REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Konstytucja Biznesu to rozwiązania fundamentalnie ważne - wywiad z Mateuszem Morawieckim

Konstytucja Biznesu to rozwiązania fundamentalnie ważne - wywiad z Mateuszem Morawieckim
Konstytucja Biznesu to rozwiązania fundamentalnie ważne - wywiad z Mateuszem Morawieckim
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Konstytucja Biznesu to rozwiązania fundamentalnie ważne i fundamentalnie pozytywne, zarówno dla polskiej gospodarki, jak i polskich przedsiębiorców. Zwłaszcza dla właścicieli średnich, małych i jeszcze mniejszych firm - mówi PAP wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Jak podkreślił, polscy przedsiębiorcy czekali na takie rozwiązanie ponad 25 lat, a z drugiej strony - od ponad 25 lat państwo było je dłużne polskim przedsiębiorcom.

REKLAMA

REKLAMA

W jego ocenie Konstytucja Biznesu oznacza, że "państwo daje impuls do zbudowania partnerskich stosunków na linii administracja-biznes i przełamania tego mało krzepiącego klimatu podziałów na +My+ i +Oni+”. "Bo państwo mamy jedno i wszyscy powinniśmy grać fair do jednej bramki, bez wzajemnych fauli. Prosto rzecz ujmując - przedsiębiorca to nie złodziej, podatki to nie haracz, a pracownik to nie koszt, tylko inwestycja" - podkreślił Mateusz Morawiecki.

PAP: Panie Premierze, Rada Ministrów przyjęła we wtorek pakiet pięciu projektów ustaw składający się na Konstytucję Biznesu. Na ile są to ważne rozwiązania dla polskiej gospodarki i przedsiębiorców?

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Mateusz Morawiecki: To są rozwiązania fundamentalnie ważne oraz fundamentalnie pozytywne, zarówno dla polskiej gospodarki, jak i polskich przedsiębiorców. Zwłaszcza dla właścicieli tych średnich, małych i jeszcze mniejszych firm, którzy nie dysponują departamentami prawników i sztabami doradców podatkowych, tylko sami wydeptują ścieżki między swoją firmą, a administracją. Konstytucja Biznesu to już rządowy pakiet w sumie pięciu ustaw, na który – z jednej strony - polscy przedsiębiorcy czekali ponad 25 lat, a z drugiej strony - od ponad 25 lat państwo było dłużne polskim przedsiębiorcom.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy: INFORLEX Biznes

PAP: Wielokrotnie powtarzał Pan, że Konstytucja Biznesu to największa zmiana w polskim prawie gospodarczym od 1989 roku. Jak to przekłada się na konkrety?

M.M.: Filarem naszych propozycji jest Prawo przedsiębiorców, ono zastąpi ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, czyli akt prawny funkcjonujący od 2004 roku, który w zgodnej ocenie przedsiębiorców, naszej i ekspertów, jest już mało przejrzysty, przeregulowany, nieprzystający do dzisiejszych realiów i – kolokwialnie rzecz ujmując - przegadany, bo już blisko 100 razy nowelizowany.

W Prawie przedsiębiorców, znajdą się na pierwszym miejscu i podniesione zostaną do rangi ustawowych, zasady regulujące, albo wręcz cywilizujące, relacje na linii administracja-firma. Najważniejsze z nich, to: „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”; do rangi ustawowej podnosimy zasadę „domniemania uczciwości przedsiębiorcy”; wprowadzamy zasadę „przyjaznej interpretacji przepisów” oraz zasadę „rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy”. Będzie też obowiązywać zasada „pewności prawa”, nakazująca organom administracji rozstrzygać podobne sprawy w jeden i ten sam sposób, co uchroni przedsiębiorców przed uznaniowością np. ze strony „skarbówki”.

Oczywiście, doskonale zdaję sobie sprawę, że przepisy jest łatwiej zmienić niż mentalność, zarówno niektórych urzędników, jak i niektórych przedsiębiorców, ale państwo daje impuls do zbudowania partnerskich stosunków na linii administracja-biznes i przełamania tego mało krzepiącego klimatu podziałów na „My” i „Oni”. Bo państwo mamy jedno i wszyscy powinniśmy grać fair do jednej bramki, bez wzajemnych fauli. Prosto rzecz ujmując - przedsiębiorca to nie złodziej, podatki to nie haracz, a pracownik to nie koszt, tylko inwestycja.

PAP: Jeśli chodzi o wsparcie dla początkujących przedsiębiorców, to w Konstytucji Biznesu ostatecznie znalazła się koncepcja tzw. ulgi na start. Na czym polega to rozwiązanie?

M.M.: To zwolnienie z obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne przez pierwszych 6 miesięcy działalności. Potem, tak jak dotychczas, 2 lata małego ZUS-u. Zwolnienie takie miałoby charakter dobrowolny, a więc to od samego przedsiębiorcy zależałoby, czy chce z niego skorzystać. To ułatwienie mające stymulować polską przedsiębiorczość, które jest zresztą kolejnym realizowanym zobowiązaniem z programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Pierwsze miesiące działalności są kluczowe dla rozwoju firmy, a przedsiębiorcy często skarżą się na problemy z nadmiernymi obciążeniami publicznymi oraz niewystarczającym kapitałem. Z analiz i badań Ministerstwa Rozwoju wynika, że proponowane rozwiązanie przyczyni się do większej przeżywalności początkujących firm i będzie zachęcało niezdecydowanych do postawienia pierwszych kroków w biznesie. To bardzo istotne np. w przypadku młodych początkujących firm technologicznych, czyli start-upów.

PAP: Ta ulga byłaby jednak kosztem dla budżetu państwa. Zostało to oszacowane?

M.M.: Patrząc od strony excela, „ulga na start” to zauważalna kwota w finansach publicznych. Niecałe 8 mld zł w 10 lat. Tyle, że to pieniądze, które zostaną w kieszeniach przedsiębiorców. Przedsiębiorcze państwo musi też umieć liczyć koszty alternatywne, czyli np. ile by nas kosztowało niewprowadzenie tej ulgi. Pomaganie w tworzeniu nowych polskich firm, to inwestycja w poszerzanie bazy podatkowej i nowe miejsca pracy. To inwestycja w silniejszy polski kapitał. A takie inwestycje zwracają się najlepiej. Patrzymy zatem na to rozwiązanie z perspektywy średnio i długofalowych korzyści dla polskiej gospodarki i jestem przekonany, że „ulga na start” będzie jednym z silniejszych lewarów rozwoju dla początkujących biznesów.

PAP: Rok temu, podczas pierwszej edycji Kongresu 590, wspominał Pan też o likwidacji REGON-u, legalizacji drobnej działalności zarobkowej, czy powołaniu Rzecznika Przedsiębiorców oraz Komisji Wspólnej Rządu i Przedsiębiorców. Co z tego zostało w Konstytucji Biznesu?

M.M.: Praktycznie wszystko. Konieczność posługiwania się przez przedsiębiorcę jednocześnie numerem NIP i numerem REGON jest bezzasadna. W Konstytucji Biznesu przewidziano, że podstawowym identyfikatorem będzie numer NIP. Celem Ministerstwa Rozwoju jest stopniowe wycofywanie numeru REGON z obrotu gospodarczego. Z tego względu, w przepisach wprowadzających Konstytucję Biznesu, zmieniamy szereg ustaw, w których zastąpiono obowiązek jednoczesnego podawania przez przedsiębiorcę numerów NIP i REGON na rzecz tylko pierwszego spośród nich.

Chcemy też, żeby osoby, które prowadzą okazjonalną działalność zarobkową, np. udzielają czasami korepetycji, albo handlują nieraz na targu swoimi produktami i nie zarabiają na tym więcej niż ok. 1000 zł miesięcznie, czyli połowę minimalnego dzisiejszego wynagrodzenia, mogły skorzystać z przyjaznego im rozwiązania w postaci tzw. działalności nierejestrowej.

W Konstytucji Biznesu ustanawiamy również silnego kompetencyjnie Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Niezależny Rzecznik będzie stanowił formalną gwarancję przestrzegania rozwiązań i praw przedsiębiorców przewidzianych w pakiecie Konstytucji Biznesu, ale też będzie mógł opiniować projekty ustaw, wnioskować o wydanie przez urzędy wiążących objaśnień prawnych skomplikowanych przepisów, czy być formalnym mediatorem między przedsiębiorcami, a administracją. Co do komisji wspólnej przyjęliśmy argumenty, że spora część spraw, które mogłyby być w kompetencji tej komisji, można rozstrzygać na posiedzeniach Rady Dialogu Społecznego.

PAP: Minął dokładnie rok od ogłoszenia projektu Konstytucji Biznesu, a jej przyjęciem przez Radę Ministrów. Spodziewał się Pan, że zajmie to tyle czasu?

M.M.: Można się spierać, czy ten czas pomiędzy ogłoszeniem założeń, a przyjęciem całościowego pakietu pięciu ustaw, składającego się na Konstytucję Biznesu, mógł trwać kwartał krócej, czy kwartał dłużej. Ministerstwo Rozwoju jako autor i gospodarz proponowanych rozwiązań wolało dokładnie i szeroko przekonsultować wszystkie inicjatywy oraz koncepcje, niż włączyć stoper i za cel postawić sobie szybkość procedowania Konstytucji Biznesu. Bo zawartych w niej jest jeszcze ponad setka zapisów uwalniających polską przedsiębiorczość, o której w tej rozmowie nie wspomnieliśmy. Czy wie Pani, że dotąd nie można telefonicznie załatwić sprawy w urzędzie? To nic, że telefony i internet są starsze niż niektóre urzędy. Wszystko sprowadzało się do pisemnej korespondencji, awizo, pieczątek, etc. Chcemy, żeby formalny kontakt na linii administracja-przedsiębiorca był możliwy przez maila, telefon, czy nawet sms-a. Konstytucja Biznesu to projekt wprowadzający zarówno rzeczy wielkie jak i małe. Ale te małe sprawiają często najwięcej radości. Konkludując, dziś jesteśmy nie tylko o ten rok konsultacji mądrzejsi, ale jesteśmy przede wszystkim pewniejsi zawartych w Konstytucji Biznesu rozwiązań. (PAP)

autor: Sonia Sobczyk

edytor: Dorota Skrobisz

son/ skr/

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Koniec ery „wklepywaczy faktur”. Jak zbudować nowoczesną księgowość, w której ludzie będą chcieli pracować?

Sektor finansowo-księgowy przechodzi obecnie najbardziej radykalną transformację w swojej historii. Mimo to, w wielu miejscach czas jakby się zatrzymał. Obraz księgowego przygniecionego segregatorami, ślęczącego nad tabelami w Excelu i manualnie przepisującego dane z faktur, wciąż ma się niepokojąco dobrze w masowej świadomości. Rzeczywistość nowoczesnego biznesu jest zupełnie inna. Dzisiejsza księgowość to nie back-office schowany w ciemnym korytarzu, tylko centrum dowodzenia strategicznego, bez którego żadna nowoczesna firma nie podejmie trafnej decyzji biznesowej. Jak zatem zerwać ze starym schematem i stworzyć miejsce pracy, które przyciąga talenty, budzi pasję i sprawia, że w księgowości po prostu chce się pracować? Odpowiedź kryje się w trzech słowach: partnerstwo, automatyzacja i elastyczność.

Co nas czeka w podatkach w latach 2027-2029?

Kryzys fiskalny w Polsce się - jest źle a może być jeszcze gorzej – twierdzi prof. dr hab. Witold Modzelewski. I dodaje, że trzeba zwiększyć dochody podatkowe budżetu państwa bez podwyższania stawek, ale takich umiejętności raczej brakuje rządzącym. Zdaniem Profesora faktyczna naprawa systemu podatkowego może przyjść dopiero najwcześniej po 2029 roku. Bo wcześniej politycy z uwagi na okres przedwyborczy i bezpośrednio powyborczy nie będą skłonni wiele zmieniać.

Nie tylko 183 dni pobytu. Co ostatecznie decyduje o uzyskaniu rezydencji podatkowej w Hiszpanii? Jak nie stracić polskiej rezydencji podatkowej?

Dom na Costa del Sol, praca zdalna z tarasu i kilka miesięcy w roku poza Polską - taki model życia wybiera coraz więcej Polaków. Problem w tym, że o rezydencji podatkowej nie decyduje sam kalendarz. Hiszpański urząd patrzy również na to, gdzie mieszka rodzina i skąd faktycznie zarządzana jest firma. To zaskakuje nawet tych, którzy starannie planują swój pobyt.

Do 3600 zł mniejszy PIT w 2027 r. dla lepiej zarabiających (przykładowe wyliczenia). Przy zarobkach do 120 tys. zł nic się nie zmieni. Rząd przedstawił plan zmian podatkowych

W dniu 19 sierpnia 2026 r. rząd przedstawił propozycje zmian w systemie podatkowym, które mają obowiązywać od 2027 roku. Najważniejsza dla wielu podatników będą nowe progi PIT. Pakiet obejmuje także przedsiębiorców: przewiduje modyfikację zasad ryczałtu, CIT i daniny solidarnościowej oraz modyfikację ulgi IP Box, której zakresu Ministerstwo Finansów jeszcze nie przedstawiło. lle mogą na tych zmianach zyskać podatnicy PIT?

REKLAMA

Zakup okularów w kosztach przedsiębiorcy – to zagadnienie wciąż wraca w interpretacjach podatkowych

Co dalej z kosztami okularów? Od lat przedsiębiorcy wracają do organów podatkowych z pytaniami o możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wydatków na zakup okularów korygujących wzrok. Bo dla czego zakup okularów dla pracownika może być kosztem, a dla przedsiębiorcy nie miałby nim być?

Skarbówka potwierdza: w KSeF brak przycisku „usuń”, jest tylko „skoryguj”. A podwójna faktura to ryzyko podwójnego podatku

Pierwsze miesiące obowiązkowego KSeF pokazują coś, co wielu z nas przeczuwało: system nie rozwiąże za nas problemów z fakturowaniem, jeśli na etapie wdrożenia nie przeanalizujemy wszystkich procesów związanych z wystawianiem faktur funkcjonujących w organizacji. Efekt? Każdy błąd pojawiający się na fakturze – niezależnie od tego czy jest merytoryczny czy czysto techniczny – trzeba skorygować w myśl regulacji VAT-owskich i możliwości schemy danego typu faktury. Bywa to dużym wyzwaniem.

D. Tusk: od 2027 r. 130 tys. zł II. próg podatkowy w PIT i nowa stawka 24% z nowym progiem 150 tys. zł. Niższy limit dla ryczałtu a CIT wzrośnie do 22% dla największych firm

Rząd proponuje podniesienie II. progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz 24-proc. stawkę PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł - poinformował 19 sierpnia 2026 r. premier Donald Tusk. Zapowiedział też podwyżki podatków, które mają sfinansować te zamiany w PIT, w tym wyższy CIT dla największych firm.

Faktura korygująca w KSeF – jakie obowiązki ma podatnik?

Obowiązkowe korzystanie z Krajowego Systemu e-Faktur miało ujednolicić sposób wystawiania faktur oraz usprawnić ich obieg. W praktyce pojawiają się jednak sytuacje, w których ograniczenia techniczne systemu utrudniają realizację obowiązków wynikających z ustawy o VAT. W interpretacji indywidualnej z 16 lipca 2026 r., sygn. 0112-KDIL1-1.4012.348.2026.1.JKU Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej odniósł się do możliwości wykorzystania zewnętrznych załączników do zbiorczych faktur korygujących wystawianych w KSeF.

REKLAMA

Omyłkowe przesłanie faktur do KSeF. Czy korekta jest konieczna?

Wdrożenie obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur wiąże się nie tylko z koniecznością dostosowania systemów informatycznych, ale również z ryzykiem wystąpienia błędów podczas ich wdrażania. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z 23 czerwca 2026 r., sygn. 0114-KDIP1-3.4012.298.2026.1.KP odniósł się do skutków omyłkowego przesłania do KSeF faktur, które wcześniej zostały prawidłowo wystawione poza systemem oraz wskazał, jakie działania powinien podjąć podatnik w takiej sytuacji.

Wnioski z „wycieku” danych medycznych: trzeba zawiesić obowiązkowy KSeF i zlikwidować inne nakazy przymusowego gromadzenia wrażliwych danych obywateli

Możemy przyjąć prognozę, że wcześniej niż później dane z KSeF „wyciekną” (podobnie dotyczy to ewidencji podatkowej JPK_VAT i JPK_CIT) – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski. I dodaje, że trzeba zlikwidować wszystkie nakazy przymusowego gromadzenia wrażliwych danych dotyczących obywateli.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA