| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Podatki > PIT > PIT > Ulgi i odliczenia > Ulga mieszkaniowa w PIT 2018 - korzystne dla podatników wyroki NSA

Ulga mieszkaniowa w PIT 2018 - korzystne dla podatników wyroki NSA

Czy do skorzystania z ulgi mieszkaniowej w PIT (tj. uniknięcia podatku od dochodu ze sprzedaży nieruchomości dzięki wydaniu pieniędzy na "własne cele mieszkaniowe") wystarczy zawarcie umowy deweloperskiej i wydanie pieniędzy w ciągu dwóch lat? Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w wyrokach z 2018 roku wystarczy spełnić te warunki - bez konieczności formalnego nabycia własności mieszkania. Jednak warszawski WSA wciąż żąda podpisania aktu notarialnego przenoszącego własność mieszkania.

Chodzi o możliwość uniknięcia zapłaty podatku dochodowego, gdy nieruchomość jest sprzedawana przed upływem pięciu lat od jej nabycia (zakupu, odziedziczenia). Zasadniczo sprzedający powinien w takiej sytuacji zapłacić 19 proc. PIT (art. 10 ust. 1 pkt 8), ale może uniknąć podatku, jeżeli w ciągu dwóch lat – liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym miało miejsce zbycie – przeznaczy pieniądze ze sprzedaży na własny cel mieszkaniowy (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT).

Opóźniona inwestycja

Problem pojawia się, gdy zbywca zamierza kupić nowe mieszkanie na rynku pierwotnym – od dewelopera. Podpisuje więc z nim umowę rezerwacyjną, a następnie deweloperską (musi mieć ona formę aktu notarialnego) i wpłaca pieniądze na nowy lokal. Liczy na to, że deweloper zakończy budowę zgodnie z planem i że do podpisania umowy przenoszącej własność (też w formie aktu notarialnego) dojdzie przed upływem dwuletniego terminu na zrealizowanie ulgi.

Zdarza się jednak, że w umówionym terminie inwestycja nie jest jeszcze zakończona i umowa przenosząca własność zostaje podpisana z opóźnieniem. Wówczas fiskus żąda zapłaty podatku od dochodu ze zbycia poprzedniego domu lub mieszkania. Tłumaczy to niezrealizowaniem ulgi w wyznaczonym czasie.

Dwa lata na zakup

Jeszcze niedawno podatnicy nie mieli szans na wygranie takich spraw. Sądy zgadzały się bowiem z fiskusem, że samo zawarcie umowy deweloperskiej i wydatkowanie pieniędzy w ciągu dwóch lat nie wystarczą do skorzystania z ulgi mieszkaniowej. Do nabycia nieruchomości dochodzi dopiero z chwilą podpisania umowy przenoszącej własność. Tak NSA orzekł m.in. 18 stycznia 2017 r. (sygn. akt II FSK 3196/15), 28 września 2016 r. (sygn. akt II FSK 2320/14).

Może być budowa

Przełomowy stał się dopiero wyrok NSA z 7 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 3510/17). Sąd kasacyjny uznał w nim, że dotychczasowa wykładnia była błędna, ponieważ umowy deweloperskie nie powinny być rozpatrywane w kontekście nabycia nieruchomości, tylko jej budowy. Zastosowanie powinien więc znaleźć art. 21 ust. 25 lit. d, a nie – jak dotychczas przyjmowano – art. 21 ust. 25 lit. a ustawy o PIT.

Uzasadniając to orzeczenie, sędzia Aleksandra Wrzesińska-Nowacka podkreśliła, że podatnik nie ma innej możliwości wybudowania mieszkania, jak tylko korzystając z pomocy dewelopera. I że nie można różnicować sytuacji osób, które wznoszą dom własnymi siłami, od tych, które budują mieszkanie za pośrednictwem dewelopera. – Pierwsze mogą przecież uwzględnić wydatki poniesione na budowę domu w okresie dwóch lat, nawet jeśli nie zdążą ukończyć budowy w tym terminie i nie zamieszkają w domu. Tak samo powinno być przy umowach deweloperskich – stwierdziła sędzia Wrzesińska-Nowacka.

Chodziło wtedy o podatniczkę, która po sprzedaży mieszkania przed upływem pięciu lat od jego odziedziczenia podpisała najpierw umowę rezerwacyjną, a następnie – deweloperską. W tym samym roku deweloper dał jej klucze do nowego lokum, które zaczęła wykańczać. Wszystko działo się w czasie dwóch lat przewidzianych na wydatkowanie pieniędzy w ramach ulgi mieszkaniowej. Do podpisania umowy przenoszącej własność doszło jednak dopiero po trzech latach. Sąd kasacyjny uznał, że ulgą mieszkaniową powinny być objęte wszystkie wydatki – zarówno te na zakup lokalu, jak i na jego wykończenie. Orzekł bowiem, że kwoty płacone deweloperowi na podstawie umowy deweloperskiej stanowią wydatki na budowę własnego lokalu mieszkalnego w rozumieniu art. 21 ust. 25 pkt 1 lit. d ustawy o PIT.

Ta wykładnia przepisów znalazła potwierdzenie w kolejnym wyroku NSA – z 16 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 413/16). W tej sprawie do podpisania aktu notarialnego również doszło dopiero po trzech latach. Sąd wyjaśnił, że gdyby chodziło o nabycie istniejącego już lokalu, to termin na podpisanie aktu notarialnego rzeczywiście byłby dwuletni, ale umowa deweloperska to umowa o roboty budowlane.

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

WSA niekorzystnie

Identyczną sprawą zajmował się niedawno WSA w Warszawie, a jednak orzekł całkiem inaczej (wyrok z 16 maja 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 2091/17, nieprawomocny).

Wyrok zapadł w sprawie podatniczki, która sprzedała mieszkanie przed upływem pięciu lat od jego nabycia, a następnie podpisała umowę deweloperską ze spółdzielnią mieszkaniową. Ta zobowiązała się w ciągu dwóch lat wybudować mieszkanie i podpisać ostateczną umowę przenoszącą własność.

Mieszkanie zostało co prawda wybudowane, a podatniczka dostała do niego klucze, ale nie doszło do przeniesienia własności w umówionym terminie.

Warszawski WSA podzielił stanowisko fiskusa, że warunek dotyczący ulgi mieszkaniowej nie został spełniony.

Sędzia Aleksandra Wąsikowska zwróciła uwagę, że w orzecznictwie zapadło już wiele wyroków w sprawie ulgi mieszkaniowej, w świetle których zawarcie umowy deweloperskiej i przekazanie pieniędzy nie skutkuje nabyciem nieruchomości. Sąd uznał, że kluczowy jest tu art. 21 ust. 25 lit. a ustawy o PIT (a więc ten, na który NSA zwracał uwagę we wcześniejszych wyrokach, przed orzeczeniem z 7 lutego br.).

Nie było też wątpliwości, że w sprawie chodzi o umowę deweloperską, bo podatniczka zbyła lokal w 2014 r., a więc dwa lata po wejściu w życie ustawy o ochronie prawa nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1468). Nakłada ona obowiązek zawierania umów deweloperskich w formie aktu notarialnego (art. 26 ust. 1). WSA powołał się wprost na przepisy z tej ustawy (definicję umowy deweloperskiej wskazaną w art. 3 pkt 5).

A jednak orzekł inaczej niż NSA we wspomnianych wyrokach z 7 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 3510/17) i z 16 lutego 2018 r. (sygn. akt II FSK 413/16).

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYWIADY, RELACJE, WYDARZENIA

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Jednolity Plik Kontrolny

Eksperci portalu infor.pl

dr Michał Wilk

radca prawny, doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »