REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Gdzie dwóch się bije…, tam może Naród skorzysta? Rozważania o polskim sądownictwie administracyjnym

Krzysztof Jan Majczyk
Ekonomista, prawnik, doradca podatkowy, publicysta
Gdzie dwóch się bije…, tam może Naród skorzysta? Rozważania o polskim sądownictwie administracyjnym
Gdzie dwóch się bije…, tam może Naród skorzysta? Rozważania o polskim sądownictwie administracyjnym

REKLAMA

REKLAMA

Arystoteles był niezrównanym odkrywcą, a nieliczni zorientowani wciąż twierdzą, że i mistrzem dialektyki. Ci, którzy wiedzą o istnieniu takich jego dzieł, jak „Retoryka” czy „Topiki”, nie błądzą ani wśród meandrów indywidualnych, codziennych, konkretnych ludzkich zachowań, własnych lub cudzych, odczytują trafnie motywy zarówno utarczek domowych, łóżkowo -kuchennych, jak i fundamenty wielkich sporów religijnych, ideologicznych, politycznych czy gospodarczych, zmieniających, a nieraz grzebiących, nawet największe, najstarsze czy najcenniejsze kultury ludzkości.

Na pozór wydaje się, iż powszechnie znaną jest prawda, iż ludzkość jest niezwykle zróżnicowana religijnie, ideologicznie, etycznie, gospodarczo, obyczajowo i mentalnie. Paradoksalnie, okazuje się jednak, że świadomość istnienia motywów a także skutków różnorodności istniejącej wśród  ludzkości jest reliktowa. Otóż inspiracją dla odkrywania przez Arystotelesa najmniejszych, niepodzielnych zasad społecznych, które nazwał, w ślad za uznaną wówczas tradycją, toposami, było właśnie rozpoznanie rzeczywistości społecznej jako rzeczywistości pluralistycznej.

REKLAMA

REKLAMA

Zgłębianie genialności dokonanych przez Arystotelesa odkryć, dotyczących toposów nie ma końca. Każdemu, kto to czynił, a jest ich niestety niewielu, metodologia dialektycznego rozumowania arystotelesowskiego z wykorzystaniem toposów umożliwia uzyskiwanie obiektywnie pewnych odpowiedzi na pytania o motywy postępowania osób indywidualnych, prywatnych, jak i publicznych, a także całych, mniejszych lub większych grup społecznych. Rozumowanie topiczne to świadome definiowanie postaw ludzkich, które najrzetelniej zdefiniować można przede wszystkim przez motywy. Umiejętność dialektycznego rozumowania jest zatem na wyciągnięcie ręki, lecz niestety niewielu wie, gdzie i po co je wyciągać, a wielu spośród tych, którzy wiedzą, używają jej niegodnie.

Dialektyka odkryta przez Arystotelesa może także świetnie posłużyć do analizy stanu polskiego tzw. sądownictwa administracyjnego. Otóż znajduje się ono w opłakanym stanie, a stan ten wynika co najmniej z trzech przyczyn.

Pierwszą jest odległy czasowo, ale trwały w skutkach, zamach rewolucyjny, jakiego dokonał pierwszy nowożytny dyktator demokratyczny czyli Napoleon Buonaparte, na sądownictwo europejskie, a  tym samym na państwo prawne. Ów demokrata obalając tradycyjny, bo oparty aż o rzymski model sądownictwa europejskiego, obalił państwo prawne, skutkiem czego konstytucyjne postulaty, zawarte i w polskiej Konstytucji z 1997 r., ustanawiające Rzeczypospolitą Polską demokratycznym państwem prawnym, są martwym, bo sprzecznym ontologicznie postulatem prawnym, gdyż do natury państwa prawnego nie przynależy ze swej istoty demokracja, albo inaczej, państwo demokratyczne przestaje być państwem prawnym czyli państwem ze swej istoty. Jeżeli teoretycznie komuś wydaje się możliwe istnienie demokratycznego państwa prawnego, to przeczy temu doświadczenie całych dziejów nowożytnych, gdzie demokracja umożliwiała  niezwłocznie dojście do władzy komunistom albo faszystom.      

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Demokratyczne państwo prawne jest ontologicznie sprzecznym tworem propagandy komunistycznej, podobnie do społecznej gospodarki rynkowej, albowiem społeczna gospodarka to gospodarka socjalistyczna, czyli ideologiczne, najczęściej totalitarne (bo ograniczające nadmiar dóbr tylko dla partii komunistycznej, kosztem niedoboru dóbr wśród ludu pracującego miast i wsi itp.) a zatem nieracjonalne zarządzanie gospodarką narodową, podobnie jak gospodarka rynkowa czyli ideologiczne, najczęściej totalitarne (bo ograniczające nadmiar dóbr tylko do najbardziej bezwzględnych lichwiarzy i wyzyskiwaczy, kosztem niedoboru dóbr wśród proletariatu, najpierw robotniczego, teraz inteligenckiego itp.) a zatem nieracjonalne zarządzanie gospodarką narodową. Jeżeli teoretycznie komuś wydaje się możliwe istnienie społecznej gospodarki rynkowej, to przeczy temu doświadczenie całej III Rzeczypospolitej, opartej najpierw na złodziejskiej prywatyzacji, uwłaszczeniu się dawnej nomenklatury partyjnej, a następnie, zgodnie z ta samą etyką złodziejską, dopuszczenie przez nią obcych monopoli do żerowania na Narodzie Polskim, co trwa do dziś.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy: INFORLEX Ekspert

Otóż Napoleon odebrał sędziom francuskim istotę imperium sędziowskiego, czyli kompetencje do rozpoznawania i osądzania rzeczywistości, w jakiej żyły i jaką tworzyły sporne strony sądowe. Napoleon, ustanawiając demokratyczny ustrój sądownictwa, obalił raz na zawsze państwo prawne, czyli państwo oparte na sądownictwie tradycyjnym, posiadającym pełnię władzy sądowniczej, zarówno władzy merytorycznej czyli imperium wiedzy jak i władzy proceduralnej czyli imperium mocy. We Francji, następnie w wielu podbitych przez niego monarchiach europejskich, absolwent prawniczych studiów uniwersyteckich, w oparciu jedynie o teorie uniwersyteckie, nigdy w życiu nie kalający się uprzednio praktyką prawnika jako wolnego zawodu, ani znajomością życia, czy społeczeństwa, poza życiem rozgrywanym przez niego formalnie w różnych salach sądowych, pozbawiony zatem jakiegokolwiek doświadczenia życiowego, a zatem istotnych, bo merytorycznych kompetencji sędziowskich, pozyskując jedynie od władz państwowych akceptację polityczną w postaci nominacji, przede wszystkim od administracyjnej władzy sądowniczej, mógł legalnie przewodniczyć składom sędziowskim,  rozstrzygającym merytoryczne spory prawne,  w tym, z czasem, nawet najbardziej odpowiedzialnym składom sądów kasacyjnych czyli sądów nad prawem.

Rewolucyjny zamach napoleoński na ustrój sądownictwa europejskiego, najpierw francuskiego, wkrótce potem belgijskiego i holenderskiego, rozszerzony wraz z jego podbojami, na ustroje sądownicze ówczesnych monarchii europejskich dotknął z czasem sądownictwa wszystkich nowożytnych narodów europejskich, w tym i sądownictwa na ziemiach polskich. Jak zauważył to polskiego pochodzenia, XX wieczny, genialny filozof prawa francuskiego, Chaim Perelman w swoim epokowym dziele „Logika prawnicza”, Napoleon prawnie zburzył antyczną tradycję orzeczniczą, która sędziemu przyznawała wszelką władzę sądowniczą, a zatem oba odłamy imperium sędziowskiego, czyli zarówno wszelką materialną władzę sądowniczą a zatem władzę wszczynania, przeprowadzania i oceny dowodów w postępowaniu dowodowym, jak i wszelką proceduralną władzę sądowniczą, czyli władzę wszczynania, przeprowadzania i rozstrzygania spornego postępowania sądowego prawomocnym orzeczeniem sądowym. Od tamtej pory, sądowym postępowaniem dowodowym w zakresie rozpoznania, a zatem oceny dowodów, mieli rządzić biegli sądowi, których rola do tej pory nie jest, bo nie może w żaden logiczny sposób  być jasna. Wielowiekowa analiza europejskich tradycji sądowniczych wskazuje, iż dwa wieki temu rozpoczęła się radykalna degeneracja europejskiego, kontynentalnego ustroju sądowniczego, która trwa do dziś.

Niestety, kontynentalne sądownictwo europejskie spotkały jeszcze większe upadki, niż odebranie sędziom kompetencji dowodowych na rzecz różnej maści biegłych sądowych. Wkrótce, bo na początku XX wieku w Rosji, a od połowy XX wieku, także i na ziemiach polskich, w ustroju sądownictwa okaleczonego przez Napoleona zaczęła obowiązywać jeszcze bardziej radykalna rewolucyjna norm polityczna, fałszywa topika bolszewicka, że nie matura, lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera, dyrektora, sędziego itp. Administracyjne zarządzanie sędziami przez Służbę Bezpieczeństwa, z których każdy zmuszany był do aktywnej, jawnej i nieustannej stronniczości, rewolucyjnej czujności, za panującym ustrojem komunistycznym niszczyło nie tylko etos niezależności sędziowskiej, ale odbierało jakąkolwiek nadzieję gnębionemu Narodowi.

Żadnej istotnej poprawy w tym względzie nie wniósł też „magalenkowy” model ustroju sądownictwa polskiego. Otóż Konstytucja z 1997 r., zgodnie z dotychczasową tradycją komunistyczną, utrzymała brak powszechnej dostępności obywateli do państwa prawnego. Utrzymane zostały rażące ograniczenia uprawnień procesowych obywateli do roszczeń o rozstrzyganie sporów prawnych przez merytoryczne, sprawiedliwe, sądy do co najmniej czterech kategorii ludzi. Ludzie pragnący uzyskać rzetelne, sprawiedliwe merytorycznie wyroki sądowe, zostali radykalnie podzieleni w dostępie do sprawiedliwych merytorycznie orzeczeń sądowych  na cztery grupy uprawnionych. Jedną z grup społecznych najbardziej pokrzywdzonych przez Konstytuantę z 1997 r. pozostała grupa najliczniejsza, bo grupa ludzi pragnących i łaknących sprawiedliwości w merytorycznych sporach prawnych z administracją państwową. Otóż twórcy Konstytucji z 1997 r., pozostając w zgodzie z komunistyczną tradycją ustrojową, nie dopuścili sporów obywatelskich z administracją państwową do ustroju sądowego, jaki nadali sądom cywilnym i sądom karnym, nazwanych sądami powszechnymi.

Demokratyczny prawodawca z 1997 r. rażąco utrwalił istotne zasady poprzedniego państwa bezprawnego, jakim jest do dziś brak dostępu obywateli do rozstrzygania merytorycznych sporów administracyjnych z administracją państwową przez niezawisłe, sprawiedliwe sądy powszechne.    

Dotychczas, niczym kolegia ds. wykroczeń rozstrzygające, na podstawie komunistycznego kodeksu wykroczeń, spory państwa jako stróża nocnego, o porządek i bezpieczeństwo publiczne w drobnych sprawach chuligańskich, czy sprawach przeciwko pijanym rowerzystom, działają różnej maści kolegia, nie rozstrzygające nadal merytorycznych spraw administracyjnych, niezwykle istotnych z punktu widzenia interesów milionów obywateli, ale zaledwie formalne ich aspekty.

Są nimi zarówno samorządowe kolegia odwoławcze w merytorycznych sporach administracyjnych obywateli z administracją samorządową, jak też wojewódzkie sądy administracyjne, rozstrzygające jedynie proceduralną zgodność merytorycznych orzeczeń administracji państwowej z proceduralnym ustawodawstwem administracyjnym, czy to ogólnym czy to szczególnym proceduralnym ustawodawstwem administracyjnym, orzekające jedynie o prawomocności proceduralnej notorycznie niesprawiedliwych merytorycznie orzeczeń administracji państwowej; niesprawiedliwych, bo wydawanych w ustroju orzecznictwa administracyjnego, pozbawionego zasady nemo iudex in causa sua, albowiem np. administracja skarbowa rozstrzyga merytoryczne spory podatkowe z podatnikami zawsze w swoim interesie, pełniąc równocześnie rolę organu rozstrzygającego ten spór czyli organu podatkowego.

Z w/w względów, polskie tzw. sądownictwo administracyjne wymaga radykalnych zmian dla dobra publicznego. Chodzi o przywrócenie ww tzw. sądownictwu administracyjnemu jego istoty, wyprowadzenie go z trwającej nadal, komunistycznej zależności od władzy administracyjnej czyli zależności od aktualnie rządzącej koalicji politycznej. Nie z jego winy, w/w środowisko sędziowskie nigdy nie rozstrzygało merytorycznie pilnych, naglących w swej potrzebie rozstrzygania,  merytorycznych sporów obywateli z administracją państwową. Zgodnie z wolą twórców Konstytucji z 1997 r., w/w polskie tzw. sądownictwo administracyjne zostało ustrojowo, na poziomie konstytucyjnym jak i ustawowym, zaprojektowane do  służby interesom prawnym administracji państwowej, czyli aktualnie rządzącej partii demokratycznej, nie ważne przy tym, czy rządzącej przez epokę, czy tylko przez kadencję, skutkiem czego w/w środowisko sędziowskie nie jest istotowo związane z interesami Narodu.

Niestety, samo ze swej istoty, nie ma, bo wskutek wrogiej interesom narodowym decyzji konstytucyjnych ojców założycieli takiego ustroju sądowego, mieć nie może, wewnętrznej siły do przemiany w środowisko kierujące się interesem Narodu, strzegące interesów Narodu w merytorycznych sporach administracyjnych obywateli z państwem. W/w środowisko potrzebuje silnego wsparcia od innych grup społecznych w trudnym procesie pierwotnego wdrażania do służby Narodowi.


Obserwowane od dawna zamówienie wyborcze na reformy państwa, w tym reformy sądownictwa, dokonane przez wymianę jednej koalicji parlamentarnej na inną, wyrażają jedynie narodowe pragnienie zmian, których wdrożenia Naród oczekuje od swych elit. Tragedią naszego Narodu jest fakt, iż elit tych po prostu nie ma, gdyż elity, po wiekach okupacji, zwłaszcza ostatnich 100 lat, odradzają się niezwykle powoli, a elity zdruzgotane doszczętnie, odradzają się jeszcze wolniej. Aktualne „elyty” nie mają sił wewnętrznych, nawet według marksistowskich kryteriów etycznych do konstruktywnej samokrytyki, a na powstanie nowych cały Naród powinien usilnie pracować, aby stąd nie emigrowały do obcych, wzbogacając ich swoimi wartościami, intelektem, pracą i odwagą.

Zarówno Narodowi, jak i jego reprezentantom w postaci czy to władzy prawodawczej czy to władzy wykonawczej, niezwykłą pomocą w zaprojektowaniu reform przywracających państwo prawne może posłużyć spuścizna Arystotelesa. Ale czy ktoś jeszcze wie, jak z niej korzystać?

Po pierwsze, i to nie czekając na osiągnięcie konsensusu politycznego potrzebnego do zmiany Konstytucji, istnieje nagląca potrzeba wykształcenia sędziów sądów administracyjnych do sprawowania przez nich merytorycznego sądownictwa administracyjnego w warunkach planowanego konstytucyjnie upowszechnienia dotychczasowych tzw. sądów administracyjnych czyli uczynienia ich sądami przeprowadzającymi sądowe postępowania dowodowe w merytorycznych sporach administracji z obywatelami, na podobieństwo sądów cywilnych i sądów karnych.  Otóż nie istnieje wciąż system szkolenia sędziów sądów administracyjnych nie tylko do merytorycznego rozpatrywania dowodowych postępowań sądowych w merytorycznych sporach obywateli z administracją państwową, ale nawet system szkolenia sędziów sądów administracyjnych do rozstrzygania sporów proceduralnych obywateli z administracją państwową w ramach obecnie regulowanej ustawowo sądowej kontroli prawomocności formalnej ostatecznych merytorycznych rozstrzygnięć organów administracji państwowej.

Po drugie, i to nie czekając na osiągnięcie konsensusu politycznego potrzebnego do zmiany Konstytucji, istnieje nagląca potrzeba przygotowania, obok dotychczas istniejącego, Kodeksu postępowania administracyjnego - projektu Kodeksu postępowania sądowo – administracyjnego czyli projektu reformy ustawy o sądowej kontroli prawomocnych formalnie orzeczeń organów administracyjnych w kierunku Kodeksu zawierającego w sobie reguły o postępowaniach przed merytorycznie rozstrzygającymi spory administracyjne z obywatelami dwuinstancyjnymi sądami administracyjnymi oraz reguły o kasacyjnym Naczelnym Trybunale Administracyjnym.

Wreszcie po trzecie, i to nie czekając na osiągnięcie konsensusu politycznego potrzebnego do zmiany Konstytucji, istnieje nagląca potrzeba radykalnej weryfikacji dotychczasowych kadr sędziowskich sądownictwa administracyjnego pod względem przydatności merytorycznej do służby Narodowi, czyli służby pro publico bono.

A zatem ciężka, rzetelna praca dla dobra publicznego zawsze jest możliwa do podjęcia, w każdym czasie, i nikt z niej nie jest zwolniony, chyba, że sprawuje urząd lub zasiaduje na krześle sądowym niegodnie. Takie i tylko takie motywy powinny przyświecać reformatorom sądownictwa administracyjnego, pragnącym realizacji interesu narodowego. Wówczas nie będą budziły powszechnego oburzenia czy zdziwienia ani utarczki władzy wykonawczej z władzą sądowniczą, ani powstawanie stowarzyszeń sędziów sądów administracyjnych, pragnących chronić swoje przywileje, nie wiadomo do końca, czy w imię prywaty, sobkostwa, sobiepaństwa, czy w dobrze pojętym interesie narodowym, gdy nie widzą woli przeprowadzania reform konstruktywnych przez koalicje do tego powołane głosami wyborców.

Tacy i tylko tacy reformatorzy, dopiero po przeprowadzeniu w/w reform przedkonstytucyjnych, oraz po następczym uzyskaniu powszechnego konsensusu społecznego, w wyniku rzetelnego dialogu społecznego, a zatem nie tylko wśród swoich kolegów czyli polityków, nawet z opozycji czy administracji, rządowej czy samorządowej, których interesy ulegną naruszeniu w wyniku w/w reform, ale przede wszystkim wśród samorządów prawniczych, wśród organizacji przedsiębiorców, pracodawców, samorządów zawodowych, izb gospodarczych, wolnych zawodów, którym leży na sercu dobro obywateli, a więc samorządów architektów, inżynierów, geodetów itp., mogą podjąć ryzyko zmian konstytucyjnych z przekonaniem, że ponoszą go w imię dobra publicznego.

Tylko czy w Polsce znajdzie się taka grupa ludzi szczerze jej oddanych?

     

Krzysztof Majczyk

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Wyłudzenia towarów przy użyciu KSeF – na co trzeba uważać

W jakich sytuacjach i z jakich powodów może dojść do wyłudzenia towarów przy użyciu KSeF – wyjaśnia prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Skarbówka zdecydowała w sprawie przelewów od brata na konto siostry. Pieniądze z emerytury mamy wyglądały jak darowizna, ale podatku jednak nie będzie

Comiesięczne przelewy od członka rodziny na własne konto mogą wzbudzić pytania, szczególnie gdy dotyczą regularnie wpływających kwot. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy takie pieniądze trzeba zgłaszać skarbówce jako darowiznę i czy fiskus może uznać je za przysporzenie majątkowe podlegające podatkowi od spadków i darowizn. Najnowsza interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej pokazuje jednak, że sam fakt pojawienia się pieniędzy na rachunku nie oznacza jeszcze, że doszło do darowizny.

Od 2 sierpnia wchodzą nowe przepisy AI Act. Wielu przedsiębiorców może nie wiedzieć, że dotyczą także ich

Już za chwilę tysiące firm będą musiały sprawdzić, czy korzystają ze sztucznej inteligencji zgodnie z nowymi przepisami. Problem w tym, że wiele organizacji nawet nie zdaje sobie sprawy, jak szeroko AI działa dziś w ich codziennych procesach. Od 2 sierpnia zacznie obowiązywać kolejna część AI Act, a opublikowane przez Komisję Europejską wytyczne pokazują, że obowiązki obejmują nie tylko twórców technologii, ale także przedsiębiorstwa wykorzystujące AI. Co dokładnie się zmieni i od czego warto zacząć?

Firmy wdrażają AI, ale nie wiedzą, gdzie jej używają. Nadchodzi test gotowości

ChatGPT to tylko wierzchołek góry lodowej. Sztuczna inteligencja działa dziś w Outlooku, Teamsach, systemach HR, CRM-ach i narzędziach marketingowych, często bez pełnej kontroli organizacji. Od 2 sierpnia firmy będą musiały odpowiedzieć na pytanie, którego wiele z nich nigdy sobie nie zadało: gdzie właściwie wykorzystujemy AI?

REKLAMA

Czy Skarbówka legalnie pozyskuje dane z ANPRS – systemu automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych pojazdów z kamer drogowych?

W połowie 2026 r. infosferę podatkową zalały informacje o powtarzających się kontrolach wykorzystania firmowych samochodów na cele prywatne na podstawie danych uzyskanych z systemu ANPRS, czyli automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych z kamer drogowych. Pojawiło się przy tym wiele porad jak sobie radzić ze skutkami tych kontroli, ale zabrakło refleksji, czy w ogóle mogły być one przeprowadzone. Sprawa ma szerszy kontekst i dotyczy legalności wykorzystywania automatycznie (poza konkretnym postępowaniem) zbieranych danych (też z Aranea, CRDP, KSeF, JPK różnego rodzaju, STIR, przekazanych przez PiP w związku z ostatnio znowelizowanymi przepisami) przez Krajową Administrację Skarbową (KAS). Poniżej analizuję legalność pozyskiwania danych z ANPRS.

Ważna aktualizacja w mObywatelu. Użytkownicy mają czas do 5 sierpnia 2026 roku

Użytkownicy aplikacji mObywatel oraz mObywatel Junior powinni pamiętać o ważnym terminie. Do 5 sierpnia 2026 roku konieczne jest zalogowanie się do aplikacji, aby certyfikaty cyfrowych dokumentów zostały odświeżone i zachowały ważność.

Unia handlowa Ameryki Północnej. Trudne negocjacje USA, Meksyku i Kanady w ramach przeglądu umowy USMC

Od miesięcy narastają napięcia między USA, Kanadą i Meksykiem, a wojna handlowa i presja taryfowa dodatkowo komplikują relacje między trzema partnerami. Co więcej, 1 lipca 2026 roku rozpoczął się pierwszy oficjalny przegląd porozumienia USMCA – obowiązującej od 2020 roku umowy handlowej regulującej zasady wymiany gospodarczej między krajami Ameryki Północnej. Administracja Donalda Trumpa chce renegocjować kilka kluczowych postanowień traktatu – w szczególności zasady pochodzenia w sektorze motoryzacyjnym, stosunki handlowe z Chinami oraz dostęp do kanadyjskiego rynku produktów mlecznych. W obliczu tych żądań Kanada i Meksyk mają poważne powody, by bronić swoich stanowisk, co sugeruje, że negocjacje będą długie i złożone. Czy zachwieją one integracją gospodarczą Ameryki Północnej?

KSeF: kiedy można anulować fakturę? Skarbówka wyjaśnia

Wielu przedsiębiorców zastanawia się, co zrobić z fakturą przygotowaną w systemie księgowym, która zawiera błędy, ale nie została jeszcze wysłana do Krajowego Systemu e-Faktur ani przekazana kontrahentowi. Najnowsze stanowisko skarbówki pokazuje, że znaczenie ma moment, w którym dokument trafia do obrotu prawnego. Jeśli jest jedynie wewnętrzną propozycją faktury i nie został nigdzie udostępniony, możliwe jest jego anulowanie bez wprowadzania dokumentu do KSeF i bez wystawiania korekty.

REKLAMA

Od 2027 r. nowe obowiązki dla firm o wysokim zużyciu energii. Rząd przyjął aktualizację Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu

W czerwcu 2026 r. Rada Ministrów przyjęła aktualizacja Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), która wskazuje kierunek transformacji polskiej energetyki – zapowiada większą elastyczność systemu, rozwój magazynów energii, modernizację sieci oraz wzrost znaczenia inteligentnego zarządzania zużyciem energii. W praktyce budynki mają stać się aktywnymi uczestnikami systemu energetycznego. Także unijne przepisy wzmacniają znaczenie stałego monitorowania i optymalizacji zużycia energii w firmach. Zgodnie z dyrektywą UE o efektywności energetycznej firmy zużywające średnio ponad 85 TJ energii rocznie mają wdrożyć system zarządzania energią do 11 października 2027 r.

Polacy wysyłają jasny sygnał w sprawie podatków. Chodzi o kwotę wolną [SONDAŻ]

Poparcie dla podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł osiągnęło rekordowy poziom – wynika z sondażu IBRiS dla „Rz”. Wyniki badania opublikowane przez dziennik pokazują, że zdecydowana większość Polaków chce wprowadzenia tej zmiany jeszcze w obecnej kadencji Sejmu.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA