainteresowania urzędów celno-skarbowych (UCS) stają się także firmy, które pojawiają się na dalszych etapach łańcucha dostaw, tj. przewoźnicy, operatorzy logistyczni, magazynujący, dystrybutorzy czy przedsiębiorcy obsługujący obrót towarowy już po przekroczeniu granicy Unii. Najbardziej problematyczne są sytuacje, w których nieprawidłowość powstała wcześniej – nierzadko za granicą, na etapie importu, tranzytu albo zgłoszenia dokonanego przez inny podmiot – a po latach konsekwencje finansowe i prawne próbują zostać przerzucone na polską firmę, która nie była inicjatorem naruszenia i nie miała świadomości jego wystąpienia. Właśnie tu zaczyna się spór o dług celny i o to, czy w ogóle istniały podstawy, by przypisać przedsiębiorcy wiedzę o cudzych nieprawidłowościach albo brak wymaganej staranności.

REKLAMA

Kwota wolna 60 tys. zł coraz bliżej? Rząd policzył koszt zmiany. Chodzi o ponad 60 mld zł

Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł to jedna z najważniejszych obietnic wyborczych. Minister finansów przyznaje, że trwają analizy, ale wskazuje na ogromny koszt dla budżetu państwa. Decyzja może zapaść przy okazji prac nad ustawą budżetową na 2027 rok.

Podatek od nieruchomości w 2027 r. – wyższe stawki maksymalne. 1,29 zł za 1 m2 mieszkania, 36,49 zł za 1 m2 budynków i lokali wykorzystywanych do działalności gospodarczej

Stawki maksymalne podatku od nieruchomości będą w 2027 roku wyższe o ok. 2,7% od obowiązujących w 2026 roku. Minister Finansów i Gospodarki wydał już w tej sprawie coroczne obwieszczenie. Przykładowo stawka maksymalna podatku od budynków mieszkalnych i samych mieszkań wyniesie w 2027 roku 1,29 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej, a od budynków (także mieszkalnych) używanych do prowadzenia działalności gospodarczej: 36,49 zł za 1 m2 powierzchni użytkowej. Trzeba wiedzieć, że faktyczne stawki podatku od nieruchomości na dany rok ustalają rady gmin w formie uchwały ale stawki te nie mogą być wyższe od maksymalnych stawek określonych przez Ministra Finansów i Gospodarki.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA