REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Opłata za plastikowe opakowania – czy aby na pewno z VAT-em?
Opłata za plastikowe opakowania – czy aby na pewno z VAT-em?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Ministerstwo Finansów twierdzi, że opłata za plastikowe opakowania jest opodatkowana stawką VAT właściwą dla sprzedawanego towaru. Jednak można znaleźć kilka istotnych argumentów świadczących o tym, że to stanowisko jest nieprawidłowe.

Opłata za plastikowe pojemniki na żywność

Sposobem na zmniejszenie stosowania plastikowych produktów ma być obciążenie w postaci dodatkowej opłaty. Opłatą objęto opakowania wymienione w załączniku nr 6 ustawy o obowiązkach przedsiębiorców. Są to kubki na napoje oraz pojemniki na żywność, z których żywność może być bezpośrednio spożywana. Niestety, końcowe zdanie załącznika wprowadza spore zamieszanie.

Z ograniczenia stosowania zostały wyłączone pojemniki na napoje, talerze oraz paczki i owijki zawierające żywność. Automatycznie rodzi się pytanie: czyżby kubek nie był pojemnikiem na napoje, a paczka - pojemnikiem na żywność? Wątpliwości nie rozwiewa przepis art. 3b, który nakazuje pobranie opłaty od użytkownika końcowego za opakowania wymienione w załączniku nr 6 niezależnie, czy nabywane jest puste, czy po napełnieniu napojem lub żywnością przez sprzedawcę. Brak jednoznacznych sformułowań w przepisach zawsze oznacza konieczność urzędniczych interpretacji. Może właśnie o to chodzi? Wysokość opłat ustalił w rozporządzeniu Minister Klimatu i Środowiska: 0,20 zł za kubek i 0,25 zł za pojemnik na żywność.

REKLAMA

REKLAMA

Co z VAT-em od plastikowych opakowań?

W artykule z 19 lutego br., „VAT od plastikowych opakowań już obowiązuje” opublikowanym na portalu infor.pl, przedstawiono interpretację Ministerstwa Finansów twierdzącą, że opłata za plastikowe opakowania jest opodatkowana stawką VAT właściwą dla sprzedawanego towaru. Faktycznie taka zasada wynika bezpośrednio z ustawy o VAT. Twierdzenie, że podstawą opodatkowania podatkiem VAT jest całość zapłaty, którą dostawca ma otrzymać z tytułu sprzedaży jest prawdziwa, lecz tylko z punktu widzenia tego podatku i czynności sprzedaży. Przecież nowa opłata nie jest ani elementem ceny, ani kosztem sprzedawcy uwzględnionym w cenie sprzedaży. Chociażby z tego powodu przywołana interpretacja jest bezpodstawna. 

Odnosząc się do zagadnienia trzeba wspomnieć o ustawie o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, nakazującej pobieranie opłaty recyklingowej za torby na zakupy z tworzywa sztucznego. Zgodnie z przepisami podatkowymi pobrana opłata recyklingowa jest przychodem dla przedsiębiorcy, a więc zwiększa dochód do opodatkowania. Lecz po wpłaceniu na rachunek marszałka województwa staje się kosztem. Mechanizm jest prosty i podatkowo neutralny dla przedsiębiorcy. Taką regulacją nie jest objęta tytułowa opłata za kubki i pojemniki, ze wszystkimi tego skutkami.

Przyjmijmy pogląd Ministerstwa Finansów, że podstawa opodatkowania podatkiem VAT obejmuje m.in. opłaty i inne należności o podobnym charakterze. Nadzór nad przestrzeganiem przepisów nakazujących pobranie opłaty sprawuje Inspekcja Handlowa. Typowym dowodem zakupu będzie paragon fiskalny, z nazwą towaru, ceną brutto oraz kwotą podatku VAT. Jak, na podstawie dowodu sprzedaży, Inspekcja ma stwierdzić, czy opłata za opakowanie została pobrana i w jakiej wysokości, skoro takiej pozycji na paragonie nie ma? Nawet sprzedawca nie będzie tego wiedział. W rozliczeniu opłat nie pomoże obowiązkowa ewidencja. Zawiera tylko dwie wielkości: ilość nabytych i wydanych opakowań. Jakaś ich część ma prawo ulec uszkodzeniu, które wykluczy możliwość wydania opakowania nabywcy. Ponadto kwota netto wynikająca z paragonu w całości będzie przychodem sprzedającego i powiększy jego dochód podlegający opodatkowaniu.

Opłaty pobrane w ciągu całego roku przedsiębiorca jest obowiązany wnieść na rachunek marszałka województwa w terminie do 15 marca roku następnego. Tu jeszcze gorsza wiadomość. Kwota tak przekazanej opłaty, zgodnie z odnośnymi przepisami o podatkach dochodowych, nie stanowi kosztu uzyskania przychodów. Powód jest oczywisty. Nabycie kubka lub pojemnika na żywność jest zwykłą sprzedażą, w którą ustawa o obowiązkach przedsiębiorców w ogóle nie ingeruje. Natomiast wskazuje moment sprzedaży, jako właściwy dla pobrania tytułowej opłaty. Mamy do czynienia z dwiema niezależnymi czynnościami. Pierwszą jest sprzedaż, a drugą pobranie opłaty. W sprawie opłaty sprzedawcy została wyznaczona wyłącznie rola poborcy i jej przekazanie na rachunek marszałka województwa nie sprawi, że stanie się kosztem podatkowym.

Na koniec jeszcze jeden czynnik. Chyba najważniejszy i nie wiadomo, dlaczego pomijany w dotychczasowych wyjaśnieniach? To konsument, będący nabywcą owych kubków i pojemników na żywność, ostatecznie poniesie koszty, niezależnie od zawiłości przepisów, poprawnych lub błędnych interpretacji. Stan prawny, stosując uproszczenia, jest następujący. Ustawa wprowadziła nową daninę pieniężną. Jej wysokość, w ściśle określonej kwotach: 0,20 zł i 0,25 zł, wyznacza rozporządzenie. Prawo, ale jak się okazuje praktyka nie, chroni konsumentów uznając, że nakazana kwota do zapłaty jest kwotą ostateczną. Na jakiej podstawie pobierana ma być kwota wyższa, przez doliczenie podatku VAT?

Opłatę trzeba pobierać także od innego przedsiębiorcy, który nabywając kubki i pojemniki na potrzeby własne jest tzw. użytkownikiem końcowym. Dla takiego przedsiębiorcy opłata będzie efektywnie niższa, o wartość VAT-u, który sobie odliczy. Konsument nie mając takiego prawa, poniesie większy koszt. Jak to się ma do kwoty opłaty określonej sztywno w rozporządzeniu, skoro opłata, z założenia ustawy, nie jest składnikiem ceny zakupu?

Rozwiązaniem, które traktuje wszystkich nabywców równo i każdej stronie daje pełną kontrolę nad realizacją obowiązku pobierania przedmiotowej opłaty, byłoby jej umieszczenie w odrębnej pozycji, w części niefiskalnej paragonu. 

Z przypuszczeniem graniczącym z pewnością można przyjąć, że Ministerstwo Finansów swojego poglądu nie zmieni. Przyczyn jest wiele. Trzeba byłoby przyznać się do błędu, co jest praktycznie niewykonalne. Wskutek uwidocznienia pobranej opłaty w niefiskalnej pozycji paragonu, sprzedawca miałby niższy dochód, a to oznaczałoby niższą kwotę podatku zasilającego budżet. Także wpływy podatku VAT byłyby mniejsze.

Ustawa głosi, że jedynym celem opłaty jest zmniejszenie stosowania plastikowych kubków i pojemników na żywność. Wliczenie nowej opłaty do ogólnej wartości kupowanego produktu całkowicie niweluje ten szlachetny cel. Konsument jedynie stwierdzi, że jego dotychczasowy zakup podrożał o kilkadziesiąt groszy. Przy obecnej skali inflacji nawet tego nie zauważy. Sprzedawcy także mają prawo czuć się oszukani. Nałożono na nich obowiązek pobierania nowej opłaty, która oznacza zwiększenie nakładów pracy. Powinni prowadzić dodatkową ewidencję, odrębnie dla każdego punktu sprzedaży i składać roczne sprawozdania. Zapłacą większy podatek dochodowy, chociaż kwoty zwiększające podstawę opodatkowania muszą wpłacić do budżetu. Przedsiębiorcom opodatkowanym podatkiem od osób fizycznych wzrosną kwoty składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Wobec braku formalnych możliwości skutecznej kontroli pobranych opłat oraz negatywnych skutków finansowych dla sprzedawców, można przewidywać mizerny efekt nowych przepisów; zarówno ekologiczny, jak i finansowy.

Tadeusz Jawniak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA