REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisaniu kluczowych zmian w przepisach, które bezpośrednio uderzą w kieszenie osób podróżujących po Polsce. Nowelizacja drastycznie podnosi maksymalne stawki opłat doliczanych do rachunków za noclegi w hotelach, pensjonatach czy kwaterach prywatnych. Co kluczowe, rząd zdecydował się na całkowite zniesienie dotychczasowego, restrykcyjnego wymogu, który do tej pory blokował wielu gminom możliwość pobierania tych pieniędzy. Zmiany wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku, a zyskają na nich przedsiębiorcy, którzy wezmą na siebie nowy obowiązek. Nie wszyscy jednak będą musieli płacić.
W 2024 roku opłata klimatyczna nadal będzie wspierać miejscowości o wyjątkowych walorach przyrodniczych i uzdrowiskowych. Z maksymalnymi stawkami ustalonymi przez Ministra Finansów na poziomie 3,22 zł dla miejsc o korzystnych właściwościach klimatycznych, 4,54 zł dla obszarów ochrony uzdrowiskowej i aż 6,21 zł dla uzdrowisk, warto zastanowić się, co dokładnie kryje się za tą opłatą. Kto jest zobowiązany do jej zapłaty? Kto może liczyć na zwolnienie? W poniższym artykule postaramy się odpowiedzieć na te i inne pytania dotyczące opłaty klimatycznej w 2024 roku.
Od 1 stycznia 2023 r. kolejny rok rosną o wskaźnik inflacji (tym razem o ok. 11,8%) maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych. Minister Finansów wydał już coroczne obwieszczenie w tej kwestii. Zatem w 2023 r. możemy liczyć się z zauważalnie wyższymi stawkami podatku od nieruchomości, podatku od środków transportowych i opłat lokalnych (targowej, miejscowej, uzdrowiskowej, reklamowej, od posiadania psów) - o ile rady gmin podejmą stosowne uchwały do końca 2022 roku.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA