Nowy podatek dla Big Techów już przesądzony? Rząd pokazał projekt, który może zmienić zasady gry w Polsce

REKLAMA
REKLAMA
Giganci technologiczni mogą wkrótce zapłacić nowy podatek od działalności w Polsce. Rząd ujawnił szczegóły projektu, który obejmie tylko największe światowe firmy, ale przewiduje też liczne wyjątki i ulgi. Najwięcej pytań budzi jednak to, kto faktycznie zapłaci nowe 3 proc. i jakie mogą być skutki dla rynku.
- Rząd chce nowego podatku od Big Techów. Jest projekt ustawy
- Stawka podatku wyniesie 3 proc.
- Kogo obejmie nowy podatek?
- Nie każda firma zapłaci. Projekt przewiduje dwa warunki
- Firmy będą mogły skorzystać z ulg
- Nie wszystkie platformy zostaną objęte nowymi przepisami
- Nowe obowiązki i wysokie kary
- Resort: chodzi o wyrównanie zasad konkurencji
- Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Rząd chce nowego podatku od Big Techów. Jest projekt ustawy
Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło projekt ustawy wprowadzającej nowy podatek dla największych globalnych firm technologicznych działających na polskim rynku. Projekt został opublikowany w piątek w Rządowym Centrum Legislacji i trafił do konsultacji publicznych. Jeśli nowe przepisy zostaną uchwalone, zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
REKLAMA
REKLAMA
Chodzi o projekt ustawy o podatku rekompensującym od niektórych usług cyfrowych. Resort przekonuje, że jego celem jest wyrównanie zasad konkurencji między międzynarodowymi platformami internetowymi a przedsiębiorstwami, które od lat prowadzą działalność i płacą podatki w Polsce.
Stawka podatku wyniesie 3 proc.
Projekt przewiduje wprowadzenie podatku w wysokości 3 proc. Od przychodów z określonych usług cyfrowych świadczonych na terytorium Polski.
Podczas konferencji prasowej w piątek 31 lipca br. do proponowanych rozwiązań odniósł się wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski: „Stawka 3 proc. podatku, jako podstawa opodatkowania jest elementem kompromisu, który został zawarty w ustawie i daje poczucie bezpieczeństwa.”
REKLAMA
Kogo obejmie nowy podatek?
Nowe przepisy mają dotyczyć przede wszystkim największych światowych platform internetowych osiągających wysokie przychody z działalności cyfrowej. Podatek mają płacić firmy, które:
- wyświetlają reklamy personalizowane użytkownikom,
- prowadzą platformy umożliwiające użytkownikom wzajemne interakcje,
- prowadzą internetowe platformy handlowe (marketplace'y),
- sprzedają lub udostępniają dane o użytkownikach.
Oznacza to, że nowe regulacje mogą objąć między innymi operatorów największych serwisów społecznościowych, platform reklamowych czy internetowych marketplace'ów działających na polskim rynku.
Nie każda firma zapłaci. Projekt przewiduje dwa warunki
Ministerstwo Cyfryzacji proponuje, aby nowy podatek obejmował wyłącznie największych graczy. Podatnikiem będzie podmiot lub skonsolidowana grupa, która jednocześnie:
- osiąga globalne przychody przekraczające 1 mld euro,
- uzyskuje w Polsce ponad 25 mln zł przychodów z usług objętych ustawą w poprzednim okresie rozliczeniowym.
Przepisy mają obowiązywać niezależnie od tego, gdzie znajduje się siedziba firmy lub gdzie posiada ona rezydencję podatkową.
Firmy będą mogły skorzystać z ulg
Projekt zakłada jednocześnie mechanizmy ograniczające wysokość nowego podatku. Zgodnie z uzasadnieniem ustawy jego wartość będzie mogła zostać pomniejszona m.in. o:
- zapłacony podatek CIT,
- koszty działalności badawczo-rozwojowej poniesione w Polsce,
- wydatki na zakup lub wytworzenie środków trwałych,
- nakłady na ulepszenie istniejących aktywów,
- koszty pierwszego wyposażenia nowych obiektów budowlanych.
Resort proponuje również, aby w sytuacji, gdy suma odliczeń przekroczy należny podatek, jego wysokość została ustalona na 0 zł.
Nie wszystkie platformy zostaną objęte nowymi przepisami
Projekt przewiduje również szeroką listę wyłączeń. Podatku nie będą płacić między innymi:
- platformy streamingowe,
- komunikatory internetowe,
- dostawcy usług płatniczych,
- sklepy internetowe sprzedające własne produkty bez pośrednictwa marketplace'u,
- systemy obrotu instrumentami finansowymi,
- firmy inwestycyjne prowadzące działalność jako systematyczni internalizatorzy transakcji,
- dostawcy regulowanych usług finansowania społecznościowego.
Jak wyjaśnia Ministerstwo Cyfryzacji, wyłączenie dotyczące sklepów internetowych obejmuje sytuacje, w których producent lub sprzedawca oferuje swoje produkty bezpośrednio za pośrednictwem własnej strony internetowej lub aplikacji, nie pełniąc roli pośrednika.
Nowe obowiązki i wysokie kary
Projekt nakłada na objęte podatkiem firmy także nowe obowiązki administracyjne. Każdy podatnik lub jego przedstawiciel będzie musiał zgłosić właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego obowiązek zapłaty podatku cyfrowego. Zgłoszenie będzie należało złożyć najpóźniej w ciągu 30 dni od zakończenia pierwszego okresu rozliczeniowego.
Brak zgłoszenia może skutkować administracyjną karą pieniężną sięgającą 500 tys. zł. Jeżeli organ podatkowy stwierdzi zaległość, będzie mógł dodatkowo ustalić zobowiązanie wynoszące nawet 200 proc. niewpłaconego podatku cyfrowego.
Resort: chodzi o wyrównanie zasad konkurencji
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podkreśla, że nowe rozwiązania mają przede wszystkim uszczelnić system podatkowy i stworzyć bardziej równe warunki prowadzenia działalności gospodarczej: „Dzisiaj firmy, które zatrudniają pracowników w Polsce, inwestują w rozwój i regularnie płacą tutaj podatki, często konkurują z platformami, które ponoszą niższe obciążenia przy o wiele wyższych przychodach. Zmienił się sposób prowadzenia biznesu - to naturalne, ale nie mogą na tym zyskiwać ci, którzy próbują ominąć system, tak jak karane ostatnio chińskie platformy sprzedażowe.”
Jak zaznacza, projekt nie ma być wymierzony w przedsiębiorstwa osiągające sukces rynkowy, lecz promować firmy inwestujące w Polsce: „Sukces biznesowy nie będzie tu karany. Chcemy stworzyć system, który premiuje odpowiedzialność. Dlatego rozwiązania, nad którymi pracujemy, zakładają preferencje dla podmiotów, które realnie budują wartość w Polsce, inwestują tutaj, tworzą miejsca pracy, prowadzą działalność badawczo-rozwojową i uczciwie odprowadzają podatki.”
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Projekt ustawy został skierowany do konsultacji publicznych. Oznacza to, że przed jego uchwaleniem możliwe są jeszcze zmiany zgłoszone przez zainteresowane środowiska i partnerów społecznych.
Jeżeli proces legislacyjny zakończy się zgodnie z planem, nowe przepisy dotyczące podatku od największych firm technologicznych zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Wówczas Polska dołączy do grona państw, które zdecydowały się na wprowadzenie odrębnych rozwiązań podatkowych dla największych globalnych przedsiębiorstw świadczących usługi cyfrowe.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA





