REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prowizorium budżetowe w Unii Europejskiej - czym jest, jakie skutki wywołuje

Prowizorium budżetowe w Unii Europejskiej - czym jest, jakie skutki wywołuje
Prowizorium budżetowe w Unii Europejskiej - czym jest, jakie skutki wywołuje

REKLAMA

REKLAMA

Jeżeli państwa członkowskie Unii Europejskiej nie osiągną porozumienia ws. budżetu UE na lata 2021-2027 do końca bieżącego roku - w przyszłym 2021 roku najprawdopodobniej zacznie obowiązywać roczne prowizorium budżetowe. To tymczasowy budżet do czasu znalezienia kompromisu ws. unijnej "siedmiolatki". Zdaniem Jacka Saryusz-Wolskiego (PiS) środki dla Polski mogą być wtedy o 23,3 proc. większe niż w proponowanym budżecie.

Prowizorium budżetowe w UE, czyli co miesiąc 1/12 budżetu z zeszłego roku

Zgodnie z traktatami unijnymi brak jednomyślnej zgody wśród krajów członkowskich co do kolejnej budżetowej „siedmiolatki” do 31 grudnia 2020 r. oznacza, że w 2021 r. w UE powinny obowiązywać wielkości finansowe budżetu UE z 2020 r.

Jednak aby to się stało, potrzebne są nowe rozporządzenia prawne dot. wydatkowania środków. W efekcie zmiany wymagałoby m.in. rozporządzenie o wieloletniej perspektywie finansowej i wiele innych, co wymagałoby porozumienia między Radą i Parlamentem Europejskim. Czasu na te porozumienia do końca roku jest jednak niewiele.

Jeśli nie uda się tego zrobić, traktatowy mechanizm po prostu nie wejdzie w życie. W takiej sytuacji niezbędne będzie wprowadzenie w UE prowizorium budżetowego.

REKLAMA

REKLAMA

Wówczas budżet w przyszłym roku składać się będzie z tzw. prowizorycznych dwunastek, czyli jednej dwunastej budżetu za rok 2020 na każdy miesiąc. Kwestię te traktaty formułują jednak bardzo ogólnie.

„Za kształt prowizorium będzie odpowiedzialna Komisja Europejska. Tak naprawdę trudno ocenić, jak będzie to wyglądało, bo ewentualne prowizorium byłoby precedensem w historii Unii Europejskiej” – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.

W przypadku prowizorium, każdego miesiąca nie będzie można wydać więcej niż wynosi jedna dwunasta budżetu 2020.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Jak podkreślił w rozmowie z PAP jeden z dyplomatów, braku porozumienia budżetowego nie oznacza jednak, że środki unijne nie trafią do krajów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„Będą, ale obecnie trudno oceniać, ile. To nie jest proste skopiowanie budżetu z poprzedniego roku. Trudno ocenić, jak podejdzie do sprawy KE. Prowizorium to bardziej administrowanie Unią, niż realizowanie jej dalekosiężnych celów” – zaznaczył.

Czy prowizorium budżetowe będzie korzystne dla Polski?

Zdaniem Jacka Saryusz-Wolskiego (PiS), prowizorium może okazać się jednak korzystne dla część krajów, w tym Polski.

W jego opinii jeśli kraje UE nie porozumieją się w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027, w ramach prowizorium budżetowego środki dla Polski mogą być w przyszłym roku nawet o 23,3 proc. większe, niż byłyby w ramach nowego budżetu.

"W nowym budżecie UE Komisja Europejska zaproponowała cięcia na politykę spójności i politykę rolną, oraz przesunięcia na korzyść unijnego południa. W efekcie Polsce przypadłoby mniej środków, niż w budżecie na lata 2021-2027. W przypadku braku porozumienia ws. budżetu UE 2021-2027 do końca roku, wejdzie w życie przewidziane w Traktacie prowizorium budżetowe, które zakłada, że wielkości środków z 2020, wraz z towarzyszącymi im przepisami, zostaną przedłużone i przeniesione na 2021 r., co dla Polski będzie nawet korzystniejsze. Polsce przypaść by mogło wtedy o 23,3 proc. więcej, niż w nowym budżecie" - powiedział PAP Saryusz-Wolski.

Jak dodał, są to szacunki oparte o dane Komisji Europejskiej. "To różnica między wielkością środków w ramach polityki spójności w mijającym 7-letnim budżecie, a wielkością środków z polityki spójności z pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej. To ok. 20 mld euro różnicy, czyli ok. 23,3 proc." - wskazał.

Jak wyjaśnił w perspektywie budżetowej 2014-2020 Polsce przypadło 83,9 mld euro na politykę spójności, a w propozycji nowego budżetu KE na lata 2021-2027 jest to 64,4 mld euro.

Z kolei jak powiedział PAP europoseł Jan Olbrycht (PO), który był jednym z negocjatorów budżetu UE z ramienia Parlamentu Europejskiej, w przypadku prowizorium de facto gwarantowane są dla krajów tylko pieniądze w ramach pierwszego filara Wspólnej Polityki Rolnej, czyli dopłaty bezpośrednie z 2020 r.

„Wszystkie pozostałe programy są pod znakiem zapytania. Nie ma już środków na żadne nowe projekty, nie ma Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, nie ma Fundusz Zdrowia, bo to wszystko jest związane z nową perspektywą finansową” – powiedział.

Olbrycht dodał, że w przypadku prowizorium wszystkie projekty, które są obecnie realizowane, otrzymałyby środki, bo to wynika ze zobowiązań finansowych. „Nie byłoby środków dla nowych projektów, co byłoby niekorzystne dla Unii Europejskiej” – wskazał.

Jacek Saryusz-Wolski(PiS) uważa inaczej. Jego zdaniem nie należy się spodziewać, że w przypadku prowizorium nie będzie można realizować długoterminowych projektów. "Będzie trudniej, ale nie oznacza, że nie można. Budżet będzie rolowany, tak długo, aż nie będzie porozumienia. Nigdzie w prawie unijnym nie jest zapisane, że nie można będzie w prowizorium realizować projektów, jak straszy opozycja” - zaznaczył.

Ewentualne prowizorium budżetowe będzie obowiązywało do czasu uchwalenia budżetu 2021-2027.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ kgod/

Polecamy: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA