REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Dwie wizje prawa podatkowego
Dwie wizje prawa podatkowego

REKLAMA

REKLAMA

Nie tylko teoretycy zadają sobie podstawowe pytanie: co jest obowiązującym w naszym kraju prawem podatkowym? Każdy podatnik wie, że pod tym pojęciem można rozumieć dwa dość odległe od siebie byty:
  1. zbiór opowieści tworzonych przez setki tysięcy interpelacji urzędowych oraz wyroków sądowych – „talmud podatkowy”,
  2. treść przepisów prawa, czyli „stary testament” w oryginale („jak oznajmia pismo”).

Również podatnicy, czyli najważniejsi adresaci i „wyznawcy” tego prawa, podzielili się jak w judaistycznej tradycji – na: „talmudystów”, którzy rozliczają ten podatek na podstawie znajomości wyłącznie interpretacji urzędowych i wyroków, z reguły nie czytając w oryginale treści przepisów oraz „biegłych w piśmie”, którzy czytają przepisy prawa i stosują je bezpośrednio. Tych ostatnich nazywa się „kapłanami” lub „biegłymi w piśmie”.

REKLAMA

REKLAMA

I tu kończą się starotestamentowe analogie, bo większość podatników zalicza się jednak do grupy drugiej, czyli do „biegłych w piśmie”. Za to „talmudyści” są ważną i wpływową, ale zdecydowaną mniejszością. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: podatnicy będący przedsiębiorcami oraz zwykli „PITariusze” sami rozliczają podatki lub są obsługiwani przez księgowych, a to ostatni masowy zawód, który jeszcze sumiennie czyta przepisy zresztą tylko po to, aby ustalić to, co ich obowiązuje. Nie są w stanie ogarnąć setek tysięcy stron interpretacyjnego „talmudu”, nie rozumieją zawiłości języka wyroków sądów, a przede wszystkim nie mają czasu na jakieś pogłębione studia nad urzędniczym gadulstwem.

Co najciekawsze, księgowi czytając sumiennie nienajlepsze przecież w swojej jakości przepisy z reguły rozumieją ich treści, potrafią je prawidłowo zinterpretować, mimo że powszechnie uznawane są one za niejasne lub niezrozumiałe. Najczęściej posługują się wykładnią językową, po prostu chcąc zrozumieć (i rozumieją!) to, co pisze prawodawca; charakteryzują się w tej dziedzinie wyjątkową sumiennością i dociekliwością. Posługując się przemądrzałym językiem prawniczym, stosują oni „zasadę bezpośredniości”, czyli rozumieją stosowanie prawa jako posługiwanie się przepisem.

Zmiany w Prawie Pracy 2015 (Komplet 4 książek) + Kodeks pracy 2015 z komentarzem gratis

REKLAMA

50 Ściąg Księgowego z aktualizacją online

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„Talmudyści” są mniejszością, ale bardzo wpływową. Oni dominują w sądach i urzędach, bo tam przede wszystkim „stosuje się” poglądy wyrażone w interpretacjach urzędowych i wyrokach. A przepisy? One są najmniej ważne, nawet gdy ich treść jest jednoznaczna. Najlepszym tego przykładem są powtarzane przez nich poglądy, że „nie wiadomo jak stosować nowy przepis”, bo „nie ma jeszcze interpretacji urzędowych i judykatury”, a dopiero wtedy ich zdaniem możemy poznać nasze prawa i obowiązki. Stąd co rok dziesiątki tysięcy nowych wniosków interpretacyjnych, które mają „wyjaśnić”, a najczęściej „potwierdzić” to, co napisano w przepisach. Czyli „talmudyści” są głównym motorem rozwoju owego „talmudu” podatkowego, bo gdy nie ma interpretacji czy wyroku, to ich zdaniem nie wiadomo, jakie są prawa i obowiązki podatników, bowiem wszystko ich zdaniem trzeba urzędowo wyjaśniać.

Skutki aktywności „talmudystów” są katastrofalne:

  • następuje marginalizacja znaczenia prawodawstwa, które ma coraz mniejsze znaczenie praktyczne: nie ważne co stanowić będzie Sejm, ważne kto będzie interpretować,
  • pogłębia się stan niepewności, a w zasadzie bezprawia, bo legalnie działa tylko ten, kto się często przypadkowo podporządkowuje treści poglądu wyrażonego przez interpretatora, a on zawsze może przecież zmienić zdanie,
  • zaciera się granica między działaniami legalnymi a nielegalnymi i, co najgorsze, wydaje się wyroki skazujące za przestępstwa skarbowe tylko z tego powodu, że „sprawca” miał inny pogląd interpretacyjny niż organ lub sąd; inaczej mówiąc ludzie karani są za nieakceptowane przez władzę poglądy prawne a nie naruszenie stanowionego prawa,
  • pogłębia się i tak miażdżąca przewaga władzy wykonawczej nad obywatelem: nie rządzi przepis prawa lecz ten, kto go interpretuje.

Najgorzej, że w przypadku sporu „biegłych w piśmie” z „talmudystami” najczęściej zwyciężają ci drudzy, bo oni rządzą w procedurach jurysdykcyjnych. Dopóki podatnik nie ma do czynienia z władzą - żyje w spokoju.  Gdy nie daj Boże zapyta się o coś „właściwy organ”, zaczyna się horror, bo dobrowolnie poddaje się władzy „talmudystów”, a oni mogą zniszczyć go oryginalnym poglądem, który przekreśli jego wieloletnią praktykę. Dlatego ludzie rozsądni siedzą cicho, a dynamiczny rozwój interpretacji urzędowych i wyroków jest wynikiem działań „talmudystów”.

Jest rzeczą oczywistą, że stan ten jest całkiem sprzeczny z Konstytucją i należy przywrócić hierarchię źródeł prawa: w podatkach ma rządzić ustawa i jej bezpośrednie stosowanie.

Kończąc pewna refleksja historyczna: jeszcze nie tak dawno niektóre media atakowały publicznie doradców podatkowych (w tym również mnie), że to oni (jakoby) „tworzą przepisy aby móc potem na nich zarabiać”. Sprawa jednak ucichła, gdy przepisy podatkowe od kilku lat zaczęli tworzyć lobbyści oraz międzynarodowy biznes optymalizacyjny, który ma wpływy w mediach. Im wolno to robić, bo tworzą „przepisy korzystne dla podatników” – nawet wiemy dla których. Mainstreamowe media jakoś nie chcą dostrzec postępującej tu katastrofy, a nawet wspierają „talmudystów” omawiając z należnym namaszczeniem kolejne interpretacje czy wyroki.

VAT po zmianach od 1 lipca 2015 r.

Nie będzie również „uszczelniania systemu podatkowego”, o którym mówią politycy, bez likwidacji „talmudu” podatkowego. Należy usunąć możliwość wydawania co rok dziesiątków tysięcy nowych interpretacji urzędowych. Sądom należy przypomnieć, że mają stosować a nie „poprawiać” stanowione prawo: niedawno dowiedzieliśmy się z medialnej wypowiedzi jednego z wybitnych znawców prawa podatkowego, że sądy administracyjne „wzięły kuratelę nad nieudolnym ustawodawcą”. Przecież to skandal. Żaden sąd, a zwłaszcza badający legalność wydawanych decyzji organów władzy wykonawczej, nie może uzurpować sobie takiego prawa. Ma dbać o legalizm, czyli stać na straży prawa stanowionego. Bo ono ma rządzić podatkami. Czyli sprawy należy postawić na nogach bo stoją na głowie. Oby jak najszybciej.

Witold Modzelewski

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Instytut Studiów Podatkowych

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Brak kar za błędy w KSeF w 2026 r. i 2027 r. nie oznacza braku sankcji za nieprawidłowe rozliczenia VAT

Przedsiębiorcy mają dostać więcej czasu na opanowanie zasad korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur. 16 września 2026 r. Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że chce przedłużyć odroczenie kar za naruszenia związane ze stosowaniem KSeF do końca 2027 r. To istotna wiadomość dla firm, które dopiero wdrażają nowe zasady wystawiania e-faktur. Na razie jest to jednak jedynie zapowiedź: aby zaczęła obowiązywać, potrzebna jest nowelizacja ustawy. Ale nawet jeżeli te przepisy wejdą w życie nie będzie to oznaczać braku obowiązku stosowania KSeF. - Obowiązek korzystania z systemu pozostaje, podobnie jak obowiązek prawidłowego rozliczania podatków. Brak kary za samo niewłaściwe wystawienie faktury nie oznacza więc braku konsekwencji, jeśli błędy przełożą się na nieprawidłowe rozliczenia – pisze Magdalena Kubiak, samodzielna księgowa w CashDirector S.A.

Kawa z INFORLEX: AI w pracy księgowego i kadrowego

Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera specjalistów w codziennej pracy. Pomaga szybciej analizować informacje, porządkować wiedzę, przygotowywać odpowiedzi i automatyzować powtarzalne zadania. Jak korzystać z AI skutecznie i bezpiecznie w księgowości oraz kadrach opowiedzą podczas bezpłatnego spotkania online z cyklu Kawa z INFORLEX nasi eksperci: Katarzyna Wojciechowska Redaktor „Monitora księgowego” autorka licznych publikacji w zakresie podatków; Bożena Goliszewska-Chojdak Prawnik i ekonomista, ekspert prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oraz Marek Skałkowski Prawnik, ekspert z zakresu prawa pracy z ponad 25-letnim doświadczeniem zawodowym, redaktor naczelny Grupy Prawo pracy i ZUS w Infor PL S.A.

Podwyżka opłaty cukrowej od 2027 r. Eksperci: ceny napojów wzrosną nawet o 22%, spadnie zawartość soku i ucierpią polscy sadownicy

Rada Ministrów przyjęła pod koniec września br. projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, zakładający od początku 2027 r. podwyższenie tzw. opłaty cukrowej i objęcie nią kolejnych produktów. Zdaniem autorów raportu Instytutu Staszica „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych” nowe rozwiązania spowodują spadek sprzedaży napojów z wysoką zawartością soku min. 20%, co przełoży się na gwałtowne zmniejszenie zapotrzebowania na polskie owoce i warzywa.

Kiedy ZUS może wypłacać za pracodawcę zasiłki i inne świadczenia z ubezpieczeń społecznych?

Kłopoty finansowe pracodawcy nie muszą oznaczać braku pieniędzy dla pracowników. Gdy firma traci płynność, Zakład Ubezpieczeń Społecznych może przejąć wypłatę świadczeń, takich jak zasiłki chorobowe, macierzyńskie czy świadczenia rehabilitacyjne - wyjaśnia Krzysztof Cieszyński, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa pomorskiego. Gwarancją ciągłości wypłat jest złożenie odpowiedniego wniosku przez pracodawcę lub samego ubezpieczonego.

REKLAMA

Limity podatkowe w 2027 r. Ryczałtowcy mają powody do niepokoju, szykuje się potężne cięcie

Limity podatkowe na rok 2027 będą wyższe niż w latach 2025-2026. To pierwszy wzrost od 2023 roku. W rezultacie więcej przedsiębiorców będzie mogło korzystać ze statusu małego podatnika, rozliczenia kwartalnego VAT czy uniknąć konieczności przejścia na pełną księgowość. Większość limitów wciąż jest jednak niższa niż w latach 2023-2024.

Tak zmienią się podatki w 2027 r. Niektórzy Polacy zyskają tysiące, inni mocno dopłacą!

Rząd oficjalnie przyjął projekt rewolucyjnych zmian w podatkach, które mają wejść w życie już od 1 stycznia 2027 roku. Premier Donald Tusk zapowiedział reformę, która przyniesie realne korzyści dla około 3,5 miliona Polaków – niektórzy zyskają nawet 3,6 tys. zł rocznie dzięki nowej stawce PIT i podniesieniu progu podatkowego. Wielka reforma ma jednak swoją cenę. Aby sfinansować te ulgi, Ministerstwo Finansów wprowadza bolesne podwyżki dla innych grup podatników. Kto dokładnie zapłaci wyższy CIT, kogo dotknie nowa danina solidarnościowa i jakie drastyczne cięcia czekają przedsiębiorców na ryczałcie? Sprawdź, czy znajdziesz się w grupie zyskujących, czy tracących na nowych przepisach.

Fizyczna rezerwa finansowa firmy poza bankiem: ile trzymać i gdzie, żeby to miało sens

W mojej pracy regularnie rozmawiam z przedsiębiorcami o tym, gdzie i jak trzymają to, co dla firmy najważniejsze. Zauważam pewien schemat. Firma ma rachunek bankowy, ma na nim płynność na bieżące zobowiązania, ma zaufanego doradcę po drugiej stronie infolinii - i na tym sprawa się kończy. Płynność uznaje się za rozwiązaną, bo pieniądze „są”. Tymczasem płynność to nie stan konta. To pytanie, czy w danej chwili masz do tych pieniędzy dostęp. Dwie różne rzeczy, które tylko w spokojnych czasach wyglądają identycznie.

Jak zatrzymać spadek dochodów budżetowych z VAT-u? Prof. Modzelewski: przyjrzyjmy się zasadności zwrotów podatku; KSeF tu nie pomoże

Spadają dochody budżetu państwa, w tym z podatku od towarów i usług i akcyzy – nawet nominalnie. W 2026 roku może zabraknąć w sumie około 50 mld zł w stosunku do bardzo ostrożnych prognoz budżetowych – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski. I wyjaśnia co trzeba zrobić, by ten spadek dochodów został powstrzymany.

REKLAMA

Znamy już limit pełnej księgowości na 2027 rok. Które firmy będą musiały prowadzić księgi rachunkowe?

Od 2027 roku przedsiębiorcy, których przychody netto ze sprzedaży towarów i usług w 2026 r. osiągną co najmniej 10 942 500 zł, będą zobowiązani do prowadzenia ksiąg rachunkowych. To równowartość ustawowego limitu 2,5 mln euro przeliczonego według średniego kursu NBP z 1 października 2026 r. Nowy próg będzie o 296 000 zł wyższy niż limit obowiązujący w 2026 r, który wynosił 10 646 500 zł.

Skarbówka przegrała przed sądem. Kiedy musi oddać pieniądze po uchyleniu decyzji? MF wyjaśnia

Masz wyrok sądu, który przyznaje Ci rację w sporze z fiskusem, ale na koncie wciąż pusto? To rzeczywistość wielu polskich podatników. Resort finansów musiał oficjalnie wytłumaczyć się z bulwersującej praktyki podległych mu urzędów. Chodzi o przetrzymywanie gigantycznych kwot mimo wygranej w sądzie.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA