| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Raportowanie schematów podatkowych – uwaga na zbyt wścibski biznes podatkowy

Raportowanie schematów podatkowych – uwaga na zbyt wścibski biznes podatkowy

W styczniu 2019 roku wszyscy profesjonalni podatnicy, a zwłaszcza prowadzący działalność gospodarczą, przekroczyli historyczny rubikon (bez prawa powrotu?). Ich interesy podatkowe stały się głównym zagrożeniem bytu podatnika, jeżeli będą prowadzone oraz obsługiwane w dotychczasowej formie. Dzieje się tak za sprawą wejścia w życie przepisów implementacyjnych dyrektywy MDR, czyli wprowadzającej obowiązek raportowania tzw. schematów podatkowych do szefa KAS.

Najważniejszym donosicielem o nominalnie legalnych, szeroko rozumianych poradach podatkowych, są tzw. promotorzy, czyli wszyscy aktorzy tzw. biznesu podatkowego – od doradców podatkowych poczynając oraz tzw. globalnych strukturach doradczych – na biurach rachunkowych kończąc. 

Szeroki zakres tego obowiązku, pojemna definicja „schematu podatkowego” oraz drastyczne kary za niewykonanie owego raportowania powodują, że przepisy te będą (są?) gorliwie a nawet nadgorliwie wykonywany przez owych promotorów. Co prawda jeżeli są oni objęci ustawową tajemnicą zawodową, to nie raportują owych schematów do władzy, lecz informują o obowiązku złożenia donosu na samego siebie przez podatnika, ale on może pozbyć się tego obowiązku zwalniając promotora z tajemnicy zawodowej. Tak już zrobiła część podatników: inni zrobią to później, przerzucając na promotorów ryzyko złożenia wadliwego donosu. Jednakże powoduje to, że podatnik przestaje mieć wpływ na treść owego donosu, a zwolniony z tajemnicy promotor może być przesłuchiwany przez organy skarbowe w charakterze świadka co do spraw, z którymi zapoznał się w związku z wykonywaniem czynności doradztwa podatkowego.

Niektórzy (słusznie) twierdzą, że w ten oto sprytny sposób likwiduje się zawód doradców podatkowych jako zawód zaufania publicznego. Pamiętamy, że w resorcie finansów od 1999 r. powstawały projekty ustaw idące w tym kierunku. Biorąc pod uwagę, że podatnicy w pierwszym odruchu będą chcieli pozbyć się tego obowiązku i zwolnią promotorów z tajemnicy zawodowej, organy skarbowe będą mogły do woli wykorzystywać ich wiedzę tych promotorów dla potrzeb postępowań kontrolnych, podatkowych i celno-skarbowych.

Najważniejsze jest to, że promotorzy, którzy zbyt dużo wiedzą na temat podatników w związku z wykonywaniem czynności doradztwa podatkowego, stali się zbyt groźni dla podatników. Wniosek nasuwa się tylko jeden: trzeba się ich jak najszybciej pozbyć, a jeżeli ktoś zdecyduje się na korzystanie z ich usług, to zakres informacji o podatniku, które uzyskują promotorzy przy tej okazji, musi być zredukowany do minimum. Podatnicy muszą więc (co zresztą już czynią) przeciąć możliwie wszystkie kontakty z promotorami, a przede wszystkim wprowadzić najdalej idący dystans w tych stosunkach. O ciągłej obecności w firmie w formie ekspertów z biznesu podatkowego nie może być mowy: oni za dużo wiedzą, a przez to stają się wręcz niebezpieczni. Wszelkie „wstępne” audyty podatkowe, które (jakoby) muszą poprzedzać udzielenie opinii, mogą być nawet działaniem na szkodę firmy. Podobnie jak zwracanie ze sprawami w sumie drobnymi kierując się tylko zbytnią ostrożnością czy nawet lenistwem. Ewentualne korzystanie z usług promotorów musi być rzadkie, zdystansowane i nieufne.

Co prawda również sami podatnicy i tzw. podmioty wspomagające (księgowi, dyrektorzy finansowi) muszą w określonych przypadkach raportować o stosowanych przez firmę schematach, ale tu dużo trudniej będzie kogokolwiek „złapać za rękę”.

Jedno jest pewne: dla promotorów skończyły się łatwe pieniądze zarabiane dzięki „zacieśnionej współpracy” z podatnikami.

Polecamy: INFORLEX Księgowość i Kadry

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

A tak na marginesie: szkoda, że po raz kolejny zawiodły organy samorządu zawodowego, które są dziwnie nieobecne, gdy władza decyduje o ważnych sprawach dla doradców podatkowych. Ponoć nie było jakiejkolwiek reakcji z ich strony, gdy w zeszłym roku nadano wszystkim doradcom podatkowym status „instytucji obowiązanej” na gruncie przepisów o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy rozszerzając wyłączenie z tajemnicy zawodowej.

Nikt nie słyszał, aby ktoś bronił prawa tego zawodu w toku prac nad implementacją dyrektywy MDR.  Czyli interesy zawodu nie są należycie chronione, a jego tak często podkreślany „prestiż” leży od dawna w gruzach. A gdzie się podziały owe „wyśmienite relacje” z urzędnikami resortu, o których było kiedyś tak głośno? Organy Izby powinny zając się wreszcie obroną interesów doradców podatkowych a nie tworzyć swoje pomysły nowelizacji ustawy o doradztwie podatkowym, które resort wyrzuca do kosza.

Witold Modzelewski

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Instytut Studiów Podatkowych

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Marek Rogalski

Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »