REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Masz pieniądze na koncie? To jeszcze nie znaczy, że masz płynność finansową

Marta Kobińska
Zewnętrzna dyrektorka finansowa / Create the Flow
Masz pieniądze na koncie? To jeszcze nie znaczy, że masz płynność finansową
Masz pieniądze na koncie? To jeszcze nie znaczy, że masz płynność finansową
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

„Na koncie mam 80 tysięcy, więc wszystko jest pod kontrolą.” — to jedno z najczęściej wypowiadanych zdań przez przedsiębiorców. Niestety, w rzeczywistości nie mówi ono nic o kondycji finansowej firmy.Saldo konta to tylko liczba. Bez kontekstu potrafi być mylące, a nawet niebezpieczne. Bo jeśli z tych 80 tysięcy trzydzieści tysięcy to VAT do zapłaty, piętnaście tysięcy to wynagrodzenia, dziesięć tysięcy to niezapłacone faktury, a pięć tysięcy to ZUS i inne zobowiązania — to realnie zostaje dwadzieścia tysięcy do dyspozycji. A może i mniej, jeśli za tydzień trzeba zapłacić CIT albo ratę leasingu.

rozwiń >

Czym naprawdę jest płynność finansowa?

Płynność to nie ilość pieniędzy na koncie. To zdolność do zapłacenia wszystkiego, co trzeba – wtedy, kiedy trzeba. Dziś, jutro, za tydzień, za miesiąc. Bez nerwów, bez kombinowania.

Płynność nie jest stanem, tylko procesem. Nie chodzi o pytanie „ile mam?”, lecz „czy mogę zapłacić wszystko, co mam do zapłacenia – w czasie, który mnie obowiązuje?”.

Prawdziwa płynność to stabilność finansowa niezależna od dzisiejszego salda, świadomość nadchodzących wpływów i wydatków oraz umiejętność reagowania, zanim pojawi się problem.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Dlaczego przedsiębiorcy mylą płynność finansową z saldem?

To bardzo częsty błąd. Konto firmowe pokazuje liczbę – wysoką lub niską. Wysoka daje poczucie spokoju, niska budzi stres. Jednak ten sposób myślenia bywa zwodniczy. Istnieje kilka powodów, dla których właściciele firm przeceniają rolę salda i nie dostrzegają realnych zagrożeń:

1. Brak narzędzi i nawyków do planowania przepływów pieniężnych

Większość przedsiębiorców zna swoje przychody, ale niewielu prowadzi prognozy przepływów pieniężnych – nawet w prostej tabeli. Bez rozpisanych wpływów i wydatków w czasie nie widać, co wydarzy się za tydzień czy dwa. W efekcie zarządzanie odbywa się „na oko” – aż do momentu, gdy zabraknie gotówki.

Masz dziś 50 tysięcy na koncie, ale nie wiesz, że za dziesięć dni trzeba zapłacić 60 tysięcy faktur i podatków. Prognoza by to pokazała. Saldo – nie.

Pomaga tu prosta tabela z datami i kwotami wpływów oraz zobowiązań i cotygodniowy przegląd: „czy w kolejnym tygodniu mi się to spina?”.

REKLAMA

2. Wszystkie pieniądze na jednym koncie

Dalszy ciąg materiału pod wideo

To klasyczny scenariusz. Przychody, podatki, pensje, opłaty i prywatne wydatki trafiają w jedno miejsce. W takiej sytuacji każda złotówka wygląda jak dostępna, choć większość z nich ma już swoje przeznaczenie.

Wpływa 12 tysięcy z kontraktu. Właściciel kupuje nowy komputer, bo „jest kasa”. Dwa tygodnie później brakuje na VAT.

Rozwiązaniem jest rozdzielenie środków: osobne konta operacyjne, podatkowe, wynagrodzeniowe i bufor bezpieczeństwa. Zasada jest prosta – co ma swoje konto, ma też swoje zadanie.

3. Brak świadomości cykli płatniczych i sezonowości

Wiele firm ma nieregularne lub sezonowe przychody – raz większa faktura, potem cisza. Bez prognozy przedsiębiorca działa impulsywnie: „jest kasa, to działamy”.

Przykład? Firma szkoleniowa ma świetny styczeń – sto tysięcy wpływów. W lutym – zero, bo kontrakty są rozliczane kwartalnie. Jeśli właściciel nie zabezpieczy gotówki, w lutym zabraknie na wypłaty.
Różnicę robi trzymiesięczny kalendarz płatności i wpływów oraz rezerwa sezonowa – fundusz na gorsze miesiące.

4. Brak rozdzielenia rezerw i świadomości, które pieniądze są naprawdę „wolne”

Wiele firm nie prowadzi wewnętrznych rozliczeń i nie określa, ile z pieniędzy na koncie to podatki, koszty stałe, zobowiązania krótkoterminowe czy bufor bezpieczeństwa. Wszystko wygląda jak „zysk”. A potem przychodzi termin płatności – i zaczyna brakować. Pomaga cotygodniowa analiza konta z podziałem na dostępne i zarezerwowane środki oraz natychmiastowe przelewy podatkowe po każdej wpłacie.

Jak zadbać o realną płynność w firmie?

Nie potrzebujesz zaawansowanego systemu księgowego. Potrzebujesz świadomego zarządzania gotówką w czasie. Zacznij od prostej prognozy cash flow – wystarczy tabela z kolumnami: wpływy (kwota, termin, źródło), wydatki (kwota, termin, odbiorca) i przewidywane saldo na każdy dzień lub tydzień. Już po pierwszym przeglądzie zobaczysz, gdzie coś się nie spina.

Następnie dziel pieniądze od razu po ich wpływie. Z każdej wpłaty wydziel środki na VAT, PIT i ZUS, odłóż 5–10% do bufora płynności i przelej stałą kwotę na wynagrodzenie właściciela. Dopiero to, co zostaje, jest środkami operacyjnymi.

Warto też ustalić minimalny poziom płynności – dolną granicę salda operacyjnego, na przykład 10 tysięcy złotych. Gdy konto zbliża się do tej kwoty, to znak, że wchodzisz w strefę bezpieczeństwa i nie masz już wolnych środków.

Co daje prawdziwa płynność?

Płynność finansowa daje spokój przy podejmowaniu decyzji i pozwala działać bez presji. Daje realny obraz finansów – bez złudzeń. Ogranicza stres przy płatnościach i podatkach, poprawia relacje z kontrahentami i zespołem, bo zawsze jesteś wypłacalny. Umożliwia też bezpieczniejsze inwestycje – bo wiesz, na co naprawdę cię stać.

Płynność nie jest dodatkiem do biznesu. Płynność to jego kręgosłup.

Płynność czy iluzja? Zrób test pięciu pytań

Zastanów się:

Czy wiesz, które pieniądze na koncie są już zarezerwowane?

Czy masz osobne konto na VAT i PIT?

Czy prowadzisz prognozę wpływów i zobowiązań na minimum 30 dni wprzód?

Czy wiesz, ile możesz dziś wydać bez ryzyka?

Czy masz dolny limit salda operacyjnego?

Jeśli odpowiedź „nie” pojawia się więcej niż jeden–dwa razy, to znak, że czas zacząć zarządzać płynnością. Bo jeśli tego nie zrobisz, ona zacznie zarządzać tobą.

Płynność to decyzja, nie przypadek

Saldo konta nie jest lustrem rzeczywistości, tylko migawką – chwilowym obrazem. Biznes działa w czasie. Zamiast więc pytać „ile mam na koncie?”, zacznij pytać: „na co te pieniądze są przeznaczone i co mnie czeka za 7, 14 czy 30 dni?”.

Płynność nie pojawia się sama. Trzeba ją zbudować, zaplanować i pilnować – tydzień po tygodniu. Nie musi być idealnie. Musi być świadomie. Bo w firmie, tak jak w życiu, nie to, ile masz, ale jak tym zarządzasz, robi największą różnicę.

Marta Kobińska – zewnętrzna dyrektor finansowa / Create the Flow - ekspertka finansowa z ponad 25-letnim doświadczeniem w księgowości i finansach w firmach polskich i międzynarodowych. Specjalizuje się w kompleksowym wsparciu finansowym, optymalizacji kosztów i poprawie płynności firm. Pod marką Create the Flow działa jako fractional CFO – oferując doradztwo dla firm, które potrzebują profesjonalnego zarządzania finansami bez zatrudniania dyrektora finansowego na pełen etat. Więcej na https://createtheflow.pl

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
NIS2 wchodzi do Polski. Nawrocki podpisał ustawę, firmy muszą działać natychmiast – kary sięgną 10 mln euro

Polska wchodzi w nową erę cyberbezpieczeństwa. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wdrażającą dyrektywę NIS2, która radykalnie zaostrza odpowiedzialność firm i instytucji za ochronę systemów IT. Nowe przepisy oznaczają surowe obowiązki dla zarządów oraz kary finansowe sięgające nawet 10 mln euro lub 2 proc. rocznych przychodów. Część regulacji dotyczących dostawców wysokiego ryzyka trafi jeszcze do kontroli następczej w Trybunale Konstytucyjnym, ale sama ustawa wchodzi w życie.

Nowa baza interpretacji podatkowych. Rząd chce ułatwić życie podatnikom - w zakresie podatków i opłat lokalnych

Rząd przyjął projekt zmian w Ordynacji podatkowej, który ma zwiększyć przejrzystość w podatkach lokalnych. Kluczową zmianą będzie publikowanie interpretacji samorządowych w jednej ogólnopolskiej bazie – EUREKA. Dzięki temu podatnicy będą mogli szybciej sprawdzić, jak gminy interpretują przepisy i łatwiej powoływać się na wcześniejsze rozstrzygnięcia.

5 sygnałów, że Twojej firmie jest potrzebny outsourcing BPO

Outsourcing procesów biznesowych przestał być narzędziem jedynie dużych korporacji. Coraz częściej sięgają po niego firmy średnie i rosnące, które widzą w nim sposób na skalowanie działalności, uporządkowanie obszarów back office i ograniczenie ryzyk operacyjnych. W Polsce ten trend widać bardzo wyraźnie – sektor nowoczesnych usług biznesowych (w tym centrów BPO) należy dziś do najszybciej rosnących gałęzi gospodarki i zatrudnia już kilkaset tysięcy specjalistów, obsługujących procesy dla firm z całego świata. Coraz większa część tych usług to nie proste zadania administracyjne, ale pełne przejęcie złożonych procesów back office od średnich i rosnących firm, które chcą skalować się szybciej i bezpieczniej. Nie każda organizacja jest jednak gotowa na taki krok. Jest kilka sygnałów, które pojawiają się zanim jeszcze zapadnie decyzja o outsourcingu, i to one najczęściej wskazują, że firma jest na odpowiednim etapie do zmiany

Awantura o KSeF: prezerwatywy na NIP rządu, spory polityczne, oszustwa i awaria.

Zakup prezerwatyw na NIP Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stał się symbolem szerszego sporu o Krajowy System e-Faktur. Za anegdotycznym incydentem kryją się poważne pytania o bezpieczeństwo danych, podatność systemu na nadużycia i polityczne konsekwencje cyfryzacji obrotu gospodarczego.

REKLAMA

Mit miliardów z VAT pęka. Nowy raport: budżet nie zarobi fortuny na domykaniu luki

Rząd nie powinien liczyć na spektakularne miliardy z uszczelniania VAT – wynika z raportu, do którego dotarła „Rzeczpospolita”. Eksperci wskazują, że luka podatkowa jest dziś znacznie mniejsza niż się powszechnie uważa, a jej dalsze ograniczanie może przynieść zaledwie symboliczne wpływy do budżetu.

Pułapka w e-PIT w 2026 roku. Skarbówka zmienia zdanie - klimatyzacja już nie do odliczenia w ramach ulgi termomodernizacyjnej. Można stracić tysiące złotych

Dla Polaków, którzy w ostatnich latach zainwestowali w klimatyzatory z funkcją grzania, marzec 2026 roku przyniósł fatalne wieści. Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) niespodziewanie zmienił interpretację przepisów dotyczących ulgi termomodernizacyjnej. To, co jeszcze niedawno było promowane jako ekologiczna inwestycja, dziś staje się powodem do kontroli i konieczności zwrotu podatku.

KSeF wywróci rynek księgowości? Nadchodzi moment prawdy dla tysięcy firm w Polsce

Obowiązkowy Krajowy System e-Faktur (KSeF) może stać się początkiem największej transformacji rynku usług księgowych od lat. Eksperci ostrzegają: to nie jest tylko zwykła zmiana technologiczna. To prawdziwy test dojrzałości operacyjnej, który dla wielu firm może oznaczać konieczność kosztownych inwestycji albo marginalizację.

Przegapiłeś termin na skargę do sądu? To orzeczenie może uratować Twoją firmę! Przełomowy sygnał od NSA

Przegapiłeś termin na złożenie skargi do sądu administracyjnego? To jeszcze nie musi oznaczać końca walki z fiskusem. Najnowsze postanowienie Naczelny Sąd Administracyjny pokazuje, że nawet zwykłe pismo, z którego wynika sprzeciw wobec decyzji urzędu, może zostać uznane za skuteczną skargę. Dla przedsiębiorców i podatników to jasny sygnał: w sporze z organami skarbowymi liczy się treść i intencja, a nie sam tytuł dokumentu.

REKLAMA

KSeF dobrowolny dla MŚP? Konfederacja składa projekt ustawy i krytykuje obowiązkowy system e-faktur

Burza wokół Krajowego Systemu e-Faktur narasta. Konfederacja chce rewolucji i zapowiada projekt ustawy, który może całkowicie zmienić zasady gry dla milionów firm. Padają mocne słowa o „maksymalnej inwigilacji” i groźbie masowych bankructw.

Czym jest pochodzenie towaru i dlaczego ma kluczowe znaczenie w imporcie?

W imporcie liczy się nie tylko to, co sprowadzasz, ale również skąd to pochodzi w sensie prawnym. Pochodzenie towaru nie jest „krajem dostawcy” ani „miejscem magazynu”, lecz formalny status wynikający z reguł unijnych i międzynarodowych przypisanych do danego towaru. Co istotne – dopiero po ustaleniu pochodzenia można w ogóle rozważać preferencje taryfowe, czyli obniżone lub zerowe cło. Błąd w tym obszarze potrafi kosztować firmę znacznie więcej niż różnica w stawce celnej: może uruchomić korekty, dopłaty, odsetki, a nawet odpowiedzialność w obszarze compliance.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA