REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Bankructwa i upadłości w I poł. 2020 r. - sektor budowlany największym wierzycielem

Bankructwa i upadłości w I poł. 2020 r. - sektor budowlany największym wierzycielem
Bankructwa i upadłości w I poł. 2020 r. - sektor budowlany największym wierzycielem
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W pierwszej połowie 2020 roku polskie sądy ogłosiły upadłość wobec 286 firm; bankruci narazili na straty 547 wierzycieli, zalegając im ponad 50 mln zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej. Największym wierzycielem jest sektor budowlany.

Poinformowano, że w pierwszej połowie 2020 roku polskie sądy ogłosiły upadłość wobec 286 firm. Prawie 74 proc. z nich w momencie ogłoszenia wyroku sądowego było notowanych w bazie danych Krajowego Rejestru Długów.
W raporcie KRD dodano, że "bankruci narazili na straty w sumie 547 wierzycieli, zalegając im z łączną kwotą ponad 50 mln zł". "To znacznie więcej niż w pierwszej połowie zeszłego roku, kiedy upadających dłużników było 141, a ich zadłużenie wobec 317 wierzycieli wynosiło 17,2 mln zł" - podkreślono.

REKLAMA

REKLAMA

Eksperci KRD przeanalizowali 286 firm, w stosunku do których sądy od stycznia do czerwca tego roku ogłosiły wnioski o upadłość. Okazuje się, że zdecydowana większość z tych firm sygnalizowała wcześniej problemy finansowe. Pierwsze oznaki niewypłacalności w tych przedsiębiorstwach pojawiły się już na rok przed ogłoszeniem upadłości.
"W rejestrze widniało wówczas 37 proc. przyszłych bankrutów, mających już wtedy prawie 32 mln zł długu. Pół roku później odsetek takich firm wzrósł do ponad 53 proc. Kwota ich zadłużenia także wzrosła, do ponad 44,5 mln zł. Na trzy miesiące przed ogłoszeniem decyzji przez sąd w KRD widniało już prawie 64 proc. takich firm, mających do spłaty ponad 48 mln zł długu. W dniu ogłoszenia upadłości prawie trzy czwarte upadających firm było wpisanych do naszej bazy danych" – powiedział, cytowany w przesłanej PAP informacji, prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki.

KRD przypomina, że zgodnie z ustawą Prawo upadłościowe i naprawcze, wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić dłużnik lub każdy z jego wierzycieli.

Według danych Krajowego Rejestru Długów, na liście wierzycieli późniejszych bankrutów w pierwszym półroczu 2020 roku znalazły się podmioty niemal z każdego sektora gospodarki.

REKLAMA

"Prawie 1/3 zadłużenia, czyli blisko 16 mln zł, dłużnicy byli winni przedsiębiorcom z branży budowalnej. W tym najwięcej, bo prawie 11 mln zł, wynosiły niezapłacone rachunki za materiały budowalne. Kolejnym dużym wierzycielem są instytucje finansowe, takie jak banki, firmy leasingowe czy ubezpieczeniowe itp., którym przyszli bankruci są winni prawie 8,5 mln zł. Dalej na liście wierzycieli są firmy transportowe z nieodzyskanymi 2,3 mln zł" - czytamy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak wskazano, analizując upadłości przez pryzmat branż, najwięcej postępowań dotyczy podmiotów, które prowadziły działalność produkcyjną. Co czwarta bankrutująca działalność prowadzona była w tej branży. Ich łączne zadłużenie wobec 282 wierzycieli wynosiło prawie 18 mln zł. W zeszłym roku upadające przedsiębiorstwa przemysłowe były na trzecim miejscu z zadłużeniem 2,1 mln zł.

"Po części możemy tu mówić o skutkach epidemii. W marcu nastąpiło całkowite zamrożenie gospodarki. Wiele firm, zwłaszcza produkcyjnych, zmuszonych było zawiesić działalność. Przedsiębiorstwa stanęły. Nie było mowy o eksporcie towarów. Zamówień na różnego rodzaju produkty wytwarzane w Polsce było zdecydowanie mniej" - zauważa Łącki.

Drugie pod względem zadłużenia są firmy z branży handlowej (4,7 mln zł), a podium zamykają firmy z branży budowlanej (1,04 mln zł).

Z danych KRD wynika, że obecnie co piąty upadający przedsiębiorca to właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej. Ich łączne zadłużenie sięga ponad 7,5 mln zł. Zadłużenie spółek prawa handlowego z kolei sięga prawie 43 mln zł.

"Mimo że najwięcej dłużników-bankrutów jest na Mazowszu, to Małopolska bije stołeczny region. Choć bankruci z województwa małopolskiego stanowią niecałe 5 proc. upadłości w Polsce, to kwota ich łącznego zadłużenia jest najwyższa (13 mln zł). Drugie pod względem najwyższego zadłużenia jest właśnie województwo mazowieckie (8 mln zł), a podium zamyka województwo śląskie (7 mln zł)" - napisano.

Krajowy Rejestr Długów Biura Informacji Gospodarczej jest platformą wymiany informacji gospodarczej – od ponad 17 lat zbiera i udostępnia dane na temat sytuacji finansowej konsumentów oraz firm - zarówno dużych koncernów, jak i małych przedsiębiorstw. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ amac/

Polecamy: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

Polecamy: INFORLEX Biznes

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Szef skarbówki: do końca 2026 roku nie będzie kar za niestosowanie KSeF do fakturowania, czy błędy popełniane w tym systemie

W 2026 roku podatnicy przedsiębiorcy nie będą karani za nieprzystąpienie do Krajowego Systemu e-Faktur ani za błędy, które są związane z KSeF-em - powiedział 12 stycznia 2026 r. w Studiu PAP Marcin Łoboda - wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej.

Zmiana formy opodatkowania na 2026 rok - termin mija 20 stycznia czy 20 lutego? Wielu przedsiębiorców żyje w błędzie

W biurach księgowych gorąca linia - nie tylko KSEF. Wielu przedsiębiorców jest przekonanych, że na zmianę formy opodatkowania mają czas tylko do 20 stycznia. To mit, który może prowadzić do nieprzemyślanych decyzji. Przepisy dają nam więcej czasu, ale diabeł tkwi w szczegółach i pierwszej fakturze. Do kiedy realnie musisz złożyć wniosek w CEIDG i co się najbardziej opłaca w 2026 roku?

Identyfikator wewnętrzny (IDWew): jak go wygenerować i do czego się przyda po wdrożeniu KSeF

W Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) problem, „kto widzi jakie faktury”, przestaje być kwestią czysto organizacyjną, a staje się kwestią techniczno-prawną. KSeF jest systemem scentralizowanym, a podstawowym identyfikatorem podatnika jest NIP. To oznacza, że w modelu „standardowym” (bez dodatkowych mechanizmów) osoby uprawnione do działania w imieniu podatnika mają potencjalnie dostęp do pełnego zasobu jego faktur sprzedaży i zakupów. Dla małych firm bywa to akceptowalne. Dla organizacji z dużą liczbą oddziałów, zakładów, jednostek organizacyjnych (w tym jednostek podrzędnych JST), a nawet „wewnętrznych centrów rozliczeń” – to często scenariusz nie do przyjęcia. Aby ograniczyć dostęp do faktur lub mieć większą kontrolę nad zakupami, podatnik może nadać identyfikator wewnętrzny jednostki (IDWew) jednostkom organizacyjnym czy poszczególnym pracownikom.

KSeF obowiązkowy czy dobrowolny? Terminy wdrożenia, zasady i e-Faktura dla konsumentów

Dobrowolny KSeF już działa, ale obowiązek nadchodzi wielkimi krokami. Sprawdź, od kiedy KSeF stanie się obowiązkowy, jakie zasady obowiązują firmy i jak wygląda wystawianie e-faktur dla konsumentów. Ten przewodnik krok po kroku pomoże przygotować biznes na zmiany w 2026 roku.

REKLAMA

Korekta faktury ustrukturyzowanej w KSeF wystawionej z błędnym NIP nabywcy. Jak to zrobić prawidłowo

Jak od 1 lutego 2026 r. podatnik VAT ma korygować faktury ustrukturyzowane wystawione w KSeF na niewłaściwy NIP nabywcy. Czy nabywca będzie mógł wystawić notę korygującą, gdy sam nie będzie jeszcze korzystał z KSeF?

Obowiązkowy KSeF: Czekasz na 1 kwietnia? Błąd! Musisz być gotowy już 1 lutego, by odebrać fakturę

Choć obowiązek wystawiania e-faktur dla większości firm wchodzi w życie dopiero 1 kwietnia 2026 roku, przedsiębiorcy mają znacznie mniej czasu na przygotowanie operacyjne. Realny sprawdzian nastąpi już 1 lutego 2026 r. – to data, która może sparaliżować obieg dokumentów w podmiotach, które zlekceważą wcześniejsze wdrożenie systemu.

Jak połączyć systemy ERP z obiegiem dokumentów w praktyce? Przewodnik dla działów finansowo-księgowych

Działy księgowości i finansów od lat pracują pod presją: rosnąca liczba dokumentów, coraz bardziej złożone przepisy, nadchodzący KSeF, a do tego konieczność codziennej kontroli setek transakcji. W takiej rzeczywistości firmy oczekują szybkości, bezpieczeństwa i pełnej zgodności danych. Tego nie zapewni już ani sam ERP, ani prosty obieg dokumentów. Dopiero spójna integracja tych dwóch światów pozwala pracować stabilnie i bez błędów. W praktyce oznacza to, że wdrożenie obiegu dokumentów finansowych zawsze wymaga połączenia z ERP. To dzięki temu księgowość może realnie przyspieszyć procesy, wyeliminować ręczne korekty i zyskać pełną kontrolę nad danymi.

Cyfrowy obieg umów i aneksów - jak zapewnić pełną kontrolę wersji i bezpieczeństwo? Przewodnik dla działów Prawnych i Compliance

W wielu organizacjach obieg umów wciąż przypomina układankę złożoną z e-maili, załączników, lokalnych dysków i równoległych wersji dokumentów krążących wśród wielu osób. Tymczasem to właśnie umowy decydują o bezpieczeństwie biznesowym firmy, ograniczają ryzyka i wyznaczają formalne ramy współpracy z kontrahentami i pracownikami. Nic dziwnego, że działy prawne i compliance coraz częściej zaczynają traktować cyfrowy obieg umów nie jako „usprawnienie”, ale jako kluczowy element systemu kontrolnego.

REKLAMA

Rząd zmienia Ordynację podatkową i zasady obrotu dziełami sztuki. Kilkadziesiąt propozycji na stole

Rada Ministrów zajmie się projektem nowelizacji Ordynacji podatkowej przygotowanym przez Ministerstwo Finansów oraz zmianami dotyczącymi rynku dzieł sztuki i funduszy inwestycyjnych. Wśród propozycji są m.in. wyższe limity płatności podatku przez osoby trzecie, nowe zasady liczenia terminów oraz uproszczenia dla funduszy inwestycyjnych.

Prof. Modzelewski: obowiązkowy KSeF podzieli gospodarkę na 2 odrębne sektory. 3 lub 4 dokumenty wystawiane do jednej transakcji?

Obecny rok dla podatników prowadzących działalność gospodarczą będzie źle zapamiętany. Co prawda w ostatniej chwili rządzący wycofali się z akcji masowego (i wstecznego) przerabiania samozatrudnienia i umów zlecenia na umowy o pracę, ale jak dotąd upierają się przy czymś znacznie gorszym i dużo bardziej szkodliwym, czyli dezorganizacji fakturowania oraz rozliczeń w obrocie gospodarczym - pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA