REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Split payment po trzech miesiącach obowiązywania - potwierdzenie błędnej koncepcji

Split payment po trzech miesiącach obowiązywania - potwierdzenie błędnej koncepcji
Split payment po trzech miesiącach obowiązywania - potwierdzenie błędnej koncepcji
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Obowiązujący od trzech miesięcy tzw. mechanizm podzielonej płatności został faktycznie odrzucony przez zdecydowaną większość podatników. Gdyby nie ciche polecenie dla sektora publicznego (wszyscy o tym mówią, ale ciekawe kto je wydał?), skala zastosowania tego rozwiązania byłaby poniżej błędu statystycznego – pisze profesor Witold Modzelewski.

Mimo że publiczni giganci próbowali narzucić ten mechanizm wszystkim dostawcom i usługobiorcom, zakres jego zastosowania jest i pozostanie mizerny. Według wypowiedzi wysokich urzędników („Puls Biznesu” z 22 października 2018 r.) przez rachunki VAT przepłynęło tylko 7,1% podatku należnego, czyli nawet gigantom zakupowym nie udało się – mimo oczywistej przewagi – narzucać swej woli istotnej części kontrahentów.

REKLAMA

REKLAMA

Autopromocja

Klęskę należy przedstawić jako sukces i teraz dowiadujemy się, że w tym okresie resort „oczekiwał”, że split payment obejmie tylko 2% transakcji i 3% ich wartości (wypowiedź dyr. W. Śliża z 22 października 2018 r.), co potwierdza nie tylko pełną świadomość marginesowego znaczenia tego pomysłu, lecz zarazem całkowicie zaprzecza tezie, że miał on doprowadzić do jakiegokolwiek dodatkowego wzrostu dochodów budżetowych z tego podatku. Czy dwuprocentowa skala zastosowania jakiegokolwiek rozwiązania podatkowego może mieć dodatni wpływ na efektywność fiskalną podatku? Widać już zapomniano o prognozach wzrostu dochodów z tego podatku w wyniku wprowadzenia podzielonej płatności, którą jeszcze pół roku temu głoszono publicznie. Przypomnę, że byłem od początku chyba jedynym sceptykiem, który twierdził, że obowiązująca w naszym kraju koncepcja split payment jest nic nie warta, wynika z nieznajomości tego podatku lub jej wprowadzenie skompromituje to rozwiązanie.

Do najważniejszych wad obowiązującej w naszym kraju koncepcji podzielonej płatności należy zaliczyć:

  • niepotrzebne zmuszanie wszystkich podatników do posiadania rachunków VAT: sklepy osiedlowe oraz kilkaset tysięcy „podatników VAT”, którzy są faktycznie samozatrudnionymi pracownikami, nie muszą mieć tych rachunków (tu można podejrzewać lobbing banków),
  • brak możliwości zapłaty z rachunku VAT innych – obok VAT – należności publicznoprawnych (ZUS, podatek dochodowy),
  • brak prawa do odliczenia mimo zastosowania w dobrej wierze podzielonej płatności do faktur nie dających prawa do odliczenia.

REKLAMA

Początkowo również lansowano tezę, że to nabywca (usługobiorca) może narzucić zastosowanie tego mechanizmu, z czego w ostatniej chwili słusznie wycofano się.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednak w sumie nie to jest najważniejsze. Podatnicy szybko dostrzegli najważniejszą, bo ukrytą wadę tej koncepcji, która postrzegana jest (słusznie) jako pułapka zastawiona na naiwnych. Przypomnę, że do dziś głoszona jest oficjalna teza, że split payment należy stosować selektywnie głównie w stosunku do „ryzykownych transakcji”. Czyli jawnym motywem narzucania kontrahentowi podzielonej płatności ma być ryzyko udziału nabywcy w oszustwie podatkowym. Gdyby te podejrzenia okazały się zasadne, zastosowanie tego mechanizmu będą jednak dowodem:

  • braku dobrej wiary, co eliminuje warunek należytej staranności,
  • zawinionego uczestnictwa podatnika lub osób go reprezentujących w oszustwie podatkowym, rodzącego odpowiedzialność karno-skarbową a nawet karną.

W przekonaniu wielu podatników split payment zastosowane w powyższy sposób jest podwójnie niebezpieczne, bo:

  • ściągnie kontrolę na ich kontrahentów: jeżeli ktoś ma duże wpłaty na rachunek VAT, to można podejrzewać, że dla jej kontrahentów jest „ryzykowną firmą”; w końcu sami podatnicy wskazują palcem podejrzanego, a władza widzi go poprzez obserwacje komu i ile wpłaca się na rachunki VAT,
  • kontrola dostawcy (usługodawcy) „uszczęśliwionego” wpłatami na jego rachunek VAT stawia jego kontrahentów w kręgu podejrzanych, bo przecież zdecydowali się na „ryzykowne transakcje” z tym podmiotem.

Polecamy: Biuletyn VAT

Polecamy: Akademia VAT

Wnioski podatników są tu bardzo proste: trzeba bronić się (można to robić skutecznie) przed wpłatami na ich rachunek VAT oraz nie narzucać tego mechanizmu dostawcom (usługobiorcom): wręcz odwrotnie, podatnicy publicznie deklarują, że nigdy nie zawierają „ryzykownych transakcji”, więc nie stosują tego rozwiązania co w przyszłości będzie dowodem działania w dobrej wierze.

Nie wierzę, że twórcy obowiązującej w naszym kraju koncepcji split payment wciąż nie mają wiedzy na ten temat. Przyjęli jednak niezbyt mądrą „strategię sukcesu”, który tylko trzeba „umocnić” poprzez zmuszanie podatników do stosowania tego rozwiązania dla „wrażliwych towarów i usług”. Tu jednak wpadli we własne sidła, bo na to trzeba zgody organów wspólnoty a jest to pierwszy tego rodzaju precedens w Europie. Można długo czekać.

Gdyby tylko usunięto wyżej wskazane błędy w tym rozwiązaniu, podatnicy ochoczo stosowaliby je w praktyce. Wzorzec był w projekcie nowej ustawy o VAT z 2015 r., którą jednak „głębokie państwo” rządzące w naszym kraju, szybko wyrzuciło do kosza. Rządy nad tym podatkiem przejęli „ludzie z rynku”, czyli z kilku firm doradczych, którzy po trzech latach udowodnili po raz drugi, że albo nie mają tu dostatecznej wiedzy, albo „uszczelnienie” w ich wydaniu jest działaniem pozornym. W końcu jedyny istoty efekt fiskalny wynikający z odstraszania części oszustów osiągnięto dzięki zmianom w prawie karnym, czyli jest to sukces resortu sprawiedliwości. Przypomnę, kiedy po raz pierwszy poznaliśmy twórców polskiej wersji split payment: w 2008 r. gdy lobbowali (skutecznie) za zniesieniem sankcji w tym podatku.

 Najwyższy czas naprawić koncepcję podzielonej płatności. Potrzebna jest dyskusja z udziałem specjalistów, którzy nie pozostają w konflikcie interesów.

A tak na marginesie: tylko do końca tego roku może być stosowane krajowe odwrotne obciążenie na wrażliwe towary. Jeśli chcemy w roku wyborów osiągnąć spektakularny sukces fiskalny (nawet 190 mld zł), to wystarczy uchylić dwa załączniki: nr 11 i 14 do ustawy o VAT. Ale lobby odwrotnego obciążenia ma wielkie wpływy i na to nie pozwoli, mimo że utrzymanie tej patologii będzie sprzeczne z prawem UE. Ciekawe, czy upomni się o to Komisja Europejska?

Witold Modzelewski

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego

Instytut Studiów Podatkowych

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Ulga na robotyzację w 2026 r. Platforma jezdna w magazynie też może być robotem przemysłowym

Najnowsza interpretacja Dyrektora KIS potwierdza: automatyczny system składowania palet może dawać prawo do 50-procentowego odliczenia w ramach ulgi na robotyzację, jeżeli jest funkcjonalnie związany z cyklem produkcyjnym. Uwaga jednak na cztery pułapki, które mogą zniweczyć ekonomiczny sens preferencji – od definicji „zastosowań przemysłowych", przez fabryczną nowość, po sposób rozliczania kosztu w czasie.

KSeF w 2026 roku jest już faktem. Ale kolejny etap wdrożenia KSEF jeszcze przed nami - zaskoczy w styczniu 2027

Papierowa faktura odchodzi do historii. Od ponad miesiąca dziesiątki tysięcy polskich firm wystawiają dokumenty wyłącznie przez Krajowy System e-Faktur. To efekt rewolucji, która ruszyła w lutym i kwietniu 2026 – i która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Przed nami kluczowy termin: styczeń 2027. Niejednego zaskoczy to, co trzeba będzie od wtedy jeszcze robić w związku z wdrożeniem KSeF.

Nie wystarczy wystawić fakturę w KSeF - w tych przypadkach trzeba jeszcze wydać nabywcy potwierdzenie transakcji. W jakiej formie i treści?

Przepisy ustawy o VAT dopuszczają wystawienie faktury ustrukturyzowanej w innym modelu niż online w określonych trybach, jednak nie rozstrzygają wprost, jaki dokument w tym czasie powinien otrzymać nabywca. Kluczowe znaczenie ma nadanie fakturze numeru KSeF, od którego według resortu finansów zależy możliwość przekazania jej wizualizacji. W przeciwnym razie sprzedawca przekazuje jedynie potwierdzenie transakcji, które nie jest fakturą i nie uprawnia do odliczenia VAT. Potwierdzenie transakcji wydawane, gdy nie można wystawić wizualizacji faktury, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się dokumentem pomocniczym, w praktyce pełni istotną rolę.

Można złożyć lub skorygować PIT-a także w maju: Twój e-PIT wraca po przerwie. Jak uniknąć kary i dostać wyższy zwrot podatku? Na czym polega "czynny żal"?

W poprzednim roku ok. 6 mln podatników skorzystało z automatycznej akceptacji swojego zeznania PIT, nie wprowadzając w nim żadnych zmian. Tegoroczny termin na rozliczenia (30 kwietnia) już minął ale eksperci wskazują, że taka bierność często oznacza utratę ulg i odliczeń. Na szczęście przepisy pozwalają na skorygowanie błędów: 7 maja po godzinie 21:00, ponownie ruszyła usługa Twój e-PIT, co pozwala spóźnialskim na złożenie „czynnego żalu”, a pozostałym "zapominalskim" na korektę, która otwiera drogę w szczególności do uwzględnienia ulg podatkowych, a tym samym odzyskania nadpłaconego podatku.

REKLAMA

Faktury i korekty wystawiane poza KSeF w 2026 r. - co wyszło po kilku tygodniach stosowania KSeF w praktyce

Czy z faktury wystawionej poza Krajowym Systemie e-Faktur można odliczyć VAT? Czy można wystawić poza KSeF fakturę korygującą do faktury ustrukturyzowanej? Na te pytania odpowiada doradca podatkowy Marcin Chomiuk, Partner zarządzający ADN Podatki sp. z o.o.

Przekroczysz w 2026 limit choćby o złotówkę, a w 2027 zapłacisz wtedy ponad dwa razy wyższy podatek

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który powinni przeczytać wszyscy mali podatnicy korzystający z preferencyjnej stawki CIT. Sprawa dotyczy pozornie prostego pytania: co się dzieje, gdy firma przekroczy roczny limit przychodów uprawniający do stosowania 9 procent podatku dochodowego? Czy można wówczas podzielić dochód i zastosować dwie stawki? NSA odpowiedział jednoznacznie – i niekoniecznie po myśli przedsiębiorców.

Pieniądze zebrane przez fundację Cancer Fighters zwolnione z podatku. Darowiznę można odliczyć w PIT lub CIT - trzeba mieć dowód wpłaty

Zbiórka pieniędzy dla fundacji Cancer Fighters jest zwolniona z podatku – tak odpowiedziało Ministerstwa Finansów na pytania PAP. Darowizny pieniężne wpłacone na fundację mogą zostać odliczone od podatku dochodowego - zarówno PIT jak i CIT za 2026 rok.

Składka zdrowotna: uwaga na zmiany w rozliczeniu rocznym przedsiębiorców (ryczałt, skala podatkowa, podatek liniowy). Rok składkowy nie zawsze pokrywa się z kalendarzowym

Maj dla wielu przedsiębiorców wygląda podobnie: dużo spraw bieżących, terminy się piętrzą, a gdzieś pomiędzy fakturami, podatkami i codziennym prowadzeniem firmy wraca temat, który co roku budzi ten sam niepokój: roczne rozliczenie składki zdrowotnej. W 2026 roku to rozliczenie wygląda trochę inaczej niż rok wcześniej. Co ważne, część zmian można odczuć jako ulgę. Choć sam obowiązek nie zniknął, zmieniły się niektóre zasady, które dla przedsiębiorców są teraz korzystniejsze.

REKLAMA

KSeF 2026: unikamy katastrofy, bo faktury wystawiamy po staremu. Nie będzie kar za niewystawianie faktur ustrukturyzowanych także w 2027 roku?

Minął pierwszy miesiąc obowiązkowego KSeF. Podatnicy zachowali się w pełni racjonalnie, bo w przytłaczającej większości wystawiają po staremu faktury papierowe i elektroniczne, a niewielka ich część robi to podwójnie: po staremu i po nowemu (do KSeF). Zgodnie z przewidywaniami jedynym sposobem uniknięcia katastrofy rozliczeniowej, którą niesie za sobą nakaz powszechnego wystawiania faktur ustrukturyzowanych, było przysłowiowe „olanie” tego obowiązku – pisze prof. dr hab. Witold Modzelewski.

Rewolucja w sporach z fiskusem: ugoda zamiast kontroli. Podatnik zapłaci o połowę mniej

W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów opublikowano projekt nowelizacji ordynacji podatkowej (UDER110), który przewiduje wprowadzenie tzw. ugody podatkowej. Jeżeli projektowane przepisy wejdą w życie, podatnik i organ będą mogli polubownie zamknąć sprawę zaległości podatkowej, a wnioskodawca będzie mógł uzyskać obniżenie odsetek, ochronę przed odpowiedzialnością karnoskarbową w zakresie objętym ugodą oraz odroczenie albo rozłożenie spłaty na raty.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA