reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Obrót gospodarczy > Finanse i inwestycje > Przedsiębiorca jako „frankowicz” w sądzie

Przedsiębiorca jako „frankowicz” w sądzie

Jakie szanse ma przed sądem przedsiębiorca, który jest kredytobiorcą kredytu we frankach szwajcarskich? Sądy wskazują m.in., że naruszenia zarzucane niektórym umowom frankowym są tak istotne, iż na ochronę prawną zasługują roszczenia obu typów kredytobiorców (konsumenci i przedsiębiorcy). Jednak szanse takiego pozwu przedsiębiorcy przeciwko bankowi trzeba badać i oceniać w każdym przypadku indywidualnie – pisze Iwona Rzucidło, dr nauk prawnych, LL.M., Radca prawny, Kancelaria Rachelski i Wspólnicy.

Kredytobiorca frankowy – konsument a przedsiębiorca

Coraz więcej kredytobiorców posiadających kredyty indeksowane lub denominowane do waluty obcej (zwłaszcza CHF) – „frankowiczów” decyduje się na dochodzenie swoich roszczeń względem banku przed sądem.
Jakkolwiek kredytobiorcy będący konsumentami korzystają z przewidzianej dla nich właśnie ochrony prawnej w procesie frankowym (możliwość powoływania szerszego wachlarza zarzutów względem umowy kredytu czy niższa opłata od pozwu oraz bardziej dogodne wskazanie sądu właściwego do rozpoznania sprawy), to kredytobiorcy nie posiadający tego statusu, a więc zawierający umowę kredytu w ramach prowadzenia działalności gospodarczej i w związku z nią, nie mogą cieszyć się ułatwieniami w procesie przeciwko bankowi.
Nie ma wątpliwości co do generalnej zasadności roszczeń kredytobiorców – konsumentów. W przypadku kredytobiorców – przedsiębiorców istnieją jednak wątpliwości. Stąd dotychczas niewielka liczba pozwów od kredytobiorców zaciągających kredyt frankowy na cele związane z działalnością gospodarczą.

Zgodnie z art. 221 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Wszystkie przypadki znajdujące się poza tą definicją nakazują traktować dany podmiot jako przedsiębiorcę.

Związek  kredytu z działalnością gospodarczą a „autonomiczna’ bezprawność umów kredytowych

Samo przeznaczenie kredytu na cele związane z prowadzeniem przez kredytobiorcę działalności gospodarczej nie przesądza wcale o odmowie przez sąd udzielenia ochrony prawnej jego roszczeniu przeciwko bankowi. Zagadnienie to jest o wiele bardziej złożone. Ważne są tu dwa jego aspekty. Pierwszym jest bezpośredniość związku z prowadzoną przez kredytobiorcę działalnością gospodarczą, drugim niezgodność umów kredytów frankowych z prawem, niezależnie od statusu kredytobiorcy (niejako autonomiczna).

W ramach wspominanego pierwszego aspektu tego zagadnienia istotne jest określenie czy cel kredytu ma bezpośredni związek z prowadzoną przez kredytobiorcę działalnością gospodarczą, np. lokal mieszkalny kupiony przez kredytobiorcę – rentiera w celu powiększenia wachlarza mieszkań do wynajmu. Istotne jest przy tym raczej pierwotne przeznaczenie kredytu (w chwili zawierania umowy kredytu), niż to, jak kredytowane środki zostały ostatecznie wykorzystane – w toku wykonywania umowy kredytu lub po jej zakończeniu.

W orzecznictwie polskim i europejskim pojawiają się w tym aspekcie dwa pojęcia – kryterium „bezpośredniego związku” z działalnością gospodarczą i „użytku mieszanego”.

Czynności bezpośrednio związane z prowadzeniem działalności gospodarczej to takie, które mieszczą się w ramach branży tejże działalności (w tym wspominany wyżej przykład rentiera). Kryterium użytku mieszanego dotyczy zaś sytuacji, w których jedna czynność może równocześnie wiązać się z działalnością gospodarczą oraz zaspokajaniem potrzeb osobistych danego podmiotu (tu: kredytobiorcy). Sądy badają więc czy, w jakim zakresie i w jakich proporcjach cel (przeznaczenie) kredytu wiąże się bezpośrednio z działalnością gospodarczą kredytobiorcy oraz jego potrzebami indywidualnymi (jako konsumenta w ujęciu k.c.).
W konsekwencji, mogą zapadać wyroki, w których rozliczenie frankowicza z bankiem będzie proporcjonalne do udziału jego konsumenckiego charakteru w całej umowie kredytu. Należy wyraźnie podkreślić, że nie chodzi o to, iż kredytobiorca w ogóle ma nie prowadzić działalności gospodarczej, a jedynie, że dla ustalenia statusu kredytobiorcy jako konsumenta w sporze z bankiem kredyt w chwili zawierania umowy kredytu ma nie dotyczyć wprost tej działalności.

Drugi wspomniany aspekt tego zagadnienia to bezwzględna sprzeczność umów frankowych z prawem. W tym przypadku nie tyle jest istotny status kredytobiorcy, co fakt nieuczciwego charakteru umów kredytowych odnoszonych do kursu CHF w ogóle. Sądy wskazują m.in., że naruszenia zarzucane umowom frankowym są tak istotne, iż na ochronę prawną zasługują roszczenia obu typów kredytobiorców (konsumenci i przedsiębiorcy), a ponadto wiele z naruszeń ma uniwersalny walor (niezależny od statusu stron umowy), jak np. sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

W związku z przedstawionymi dwoma aspektami tytułowego zagadnienia szanse pozwu przeciwko bankowi trzeba badać i oceniać  w każdym przypadku indywidualnie.

Iwona Rzucidło, dr nauk prawnych, LL.M., Radca prawny, Kancelaria Rachelski i Wspólnicy

Polecamy: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

Polecamy: INFORLEX Biznes

reklama

Przydatne formularze online

Czytaj także

Narzędzia księgowego

reklama
reklama

POLECANE

reklama
reklama

Ostatnio na forum

reklama

Nowy JPK_VAT

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Polska Izba Biegłych Rewidentów

Samorząd zawodowy biegłych rewidentów

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
reklama
reklama
reklama