| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > Urząd Skarbowy > Kontrola podatkowa > Kontrola podatkowa bez zawiadomienia

Kontrola podatkowa bez zawiadomienia

Urzędy skarbowe chętnie uzasadniają kontrole podatkowe koniecznością przeciwdziałania przestępstwom lub wykroczeniom skarbowym. To wyłącza przepisy Prawo przedsiębiorców chroniące kontrolowanych podatników - w tym np. obowiązek zawiadamiania o kontroli, posiadania upoważnienia do jej przeprowadzenia, czy zakaz prowadzenia kilku kontroli równoczesnych.

Z licznych danych wynika, że kontrole fiskusa są skuteczniejsze, bo lepiej ukierunkowane. Fiskus nie strzela na oślep i nie szuka po omacku. Ale też chętnie uzasadnia kontrole podatkowe koniecznością przeciwdziałania przestępstwom lub wykroczeniom skarbowym.

Z danych przekazanych DGP przez biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej wynika, że w 2017 r. odbyło się 10 584 kontroli uzasadnianych koniecznością przeciwdziałania czynom zabronionym, a w 2018 r. – 10 638. Stanowi to odpowiednio 39 proc. i 46 proc. wszystkich kontroli zrealizowanych przez urzędy skarbowe w tych latach (27 226 w 2017 r. i 23 036 w 2018 r.).

Zdaniem ekspertów, w wielu przypadkach można mieć wątpliwości, czy nie dochodzi tutaj do nadużywania przepisów.

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

Praktyczne skutki

Powoływanie się przez urzędy skarbowe na konieczność przeciwdziałania przestępstwom lub wykroczeniom skarbowym ma dla firm doniosłe skutki praktyczne. Wyłącza bowiem stosowanie większości przepisów ustawy – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2018 r. poz. 646 ze zm.), chroniących kontrolowane firmy. Chodzi m.in. o obowiązek zawiadamiania o kontroli, posiadania upoważnienia do jej przeprowadzenia, zakaz prowadzenia kilku kontroli równoczesnych.

– Powoływanie się przez urzędy skarbowej na „niezbędność przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia” jest z reguły instrumentalne, po to by nie powiadamiać przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli z 7-dniowym wyprzedzeniem – mówi doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski.

Urząd skarbowy działa wówczas w trybie art. 48 ust. 11 pkt 2 Prawa przedsiębiorców, który zwalnia go z tego obowiązku.

– Podobna regulacja istniała także na gruncie poprzedniej ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ale dopiero teraz spotykam się z jej tak szerokim zastosowaniem – dodaje dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy prowadzący Kancelarię Initium.

Zwraca przy tym uwagę na konsekwencje praktyczne: – Urząd skarbowy wszczyna u przedsiębiorcy kontrolę rozliczeń PIT i już dwa tygodnie później, rozpoczyna kontrolę VAT za miesiące, w których znalazł błędy w PIT, odbierając mu tym samym możliwość korekty deklaracji VAT – mówi dr Krzysztof Biernacki.

To wyjątek, nie reguła

Eksperci podkreślają, że przepis ma wyjątkowy charakter, przez co powinien być stosowany tylko w uzasadnionych przypadkach.

– Uznanie, że w danej firmie mogą wystąpić uchybienia w rozliczeniach, a więc zaniżenie zobowiązania podatkowego, nie jest moim zdaniem wystarczającym powodem do odstąpienia od zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli – mówi Alicja Sarna, partner, doradca podatkowy i szef zespołu postępowań podatkowych w MDDP.

Wskazuje, że chodzi tu o sytuacje wyjątkowe, gdy u danego podatnika może dojść do utraty dowodów czy też jest spodziewany brak współpracy kontrolowanego z kontrolującymi. Wówczas faktycznie konieczne jest działanie nagłe, bez uprzedzania.

– Niestety można obserwować nadużywanie tego prawa. Organy wszczynają kontrole podatkowe „na legitymację” także u rzetelnych, długo działających na rynku podatników, a więc w odniesieniu do których można wszcząć kontrolę w „zwykłym” trybie – dodaje ekspertka.

Kopiuj – wklej

Zgodnie z zasadą przekonywania (art. 124 ordynacji podatkowej) urząd skarbowy powinien wyjaśnić podatnikowi, dlaczego jest konieczne zabezpieczenie dowodów popełnienia przestępstwa lub wykroczenia skarbowego, a więc wskazać, o jaki konkretnie czyn zabroniony chodzi.

– Niestety zamiast takiego kontrolujący najczęściej powielają formułkę z art. 48 ust. 11 pkt 2 Prawa przedsiębiorców na zasadzie „kopiuj – wklej”. Nie przywiązują żadnej wagi do wyjątkowości tego przepisu – mówi Marek Kwietko-Bębnowski.

Potwierdza to Alicja Sarna. – Zwykle jest to lakoniczne powołanie się na przepis ordynacji podatkowej lub wskazanie, że było to niezbędne do przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia – mówi ekspertka.

Przeciwdziałać można na przyszłość

Zdaniem Marka Kwietko-Bębnowskiego organ nie może skutecznie powoływać się na „przeciwdziałanie” popełnienia czynu zabronionego, gdy kontrola ma dotyczyć minionych okresów rozliczeniowych.

– Przeciwdziałać można tylko wówczas, gdy dane działanie jeszcze trwa. Jeśli zakończyło się na długo przed wszczęciem kontroli, to można już tylko zbierać dowody – podkreśla ekspert.

Zwraca też uwagę na inny aspekt – art. 282c par. 1 pkt 1 lit. b ordynacji podatkowej stanowi, że podatnika nie zawiadamia się o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej, gdy zażądał jej organ, który już prowadzi postępowanie przygotowawcze o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

– Skoro takie postępowanie już się toczy, to w tym wypadku nie ulega wątpliwości, że można ustalić, jakie konkretne dowody mają być zabezpieczone w toku kontroli podatkowej – zauważa Marek Kwietko-Bębnowski. Podkreśla, że wówczas – zgodnie z art. 282c par. 3 ordynacji podatkowej – należy zawiadomić przedsiębiorcę o przyczynie braku zawiadomienia o kontroli zaraz po jej wszczęciu.

To nie dowód

Uzasadnienie przyczyny braku zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli umieszcza się dopiero w protokole kontroli (zgodnie z art. 48 ust. 10 Prawa przedsiębiorców). Eksperci podkreślają jednak, że jeśli dana procedura została wszczęta z naruszeniem prawa, to od początku jest w całości wadliwa i pozostaje taka do końca.

– Jeżeli więc przy wszczynaniu kontroli „na legitymację” doszło do nadużycia prawa przez organy podatkowe, a więc nie miały one podstaw do wszczęcia jej bez zawiadomienia, to dokumenty zgromadzone w trakcie jej trwania nie mogą być dowodem w postępowaniu podatkowym – uważa Alicja Sarna.

Wyjaśnia, że wynika to zarówno z ordynacji podatkowej (zgodnie z którą dowód nie może być sprzeczny z prawem), jak i wprost z Prawa przedsiębiorców.

Tego samego zdania jest Marek Kwietko-Bębnowski. Przypomina, że dowody przeprowadzone w toku kontroli z naruszeniem przepisów w zakresie kontroli działalności gospodarczej, jeżeli miały istotny wpływ na jej wyniki, nie mogą stanowić dowodu w postępowaniu administracyjnym, podatkowym, karnym lub karnym skarbowym dotyczącym przedsiębiorcy (zgodnie z art. 46 ust. 3 Prawa przedsiębiorców). ©℗

Magdalena Majkowska

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Żurawska-Wojcieszek

Auditor, konsultant, trener w zakresie systemów zarządznia

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »