REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nowe przepisy uderzą w firmy, które bez dowodów chwalą się ekologią

Greenwashing eko ekologia
Nowe przepisy uderzą w firmy, które bez dowodów chwalą się ekologią
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Rząd przyjął projekt zmian w prawie konsumenckim, który ma ograniczyć greenwashing i ukrócić nieuzasadnione deklaracje środowiskowe. Firmy będą musiały udowodnić, że ich produkty rzeczywiście są „eko”, a za wprowadzające w błąd komunikaty mogą zapłacić wysoką cenę. Nowe przepisy mają wejść w życie 27 września 2026 r.

rozwiń >

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta. Za niepozorną, urzędniczą nazwą kryje się jedna z najbardziej wyczekiwanych zmian ostatnich lat w prawie konsumenckim – koniec z bezkarnym pisaniem „eko” na opakowaniu, jeśli nie stoi za tym żaden dowód. Firmy mają na przygotowanie się nieco ponad dwa miesiące – nowe przepisy mają zacząć obowiązywać już 27 września 2026 r. - ostrzega radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.

REKLAMA

REKLAMA

Zielone hasła kontra rzeczywistość. Nadchodzi koniec pustych deklaracji ekologicznych

Coraz więcej przedsiębiorców, chcąc przyciągnąć konsumentów, sięga w komunikacji marketingowej po hasła związane z ekologią. Problem w tym, że nie zawsze te twierdzenia są prawdziwe – a część z nich to klasyczny greenwashing, czyli tworzenie fałszywego lub przesadnie pozytywnego wizerunku produktu, usługi lub przedsiębiorcy jako przyjaznych środowisku, mimo że deklaracje te nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości albo wprowadzają w błąd.

Konsument, widząc napis „eko” czy „neutralny klimatycznie”, często płaci więcej – w przekonaniu, że dokonuje odpowiedzialnego wyboru. Jeśli to przekonanie jest budowane na fałszywych podstawach, mamy do czynienia z realną szkodą, a nie tylko przewinieniem wizerunkowym.

To nie jest problem teoretyczny. UOKiK od dłuższego czasu przygląda się hasłom reklamowym dużych, rozpoznawalnych marek – zarzuty ekościemy usłyszały już m.in. Bolt (w związku z hasłami o bezemisyjnych przejazdach), Zara (kampania „Join life”), a także Allegro, InPost, DHL i DPD w kontekście komunikatów o niższym śladzie węglowym dostaw czy sadzeniu drzew. Do tego doszły zarzuty wobec Tchibo. To pokazuje skalę zjawiska – i tłumaczy, dlaczego projektodawca zdecydował się na twardsze narzędzia.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Skąd ten pośpiech? Bruksela wyznaczyła termin wdrożenia nowych zasad

Prace nad projektem nie są wyłącznie polską inicjatywą. To przede wszystkim wynik implementacji do polskiego porządku prawnego unijnej dyrektywy z 2024 r. – dyrektywy 2024/825, znowelizowanej dyrektywy o nieuczciwych praktykach handlowych oraz dyrektywy o prawach konsumentów, potocznie nazywanej „Greenwashing Directive” albo „Empowering Consumers for the Green Transition”. Państwa członkowskie mają obowiązek wdrożenia jej najpóźniej do 27 września 2026 r. – i to właśnie ta data stała się terminem wejścia w życie polskiej ustawy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z punktu widzenia polskiego porządku prawnego prace nad projektem należy oceniać pozytywnie – i to z dwóch powodów. Po pierwsze, implementacja unijnej dyrektywy jest obowiązkiem państwa członkowskiego, więc uchwalenie nowelizacji jest nie tyle pożądane, co po prostu konieczne. Po drugie, projekt odpowiada na realny problem współczesnego rynku, o którym była mowa wyżej – rosnącą falę „zielonych” deklaracji, które nie zawsze wytrzymują konfrontację z faktami.

Warto przy tym podkreślić, że dotychczasowe przepisy nie były bezzębne – już dziś chroniły konsumentów przed reklamą wprowadzającą w błąd. Nie odnosiły się jednak wprost do wielu nowych form komunikacji marketingowej związanej z ochroną środowiska. Nowelizacja ma to zmienić, rozszerzając listę działań przedsiębiorcy uznawanych za wprowadzające w błąd oraz listę zachowań traktowanych w każdych okolicznościach jako nieuczciwe praktyki rynkowe.

Dwanaście nowych „czarnych praktyk”. Za co firmy mogą zostać ukarane?

Projekt wprowadza łącznie 12 nowych czynów nieuczciwej konkurencji. Wśród nich znajdują się m.in.:

  1. umieszczanie oznakowania dotyczącego zrównoważonego charakteru, które nie jest oparte na systemie certyfikacji ani nie zostało ustanowione przez organy publiczne;
  2. formułowanie twierdzeń środowiskowych w odniesieniu do całego produktu lub całej działalności przedsiębiorcy, jeżeli w rzeczywistości dotyczą one tylko określonej cechy produktu lub konkretnego rodzaju działalności;
  3. twierdzenie – uzasadniane kompensowaniem emisji gazów cieplarnianych – że produkt ma neutralny, ograniczony lub pozytywny wpływ na środowisko pod względem emisji;
  4. prezentowanie wymogów nałożonych przepisami prawa na wszystkie produkty danej kategorii jako cechy wyróżniającej akurat ofertę danego przedsiębiorcy;
  5. prezentowanie towaru jako nadającego się do naprawy, gdy w rzeczywistości takiej właściwości nie posiada.

Innymi słowy: koniec z ogólnikowymi hasłami w stylu „przyjazne dla środowiska” czy „eko-przyjazne”, jeśli nie da się ich poprzeć twardymi, weryfikowalnymi dowodami. Przedsiębiorca, który chce chwalić się ekologicznością, będzie musiał wykazać uznaną, wysoką efektywność środowiskową – np. w oparciu o unijny system EU Ecolabel czy normy typu ISO 14024. Regulacją objęta może być przy tym nie tylko treść reklamy, ale też branding, nazwy produktów, kolory czy symbole graficzne sugerujące „zieloność” marki.

Diabeł tkwi w definicjach. Firmy pytają o szczegóły nowych regulacji

Nie oznacza to jednak, że projektowana nowelizacja jest pozbawiona wad. Wśród przedsiębiorców wskazuje się, że niektóre nowe pojęcia mogą budzić wątpliwości interpretacyjne. Weźmy choćby definicję „oznakowania dotyczącego zrównoważonego charakteru” – projekt zakazuje stosowania oznaczeń, które nie są oparte na systemie certyfikacji ani ustanowione przez organy publiczne. Rodzi to pytania, jakie symbole, hasła i grafiki należy w ogóle uznać za „oznakowanie” oraz czy definicja obejmuje wyłącznie znaki graficzne, czy również slogany marketingowe. Podobnie rzecz ma się z pojęciem „systemu certyfikacji” – projekt się do niego odwołuje, lecz nie definiuje go szczegółowo, przez co niejasne pozostaje, jaki poziom niezależności jednostki certyfikującej będzie wystarczający.

Konieczne będzie więc opracowanie przez UOKiK jasnych wytycznych co do stosowania nowych przepisów w praktyce. Dodatkowo spełnienie nowych wymogów informacyjnych oznacza ryzyko wzrostu kosztów związanych z dokumentowaniem oświadczeń ekologicznych wykorzystywanych w reklamie i oznaczeniach produktów.

Spór o zapasy magazynowe i okres przejściowy. Biznes apeluje o więcej czasu

To właśnie kwestia kosztów i praktycznego wdrożenia stała się w ostatnich miesiącach głównym polem sporu między UOKiK a biznesem. Koalicja kilkudziesięciu organizacji przedsiębiorców – z Konfederacją Lewiatan, Polską Izbą Handlu, Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców, browarami czy producentami żywności na czele – apeluje o wprowadzenie okresu przejściowego.

Projekt w obecnym kształcie nie przewiduje żadnej klauzuli wygaszającej dla towarów wprowadzonych na rynek przed 27 września 2026 r., a pozostających w obrocie już po tej dacie. W praktyce może to oznaczać konieczność wymiany opakowań, nalepiania dodatkowych etykiet, a nawet wycofywania zapasów – co branża FMCG i spożywcza sygnalizuje jako ryzyko realnego marnotrawstwa żywności. Komisja Europejska szacuje koszt takich działań naprawczych na ok. 40 euro rocznie na firmę – zdaniem sygnatariuszy apelu to kwota mocno niedoszacowana.

UOKiK jak dotąd podtrzymuje, że termin 27 września 2026 r. jest nieprzekraczalny, bo wynika wprost z unijnej dyrektywy o charakterze maksymalnej harmonizacji. „Mimo tych zastrzeżeń uważam, że korzyści wynikające z przyjęcia projektu przeważają nad potencjalnymi trudnościami. Nowelizacja jest konieczna ze względu na wymóg implementacji prawa unijnego, a jednocześnie realnie podnosi poziom ochrony konsumentów i powinna ograniczyć zjawisko greenwashingu.” Warto też odnotować coś, co w polskich realiach legislacyjnych wcale nie jest oczywiste – projekt nie wprowadza regulacji wykraczających poza zakres samej dyrektywy.

Kary sięgające 10 proc. obrotu. UOKiK zyska wyraźniejszą podstawę do działania

Co istotne, projekt nie wprowadza żadnych nowych sankcji – te bowiem już istnieją, tyle że dziś UOKiK musi sięgać po nie na podstawie ogólnych przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych, co w praktyce może utrudniać ściganie wszystkich podmiotów posługujących się fałszywymi hasłami o „zieloności”.

Nowelizacja da Prezesowi UOKiK wprost podstawę prawną do karania za greenwashing jako taki. Mechanizm ochrony pozostaje dwutorowy. Z jednej strony każdy konsument, który padł ofiarą nieuczciwej praktyki, może dochodzić wobec przedsiębiorcy własnych, indywidualnych roszczeń – np. żądać usunięcia skutków praktyki, obniżenia ceny czy nawet unieważnienia umowy.

Z drugiej strony zbiorowe interesy konsumentów chroni UOKiK, który w razie stwierdzenia nieuczciwych praktyk może wszcząć postępowanie administracyjne, zakazać ich stosowania i nałożyć karę pieniężną – co do zasady nie wyższą niż 10 proc. obrotu osiągniętego przez przedsiębiorcę w roku poprzedzającym rok nałożenia kary. To realna stawka, zwłaszcza dla dużych, rozpoznawalnych marek, dla których błąd w kampanii „eko” może dziś kosztować znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu.

Nowe prawo antygreenwashingowe. Większa przejrzystość dla konsumentów, większe obowiązki dla firm

Ustawa antygreenwashingowa to jeden z tych projektów, przy których trudno o jednoznaczną ocenę czarno-białą. Z perspektywy konsumenta to zdecydowanie krok we właściwym kierunku – porządkuje chaos wokół „zielonych” deklaracji i daje regulatorowi ostrzejsze narzędzia tam, gdzie dziś musi improwizować na bazie ogólnych przepisów.

Z perspektywy biznesu to jednak także nowy zestaw ryzyk regulacyjnych – zwłaszcza dla branż intensywnie wykorzystujących komunikację środowiskową: spożywczej, kosmetycznej, e-commerce i szeroko pojętego handlu detalicznego. Firmy, które już dziś nie potrafią udokumentować swoich „eko” twierdzeń, powinny zacząć przegląd swoich materiałów marketingowych już teraz – nie czekając na wrzesień.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Praca jako księgowa - jak zdobyć niezbędne kompetencje?

Zastanawiasz się, jak rozpocząć karierę w obszarze finansów, ale nie wiesz, od czego zacząć. Ten zawód od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem osób poszukujących stabilnego zatrudnienia oraz satysfakcjonujących zarobków. Aby jednak sprawnie poruszać się w gąszczu przepisów podatkowych, musisz zdobyć konkretne umiejętności oraz rzetelną wiedzę praktyczną. Przekonasz się szybko, że droga do zdobycia nowego zawodu jest znacznie prostsza, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Poznaj najważniejsze aspekty przygotowania do tej roli i dowiedz się, jakie wykształcenie otworzy Ci drzwi do biur rachunkowych.

Polacy chcą kwoty wolnej 60 tys. zł. Rządowa propozycja to za mało

Niespełna 41 proc. badanych wskazało podniesienie kwoty wolnej od podatku jako najbardziej potrzebną zmianę w PIT – wynika z sondażu CBOS opublikowanego przez „Dziennik Gazetę Prawną”. Większość ankietowanych chciałaby realizacji obietnicy wyborczej Koalicji Obywatelskiej z 2023 roku, czyli podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł. Rząd proponuje jednak inne rozwiązanie. Jak Polacy oceniają planowane zmiany i co może oznaczać to dla kampanii wyborczej w 2027 roku?

Sam dopłacasz zaległą zaliczkę na CIT lub PIT? Skarbówka chce od Ciebie dwa razy wyższych odsetek [interpretacja KIS]

Odsetki od zaległej zaliczki na CIT lub PIT sięgają 10,5 proc. rocznie. Gdy sam wykryjesz niedopłatę i dopłacisz podatek, skarbówka żąda pełnej stawki, choć NSA pozwala zapłacić połowę. Może okazać się że korzystniej skorygować niedopłatę przy zeznaniu rocznym.

12 i 32 proc. oraz stawka pomostowa 24 proc. Reforma ma podnieść próg, ale jest jeden problem

Próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a między stawkami 12 i 32 proc. ma pojawić się stawka pomostowa 24 proc. Dla części podatników oznacza to niższe obciążenia, ale zapowiadane zmiany nie rozwiązują podstawowego problemu polskiej skali podatkowej. Maksymalna stawka nadal będzie osiągana przy stosunkowo niskim poziomie dochodów, a planowana reforma może jednocześnie ograniczyć możliwości korzystania z ryczałtu i odsunąć w czasie podwyższenie kwoty wolnej od podatku.

REKLAMA

Kwalifikacje podatnika a uzyskiwanie przychodu. Dyrektor KIS wypowiedział się w sprawie kosztów studiów przedsiębiorcy

Czy kwalifikacje przedsiębiorcy mają wpływ na uzyskiwane przez niego przychody, a tym samym, czy koszty związane z ich podnoszeniem mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów? Dyrektor KIS wydający interpretację indywidualną nie miał wątpliwości związanych z granicą pomiędzy wydatkami osobistymi, a służbowymi.

Jak wygrać przetarg medyczny? Poradnik dla firm bez działów przetargów

Jak wygrywa się przetarg? Najczęściej nie dzięki największemu działowi prawnemu, ale dzięki dobrze dobranemu postępowaniu, poprawnej analizie SWZ, realistycznej wycenie i ofercie złożonej bez błędów formalnych. Wiele firm pyta też: jak stanąć do przetargu, jak znaleźć, kto wygrał przetarg i z jakiego powodu można unieważnić przetarg. W tym artykule pokazujemy, że do skutecznego udziału w zamówieniach publicznych nie zawsze potrzebujesz własnego działu przetargowego - możesz działać samodzielnie, z pomocą zewnętrznych ekspertów lub z narzędziami, które automatyzują monitoring, analizę dokumentacji i przygotowanie oferty.

CIT w Polsce to nie 19%. Największe grupy z GPW płacą średnio 33% podatku

Nominalna stawka CIT w Polsce wynosi 19%, ale rzeczywiste obciążenie największych grup kapitałowych jest znacznie wyższe. Z raportu Grant Thornton wynika, że w 2024 r. ich efektywna stawka podatkowa sięgnęła 33%. Skąd bierze się różnica i dlaczego firmy płacą fiskusowi więcej, nawet gdy ich zyski spadają? Dane pokazują też zaskakujący wynik dla spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa – ich efektywna stawka wyniosła aż 54%.

Nowe podatki od 2027 roku. Firmy powinny przeliczyć i przemyśleć cały swój model finansowy – budżet, marża, płynność i ryzyka kolejnych zmian przepisów

Planowane przez rząd zmiany w PIT, CIT i ryczałcie będą miały dla przedsiębiorców znaczenie wykraczające poza samą wysokość podatku. Podniesienie progu PIT, wprowadzenie nowej stawki 24 proc., wyższy CIT dla największych firm oraz zmiany dotyczące ryczałtu oznaczają konieczność ponownego spojrzenia na sposób planowania wynagrodzeń, inwestycji, kosztów i przepływów pieniężnych. Dla części przedsiębiorców zmiany mogą oznaczać niższe obciążenia, dla innych wzrost kosztów. W obu przypadkach kluczowe będzie odpowiednio wczesne policzenie ich wpływu na biznes.

REKLAMA

Wynagrodzenia w górę, zatrudnienie odbija. Najnowsze dane GUS zaskoczyły rynek

Lipiec przyniósł wyraźny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a także pierwszy od siedmiu miesięcy wzrost zatrudnienia. Dane GUS okazały się lepsze od oczekiwań ekonomistów. Czy to początek trwalszej poprawy na rynku pracy?

Nowy CIT dla największych firm. Projekt zakłada podwyżkę stawki do 22 proc.

Najwięksi podatnicy CIT mogą zapłacić wyższy podatek. Projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych zakłada wprowadzenie stawki CIT na poziomie 22 proc. dla określonej grupy największych przedsiębiorstw. Obecnie podstawowa stawka wynosi 19 proc.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA