REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prawa autorskie do treści biznesowych publikowanych w social mediach. Kiedy można legalnie wykorzystać zdjęcie lub film wideo?

social media
Prawa autorskie do treści biznesowych publikowanych w social mediach. Kiedy można legalnie wykorzystać zdjęcie lub wideo? Co każda firma wiedzieć powinna
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W erze cyfrowej, gdzie granice między komunikacją osobistą a firmową coraz bardziej się zacierają, prawa autorskie w social mediach stają się kluczową kwestią dla każdego biznesu. Generowanie własności intelektualnej przestało być domeną wyłącznie branż kreatywnych — dziś dotyczy praktycznie każdej firmy, która promuje swoje produkty lub usługi w internecie.

rozwiń >

Świadomość praw autorskich

Treści wizualne, wideo, artykuły eksperckie, a nawet komentarze czy memy mogą być chronione prawem autorskim. Właściwe zarządzanie nimi nie tylko buduje wartość marki, ale również pozwala uniknąć ryzyka prawnych sporów, które mogłyby zagrozić reputacji i finansom firmy. Zrozumienie podstawowych zasad ochrony treści — zarówno w polskim, jak i międzynarodowym porządku prawnym — staje się więc niezbędnym elementem strategii biznesowej.

- Świadomość praw autorskich to dziś nie tylko zabezpieczenie przed problemami, ale także przewaga konkurencyjna. W erze kreatywności na żądanie, firmy szanujące własność intelektualną, budują zaufanie i profesjonalny wizerunek — zauważa Michał Hertel, co-owner agencji contentowej SparkyB.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Treści biznesowe a prawa autorskie na LinkedIn— co warto wiedzieć

LinkedIn to dziś kluczowa platforma dla budowania marki osobistej i wizerunku firmy w środowisku profesjonalnym. Jednak w odróżnieniu od innych mediów społecznościowych, na LinkedIn kwestie praw autorskich mają szczególne znaczenie, zwłaszcza w kontekście treści tworzonych przez pracowników i współpracowników.

Wiele firm zachęca swoich pracowników do dzielenia się wiedzą ekspercką, publikowania artykułów czy wpisów promujących działalność organizacji. Warto jednak pamiętać, że co do zasady, autorskie prawa osobiste do takich materiałów przysługują twórcy — niezależnie od tego, czy tekst został napisany w godzinach pracy, czy w ramach realizacji celów firmy. Firma nie może więc swobodnie wykorzystywać treści publikowanych przez pracowników na ich prywatnych profilach, chyba że zadba o odpowiednie regulacje prawne.

- LinkedIn jest przestrzenią, gdzie często granica między komunikacją osobistą a firmową jest szczególnie cienka. Wspierając działania swoich pracowników w tym kanale, firmy powinny zadbać o to, aby jasno określić zasady wykorzystywania tych treści również w kontekście własnych działań marketingowych — podkreśla Michał Hertel.

Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie w firmie jasnych zasad dotyczących tworzenia i udostępniania treści na LinkedIn. Umowy o pracę, regulaminy wewnętrzne czy umowy B2B powinny precyzować, jakie prawa do publikowanych materiałów przysługują pracodawcy. Można także rozważyć wprowadzenie klauzul licencyjnych, które umożliwią firmie wykorzystywanie treści stworzonych przez zespół w materiałach promocyjnych lub na firmowym profilu.

Warto również zwrócić uwagę na przypadki, gdy pracownicy odchodzą z organizacji, zabierając ze sobą nie tylko swoje doświadczenie, kontakty, ale i wypracowaną przez lata rozpoznawalność swojego profilu. Dlatego tak istotne jest, by strategia employer brandingu na LinkedIn uwzględniała zarówno indywidualne aktywności pracowników, jak i równoległe budowanie silnego, oficjalnego profilu firmowego.

UGC jako strategia marketingowa — szanse i zagrożenia

Treści generowane przez użytkowników internetowych platform społecznościowych (UGC - User-Generated Content) stanowią dziś fundament wielu kampanii marketingowych. Autentyczne opinie klientów, recenzje produktów czy zdjęcia oznaczające markę przyciągają uwagę innych odbiorców i budują zaufanie. Jednak mimo że UGC jest często postrzegane jako „darmowy” content i forma promocji, jego wykorzystanie w działaniach promocyjnych marek wymaga przestrzegania określonych zasad prawnych.

Co do zasady twórca UGC zachowuje prawa autorskie do swojego materiału, nawet jeśli dobrowolnie udostępnia go w przestrzeni publicznej. Aby firma mogła legalnie wykorzystać zdjęcie czy wideo klienta w swojej kampanii, powinna uzyskać od niego wyraźną zgodę, najlepiej w formie pisemnej lub poprzez zaakceptowanie regulaminu konkursu bądź kampanii, w adekwatnych przypadkach.

- Najczęstszym błędem w przypadku UGC jest założenie, że skoro ktoś oznaczył naszą firmę, to możemy dowolnie wykorzystać jego treść. To nie działa w ten sposób. Potrzebna jest zgoda — najlepiej świadoma i udokumentowana — przestrzega Michał Hertel ze SparkyB.

Ochrona własnych treści i firmy w social mediach

Zabezpieczenie treści publikowanych przez firmę w mediach społecznościowych to inwestycja w reputację i wartość marki. Firmy powinny aktywnie monitorować internet, korzystając z narzędzi do wykrywania nieautoryzowanego użycia ich materiałów. Gdy dojdzie do naruszenia, większość platform — w tym Facebook, Instagram, YouTube czy TikTok — oferuje formalne procedury zgłaszania takich przypadków.

- Monitoring internetu to dziś nie luksus, a konieczność. Algorytmy ułatwiają wykrywanie nieautoryzowanych kopii treści, ale ostatecznie to świadomość i szybka reakcja firmy przesądzają o skutecznej ochronie — komentuje Michał Hertel.

Warto także zadbać o oznaczanie własności intelektualnej bezpośrednio na materiałach, poprzez logo, znaki wodne czy adnotacje o prawach autorskich. Dodatkowo, rejestracja znaków towarowych wzmacnia ochronę marki w przestrzeni cyfrowej, ułatwiając walkę z naruszeniami i nieuczciwą konkurencją.

REKLAMA

Umowy i licencje — kluczowe kwestie prawne

Współpraca z twórcami treści — takimi jak influencerzy, agencje kreatywne czy freelancerzy — wymaga precyzyjnego uregulowania kwestii praw autorskich. W praktyce oznacza to konieczność zawierania umów, które jednoznacznie określają, kto i na jakich zasadach będzie dysponował prawami do powstałych materiałów. Jasne zapisy w umowach eliminują domysły. Warto pamiętać, że w przypadku sporu to właśnie literalne brzmienie umowy, a nie nasze dobre intencje, ma kluczowe znaczenie. Dobrze skonstruowana umowa powinna zawierać postanowienia dotyczące przeniesienia praw autorskich lub udzielenia licencji, określić zakres wykorzystania treści (np. konkretne media, okres obowiązywania, terytorium), a także wskazać, czy dopuszczalne jest dalsze udzielanie sublicencji. Świadomość tych aspektów prawnych chroni przed nieporozumieniami i pozwala budować przejrzyste, długofalowe relacje z partnerami kreatywnymi.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co warto zapamiętać?

Prawo autorskie w social mediach to nie tylko kwestia zgodności z przepisami, ale także element budowania wiarygodnej i profesjonalnej marki. Dla firm obecnych w przestrzeni cyfrowej kluczowe jest świadome zarządzanie treściami — zarówno tymi tworzonymi wewnętrznie, jak i generowanymi przez użytkowników czy partnerów zewnętrznych. Dobre praktyki obejmują m.in. uzyskiwanie odpowiednich zgód na wykorzystanie UGC, zawieranie precyzyjnych umów z twórcami, regularne monitorowanie przestrzeni internetowej pod kątem naruszeń oraz budowanie silnej tożsamości wizualnej marki. Dzięki temu możliwe jest nie tylko unikanie problemów prawnych, ale także wzmacnianie pozycji firmy na rynku i budowanie trwałych relacji z odbiorcami.

- Media społecznościowe to olbrzymia szansa, ale też odpowiedzialność. Profesjonalne podejście do praw autorskich pozwala firmie poruszać się w tym świecie pewnie i bezpiecznie — podsumowuje Michał Hertel ze SparkyB.

Michał Hertel – co-owner SparkyB

Od 25 lat działający w obszarze marketingu, PR i rozwoju biznesu. Najpierw po stronie agencji reklamowych, gdzie był współautorem nagradzanych kampanii reklamowych dla takich marek jak Lech, Velvet, Dębica czy Atlas. Później po stronie klienta odpowiadając za strategię komunikacji i rozwój m.in. sieci restauracji Sphinx, sieci salonów motocyklowych Liberty Motors czy kompleksu sportowo-biznesowego Stacja Nowa Gdynia. Przez 14 lat, do 2023 roku, dyrektor komunikacji i marketingu MakoLab, dostarczającej informatyczne rozwiązania biznesowe, w szczególności dla globalnych koncernów z branży automotive. Od 2019 współzałożyciel i CEO BrandLift Customer Advocacy - agencji marketingowo-technologicznej, specjalizującej się w kampaniach z udziałem influencerów i ambasadorów marek. Absolwent Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Mentor od pierwszej edycji Programu Absolwent VIP Uniwersytetu Łódzkiego. Były Przewodniczący Zespołu zadaniowego ds. Strategii i Promocji łódzkiego Klastra ICT, prelegent na konferencjach Jungle Web, Filmteractive, Europejskie Forum Gospodarcze. Od 2025 roku współzałożycieli i członek Zarządu Stowarzyszenia Profesjonalistów Influencer Marketingu.
Od 2023 roku współzałożyciel i Co-CEO SparkyB. Firma powstała z myślą o markach, którym zależy na komunikacji z rynkiem poprzez wysokiej jakości treści i ich profesjonalną implementację.
www: https://sparkyb.pl/
Mail: hello@sparkyb.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Ulga na robotyzację w 2026 r. Platforma jezdna w magazynie też może być robotem przemysłowym

Najnowsza interpretacja Dyrektora KIS potwierdza: automatyczny system składowania palet może dawać prawo do 50-procentowego odliczenia w ramach ulgi na robotyzację, jeżeli jest funkcjonalnie związany z cyklem produkcyjnym. Uwaga jednak na cztery pułapki, które mogą zniweczyć ekonomiczny sens preferencji – od definicji „zastosowań przemysłowych", przez fabryczną nowość, po sposób rozliczania kosztu w czasie.

KSeF w 2026 roku jest już faktem. Ale kolejny etap wdrożenia KSEF jeszcze przed nami - zaskoczy w styczniu 2027

Papierowa faktura odchodzi do historii. Od ponad miesiąca dziesiątki tysięcy polskich firm wystawiają dokumenty wyłącznie przez Krajowy System e-Faktur. To efekt rewolucji, która ruszyła w lutym i kwietniu 2026 – i która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Przed nami kluczowy termin: styczeń 2027. Niejednego zaskoczy to, co trzeba będzie od wtedy jeszcze robić w związku z wdrożeniem KSeF.

Nie wystarczy wystawić fakturę w KSeF - w tych przypadkach trzeba jeszcze wydać nabywcy potwierdzenie transakcji. W jakiej formie i treści?

Przepisy ustawy o VAT dopuszczają wystawienie faktury ustrukturyzowanej w innym modelu niż online w określonych trybach, jednak nie rozstrzygają wprost, jaki dokument w tym czasie powinien otrzymać nabywca. Kluczowe znaczenie ma nadanie fakturze numeru KSeF, od którego według resortu finansów zależy możliwość przekazania jej wizualizacji. W przeciwnym razie sprzedawca przekazuje jedynie potwierdzenie transakcji, które nie jest fakturą i nie uprawnia do odliczenia VAT. Potwierdzenie transakcji wydawane, gdy nie można wystawić wizualizacji faktury, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się dokumentem pomocniczym, w praktyce pełni istotną rolę.

Można złożyć lub skorygować PIT-a także w maju: Twój e-PIT wraca po przerwie. Jak uniknąć kary i dostać wyższy zwrot podatku? Na czym polega "czynny żal"?

W poprzednim roku ok. 6 mln podatników skorzystało z automatycznej akceptacji swojego zeznania PIT, nie wprowadzając w nim żadnych zmian. Tegoroczny termin na rozliczenia (30 kwietnia) już minął ale eksperci wskazują, że taka bierność często oznacza utratę ulg i odliczeń. Na szczęście przepisy pozwalają na skorygowanie błędów: 7 maja po godzinie 21:00, ponownie ruszyła usługa Twój e-PIT, co pozwala spóźnialskim na złożenie „czynnego żalu”, a pozostałym "zapominalskim" na korektę, która otwiera drogę w szczególności do uwzględnienia ulg podatkowych, a tym samym odzyskania nadpłaconego podatku.

REKLAMA

Faktury i korekty wystawiane poza KSeF w 2026 r. - co wyszło po kilku tygodniach stosowania KSeF w praktyce

Czy z faktury wystawionej poza Krajowym Systemie e-Faktur można odliczyć VAT? Czy można wystawić poza KSeF fakturę korygującą do faktury ustrukturyzowanej? Na te pytania odpowiada doradca podatkowy Marcin Chomiuk, Partner zarządzający ADN Podatki sp. z o.o.

Przekroczysz w 2026 limit choćby o złotówkę, a w 2027 zapłacisz wtedy ponad dwa razy wyższy podatek

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który powinni przeczytać wszyscy mali podatnicy korzystający z preferencyjnej stawki CIT. Sprawa dotyczy pozornie prostego pytania: co się dzieje, gdy firma przekroczy roczny limit przychodów uprawniający do stosowania 9 procent podatku dochodowego? Czy można wówczas podzielić dochód i zastosować dwie stawki? NSA odpowiedział jednoznacznie – i niekoniecznie po myśli przedsiębiorców.

Pieniądze zebrane przez fundację Cancer Fighters zwolnione z podatku. Darowiznę można odliczyć w PIT lub CIT - trzeba mieć dowód wpłaty

Zbiórka pieniędzy dla fundacji Cancer Fighters jest zwolniona z podatku – tak odpowiedziało Ministerstwa Finansów na pytania PAP. Darowizny pieniężne wpłacone na fundację mogą zostać odliczone od podatku dochodowego - zarówno PIT jak i CIT za 2026 rok.

Składka zdrowotna: uwaga na zmiany w rozliczeniu rocznym przedsiębiorców (ryczałt, skala podatkowa, podatek liniowy). Rok składkowy nie zawsze pokrywa się z kalendarzowym

Maj dla wielu przedsiębiorców wygląda podobnie: dużo spraw bieżących, terminy się piętrzą, a gdzieś pomiędzy fakturami, podatkami i codziennym prowadzeniem firmy wraca temat, który co roku budzi ten sam niepokój: roczne rozliczenie składki zdrowotnej. W 2026 roku to rozliczenie wygląda trochę inaczej niż rok wcześniej. Co ważne, część zmian można odczuć jako ulgę. Choć sam obowiązek nie zniknął, zmieniły się niektóre zasady, które dla przedsiębiorców są teraz korzystniejsze.

REKLAMA

KSeF 2026: unikamy katastrofy, bo faktury wystawiamy po staremu. Nie będzie kar za niewystawianie faktur ustrukturyzowanych także w 2027 roku?

Minął pierwszy miesiąc obowiązkowego KSeF. Podatnicy zachowali się w pełni racjonalnie, bo w przytłaczającej większości wystawiają po staremu faktury papierowe i elektroniczne, a niewielka ich część robi to podwójnie: po staremu i po nowemu (do KSeF). Zgodnie z przewidywaniami jedynym sposobem uniknięcia katastrofy rozliczeniowej, którą niesie za sobą nakaz powszechnego wystawiania faktur ustrukturyzowanych, było przysłowiowe „olanie” tego obowiązku – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Rewolucja w sporach z fiskusem: ugoda zamiast kontroli. Podatnik zapłaci o połowę mniej

W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów opublikowano projekt nowelizacji ordynacji podatkowej (UDER110), który przewiduje wprowadzenie tzw. ugody podatkowej. Jeżeli projektowane przepisy wejdą w życie, podatnik i organ będą mogli polubownie zamknąć sprawę zaległości podatkowej, a wnioskodawca będzie mógł uzyskać obniżenie odsetek, ochronę przed odpowiedzialnością karnoskarbową w zakresie objętym ugodą oraz odroczenie albo rozłożenie spłaty na raty.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA