REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jak zmierzyć rentowność firmy? 3 metody, które naprawdę działają i 5 kluczowych wskaźników - bez tego przedsiębiorca działa po omacku

Marta Kobińska
Zewnętrzna dyrektorka finansowa / Create the Flow
Jak mierzyć rentowność firmy? Trzy metody, które naprawdę działają i 5 kluczowych wskaźników. Bez kontroli rentowności przedsiębiorca działa po omacku
Jak mierzyć rentowność firmy? Trzy metody, które naprawdę działają i 5 kluczowych wskaźników. Bez kontroli rentowności przedsiębiorca działa po omacku
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W firmie dużo się dzieje: telefony dzwonią, pojawiają się ciekawe zlecenia, faktury idą jedna za drugą. Przychody wyglądają obiecująco, a mimo to… na koncie coraz ciaśniej. To częsty i niebezpieczny sygnał. W wielu firmach zyski wyparowują nie dlatego, że brakuje sprzedaży, lecz dlatego, że nikt nie trzyma ręki na pulsie rentowności.

rozwiń >

Czym jest rentowność

Rentowność to różnica między tym, ile firma faktycznie zarabia, a ile kosztuje ją wygenerowanie sprzedaży. To odpowiedź na podstawowe pytanie:czy to, co robisz, rzeczywiście się opłaca – i w jakim stopniu. Wbrew pozorom nie jest to wcale oczywista wiedza. Według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego aż62% małych firm nie analizuje regularnie rentowności poszczególnych produktów lub usług, a ponad40% nie potrafi jednoznacznie określić swojej marży netto.

W praktyce wygląda to tak: firmy cieszą się wysokimi obrotami, rosnącą liczbą zleceń czy dużą sprzedażą, ale nie wiedzą, ile z tego zostaje „na rękę” po odjęciu wszystkich kosztów – nie tylko tych oczywistych, ale też narastających w tle: czasu pracy zespołu, kosztów logistycznych, reklamacji, prowizji czy kosztów pośrednich.

Tymczasem to właśnie kontrola rentowności, a nie same przychody, decyduje o tym, czy firma może:
- bezpiecznie się rozwijać - wiedząc, które działania przynoszą realny zysk,
- świadomie inwestować - kierując pieniądze tam, gdzie stopa zwrotu jest najwyższa,
- podejmować trafne decyzje - o strukturze oferty, cenach, kierunkach rozwoju czy priorytetach sprzedażowych.

Brak takiej wiedzy sprawia, że przedsiębiorca ma poczucie, że „firma jest w ruchu”, ale realnie działa na marginesie opłacalności. Co więcej, dane PARP pokazują, że ażco trzecia mikro- i mała firma w Polsce generuje zyski rzędu 1–3%, czyli na granicy bezpieczeństwa finansowego. W takim otoczeniu brak kontroli rentowności nie jest tylko błędem – to jedno z największych ryzyk prowadzenia biznesu.

REKLAMA

REKLAMA

Dlaczego firmy nie mierzą rentowności?

Przyczyny są zaskakująco proste – i bardzo powszechne. Po pierwsze to skupienie tylko na przychodach. „Ważne, że się kręci.” „Sprzedaż rośnie – jest dobrze.” Takie myślenie daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Wysoka sprzedaż bez analizy zysku może wręcz pogłębiać straty.

Kolejnym czynnikiem jest brak narzędzi i struktury kosztów. W wielu firmach koszty trafiają do jednego „worka”. Nie wiadomo, ile kosztuje obsługa konkretnego klienta czy wytworzenie danego produktu. Bez takich danych trudno podejmować trafne decyzje. Trzecia przyczyna to brak czasu na analizę. Zarządzanie finansami przegrywa z bieżączką. A odkładanie kontroli rentowności „na później” może sprawić, że miesiącami inwestujesz energię i zasoby w działania, które przynoszą straty.

Ciche, ale bolesne konsekwencje braku kontroli rentowności

Brak analizy rentowności nie wybucha od razu – działa jak powolna erozja, która z miesiąca na miesiąc osłabia fundamenty biznesu. W wielu firmach proces ten jest niewidoczny, dopóki nie pojawią się poważne problemy z płynnością czy stabilnością finansową. Według danych PARP aż34% mikro i małych firm w Polsce działa na marżach poniżej 5%, co oznacza, że nawet drobne błędy kosztowe mogą „zjadać” cały wypracowany zysk. Dodatkowo bliskoco piąta firma nie potrafi wskazać, które produkty lub klienci są nierentowni, choć intuicyjnie uznaje je za kluczowe.

W praktyce obserwuję cztery najczęstsze konsekwencje nierentowności.

Po pierwsze – subsydiowanie nierentownych działań – jeden z najbardziej podstępnych efektów braku kontroli. W badaniach PIE aż47% firm wskazuje, że nie rozdziela kosztów pośrednich na poszczególne produkty, przez co nie widzi, gdzie faktycznie wycieka zysk.

Po drugie – błędne decyzje inwestycyjne. Gdy sprzedaż rośnie, przedsiębiorca naturalnie zakłada, że warto rozwijać dany obszar. Tymczasem zdarza się, że wysoka sprzedaż odbywa się przy niskiej lub wręcz ujemnej marży. W efekcie firma inwestuje w działania, które nie tylko nie zwiększają dochodu, ale wręcz go zmniejszają. W branżach usługowych widzę to szczególnie często – rosnący wolumen zleceń wymaga więcej pracy, czasu i zasobów, a zysk… nie rośnie.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Trzecią konsekwencją są problemy z płynnością, których, według danych GUS, doświadcza aż29% firm, mimo że ich sprzedaż w tym czasie rośnie. To klasyczny efekt pracy na niskiej lub zerowej marży. Paradoks? Firma ma pełny kalendarz zleceń, wysokie przychody, a jednak brakuje jej środków na ZUS, podatki czy wypłaty. Dlaczego? Boprzychody rosną wolniej niż koszty, albo koszty są źle alokowane.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

I wreszcie punkt czwarty – pracujący zespół, który nie wypracowuje zysku. Pomimo intensywnych działań, dzwoniących telefonów i realizowanych projketów – na koniec miesiąca wynik finansowy jest minimalny lub ujemny. Brakuje efektu proporcjonalnego do wysiłku. To sytuacja, którą przedsiębiorcy opisują jako „ciągle coś robimy, a z tego nic nie wynika”. Zwykle oznacza to, że firma mocno angażuje zasoby w działania, które nie generują adekwatnej marży. Dodatkowo – według badań EY –nawet 35% czasu pracy w firmach usługowych jest źle wycenione lub w ogóle nie uwzględnione w kosztach, co prowadzi do chronicznego niedoszacowania kosztów operacyjnych.

Jak mierzyć rentowność? Trzy metody, które naprawdę działają

Nie musisz być analitykiem finansowym, aby zacząć kontrolować rentowność swojej firmy. Wystarczy wybrać jedną z kilku sprawdzonych metod, które pozwalają zobaczyć, co przynosi zysk, a co generuje straty. Każda z nich sprawdza się w innych sytuacjach biznesowych.

Full costing – pełny obraz kosztów
Pełny koszt obejmuje zarówno koszty bezpośrednie, jak i pośrednie, np. administrację, marketing czy utrzymanie biura. Dzięki temu metoda pokazujecałościową opłacalność produktów, usług lub projektów i najlepiej ją stosować,gdy potrzebujemy pełnego obrazu finansów, do planowania strategii, cen lub inwestycji. Przykładem takiej sytuacji jest firma produkcyjna, która chce wiedzieć, ile naprawdę kosztuje wytworzenie każdego produktu, wliczając energię, amortyzację maszyn i obsługę magazynu. Full costing pozwala określić realną marżę każdego wyrobu i zdecydować, które linie produktów rozwijać.

Direct costing – szybka analiza zysku operacyjnego
Direct costing uwzględnia tylko koszty zmienne, czyli te, które rosną wraz ze sprzedażą: materiały, prowizje, transport, podwykonawców. To świetne narzędzie doszybkiego sprawdzenia, które działania przynoszą realny zysk operacyjny. Stosujemydo szybkich decyzji operacyjnych i oceny rentowności pojedynczych produktów lub kampanii sprzedażowych, np. gdy sklep internetowy chce sprawdzić, czy wysyłka i prowizje od sprzedaży konkretnej grupy produktów nie pochłaniają całego zysku. Direct costing pozwala wyłapać nierentowne produkty w krótkim czasie i dostosować ofertę.

ABC – rachunek kosztów działań
Metoda Activity-Based Costing przypisuje koszty pośrednie do konkretnych działań i procesów, np. obsługi klienta, przygotowania ofert, logistyki czy wsparcia technicznego. Dzięki temuwidać, które procesy „zjadają” marżę, a które generują realny zysk. Najlepiej stosować w firmach usługowych, technologicznych lub produkcyjnych z rozbudowanymi procesami, gdzie koszty pośrednie mają istotny wpływ na marżę. Przykład zastosowania będzie firma usługowa, oferująca szkolenia i konsultacje, która chce dowiedzieć się, które typy klientów i projektów są najbardziej opłacalne. ABC pokaże, że krótsze kursy online przynoszą większą marżę niż stacjonarne, choć te drugie mają wyższy przychód „na papierze”.

Jak wdrożyć kontrolę rentowności?

To proces, który warto zacząć od prostych i uporządkowanych kroków — tak, aby szybko zobaczyć pierwsze efekty i nie przytłoczyć się nadmiarem danych. Kluczem jest konsekwencja i regularność, a nie perfekcja na starcie.

Krok 1: Wybierz obszar analizy

Na początku nie analizuj całej firmy naraz — to zbyt szerokie i często niepotrzebne. Skup się na 2–3 kluczowych elementach: najważniejszych produktach, usługach lub typach klientów. Wybierz te, które generują największy wolumen przychodów lub pochłaniają najwięcej pracy. Dzięki temu unikniesz paraliżu analitycznego i szybciej zauważysz, gdzie faktycznie leży potencjał lub problem.

Krok 2: Zbierz potrzebne dane

Zbieranie danych to fundament całej analizy. Uwzględnij nie tylko oczywiste koszty, takie jak materiały, podwykonawcy czy reklama. Włącz także elementy, które często są pomijane, a mają ogromny wpływ na marżę:

  • czas pracy— ile realnie godzin zajmuje realizacja usługi lub obsługa klienta,
  • obsługa posprzedażowa i reklamacje,
  • koszty marketingu i sprzedaży,
  • logistyka i transport,
  • administracja,
  • koszty ukryte(np. poprawki, dodatkowe spotkania, przygotowanie ofert).
    Im pełniejszy obraz, tym bardziej wiarygodny wynik.

Krok 3: Porównaj koszty z przychodami

Teraz zestaw ze sobą dwa kluczowe elementy: ile dana usługa lub produkt przyniósł przychodu i jakie koszty trzeba było ponieść, aby go wygenerować. Dzięki temu zobaczysz,ile realnie zostaje na czysto— czy to 40%, 10%, a może… 0%. To właśnie na tym etapie często okazuje się, że działania, które wydają się dochodowe „na oko”, w rzeczywistości jedynie obracają gotówką, ale nie budują zysku.

Krok 4: Wyciągnij biznesowe wnioski

To moment, w którym liczby zamieniają się w decyzje. Zastanów się:

  • Czy któraś usługa wymaga podniesienia ceny?
  • Czy któryś klient regularnie generuje więcej kosztów niż przychodów?
  • Czy procesy można uprościć, skrócić lub zautomatyzować?
  • A może warto wycofać nierentowny produkt i skupić się na tym, co daje najwyższą marżę?
    Nawet drobna korekta — np. zmiana ceny o 5–10% lub ograniczenie pracochłonności — potrafi znacząco podnieść rentowność.

Krok 5: Powtarzaj analizę regularnie

Jednorazowa analiza to za mało, bo sytuacja kosztowa i rynkowa zmienia się dynamicznie. Dlatego rentowność najlepiej sprawdzaćco miesiąc lub co kwartał. Regularność pozwala szybko wychwycić niekorzystne trendy, reagować na zmiany kosztów i na bieżąco dostosowywać ofertę. Traktuj to jak stały element zarządzania firmą — tak jak księgowość czy planowanie sprzedaży.

Pięć wskaźników, które każdy przedsiębiorca powinien znać

Aby skutecznie kontrolować rentowność, warto oprzeć decyzje na kilku kluczowych wskaźnikach. Nie trzeba analizować dziesiątek danych — te pięć pozwala szybko ocenić, czy firma pracuje efektywnie, a poszczególne działania mają sens finansowy.

  1. Marża brutto – ile zostaje po pokryciu kosztów bezpośrednich
  2. Marża netto – realny zysk, który zostaje w firmie
  3. ROI produktu lub usługi – zwrot z każdej zainwestowanej złotówki
  4. Rentowność klienta – nie każdy klient jest zyskowny, nawet jeśli płaci dużo
  5. Koszt obsługi – ile kosztuje realizacja jednego zlecenia od A do Z

Marża brutto pokazuje, jaka część przychodu zostaje w firmie po odjęciu kosztów bezpośrednich, takich jak materiały, podwykonawcy czy prowizje. To pierwszy sygnał, czy produkt lub usługa ma sens finansowy na poziomie operacyjnym. Jeśli marża brutto spada, firma zwykle musi zwiększać wolumen sprzedaży tylko po to, by utrzymać ten sam zysk.

To najważniejszy wskaźnik z punktu widzenia właściciela. Marża netto pokazuje, ile pieniędzy faktycznie zostaje „na koniec dnia” po pokryciu wszystkich kosztów: operacyjnych, administracyjnych, marketingowych, podatków i amortyzacji. To ona decyduje, czy firma może inwestować, rozwijać się i budować poduszkę finansową.

ROI (Return on Investment) pokazuje, ile firma zarabia na każdej złotówce włożonej w dany produkt, usługę lub projekt. Uwzględnia zarówno koszty wytworzenia, jak i koszty towarzyszące: reklamy, obsługę, poprawki czy logistykę. To idealne narzędzie do oceny, które działania warto rozwijać, a które jedynie pochłaniają zasoby.

Często przedsiębiorcy skupiają się na dużych kontraktach lub klientów, którzy płacą najwięcej. Tymczasem to właśnie oni mogą wymagać najwięcej obsługi, poprawek, spotkań i czasu, przez co realna marża spada do minimum. Analiza rentowności klienta pozwala zobaczyć, kto naprawdę wnosi wartość do firmy, a kto ją obciąża.

Ten wskaźnik mierzy pełen koszt procesów: przygotowania ofert, komunikacji, realizacji, fakturowania, logistyki czy reklamacji. W wielu firmach to właśnie w kosztach obsługi ukrywa się największa utrata marży — szczególnie gdy zespół spędza dużo czasu na czynnościach, które nie są bezpośrednio wycenione.

Narzędzia, które pomogą Ci kontrolować rentowność

Kontrola rentowności nie musi oznaczać skomplikowanych systemów czy dużych inwestycji. Wiele firm zaczyna od prostych rozwiązań, a dopiero później przechodzi do bardziej zaawansowanych narzędzi.

Idealne na start są arkusze Google / Excel – dają pełną elastyczność i pozwalają stworzyć własny model liczenia kosztów, marż czy rentowności klientów. Sprawdzają się doskonale w małych firmach oraz wtedy, gdy dopiero budujesz proces analityczny.

Firmy chętnie korzystają też z systemów księgowych z modułami analitycznymi (np. Insert, Comarch) — gotowe raporty pomagają śledzić koszty, przychody i zyski. To dobry wybór dla firm, które chcą zautomatyzować podstawową analizę i mieć dane w jednym miejscu bez ręcznego wpisywania.

Kolejne narzędzie to Power BI / Looker Studio – narzędzie do wizualizacji i dashboardów, pozwalające tworzyć przejrzyste dashboardy z marżą, zyskiem, kosztami czy wydajnością zespołu. Świetnie sprawdzają się w firmach, które chcą patrzeć na dane strategicznie i analizować trendy w czasie.

W firmach usługowych czas pracy często stanowi największy koszt, dlatego jego monitorowanie jest kluczowe. Do tego celu służą Asana, ClickUp, TimeCamp — narzędzia, które pomagają mierzyć czas spędzony na projektach, kontrolować obciążenie zespołu i lepiej wyceniać usługi, co bezpośrednio wpływa na rentowność.

Historia z praktyki: „najlepszy produkt” okazał się kulą u nogi

W firmie szkoleniowej bestsellerowy kurs stacjonarny przyciągał setki uczestników. Właściciel był przekonany, że to filar biznesu. Dopiero analiza kosztowa pokazała, że przy aktualnej cenie i nakładach marża kursu była bliska zeru. Za to niewielki, mniej promowany kurs online miał o 40% wyższą rentowność. Po zmianie priorytetów zysk firmy wzrósł o 28% w trzy miesiące. Czasem to, co „najpopularniejsze”, wcale nie jest najbardziej opłacalne.

Bez kontroli rentowności działasz po omacku. Możesz mieć wysoką sprzedaż. Możesz mieć pełen kalendarz zleceń. Możesz pracować więcej niż kiedykolwiek. Ale jeśli nie wiesz, na czym zarabiasz – a na czym tracisz – Twoje decyzje finansowe opierają się na intuicji, nie na danych. Rentowność to nie luksus. To konieczność. Jeśli masz poczucie, że „coś nie gra”, a mimo pracy i wysiłku zysk się nie pojawia – nie zawsze potrzebujesz nowych klientów. Czasem wystarczy zacząć liczyć, co naprawdę się opłaca.

Marta Kobińska – zewnętrzna dyrektor finansowa / Create the Flow - ekspertka finansowa z ponad 25-letnim doświadczeniem w księgowości i finansach w firmach polskich i międzynarodowych. Specjalizuje się w kompleksowym wsparciu finansowym, optymalizacji kosztów i poprawie płynności firm

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Zmiany w VAT od 2027 roku. Mniej formalności, ale większa odpowiedzialność nabywców

W dniu 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację obejmującą ponad 20 obszarów podatku VAT. Z jednej strony ograniczy ona część formalności i ułatwi niektóre rozliczenia, z drugiej – rozszerzy odpowiedzialność solidarną nabywców wybranych usług za zaległości podatkowe usługodawców. Ustawa trafiła do Senatu 20 lipca a 6 lipca Senat wniósł poprawki do tej ustawy.

Firmy z Pomorza mogą dostać nawet 2 mln zł. Rusza nabór na projekty B+R

Pomorskie firmy mogą sięgnąć po od 600 tys. do 2 mln zł dofinansowania na projekty badawczo-rozwojowe. Agencja Rozwoju Pomorza przeznaczyła na drugi nabór 30 mln zł, a wnioski będzie można składać od 31 sierpnia do 28 października 2026 r. Kto może ubiegać się o pieniądze i na jakie projekty można je przeznaczyć?

Mały biznes bez zakładania firmy. Działalność nierejestrowana do 10 813,50 zł przychodu na kwartał w 2026 roku. Co z KSeF, VAT, PIT i składkami ZUS?

Do końca 2025 roku przychód należny z działalności nierejestrowanej nie mógł przekroczyć 3/4 minimalnego wynagrodzenia w żadnym miesiącu. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe zasady. Limit został podniesiony do 225% minimalnego wynagrodzenia i jest rozliczany raz na kwartał. Oznacza to, że przy płacy minimalnej wynoszącej 4 806 zł maksymalny przychód z działalności nierejestrowanej może wynieść 10 813,50 zł w kwartale.

Koniec zakładania firm w urzędzie. Od 1 listopada jednoosobową działalność gospodarczą założysz tylko online

Od 1 listopada 2026 roku założenie jednoosobowej działalności gospodarczej będzie możliwe wyłącznie online. A jeszcze w 2024 roku prawie co trzeci wniosek o założenie firmy składano poza kanałem elektronicznym. Przy ponad 345 tys. rejestracji przedsiębiorstw rocznie zmiana obejmie dużą grupę osób, które dotychczas korzystały z pomocy urzędników. Ich potrzeba uzyskania wsparcia nie zniknie, zmieni się jedynie miejsce, w którym będą go szukać.

REKLAMA

Rząd policzył koszt 2 proc. podatku na Kościoły. Padła kwota, która może zaskoczyć. To miliardy złotych

2-procentowy odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego może kosztować budżet państwa znacznie więcej niż obecny Fundusz Kościelny. Rząd przedstawił wyliczenia, z których wynika, że przy określonej frekwencji podatników koszt mógłby sięgnąć od około 1 do nawet kilku miliardów złotych. Tymczasem w budżecie na 2026 rok na Fundusz Kościelny zagwarantowano 272,56 mln zł. Czy to oznacza, że planowana reforma Funduszu Kościelnego będzie droższa od obecnego rozwiązania?

14 sierpnia nie załatwisz sprawy w urzędzie skarbowym ani w placówce ZUS

W piątek 14 sierpnia 2026 roku wszystkie placówki ZUS będą zamknięte. Tego dnia nie będzie można również skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS. Tego dnia również będą nieczynne wszystkie izby administracji skarbowej i urzędy skarbowe. Ale sprawy w ZUS i sprawy podatkowe można załatwiać też online.

Koniec interpretacji podatkowych w gminach? Ważna zmiana od 1 lipca 2027 roku

Kto będzie rozstrzygał wątpliwości dotyczące podatku od nieruchomości, podatku rolnego czy opłaty reklamowej? Ministerstwo Finansów chce przenieść kompetencje z gmin do Krajowej Informacji Skarbowej. Zmiana ma objąć także inne podatki i opłaty lokalne. Sprawdzamy, co dokładnie ma się zmienić i dlaczego rząd chce scentralizować wydawanie interpretacji.

Interpretacje podatkowe ważne tylko 5 lat. Wydane przed 2023 r. stracą ważność w połowie 2028 r. Ministerstwo Finansów szykuje duże zmiany w interpretacjach

Ministerstwo Finansów szykuje istotną reformę ordynacji podatkowej w zakresie wydawania interpretacji podatkowych. Jedną z ważniejszych zmian będzie likwidacja bezterminowości indywidualnych interpretacji podatkowych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno założeniami te interpretacje wydawane przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej mają być ważne tylko przez 5 lat. Zmiana ta ma na celu wyeliminowanie z obrotu nieaktualnych interpretacji ale dla firm oznacza nowe obowiązki – zwłaszcza przy rozliczeniach ciągłych. Jak wskazuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy w e-pity, przedsiębiorcy będą musieli przejąć rolę stale czujnego audytora własnych rozliczeń. Co więcej, nowelizacja wprowadzi harmonogram utraty ważności wcześniej wydanych interpretacji indywidualnych. Przykładowo interpretacje wydane przed 1 stycznia 2023 r. stracą ważność z dniem 30 czerwca 2028 r. Innymi ważnymi zmianami mają być: przeniesienie (od 1 lipca 2027 r.) kompetencji do wydawania interpretacji indywidualnych dotyczących podatków i opłat pozostających we właściwości organów samorządowych z gminnych organów podatkowych do Dyrektora KIS (ta zmiana wynika z innego projektu nowelizacji Ordynacji podatkowej) a także rozszerzenie ochrony prawnej podatnika na skutki podatkowe zaistniałe przed opublikowaniem interpretacji ogólnej poprzez wprowadzenie możliwości wyboru zastosowania się do wykładni wynikającej z interpretacji ogólnej albo do utrwalonej praktyki organów krajowej administracji skarbowej. Ponadto ma być rozszerzony zakres ochrony prawnej wynikającej z interpretacji indywidualnej na skutki podatkowe, które miały miejsce również przed doręczeniem interpretacji.

REKLAMA

Zatrzymanie wadium w zamówieniach publicznych: kiedy zamawiający może zatrzymać wadium?

Wadium ma zabezpieczać zamawiającego, ale wykonawca może je stracić nawet wtedy, gdy odpowie na wezwanie w terminie. Wystarczy, że przesłane dokumenty nie potwierdzą tego, czego żąda zamawiający. Prawo zamówień publicznych przewiduje kilka sytuacji, w których pieniądze mogą przepaść — a jedna z nich jest szczególnie łatwa do przeoczenia. Sprawdź, kiedy samo złożenie dokumentów nie wystarczy i jak uniknąć kosztownego błędu.

OZE na wsi to nie tylko prąd. Gminy i właściciele gruntów mogą zyskać konkretne pieniądze

Farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne coraz mocniej zmieniają polską wieś. Dla mieszkańców nie chodzi jednak wyłącznie o produkcję zielonej energii. W grę wchodzą także wieloletnie dochody z dzierżawy gruntów, wpływy podatkowe dla gmin i pieniądze, które mogą wracać do lokalnych społeczności w postaci dróg, szkół czy infrastruktury. Co dokładnie może zyskać wieś na transformacji energetycznej i dlaczego bezpieczeństwo energetyczne zaczyna się również lokalnie?

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA