| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Stosowanie standardów sprawia dużo kłopotów

Stosowanie standardów sprawia dużo kłopotów

Stosowanie Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej w dalszym ciągu sprawia problemy wielu księgowym. Głównym powodem kłopotów jest zbyt mała wiedza o nowych skomplikowanych zasadach. W miarę jak księgowi będą je poznawać, sprawozdania finansowe spółek powinny jednak być bardziej przejrzyste.

Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej (MSSF) muszą stosować firmy, których papiery wartościowe znajdują się w publicznym obrocie, oraz banki. Obowiązek ten wprowadzono od 1 stycznia 2005 r. Obecnie już wiadomo, że nie wszyscy polscy księgowi byli dobrze przygotowani do sporządzania skonsolidowanych sprawozdań finansowych według nowych wymogów.

– Część księgowych zna nowe zasady, a część nie. To samo dotyczy biegłych rewidentów – powiedział „Gazecie Prawnej” dr Radosław Ignatowski z Katedry Rachunkowości Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem, za mało było szkoleń przed wprowadzeniem zmian.

– To nie jest tylko wina księgowych. Wina leży po stronie Unii Europejskiej, która nie była przygotowana na wdrożenie tak kompleksowego systemu w rachunkowości. Rada Międzynarodowych Standardów Rachunkowości też jest winna, bo nie zdążyła przygotować wszystkiego na czas – stwierdził Radosław Ignatowski. Dodał, że problemy z wdrażaniem nowych rozwiązań ma cała Unia.

– Przepisy MSSF są bardzo obszerne i wymagają komentarzy. Ich zrozumienie nie jest łatwe. To jest tak szeroka wiedza, że czasem nie wyobrażam sobie, jak osoba, która zarządza dużym konglomeratem, jest w stanie ją posiąść – powiedział nam Jacek Hryniuk, partner w Ernst & Young Audit.

MSSF miały uporządkować sprawozdania. Miały być one porównywalne i bardziej wiarygodne. Jacek Hryniuk przyznaje, że faktycznie, sprawozdania są bardziej uporządkowane, ale pojawiają się inne problemy. Potwierdza to Przemysław Karwowski, biegły rewident z Perfectum Audit.

– W praktyce trudności sprawia przekształcenie starych metod i zasad na nowe – powiedział nam Przemysław Karwowski. Stare metody, czyli te, które nakazywała stosować ustawa o rachunkowości, skupiały się na analizie „historii” spółki i wyciąganiu na tej podstawie wniosków. Z nową metodą związana jest tzw. wartość godziwa, zorientowana na przyszłość. Modelu opartego na wartości godziwej, mimo występujących problemów, domagali się inwestorzy. Twierdzili, że nie interesuje ich przeszłość danej firmy, ale przyszłość.

– Cechą wartości godziwej jest to, że jest oparta na przyszłych prognozach. Te z kolei wynikają z założeń. Dlatego w zależności od przyjętych założeń, które mogą się między sobą różnić, wyniki wyceny wartości godziwych będą inne – uważa ekspert z Ernst & Young. Potwierdzają to wyniki niektórych spółek. Różnica między wynikiem spółki według starych (ustawy o rachunkowości) i nowych (MSSF) zasad sięgała nawet kilkuset procent. – Jeśli więc aktywa i pasywa są wyceniane na podstawie prognoz, to sprawozdania mogą się różnić w zależności od przyjętych założeń – dodał Jacek Hryniuk.
reklama

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Jednolity Plik Kontolny

Eksperci portalu infor.pl

Łukasz Opaliński

Adwokat specjalizujący się m.in. w prawie rolnym

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »