| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Wzór opodatkowania sprzedaży przez internet może przyjść z USA

Wzór opodatkowania sprzedaży przez internet może przyjść z USA

Niewykluczone, że wyrok Sądu Najwyższego USA wpłynie na sposób opodatkowania technologicznych firm w Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że w marcu tego roku Komisja Europejska zaproponowała przejściowe rozwiązanie, by firmy technologiczne płaciły 3 proc. od przychodów brutto osiągniętych w unijnym państwie, w którym działają.

Chodzi o opodatkowanie sprzedaży towarów i usług przez internet, gdy dostawca nie jest obecny na terenie stanu, w którym doszło do świadczenia. Dziś amerykańskie sklepy funkcjonujące w sieci nie płacą podatku obrotowego (amerykański odpowiednik VAT), jeśli nie są obecne fizycznie na terenie danej autonomii. Uiszczają go tylko wtedy, gdy sprzedaż ma miejsce na terenie stanu, gdzie są obecne fizycznie.

– Mimo że mówimy o innych podatkach (w USA o obrotowym, a w Unii – dochodowym), to zarówno Europa, jak i Stany Zjednoczone próbują rozwiązać ten sam problem, czyli zaadresować kwestię prowadzenia działalności gospodarczej bez fizycznej obecności w państwie (stanie) odbiorcy towarów lub usług. Z pewnością wyrok Sądu Najwyższego USA może mieć istotny wpływ na kształt unijnych regulacji – komentuje Filip Majdowski, wicedyrektor departamentu systemu podatkowego w MF.

Problem Dakoty

W ubiegłym tygodniu odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie założonej przez Południową Dakotę bostońskiej firmy Wayfair, sprzedającej meble przez internet. – Nasz stan traci olbrzymie pieniądze, których potrzebujemy na edukację, służbę zdrowia i infrastrukturę. Cierpi również nasz mały biznes, który musi dyktować wyższe ceny ze względu na fizyczną obecność tutaj – argumentował prokurator generalny stanu Marty Jackley.

Jest to pokłosie prawa wprowadzonego przez Dakotę Południową w 2016 r. Stan ten postanowił opodatkować sprzedaż dokonywaną przez podmioty nieobecne fizycznie, próbując zmienić tym samym prawo. W 1992 r. bowiem Sąd Najwyższy USA orzekł, że władze Północnej Dakoty nie mogą wymagać podatku od sprzedaży, gdy sklep nie jest fizycznie obecny na terenie tego stanu.

Straciły 13,4 mld dol.

W USA podatek od sprzedaży towaru nakłada dany stan i to do jego budżetu trafiają zebrane pieniądze. Co więcej, możliwość określania podatku mają także lokalne autonomie, np. miasta i hrabstwa. Najwięcej daniny pobiera Luizjana, w której kupujący musi dopłacić ok. 10 proc. do ceny netto (do 5-proc. podatku stanowego dochodzi podatek lokalny w wysokości 4,98 proc.).

Z wyliczeń Government Accountability Office, czyli instytucji kontrolnej Kongresu Stanów Zjednoczonej, wynika, że w 2017 r. największe stany USA straciły na sprzedaży internetowej możliwość pobrania 13,4 mld dol. Ich cierpliwość się wyczerpała i uznały, że wyrok sprzed ćwierćwiecza przestał odpowiadać rzeczywistości.

Unijne koncepcje

Podobny problem próbuje uregulować Unia Europejska, tyle że w zakresie podatku dochodowego. Najkrócej mówiąc, chodzi o unikanie podatków przez firmy, które nie są fizycznie obecne na terenie danego kraju, takie jak np. Facebook czy Google. Są one zarejestrowane w Irlandii, gdzie stawka podatkowa jest jedną z niższych w Europie. W 2016 r. Facebook zapłacił w Dublinie 29,5 mln euro podatku od przychodów w wysokości 12,6 mld euro.

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

W marcu br. Komisja Europejska zaproponowała przejściowe rozwiązanie, by firmy technologiczne płaciły 3 proc. od przychodów brutto osiągniętych w unijnym państwie, w którym działają. Docelowo państwa członkowskie mają wynegocjować z krajami pozaunijnymi (np. z Chinami, USA, Kanadą) nową treść umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Celem jest wprowadzenie pojęcia wirtualnego zakładu, co oznaczałoby znaczącą cyfrową obecność w danym państwie. To umożliwiłoby opodatkowanie działalności na terenie danego kraju, mimo że firma nie jest w nim fizycznie obecna.

Są to jednak rozwiązania bardzo ogólne, których wdrożenie może potrwać nawet kilka lat. Dlatego wyrok Sądu Najwyższego USA mógłby być wskazówką dla europejskich ustawodawców.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

Dr n.prawnych Roman Ziembiński

Od ponad 20 lat doradza i asystuje w prowadzeniu postępowań upadłościowych i naprawczych oraz przejmuje tymczasowy zarząd kryzysowy w wielu firmach krajowych i zagranicznych.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »