REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wydatki na dokształcanie w kosztach uzyskania przychodów

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Wydatki na dokształcanie w kosztach uzyskania przychodów
Wydatki na dokształcanie w kosztach uzyskania przychodów

REKLAMA

REKLAMA

Przedsiębiorcy często próbują zaliczyć do kosztów wydatki na dokształcanie. A urzędnicy każdy taki wydatek analizują odrębnie w aspekcie konkretnego przypadku. I niestety czasem dochodzą do wniosku, że nauka jest tylko osobistym kaprysem, który nie daje prawa do podatkowych preferencji
rozwiń >

Wydatki na edukację w kosztach firmy

Przykładowo w interpretacji indywidualnej z 15 stycznia 2016 r. (nr IPPB1/4511-1350/15-4/AM) dyrektor stołecznej Izby Skarbowej pozwolił uwzględnić opłatę za kurs języka francuskiego podatniczce, która prowadziła działalność w zakresie transportu drogowego. Tłumaczyła ona, że największe możliwości pozyskiwania klientów dają rynki zagraniczne. W związku z tym w poszukiwaniu nowych kontaktów korzysta z giełdy ładunków, co wymaga znajomości głównie języka francuskiego. To przekonało fiskusa.

REKLAMA

REKLAMA

Tyle szczęścia nie miał jednak notariusz, który chciał zacząć świadczyć usługi w języku angielskim. W tym celu rozpoczął studia podyplomowe, które dałyby mu tytuł tłumacza przysięgłego. Tylko wtedy – zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 164 ze zm.) – mógłby dokonywać czynności urzędowych w innym języku. To z kolei przełożyłoby się na wyższe przychody, a więc wydatki na studia powinny być uznane za koszty podatkowe. Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 29 września 2015 r. (nr IPTPB1/4511-384/15-2/AG) uznał jednak inaczej. Przyznał wprawdzie, że istnieje związek między nauką a ewentualną poprawą konkurencyjności notariusza na rynku, ale to jego zdaniem nie wystarczy, aby rozliczyć wydatki w katalogu kosztów podatkowych.

Raz na nie...

Organy podatkowe odmawiają zaliczenia czesnego na studia także w innych przypadkach. Przykładowo dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (interpretacja z 9 września 2015 r., nr IPPB1/4511-811/15-4/KS1) nie pozwolił odliczyć wydatków związanych ze studiami na kierunku psychologia społeczna przedsiębiorcy świadczącemu usługi coachingowe w zakresie kariery i relacji w rodzinie. Nie uznał argumentacji podatnika, że takie wykształcenie pomoże mu rozszerzyć zakres usług o terapie i tym samym pomoże utrzymać się na rynku.

Ten sam organ (w interpretacji z 23 listopada 2015 r., nr IPPB1/4511-1026/15-2/AM) odmówił też kobiecie, która chciała iść na studia podyplomowe o kierunku rachunkowość i finanse. Tłumaczyła, że nie prowadziła dotychczas działalności w tym zakresie, mimo że ma ją wpisaną w ewidencji działalności, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy. Chciała więc ją zdobyć. Dyrektor stołecznej izby wyjaśnił, że wydatki na takie studia nie są związane z obecnie prowadzoną działalnością gospodarczą. Nie odnoszą się do przychodów uzyskanych z prowadzonej działalności, mimo że w przyszłości mogą przyczynić się do powstania lub wzrostu przychodu, jak również do zachowania obecnego źródła przychodu. Stwierdził, że służą podnoszeniu ogólnego poziomu wiedzy i wykształcenia, więc mają charakter osobisty.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Dyrektor warszawskiej izby wydał też niekorzystne interpretacje dla informatyków w sprawie zaliczenia do kosztów studiów podyplomowych w zakresie zarządzania projektami (z 2 grudnia 2015 r., nr IPPB1/4511-1228/15-2/AM) i studiów magisterskich w zakresie zarządzania (z 25 listopada 2015 r., nr IPPB1/4511-1114/15-2/AM). Więcej na ten temat strony C4-C5).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Monitor Księgowego

...a raz na tak

Jednak dużej części przedsiębiorców fiskus pozwala zaliczyć do kosztów wydatki na studia. Tak było np. w przypadku podatnika, który prowadził pogotowie ratunkowe. Dyrektor bydgoskiej Izby Skarbowej w interpretacji z 4 grudnia 2015 r. (nr ITPB1/4511-1010/15/MPŁ) pozwolił mu uwzględnić w rozliczeniach koszty studiów na kierunku pielęgniarstwo.

Ten sam organ w interpretacji z 17 listopada 2015 r. (nr ITPB4/4511-406/15/MP) przyznał też rację podatnikowi, który chciał uwzględnić w swoich rozliczeniach koszty studiów w zakresie rachunkowości i finansów, akredytowanych przez Association of Chartered Certified Accountants (ACCA). Wnioskodawca tłumaczył, że studia te pozwolą mu uzyskać certyfikat wydawany przez tę organizację. Starał się o niego przedsiębiorca, którego działalność polega na tworzeniu nowoczesnych raportów i analiz biznesowych. Podkreślał, że certyfikat ACCA potwierdzi jego wysokie kompetencje i pozwoli mu na wykonywanie bardziej skomplikowanych projektów.

Pozytywne stanowisko otrzymała też podatniczka, która świadczy usługi specjalistyczne dla dorosłych i dzieci z zaburzeniami psychicznymi (np. autyzm, zespół Downa). Dyrektor katowickiej Izby Skarbowej potwierdził w interpretacji z 23 października 2015 r. (nr IBPB-1-1/4511-483/15/WRz), że może ona zaliczyć do kosztów studia o specjalności terapia pedagogiczna z oligofrenopedagogiką. Zdobyta wiedza i umiejętności pozwolą bowiem poprawić jakość świadczonych usług.

Korzystną interpretację uzyskał także rzeczoznawca majątkowy, który rozpoczął studia podyplomowe z wyceny spółek kapitałowych (interpretacja z 2 kwietnia 2015 r., nr IPPB1/4511-23/15-2/AM).

Korzystne stanowisko dostał też m.in. programista produkujący aplikacje wykorzystywane w branży lotniczej, który chciał zaliczyć do kosztów kurs pilotażu. Argumentował, że aby prawidłowo wykonywać zlecenia, musi pogłębić wiedzę o lotnictwie i wykonać niezbędne testy oprogramowania na pokładzie samolotu. Zamiast opłacać profesjonalistów mógłby dużo oszczędzić, gdyby sam jako pilot przeprowadzał loty testowe. Dyrektor katowickiej Izby Skarbowej tym razem przyznał w dokumencie z 17 czerwca 2015 r. (nr IBPBI/1/4511-348/15/BK), że kurs pilotażu jest nie tylko osobistym marzeniem informatyka, lecz także ma sens z uwagi na jego działalność gospodarczą.

Organy podatkowe każdą sprawę dotyczącą zaliczenia czesnego za studia do kosztów traktują indywidualnie.

Programiście produkującemu aplikacje wykorzystywane w branży lotniczej fiskus pozwolił zaliczyć do kosztów wydatki na kurs pilotażu.

Aplikacja bez wątpliwości

Prawnicy nie mogą odliczyć wydatków poniesionych na aplikacje. W tym zakresie ukształtowała się już jednolita linia orzecznicza, co potwierdzają np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 września 2015 r. (sygn. akt II FSK 2051/15), z 23 lipca 2015 r. (sygn. akt II FSK 4052/14, II FSK 3986/14, II FSK 803/15). Sądy uważają, że nie ma jednoznacznego związku takich wydatków z przychodami przyszłych prawników. Argumentują, że nie wszystkie osoby, które rozpoczynają aplikację, zdobywają uprawnienia zawodowe, a wydatki nie mogą być związane ze źródłem przychodów, które jeszcze nie istnieje. 

Niektórzy przedsiębiorcy mogą zaliczyć do kosztów podatkowych naprawdę wiele

Części firm urzędnicy podatkowi pozwalają pomniejszyć przychód nawet o najbardziej nietypowe wydatki. Pod warunkiem jednak, że mają one chociażby pośredni związek z uzyskiwanym przez nie przychodem. Dobrym przykładem są blogerzy.

Jeśli publikowane przez nich treści zyskują wielu odbiorców, to naturalnym krokiem przedsiębiorcy jest dalsza inwestycja w bloga. Podatnicy, którzy publikują teksty na tematy lifestylowe, mogą na tym oszczędzić podatkowo.

Potwierdza to interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 14 października 2015 r., nr IPPB1/4511-1035/15-2/AM. Sprawa dotyczyła kobiety prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie usług reklamowych i doradczych. Planowała ona założyć bloga lifestylowego. W internecie dzieliłaby się z czytelnikami swoimi przemyśleniami dotyczącymi mody, podróży, tematyki kulinarnej, gadżetów elektronicznych, motoryzacji, sportu. Do każdego z opublikowanych artykułów bądź notek dołączałaby atrakcyjne fotografie. Na blogu znalazłyby się również recenzje filmów, spektakli teatralnych, koncertów muzycznych, recenzje restauracji, gabinetów kosmetycznych, relacje z wyjazdów turystycznych, np. do Rzymu, testy kosmetyków, życiowe porady autorki. Chciała też uruchomić angielskojęzyczną wersję swojego dziennika internetowego. To wszystko wiązałoby się jednak ze znacznymi wydatkami. Chodziło np. o zakup aparatu fotograficznego, rejestrację domeny, opłatę za serwer, wszelkiego rodzaju koszty bezpośrednio związane z napisanym artykułem (np. rzetelna recenzja restauracji wymaga spożycia w niej posiłku), wydatki na podróże, kupno biletów do kina, teatru, na wystawę, zakup usług gastronomicznych, opłacenie tłumacza języka angielskiego. Kobieta sądziła, że wszystkie te wydatki pozostają w związku z osiąganym przez nią przychodem z bloga. Mogą więc być kosztami podatkowymi. Potwierdził to także dyrektor izby. Zastrzegł jednak, że wydając interpretację, bazuje na stanie faktycznym przedstawionym przez kobietę i nie może go w żaden sposób badać. Jeśli urzędnicy fiskusa odkryliby podczas ewentualnej kontroli, że wydatki, które poniesie blogerka, nie mają związku z przychodem, to nakażą jej korektę rozliczeń i dopłatę PIT.

Nietypowe wydatki rozliczyć mogą jednak nie tylko blogerzy.

Restauracje, rowery, motocykle

Przedsiębiorca organizujący przyjęcia weselne chciał do kosztów zaliczyć wydatki na obiady w restauracjach. Argumentował, że w ramach swojej działalności musi oferować gościom najlepsze dania z najlepszych restauracji. Do tego zaś musi je odwiedzać i oceniać menu. Potwierdził to dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej z 5 lipca 2010 r., nr IPPB1/415-322/10-4/MT. Przyznał, że wydatki przedsiębiorcy na konsumpcję w restauracjach oraz domach weselnych nie służą wykonaniu przyjętego zlecenia.

Kosztem podatkowym może być też zakup roweru. Fiskusa przekonują argumenty przedsiębiorców o tym, że w ten sposób można szybko dojechać na spotkania z klientem. Przyznaje, że pomaga w tym coraz bardziej rozbudowana sieć ścieżek rowerowych. Potwierdza to interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 28 sierpnia 2015 r., nr IBPB-1-1/4511-320/15/NL wydana dla przedsiębiorcy – specjalistycznego projektanta.

W firmie z podobnych powodów można też rozliczyć zakup motocykla. Przyznał to m.in. dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 18 listopada 2015 r., nr IBPB-1-1/4511-551/15/WRz.

Katowicka izba przyznała też przedsiębiorcom prawo do pomniejszenia przychodu firmowego o wydatki na kupno i wyszkolenie psa obronnego oraz wszelkie związane z tym koszty opieki weterynaryjnej. Potwierdza to interpretacja z 30 kwietnia 2010 r., nr IBPBI/1/415-170/10/KB.

Innym jest trudniej

Wiele wniosków o interpretacje dotyczy sportowców prowadzących działalność gospodarczą. Profesjonalni siatkarze, żużlowcy, koszykarze, piłkarze nożni ponoszą wiele wydatków związanych z własną firmą. Chodzi np. o zakup strojów sportowych, butów, koszulek, spodni, bez których nie ma mowy o właściwym świadczeniu usług. Fiskus podkreśla w interpretacjach, że taka odzież musi pozostawać w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. W innym przypadku byłby to wydatek osobisty, który nie może być kosztem. A w jaki sposób udowodnić, że odzież ma mieć charakter firmowy? Powinna np. być oznaczona specjalnym logo.

Potwierdził to dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji z 10 września 2015 r., nr ITPB4/4511-204/15/KW. Takiego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny w niedawnym wyroku z 2 marca 2016 r., sygn. akt II FSK 3620/13.

Jeszcze dalej poszedł dyrektor poznańskiej Izby Skarbowej, który w interpretacji z 14 września 2015 r., nr ILPB1/4511-895/15-2/AA stwierdził, że kosztem są wszystkie wydatki reklamowe ponoszone przez profesjonalnego sportowca i związane z osiąganymi przez niego przychodami.

Niektórzy sportowcy rozumieją taką tezę jako prawo do korzystnego rozliczania wszystkich wydatków. Nic bardziej błędnego. Potwierdza to nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 7 lipca 2015 r., sygn. akt I SA/Rz 466/15. Chodziło o siatkarza grającego w latach 2009–2010 w jednej z czołowych drużyn kraju (aktualny mistrz Polski). Urząd kontroli skarbowej uznał, że sportowiec zaniżył podatek do zapłaty za lata 2009–2010. W tym czasie niesłusznie zaliczył do kosztów wiele wydatków, m.in. na zakup garnituru, koszuli i innej odzieży. Fiskus uznał, że tylko w ciągu dwóch lat siatkarz zawyżył koszty podatkowe o ok. 240 tys. zł. Sportowiec argumentował, że jest to inwestycja we własny wizerunek, konieczna, aby osiągać przychód z umów reklamowych. Zarówno fiskus, jak i WSA w Rzeszowie przypomnieli, że klub, w którym grał siatkarz, miał obowiązek dostarczać mu odzież. Dodatkowe zakupy są więc wydatkiem osobistym niezwiązanym z działalnością gospodarczą. A zdaniem fiskusa takich wydatków przedsiębiorca może ponosić wiele.

Urzędnicy podatkowi mogą zawsze skontrolować podatnika, który otrzymał wcześniej korzystną interpretację. A ten będzie musiał wtedy udowodnić, że wydatek, który poniósł, był naprawdę celowy i związany z przychodem.

Przedsiębiorca, który chce pomniejszyć przychód firmowy o poniesione wydatki, musi za każdym razem udowodnić, że miały one związek z uzyskiwanym przychodem. Jeśli chodzi o realizację własnych pasji, zainteresowań itp., to są to wydatki osobiste i nie da się ich zaliczyć do kosztów.

Szefowi opłaca się inwestować w pracownika, nie w siebie



Grzegorz Grochowina menedżer w KPMG w Polsce

Ustawa o PIT definiuje pojęcie kosztów uzyskania przychodów. Jest ono na tyle szerokie, że wiele wydatków spełnia jej przesłanki. Problem w tym, że nie zostało wskazane wyraźne kryterium, które pozwalałoby odróżnić wydatki przedsiębiorcy mające charakter osobisty od firmowych.

Niestety korzystają z tego organy podatkowe, które często rygorystycznie podchodzą do tych przepisów i sporą grupę wydatków kwalifikują jako osobiste. Następnie wyłączają je z kosztów, tłumacząc, że nie mają związku z działalnością.

Szerokie pole do popisu mają zwłaszcza w zakresie wydatków na ochronę zdrowia. Od wielu lat trwają spory o możliwości zaliczenia przez przedsiębiorcę do kosztów wydatków na zakup okularów czy soczewek, dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, szczepionek. Problem dotyczy też prywatnych pakietów medycznych wykupywanych dla siebie przez przedsiębiorców. Zdaniem organów ochrona zdrowia nie jest wydatkiem służącym zachowaniu lub zabezpieczeniu źródła przychodów i jest traktowana jako dodatkowe zabezpieczenie osobiste. Zwłaszcza ten argument wydaje się nielogiczny. Jeśli bowiem przedsiębiorca takie ubezpieczenie kupi dla pracownika czy nawet dla członków rodziny, wydatek kosztem już będzie.

Taka surowa wykładnia jest krzywdząca dla wielu podatników. Nie można się zgodzić, że stan zdrowia przedsiębiorcy i jego rodziny nie ma związku choćby pośrednio z wynikami firmy. Niedopuszczanie do powstawania różnych schorzeń, jak też minimalizowanie ich następstw ogranicza absencję chorobową zarówno pracowników, jak i przedsiębiorcy, skraca czas przebywania na zwolnieniu, a tym samym pozwala firmie pośrednio zabezpieczyć źródło przychodów.

Kolejną grupę wydatków, do których fiskus podchodzi bardzo restrykcyjnie, są nakłady związane z różnymi formami dokształcania pracownika. Chodzi tu m.in. o wydatki na studia podyplomowe, doktoranckie, kursy językowe etc. Oczywiście należy się zgodzić, że wydatki takie nie powinny stanowić kosztów, jeżeli są zupełnie oderwane od rodzaju prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności, np. gdyby prawnik zapisał się na podyplomowe studia z medycyny.

Natomiast jeżeli kierunek i profil nauki zbiega się z rodzajem prowadzonej działalności, bezsprzecznie należałoby uznać, że wydatki te w sposób pośredni wpływają na zachowanie lub zabezpieczenie źródła przychodów. Dzięki podnoszeniu kwalifikacji zawodowych, ukończeniu dodatkowych kursów specjalistycznych czy językowych przedsiębiorca uzyskuje bowiem lepszą pozycję na rynku, a tym samym możliwość zdobywania nowych czy utrzymania obecnych klientów oraz kontrahentów jest większa. To w sposób oczywisty generuje lub będzie generować większe przychody u przedsiębiorcy. Tak więc w tym przypadku też trudno mówić, iż mamy do czynienia z wydatkami stricte osobistymi. 




Paweł Szymański doradca podatkowy i starszy menedżer w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy

Uznaje się, że koszty wynagrodzeń pracowników oraz wszelkie inne zagwarantowane im świadczenia spełniają definicję kosztów uzyskania przychodów. Katalog wyjątków jest nieduży. To przedsiębiorca decyduje więc, które wydatki na rzecz pracowników są w jego opinii racjonalne i dopuszczalne w prowadzonej działalności. Może to być ubezpieczenie zdrowia i życia pracowników, zakup odzieży wykorzystywanej przy realizacji obowiązków pracowniczych.

Co do zasady powyższa definicja kosztów ma zastosowanie do innych wydatków, również tych ponoszonych przez przedsiębiorcę dla samego siebie. W tym przypadku organy podatkowe zawężają jednak zakres wydatków, które spełniają kryterium celowości. Nie widzą związku z prowadzoną działalnością wydatków na dobrowolne ubezpieczenie na wypadek czasowej niezdolności do pracy. Koszt zawartego ubezpieczenia na życie stanowiącego dodatkowe zabezpieczenie zawartej umowy leasingu również nie jest uznawany za koszt.

Podobną argumentację organów można zauważyć przy zakupie okularów korekcyjnych. Przedsiębiorca, jako pracodawca, jest zobowiązany pokryć część kosztów zakupu okularów (choć nie jest wykluczone pokrycie całego kosztu, jeżeli wynika to z umowy z pracownikiem). Wydatki z tego tytułu można zaliczyć do kosztów podatkowych. Takiej możliwości nie ma jednak przedsiębiorca z wadą wzroku. Jeżeli chce efektywnie prowadzić działalność, może kupić okulary, niemniej jednak nie jest to w opinii organów podatkowych koszt uzyskania przychodu.

Przedmiotem częstych sporów są też wydatki na zakup odzieży. W określonych sytuacjach pracodawca może wymagać od pracowników odpowiedniego ubioru i tym samym zobowiązać się do pokrycia całości lub części wydatków na jego zakup. Jeżeli wykaże racjonalność takiego działania, to wydatki może zaliczyć do kosztów. W odniesieniu do ubioru samego przedsiębiorcy organy podatkowe zajmują jednoznaczne negatywne stanowisko. Ich zdaniem niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności każda osoba musi nabywać i używać dostosowaną do własnych wymagań odzież. Tym samym są to wydatki przedsiębiorcy o charakterze osobistym i nie są uznawane za ściśle związane z działalnością.

Z czego może wynikać tak odmienne traktowanie wydatków na rzecz pracowników? Poza wyjątkami wymienionymi w ustawie o PIT większość dodatkowych świadczeń podlegać będzie opodatkowaniu jako dodatkowy element wynagrodzenia pracownika. W efekcie pracodawca zaliczy wydatek do kosztów podatkowych, opodatkowując jednocześnie dane świadczenie po stronie pracownika. W przypadku osoby przedsiębiorcy brak jest podstaw do opodatkowania zakupów, które zostały sfinansowane przez niego samego. Dlatego też, moim zdaniem, ten argument może stanowić podstawę dla przyjęcia przez organy podatkowe szerokiego rozumienia osobistych wydatków podatnika.

Co wydatek, to inne reguły

Przedsiębiorca nigdy nie odliczy niektórych wydatków ponoszonych na samego siebie. Co innego, jeśli te same pieniądze wyda na swojego pracownika

Interpretacje dotyczące kosztów firmowych można podzielić na trzy grupy.

1. Tylko dla załogi

Pierwsza dotyczy wydatków, które właścicielowi firmy opłaca się ponieść tylko na własnych pracowników.

Zdaniem przedsiębiorców ocena fiskusa jest krzywdząca w przypadku wydatków na opiekę zdrowotną. W praktyce bowiem z interpretacji wynika, że przedsiębiorca, który wykupi sobie pakiet medyczny, suplementy diety itp., nie ma szans na ich odliczenie od firmowego przychodu. Zdaniem urzędników podatkowych mają one bowiem charakter osobisty. Nie mają przy tym znaczenia argumenty, że właściciel firmy musi o siebie profilaktycznie zadbać, bo inaczej nie ma szans na zarobek. Jeśli jednak wykupi pakiet medyczny bądź badania zdrowotne swoim pracownikom, to fiskus potwierdzi, że jest to koszt firmy. Jest to jeden z wielu wydatków pracowniczych, a te mogą pomniejszać przychód z działalności gospodarczej – wynika z interpretacji. Co więcej, tym razem urzędnicy przyznają przedsiębiorcom rację, że dbałość o zdrowie ma związek z przychodem. Chory pracownik nie będzie pełnił swoich obowiązków, a to przełoży się na straty firmy.

2. Na szefa i na podwładnych

W drugiej kategorii znajdą się wydatki, które urzędnicy podobnie oceniają niezależnie od tego, czy właściciel firmy poniósł je na samego siebie, czy też na podwładnego. Chodzi głównie o koszty edukacji oraz ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej. Tu liczy się przede wszystkim, aby były one celowe i były związane z przychodem. Jeśli przedsiębiorca tego nie udowodni, to wydatku nie odliczy.

3. Tylko na siebie

W trzeciej grupie znalazły się wydatki, które przedsiębiorcy ponoszą przede wszystkim na samych siebie. Część z nich jest bardzo nietypowa, a urzędnicy fiskusa nie widzą żadnego ich związku z działalnością firmy. Chodzi np. o zakupy kosmetyków, reprezentacyjnego garnituru czy też opłaty startowe związane z uczestnictwem przedsiębiorcy w biegu ulicznym.

Inne nietypowe wydatki są jednak celowe i mogą być kosztem. Fiskus widzi np. związek z przychodem w kupnie dekoracji świątecznych, donic itp. Ważne, że takie wydatki wpływają kojąco zarówno na pracowników, jak i klientów firmy. Jeśli zaś poprawiają atmosferę, to mają pośredni związek z uzyskiwanym przychodem.

Tabela. Kto i co zaliczy do kosztów

Rodzaj wydatku

Pracodawca

Pracownik

Zakup okularów korekcyjnych

Nie

Tak

Zakup odzieży firmowej

Nie

Tak

Dobrowolne ubezpieczenie na wypadek czasowej niezdolności do pracy

Nie

-

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA