Ustawa o rachunkowości - jak powinna się zmienić?
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
W dniach 5-6 czerwca 2017 r. w Warszawie odbył się II Kongres Polskiej Rachunkowości, pod hasłem „Rachunkowość – wizja przyszłości”. Wydarzenie zorganizowano z okazji 110-lecia działalności organizacji księgowych na ziemiach polskich. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele legislatorów, naukowcy, praktycy i wykładowcy. Jedna z dyskusji prowadzonych podczas Kongresu dotyczyła ustawy o rachunkowości i konieczności jej dostosowania do zmieniających się warunków gospodarczych, tak w skali lokalnej, jak i globalnej.
Prof. dr hab. Ewa Walińska, członek Rady Naukowej SKwP, kierownik Katedry Rachunkowości na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, członek Stowarzyszenia Księgowych w Polsce i European Accounting Association (EAA), sięgając do roku 1994, kiedy to wchodziła w życie ustawa o rachunkowości, powiedziała: „Pamiętam rok kiedy powstała ustawa o rachunkowości, kiedy nasz ośrodek łódzki i prof. Alicja Jaruga oraz między innymi ja uczestniczyliśmy w zespole tworzącym to prawo. To jest po prostu piękna historia, co po tylu latach wciąż budzi wspaniałe emocje. Wtedy oczywiście był to sukces. I oczywiście Polacy zawsze mają swój pomysł na to, co na świecie jest już opracowane. Wiadomo bowiem, że w Międzynarodowych Standardach Rachunkowości i Międzynarodowych Standardach Sprawozdawczości Finansowej nie ma żadnego prowadzenie ksiąg rachunkowych, a nasza ustawa o rachunkowości właśnie takie zapisy zawiera”.
„Jako naukowiec marzy mi się, żeby w ustawie o rachunkowości nie było tej części, która dotyczy prowadzenia ksiąg rachunkowych. Takie jest moje marzenie naukowe, natomiast praktykę rozumiem. Możemy jednak dyskutować, czy ustawa o rachunkowości to nie powinna być ta część systemu rachunkowości, która musi być regulowana, czyli właśnie sprawozdawczość finansowa, zgodna ze standardami międzynarodowymi i dyrektywami, które dotyczą sprawozdawczości finansowej. Wydaje mi się, że nadszedł czas, żeby rozpoczęła się dyskusja środowiskowa, żeby usiąść i gruntowanie zmienić ustawę o rachunkowości, i żebyśmy zrobili jeszcze lepsze „dziecko” naszych doświadczeń po odzyskaniu normalności w gospodarce” – stwierdziła Ewa Walińska.
Joanna Dadacz, dyrektor Departamentu Rachunkowości i Rewizji Finansowej Ministerstwa Finansów, przewodnicząca Komitetu Standardów Rachunkowości, biegły rewident, przyznała natomiast, że „te dwadzieścia parę lat życia ustawy o rachunkowości, czyli aktu prawnego „najwyższej rangi po konstytucji”, takiego naszego „kodeksu rachunkowości”, pokazuje, że jest to dobra ustawa jak na polskie warunki. Zawiera odpowiednie zapisy, które zezwalają określonym jednostkom na stosowanie Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Myśmy dwa razy, jako legislator, podejmowaliśmy próbę dowiedzenia się, co środowisko myśli na temat ustawy, czy te przepisy, które są dosyć liberalne, ponieważ wyszliśmy lekko poza Rozporządzenie (WE) Nr 1606/2002 w sprawie stosowania międzynarodowych standardów rachunkowości, dalej rozszerzać. Ponieważ często pojawiają się głosy, żeby wprowadzić zapis, że każdy kto chce niech prowadzi rachunkowość według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Muszę z przykrością stwierdzić, że ta podwójna próba, w 2010 i 2013 roku, nie przyniosła nam konkretnego rozwiązania. Nie uzyskaliśmy konkretnej odpowiedzi, w którym kierunku legislator ma podążać”.
„Ustawa o rachunkowości była kilkadziesiąt razy zmieniana i chcę zapewnić, że będzie jeszcze niejednokrotnie zmieniana, ponieważ życie się zmienia, ponieważ dyrektywy się zmieniają, ponieważ otoczenie gospodarcze się zmienia. To wszystko wymusza odpowiednie wprowadzenie zmian w ustawie” – powiedziała Joanna Dadacz.
Jej zdaniem rozwiązania przyjęte w ustawie, mimo wielu nowelizacji i mimo że prawo bilansowe tyle razy się zmieniało, to konstrukcyjnie jest to jedno z najbardziej stabilnych praw. Księgowy, który pracuje od lat, wie, w którym rozdziale ustawy czego się spodziewać i sama konstrukcja ustawy nie ulega zmianie. Dlatego też osobiście uznaje tę stabilność ustawy za jej wielką korzyć.
Sprawdź: INFORLEX SUPERPREMIUM
„Bardzo często pojawiają się pytania, czy to, co zawiera w sobie ustawa o rachunkowości, poza przepisami wynikającymi z dyrektyw i Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, czyli zasady prowadzenia ksiąg rachunkowych, zasady inwentaryzacji, zasady badania i ogłaszania sprawozdań finansowych, zasady ochrony danych czy też odpowiedzialności prawnej, czy to są w ogóle przepisy, które powinny znajdować się w ustawie. Pojawiały się niejednokrotnie głosy, zrezygnujmy z tego, przejdźmy do przepisów niższej rangi, czyli np. przepisów rozporządzenia, bo atutem takiej niższej rangi przepisów jest możliwość szybszej ich zmiany, niż przepisów o randze ustawowej. Ja uważam, że nie. To, co osiągnęliśmy ponad dwadzieścia lat temu, zostawmy, niech ustawa nadal taką konstrukcję ma, jaką ma. Możemy oczywiście dokonać większego przeglądu, na ile powinna być ona dostosowana do naszego zmieniającego się otoczenia” – stwierdziła dyrektor Departamentu Rachunkowości i Rewizji Finansowej Ministerstwa Finansów.
REKLAMA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
- Czytaj artykuły
- Rozwiązuj testy
- Zdobądź certyfikat