REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nie będzie obiecanych oszczędności

Łukasz Zalewski
Łukasz Zalewski

REKLAMA

Zapowiadana przez minister Gilowską reforma finansów podzieliła samorządy. Wiele wskazuje na to, że zmiany nie przyniosą zapowiadanych oszczędności. Gminy zyskają jednak możliwość indywidualnego ustalania wskaźnika zadłużenia.


Przedstawiony przez minister finansów Zytę Gilowska projekt zmian w ustawie o finansach publicznych, poza kilkoma rozwiązaniami usprawniającymi działanie, budzi wiele wątpliwości wśród samorządów.

Najlepiej ocenianą zmianą, ale też nie pozbawioną zastrzeżeń, jest liberalizacja wskaźnika zadłużenia. Obecnie samorządy mogą zaciągać pożyczki do 60 proc. planu dochodów, a wysokość spłaty zadłużenia nie może przekroczyć 15 proc. planu. Powoduje to, że część gmin nie może bardziej się zadłużać, choć mogłaby spłacać większe długi. Inne zaś zadłużenia zwiększać nie powinny, mimo że możliwość taką mają. W propozycji nowej ustawy znalazł się więc przepis, zgodnie z którym wskaźnik zadłużenia ma być ustalany indywidualnie dla każdej jednostki.

Zdaniem Maciej Bluja, skarbnika Wrocławia, jest to dobra zmiana.

- Dziś niektóre miasta, które zgodnie z ustawą mogą zaciągać kolejne kredyty, przeznaczają te pieniądze na wydatki bieżące. Takie działanie nie powinno być dopuszczalne, bo oznacza przejadanie publicznych pieniędzy - podkreśla nasz rozmówca.


Wskaźniki tylko indywidualne


Wątpliwości samorządowców dotyczące wskaźnika pojawiają się po zapoznaniu ze szczegółami.

- Nie mam pewności, jak wygląda kwestia zabezpieczenia, np. w formie wekslowej, dla zaciąganych pożyczek. Gdyby się okazało, że zabezpieczenie jest zaliczane do limitu zadłużenia, byłoby to poważne zagrożenie dla zdolności kredytowej jednostek samorządu terytorialnego - twierdzi Tomasz Łęcki, burmistrz gminy Murowana Goślina.

Skarbnik Krakowa, Lesław Fijał zwraca uwagę na kolejną rzecz.

- Do tej pory chcieliśmy, aby powiązać wskaźnik zadłużenia z nadwyżką operacyjną. Nie została ona jednak powiązana z nadwyżką operacyjną w klasycznym rozumieniu, ale jest powiększona o środki ze sprzedaży mienia - twierdzi Lesław Fijał.

Zdaniem skarbnika Krakowa nie jest to więc najwłaściwsze rozwiązanie.


Likwidacja jednostek


Zgodnie z zapowiedziami, zlikwidowane mają być zakłady budżetowe, gospodarstwa pomocnicze oraz rachunki dochodów własnych jednostek budżetowych.

- Te propozycje wzbudzają mieszane odczucia - przyznał Lesław Fijał.

Jego zdaniem kontrola nad środkami, którymi dziś dysponują te formy organizacyjnoprawne, nie zwiększy się, jeśli je przeniesiemy do innych jednostek. Dziś kontrolę taką sprawują kierownicy jednostek i rady gmin. Z opinią taką nie zgadza się Tomasz Łęcki. Jego zdaniem zakłady budżetowe są rozwiązaniem archaicznym.

- Jeśli zmiany w ustawie o finansach publicznych zostaną utrzymane, to gminy będą musiały zdecydować, czy zadania powierzamy jednostce budżetowej i finansowanie ujawniamy w budżecie, czy tworzymy spółki pożytku publicznego, które funkcjonują zgodnie z przepisami takimi, jak przedsiębiorstwa - stwierdził rozmówca.

Gmina Murowana Goślina już jakiś czas temu zlikwidowała zakłady budżetowe. Ich zadania wykonują firmy zewnętrzne. Podobnie postąpiło wiele samorządów. Jak poinformował Maciej Bluj, we Wrocławiu funkcjonuje zaledwie kilka zakładów i gospodarstw pomocniczych. Ich likwidację ocenia więc pozytywnie.

Przyznaje jednak, że nie ma to znaczenia dla oszczędności, ponieważ zadanie wykonywane w formie zakładu będzie realizowane przez inną jednostkę. Nie spadnie więc zatrudnienie. Środki na zadania będą jednak ujawniane w budżecie, nad którym kontrolę ma parlament.

Kolejną formą, która ma ulec likwidacji, jest rachunek dochodów własnych. O szkodliwości tego pomysłu przekonany jest Lesław Fijał.

- Szkoły posiadają boiska czy hale sportowe. Jest to majątek miasta oddany w zarząd dyrektora szkoły, który umożliwia odpłatne korzystanie z tych obiektów młodzieży. Środki te wpływają na rachunek dochodów własnych szkoły, zgodnie z uchwałą rady gminy. Dyrektor może je później przeznaczyć na wydatki własne określone w planie finansowym. Jeśli rachunki dochodów własnych zostaną zlikwidowane, to dyrektorzy szkół będą zamykali te obiekty o godz. 15.00. Jest to więc działanie antymotywacyjne - mówi skarbnik Krakowa.


Środowisko w gminach


Wątpliwości dotyczą również likwidacji wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Jak wyjaśnił Tomasz Łęcki chodzi przede wszystkim o środki unijne na ochronę środowiska. Ważną sprawą dla samorządów jest sposób funkcjonowania Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz wojewódzkich funduszy w zakresie wspierania projektów ekologicznych.

- Dotacje unijne na ten cel obejmują zazwyczaj 3/4 kosztów kwalifikowanych. 1/4 pochodzi z pożyczek z narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Projekty związane z ochroną środowiska są przygotowywane od wielu lat, a zatem zmiana systemu mogłaby wprowadzić duże zamieszanie - uważa Tomasz Łęcki.

Likwidacji funduszy nie obawia się natomiast Maciej Bluj. Jego zdaniem to dobre rozwiązanie, które usprawni wydatkowanie środków.


Skąd oszczędności


Jak przyznają wszyscy nasi rozmówcy, zmiany zaproponowane przez minister finansów Zytę Gilowską uporządkują finanse samorządów. Trudno jednak oczekiwać oszczędności na zapowiadanym poziomie 8-10 mld zł. Nie przyniesie ich likwidacja gospodarki okołobudżetowej ani funduszy celowych. Niektórzy eksperci uważają, że koszty funkcjonowania sektora mogą się nawet zwiększyć. Propozycja corocznego wprowadzenia audytu zewnętrznego przeprowadzanego przez regionalne izby obrachunkowe może bowiem spowodować wzrost zatrudnienia. Eksperci wskazują więc, że w części reformy dotyczącej samorządów oszczędności trudno się doszukać.


Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Łukasz Zalewski

Źródło: GP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Podatki pójdą w górę. Rząd wyliczył, ile chce zyskać do 2036 roku

Ponad 50 mld zł – tyle mają zyskać finanse publiczne na zmianach podatkowych zapowiedzianych przez rząd. Już w 2027 roku dodatkowe wpływy mają przekroczyć 2,6 mld zł. Najwięcej pieniędzy trafi do NFZ, ale na zmianach zyskać mają też samorządy i Fundusz Solidarnościowy.

Księgowa może zobaczyć dane podatkowe firmy bez telefonowania do urzędu. Nowa funkcja e-Urzędu Skarbowego

Przedsiębiorca może dziś udostępnić księgowej bezpośredni wgląd m.in. w zaksięgowane deklaracje, wpłaty i zwroty podatków. Wcześniej część tych informacji trzeba było uzgadniać z urzędem telefonicznie albo przekazywać do biura rachunkowego w formie zestawień czy screenów. Nowa funkcja e-Urzędu Skarbowego ma więc znaczenie nie tylko dla wygody – może ograniczyć czas poświęcany na obsługę rozliczeń, a tym samym koszty pracy przedsiębiorcy i księgowej.

W 2027 roku zapłacimy więcej. Nowe podatki i opłaty uderzą w Polaków i firmy

Podwyżka drugiego progu PIT do 130 tys. zł to tylko część zmian, które czekają podatników w 2027 roku. W górę pójdą m.in. akcyza na papierosy i alkohol, opłata cukrowa oraz CIT dla największych firm. Część przedsiębiorców może zapłacić nawet dziesiątki tysięcy złotych więcej rocznie. Sprawdzamy, co dokładnie zmieni się od przyszłego roku i ile może kosztować podatników jesienno-zimowy pakiet zmian.

Rząd podniesie próg podatkowy, ale to za mało. 300 zł miesięcznie i koniec

Od 2027 roku drugi próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a część podatników zyska nową stawkę 24 proc. Maksymalna korzyść ma wynieść około 300 zł miesięcznie. Problem w tym, że kwota wolna od podatku pozostanie na poziomie 30 tys. zł, a próg, który od 2022 roku nie był waloryzowany, powinien dziś wynosić około 180 tys. zł, gdyby zachował relację do przeciętnego wynagrodzenia. Eksperci Warsaw Enterprise Institute oceniają, że proponowane zmiany są tylko częściową ulgą, a ich koszt w dużej mierze poniosą przedsiębiorcy i największe firmy.

REKLAMA

Zmiany w VAT 2027 – cudowne rozmnożenie podatników. Prof. Modzelewski: litości - nie uchwalajcie tych przepisów

Nonsensy nowelizacji przepisów podatkowych, a zwłaszcza ustawy o VAT, biją wszelkie rekordy. Wydawałoby się, że to KSeF jest tu największym „osiągnięciem”. Bynajmniej: kończą się prace legislacyjne na temat cudownego rozmnożenia liczby podatników VAT w rolnictwie, leśnictwie i gospodarstwach rybackich – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Praca jako księgowa - jak zdobyć niezbędne kompetencje?

Zastanawiasz się, jak rozpocząć karierę w obszarze finansów, ale nie wiesz, od czego zacząć. Ten zawód od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem osób poszukujących stabilnego zatrudnienia oraz satysfakcjonujących zarobków. Aby jednak sprawnie poruszać się w gąszczu przepisów podatkowych, musisz zdobyć konkretne umiejętności oraz rzetelną wiedzę praktyczną. Przekonasz się szybko, że droga do zdobycia nowego zawodu jest znacznie prostsza, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Poznaj najważniejsze aspekty przygotowania do tej roli i dowiedz się, jakie wykształcenie otworzy Ci drzwi do biur rachunkowych.

Polacy chcą kwoty wolnej 60 tys. zł. Rządowa propozycja to za mało

Niespełna 41 proc. badanych wskazało podniesienie kwoty wolnej od podatku jako najbardziej potrzebną zmianę w PIT – wynika z sondażu CBOS opublikowanego przez „Dziennik Gazetę Prawną”. Większość ankietowanych chciałaby realizacji obietnicy wyborczej Koalicji Obywatelskiej z 2023 roku, czyli podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł. Rząd proponuje jednak inne rozwiązanie. Jak Polacy oceniają planowane zmiany i co może oznaczać to dla kampanii wyborczej w 2027 roku?

Sam dopłacasz zaległą zaliczkę na CIT lub PIT? Skarbówka chce od Ciebie dwa razy wyższych odsetek [interpretacja KIS]

Odsetki od zaległej zaliczki na CIT lub PIT sięgają 10,5 proc. rocznie. Gdy sam wykryjesz niedopłatę i dopłacisz podatek, skarbówka żąda pełnej stawki, choć NSA pozwala zapłacić połowę. Może okazać się że korzystniej skorygować niedopłatę przy zeznaniu rocznym.

REKLAMA

12 i 32 proc. oraz stawka pomostowa 24 proc. Reforma ma podnieść próg, ale jest jeden problem

Próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a między stawkami 12 i 32 proc. ma pojawić się stawka pomostowa 24 proc. Dla części podatników oznacza to niższe obciążenia, ale zapowiadane zmiany nie rozwiązują podstawowego problemu polskiej skali podatkowej. Maksymalna stawka nadal będzie osiągana przy stosunkowo niskim poziomie dochodów, a planowana reforma może jednocześnie ograniczyć możliwości korzystania z ryczałtu i odsunąć w czasie podwyższenie kwoty wolnej od podatku.

Kwalifikacje podatnika a uzyskiwanie przychodu. Dyrektor KIS wypowiedział się w sprawie kosztów studiów przedsiębiorcy

Czy kwalifikacje przedsiębiorcy mają wpływ na uzyskiwane przez niego przychody, a tym samym, czy koszty związane z ich podnoszeniem mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów? Dyrektor KIS wydający interpretację indywidualną nie miał wątpliwości związanych z granicą pomiędzy wydatkami osobistymi, a służbowymi.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA