REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Sprzedaż wymontowanych części pojazdów z niższym VAT

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Sprzedaży wymontowanych części pojazdów z niższym VAT /Fot. Fotolia
Sprzedaży wymontowanych części pojazdów z niższym VAT /Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Stacje demontażu pojazdów przy sprzedaży wymontowanych podzespołów mogą płacić podatek VAT tylko od różnicy w cenie – tak orzekł TSUE. To szansa na zmniejszenie szarej strefy.

REKLAMA

REKLAMA

Choć to bez dwóch zdań korzystna zmiana dla branży, to jej przedstawiciele wypowiadają się o niej z umiarkowanym optymizmem. – Trzeba pamiętać, że nie w każdym przypadku zarobimy dużo więcej. Poza tym prawo do rozliczania marży będzie się wiązać również z nowymi obowiązkami rachunkowymi – komentuje Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów FORS. Dodaje, że jego organizacja już przygotowuje list do Ministerstwa Finansów z prośbą o jasną wskazówkę: w jaki sposób przedsiębiorcy mają interpretować wyrok unijnego trybunału.

Branża ma też nadzieję, że dzięki zmianom łatwiej jej będzie walczyć z szarą strefę, która nie płaci żadnych podatków. – Dziś podmioty unikające fiskusa rządzą na rynku niepodzielnie – przyznaje Małyszko.

Duńskie zwycięstwo

Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE jest pokłosiem sprawy duńskiej firmy Sjelle Autogenbrug I/S zajmującej się recyklingiem samochodów. Kupowała ona pojazdy od osób fizycznych oraz towarzystw ubezpieczeniowych, które nie płaciły VAT z tytułu sprzedaży. Były to najczęściej egzemplarze wyeksploatowane, zepsute albo uszkodzone. Przedsiębiortwo je demontowało, a pozyskane elementy sprzedawało jako części zamienne. Ponadto zezłomowanie samochodu dawało firmie prawo do otrzymania dopłaty od duńskiego ministerstwa ochrony środowiska.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Początkowo Sjelle Autogenbrug I/S płaciło VAT na zasadach ogólnych, ale w lipcu 2010 r. zapytało fiskusa, czy ma prawo do jego rozliczania według procedury marży. Dzięki temu mogłoby odprowadzać podatek tylko od różnicy między kwotą sprzedaży części zamiennej a ceną zakupu. Firma powoływała się w swojej argumentacji na unijną dyrektywę VAT. Wynika z niej, że prawo do stosowania takiego rozwiązania mają podatnicy sprzedający m.in. towary używane, które wcześniej kupili od określonych osób (głównie fizycznych bądź podmiotów, które od sprzedaży nie płaciły podatku).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy książkę: VAT 2017. Komentarz

Duński urząd skarbowy odpowiedział negatywnie. Wyjaśnił, że części ze złomowanych aut nie są „towarem używanym” w rozumieniu unijnej dyrektywy. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu kasacyjnego, który postanowił poprosić o rozstrzygnięcie trybunał unijny. Ten zaś w wyroku z 18 stycznia 2017 r. (C-471/15) przyznał rację przedsiębiorcy.

TSUE zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 311 dyrektywy VAT towarem używanym jest „rzeczowy majątek ruchomy nadający się do dalszego użytku w aktualnym stanie lub po naprawie”. Taka definicja nie wyklucza sytuacji, w której dany towar był pierwotnie składnikiem większej części, ale potem został z niej wyłączony i może być ponownie użyty „w aktualnym stanie lub po naprawie”. – Taka właśnie sytuacja dotyczy sprzedawanych dalej części złomowanego pojazdu – wyjaśnił TSUE.

Sędziowie przyznali co prawda, że mogą pojawić się praktyczne trudności z ustalaniem ceny zakupu każdej takiej części, ale ciągle ich zdaniem nie może to wykluczać prawa firm do rozliczania marży.

Szanse i wyzwania

Zdaniem Janiny Fornalik, partnera i doradcy podatkowego w MDDP, najnowszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE będzie precedensowy dla polskiego orzecznictwa. Do tej pory było ono restrykcyjnie negatywne (np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 marca 2012 r., sygn. akt I FSK 839/11). Sądy twierdziły, że sprzedaż części złomowanych samochodów nie może być rozliczana według marży, bo inny jest towar, który został zakupiony (pojazd), a inny ten, który został sprzedany (jego część, np. zderzak czy reflektor). Zwracały też uwagę, że podatnik musi znać precyzyjną cenę kupna sprzedawanej części, a więc musi być to towar zindywidualizowany.

Zobacz także: Ustawa o VAT


Teraz fiskus i sądy muszą wziąć pod uwagę argumenty podane przez TSUE. – To oznacza zmiany dla stacji demontażu pojazdów. Tak in plus, jak i in minus – zaznacza Janina Fornalik.

Z jednej strony rozliczanie marży oznacza większą lub mniejszą oszczędność podatkową. – Z drugiej jednak pojawią się praktyczne problemy z ustaleniem ceny zakupu takich części w celu wyliczenia marży – przewiduje ekspertka MDDP. Jej zdaniem po zakupie samochodu firmy powinny wprowadzać do ewidencji poszczególne części odrębnie, aby można było określić późniejszą marżę.

Podobnie wyrok ocenia Adam Małyszko. Ekspert apeluje do resortu finansów o przemyślane stanowisko w sprawie ewentualnej biurokracji, która czeka szroty. Może ona być na tyle skomplikowana, że firmy – dla świętego spokoju – same zrezygnują z podatkowych oszczędności, jakie dałoby im rozliczania marży. Poza tym zysk też będzie różny, w zależności od konkretnego przypadku (szczegóły w grafice). Można go też wyliczyć, choć wymaga to wielu formalności. – Dostaliśmy szansę na konkurencję z szarą strefą, ale bez dalszych kroków MF tej wojny nie wygramy – podsumowuje Adam Małyszko. ⒸⓅ

infoRgrafika

Mariusz Szulc

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA