REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
prof. Aldona Kamela-Sowińska
prof. Aldona Kamela-Sowińska

REKLAMA

REKLAMA

Następuje intelektualizacja zawodu księgowego. Współczesny księgowy musi znać prawo spółek, żeby wiedzieć jak choćby dany instrument zaksięgować, czy jako akcje, czy jako obligacje. Musi znać prawo administracyjne, bo musi wiedzieć jak koncesje, licencje, pozwolenia wpływają na składniki majątku. Musi znać prawo cywilne i precyzyjnie umieć przeczytać umowę leasingową czy też inną. Musi znać systemy komputerowe. I na końcu musi znać i umieć księgowość – powiedziała prof. Aldona Kamela-Sowińska w wywiadzie udzielonym dla Infor.pl.

Pani prof. Aldona Kamela-Sowińska wygłosiła wykład pt. „Biznes przyszłości” podczas II Kongresu Polskiej Rachunkowości, który odbył się w dniach 5-6 czerwca w Warszawie. W naszej rozmowie z Panią Profesor odnieśliśmy się między innymi do zagadnień poruszanych w tym wykładzie.

REKLAMA

REKLAMA

Adam Kuchta, Infor.pl: Chciałbym się odnieść do Pani wykładu, który wygłosiła Pani podczas II Kongresu Polskiej Rachunkowości. Mówiła Pani o biznesie przyszłości i w tym kontekście pojawiło się wiele pytań dotyczących kierunków, trendów rozwoju rachunkowości. W jakim kierunku będzie się rozwijał biznes, a wraz z nim rachunkowość? Czy dałoby się wymienić elementy decydujące o rozwoju rachunkowości, w tym w szczególności praktyki rachunkowości?

Prof. Aldona Kamela-Sowińska: Jeżeli popatrzymy na rachunkowość to, w mojej ocenie, jest ona dzisiaj wyjątkowo silnie zdeterminowana przez zjawiska geopolityczne. Pierwszym takim zjawiskiem, które wpływa na rachunkowość są wojny ekonomiczne, gdzie nie rządzą prawa rynku, o których uczymy się na uczelniach, tylko rządzą prawa wojny. I to jest pierwszy czynnik. Czy tak samo zaksięgujesz operacje gospodarcze w czasach wojny i w czasach pokoju? Wojna gospodarcza odbywa się na kilku płaszczyznach, przede wszystkim chodzi o surowce mineralne, wodę oraz dostęp do taniej i szybkiej energii. Drugie zjawisko, które widzę to woja pod tytułem „hakerzy i kradzież informacji”. Podam przykład: Jak dużo trzeba się napracować, żeby stworzyć nowy lek? Kradzież receptury nowego leku na ostatnim etapie procedury i przeniesienie go do produkcji do kraju dalekiego od Europy za dużo niższe pieniądze, powoduje upadek firmy, która go wynalazła. Jak my to zaksięgujemy? Jak wycenimy koszty skradzionej informacji i jak podzielimy się kosztami kradzieży takiej informacji z fiskusem? Ostatni trend, który widzę polega na tym, że nie praktycy tworzą rozwiązania rachunkowe, tylko finansiści, rynki finansowe i politycy. Pojawiają się nowe instrumenty finansowe, nowe rodzaje przedsiębiorstw, takie jak start-up.

Coraz częściej mówi się o rachunkowości innowacji. Nie bardzo jednak wiadomo, co kryje się pod tym hasłem. Rozumiem, że start-up odgrywa w tym kontekście ważną rolę, bo jest przede wszytki bardzo trudny do wyceny. Pojawia się więc problem praktyczny dla księgowych.

REKLAMA

Autopromocja
Konferencja stacjonarna

V Ogólnopolskie Forum Biur Rachunkowych

16.09.2026 8:30-17:10 Warszawa

Praktyczna wiedza • Najlepsi Eksperci • Stoły dyskusyjne

Pierwszy problemy to ma nauka rachunkowości, która ma wesprzeć praktykę rachunkowości. Nauka ma tym się zająć i powiedzieć: „to jest nowa rzeczywistość, spróbuj znaleźć instrument do niej”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jeśli chodzi o start-upy to, powiedzmy sobie szczerze, przecież my nie wyceniamy rzeczywistości gospodarczej, tylko wyceniamy nadzieje, wizje, oczekiwania, marzenia. Sumę tego wszystkiego. To taka trochę postprawda gospodarcza. Emocje wyceniamy przede wszystkim przy tych start-upach, a nie twardo chodzący po ziemi, ukształtowany biznes. Jak wycenić marzenie? To jest rzeczywistość, z którą księgowy musi się zetknąć. Często nie ma w start-upie przychodów, nie ma historii rachunku bankowego, nie ma kredytu, a potem się okazują wielkie pieniądze. To jest jak loteria, czyste ryzyko. Suma tych wszystkich elementów jest próbą wyceny start-upu. Czy normalny księgowy w przeciętnej firmie sam może się z tym zmierzyć? Nie zmierzy się.

Rozumiem, iż przez to, że biznes tego rodzaju jest jeszcze tak niesprecyzowany, wzrasta ryzyko w samej księgowości, dla konkretnego księgowego.

Tak, zawód księgowego to zawód podwyższonego ryzyka intelektualnego, bo nagle ta czy inna księgowa spotyka się w swojej pracy ze zjawiskiem, o którym tylko usłyszała, przykładowo na Kongresie, takim jak ten dzisiejszy.

Księgowi będą zmuszani przez nowe rozwiązania geopolityczne, makroekonomiczne, polityczne do szukania i stosowania nowych rozwiązań. To jest bardzo elastyczny zawód.

Czy w związku z tym możemy powiedzieć, że dostarczanie takiej wiarygodnej, rzetelnej informacji od strony księgowej będzie utrudnione?

Do rozliczeń firmy, precyzyjnej i detalicznej służy prawo podatkowe, które ma bardzo znikomy stopień elastyczności. Zaczniemy myśleć tak: wynik podatkowy to ten, który pokazuje faktyczne rozliczenie firmy z fiskusem, czyli wynik wypracowany; a przy tym rachunkowość i jej wynik finansowy pokazujące potencjał firmy na przyszłość.

Czyli ryzyko wyceny w rachunkowości będzie coraz większe, a ocena firmy na potrzeby publiczno-społeczne będzie odbywać się przez system podatkowy. Takie odnoszę wrażenie, jedne reguły są nieelastyczne i chodzą po przysłowiowej ziemi, a drugie pokazują przyszłość, potencjał, marzenia i nie mogą z definicji być precyzyjne, bo są obarczone ryzykiem. Tego ryzyka nikt nie zdejmie ani z biznesu, ani z księgowych. Proszę sobie wyobrazić biznes bez ryzyka. Nie ma takiego.

Tym bardziej obecnie, w dobie szybko rozwijającej się technologii i gospodarki.

Zgadza się, i nie jest możliwe, żeby dane księgowe w szczególnie szybko zmieniającej się innowacyjnej gospodarce nie były obarczone ryzykiem.

W kontekście technologii, która prowadzi do coraz większej automatyzacji pracy księgowych, wskazuje się, że księgowy staje się bardziej analitykiem danych księgowych, doradcą biznesu czy prawnikiem. Jak technologia zmienia zawód księgowego?

Następuje intelektualizacja zawodu księgowego. Współczesny księgowy musi znać kodeks spółek handlowych, żeby wiedzieć jak choćby dany instrument zaksięgować, czy jako akcje, czy jako obligacje. Musi znać prawo administracyjne, bo musi wiedzieć, jak koncesje, licencje, pozwolenia wpływają na składniki majątku i jak je zaksięgować. Musi znać prawo cywilne i precyzyjnie umieć przeczytać umowę leasingową czy też inną. Musi znać systemy komputerowe, bo przecież system może się zawiesić, a umysł księgowego nie. Na koniec, jeżeli wyjdą z systemu głupoty, to jednym rzutem oka stwierdza, że coś się w systemie stało. Czyli weryfikuje również prawdziwość danych wychodzących na zewnątrz. I na końcu musi umieć i znać księgowość.

Intelektualizacja zawodu księgowego jest w tej chwili głównym i podstawowym trendem rozwoju tego zawodu. Nie wspominam o prawie podatkowym, które zawsze było przypisane do tego zawodu.

Czy to oznacza, że przedsiębiorcy jeszcze bardziej będą doceniać księgowych?

To już oznacza, że doceniają, to już oznacza, że szanują… A proszę zobaczyć na ogłoszenia o pracę, kogo najbardziej poszukują pracodawcy — sprzedawców (szeroko rozumianych) i księgowych. To jest zawód, który nie zginie, będzie się tylko modyfikował. Studentom niejednokrotnie zadaję pytanie: „powiedzcie mi, kto ostatni gasi światło w firmie”. Odpowiedź: księgowy. Bo ten ostatni dokument do sądu musi przecież zawieźć. To jest typ zawodu takiego jak lekarz, farmaceuta. Ten zawód nigdy nie zginie. Ludzie zawsze będą chcieli wiedzieć, ile mieli na wejściu do biznesu i co im z tego wyszło.

Sprawdź: INFORLEX SUPERPREMIUM


W swoim wykładzie pt. „Biznes przyszłości” wspomniała Pani o kryptowalucie. To jest też gorący temat i nie rozpoznany jeszcze przez wielu księgowych.

Kryptowaluty w ogóle są tematem, który wchodzi do rzeczywistości gospodarczej na świecie i w Polsce. Bardzo trudno zrozumieć mentalnie kryptowalutę. Jeżeli księgowemu mówimy, że ten, kto obraca kryptowalutą, np. bitcoinem, pobiera jakieś dane i nazywa się „górnik”, to patrzy na nas jak na ufoludka. Trzeba z nową terminologią się zapoznać. Obstawiam następującą przychodzącą szybko rzeczywistość: kursy, szkolenia, co to jest bitcoin, kursy i szkolenia z prawnikami, którzy rozstrzygnął istotę prawną bitcoina oraz spotkania z Narodowym Bankiem Polskim i policją z wydziału przestępstw gospodarczych. Trzeba się strzec przed nieprawidłowym używaniem tego nowego instrumentu. Są to bardzo trudne zagadnienia i sami księgowi nie wystarczą. Potrzebna jest policja, bankowcy z Narodowego Banku Polskiego, księgowi i prawnicy. Ta czwórka zawodów musi usiąść i zabezpieczyć obrót gospodarczy przed nieprawidłowościami przy wprowadzaniu kryptowalut, bo możemy sobie wyprodukować taki kryzys, że żadna inteligencja nie wystarczy, żeby go przewidzieć.

Podobnie w kwestii rozwoju, czy też dominacji sektora finansowego. Pojawiają się nowe papiery wartościowe, które też zupełnie prawnie jeszcze nie zostały rozpoznane, ale wkrótce mogące pojawić się na tapecie u księgowych, jak chociażby hybrydowe papiery wartościowe.

I znowu jest ten sam temat, wchodzi nowa rzeczywistość, którą wyprodukowali nie księgowi, nie praktycy i nie ludzie nauki rachunkowości, tylko wyprodukowali przedsiębiorcy i politycy. I tak jak pan redaktor słusznie powiedział, oni wymyślili konstrukcję intelektualną, nie patrząc na to, jak to zaprezentować w sprawozdaniu finansowym. Bo propozycja biznesowa jest, a teraz ty księgowy opisz ją i jej bilansowe skutki. Są to zjawiska, które nie dadzą się przymierzyć w cyfrach, kwotach, walutach. Opisz to. Opisać można „Pana Tadeusza” albo jakiś wiersz. Czy chcemy czy nie, zbliża się mentalna zmiana w księgowości. Coraz więcej będziemy opisywać zjawiska. Nazywa się to nawet „narrative accounting”, czyli rachunkowość opisana, mówiona. Przykładem nich będzie dyrektywa o ujawnianiu informacji niefinansowych. To przecież poezja jest. To jest pokazanie wielu informacji chyba tylko konkurencji, bo kto będzie to czytał? Mogę się założyć, że w dużych firmach powstaną tajne komplety księgowych, dyrektorów finansowych, którzy będą schodzili do podziemia i będą próbowali myśleć, co pokazać, a czego nie. Co pokazać, by spełnić wymogi dyrektywy, a czego nie pokazać, by ochronić własną konkurencyjność. Gdzie kończy się tajemnica handlowa, a zaczyna się ujawnianie informacji niefinansowych? To jest problem, gdzie postawić barierę: pokazać światu jak działam – tak, pokazać wszystko – nie. Gdzie postawić barierę, kto o tym rozstrzygnie? Bardzo trudne tematy, które wchodzą do życia księgowego.

Trwa obecnie dyskusja dotycząca ustawy o rachunkowości, o to, jak powinna wyglądać w przyszłości. Czy ustawa, jak głoszą niektórzy, powinna zawierać jedynie przepisy z zakresu sporządzania sprawozdań finansowych i opierać się w tym zakresie na standardach międzynarodowych? Jak Pani Profesor do tej kwestii podchodzi, bo prawdopodobnie na samej dyskusji się nie zakończy?

Nie mam takiego skrystalizowanego zdania na ten temat, ale mam propozycję. Zasady prowadzenia księgowości, które są w pierwszej części ustawy o rachunkowości, mogłyby być w randze rozporządzenia ministra finansów; czyli rozporządzenie w sprawie zasad prowadzenia księgowości, w tym w postaci ksiąg prowadzonych informatycznie. Natomiast reguły wyceny, czyli dotyczące sprawozdań finansowych mogłyby być w randze ustawy. Zgadzam się z tymi, którzy mówią, że techniczne szczegóły nie pasują do ustawy, ale nie można odmówić im racji, że zagadnienie to w ogóle ma nie być uregulowane, bo moim zdaniem powinno być uregulowane. Podzieliłabym więc dzisiejszą ustawę na akt niższego rzędu, czyli rozporządzenie dotyczące prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz akt wyższego rzędu – ustawę o sprawozdaniu finansowym.

Czyli już nie ustawa o rachunkowości, tylko nowe akty prawne i dostosowanie przepisów do międzynarodowych standardów sprawozdawczości?

My tak jeszcze w szpagacie. Ustawa o rachunkowości to jest jeszcze zaszłość historyczna. To nie jest błąd, tylko zaszłość historyczna. Najlepszym dowodem na to, że jest to zaszłość historyczna jest ta dyskusja, gdyby to nie był problem, nikt na ten temat by nie dyskutował, a skoro jest i ludzie mają różne opinie, trzeba rozważyć wszystkie argumenty. Uważam, że podział na dwa akty prawne byłby spełnieniem kryteriów międzynarodowych, ale należy zachować dla księgowych wytyczne, reguły prowadzenia ksiąg rachunkowych celem porównywalności.

Dziękuję uprzejmie za rozmowę.

Prof. Aldona Kamela-Sowińska – profesor tytularny nauk ekonomicznych, magister prawa, profesor zwyczajny Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, przewodnicząca Komisji ds. współpracy z zagranicą SKwP, przez dwie kadencje (2009-2014) z ramienia SKwP była członkiem Komitetu ds. Krajów Rozwijających się przy Międzynarodowej Federacji Księgowych (IFAC); w 2009 r. otrzymała nominację Komisji Europejskiej na przedstawiciela porządku publicznego w Radzie Nadzorczej Europejskiej Grupy Doradczej ds. Sprawozdawczości Finansowej (EFRAG). W latach 1998-2001 była ministrem i wiceministrem Skarbu Państwa w rządzie Jerzego Buzka. Wykładała m.in. na Uniwersytecie w Zaria w Nigerii (1987-1989). Na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu była wicedyrektorem Instytutu Organizacji i Zarządzania ds. dydaktycznych (1981-1983), a od 1993 r. do 1998 r. pełniła funkcję kierownika Katedry Rachunkowości. Autorka ponad 150 publikacji naukowych, wypromowała 13 doktorów i ponad 700 magistrów.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Księgowość
Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

FIDA, AI i odpowiedzialność za wykorzystanie danych finansowych

Rozporządzenie FIDA ma stworzyć rynek otwartych finansów obejmujący różnorodne dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych i ubezpieczeń. W praktyce oznacza to możliwość budowania usług opartych na obrazie sytuacji finansowej klienta znacznie szerszym niż w modelu open banking znanym z PSD2. Największym wyzwaniem FIDA nie będzie sam dostęp do danych, lecz odpowiedzialne wykorzystywanie informacji finansowych w procesach automatyzacji, profilowania i rekomendacji – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Rząd szykuje wielką zmianę w podatkach? 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku może zmienić sytuację milionów Polaków

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł ponownie stało się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian w systemie podatkowym. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że prowadzi analizy dotyczące zmian parametrów skali podatkowej. Politycy koalicji rządzącej zapowiadają realizację jednej z najważniejszych obietnic wyborczych, ale jednocześnie wskazują, że pełne wdrożenie rozwiązania może wymagać rozłożenia go na etapy.

REKLAMA

Fundacja rodzinna zabezpiecza sukcesję firmy – preferencje podatkowe, pułapki, ryzyka

Statystyki dla polskiego biznesu prywatnego są nieubłagane - tylko niewielki procent firm rodzinnych skutecznie przechodzi w ręce kolejnego pokolenia, a sukcesja w trzeciej generacji to rzadkość. Przez lata polscy przedsiębiorcy zazdrościli zachodnim konkurentom instytucji, które pozwalały chronić kapitał przed rozdrobnieniem i konfliktami rodzinnymi. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, to rewolucyjne narzędzie jest dostępne również w Polsce. Po kilku latach funkcjonowania przepisów widać wyraźnie, że nie jest to chwilowa moda, ale fundament nowoczesnego planowania biznesowego.

Podatnik się zagapił i nie zrobił w terminie kolejnego badania samochodu. Co z odliczeniem VAT?

Odliczanie VAT związanego z wydatkami ponoszonymi na nabycie i eksploatację samochodu wykorzystywanego w prowadzonej działalności gospodarczej podlega ścisłym regułom. Niedopełnienie choćby jednego z przewidzianych w przepisach obowiązków może uniemożliwić odliczenie podatku.

Rząd chce objąć opłatą cukrową napoje z min. 20% dodatkiem soku owocowego. Ceny wzrosną do 16,5%. To uderzy w konsumentów i polskie sadownictwo. Raport Instytutu Staszica

Każda zmiana zasad opodatkowania napojów owocowych i owocowo-warzywnych zawierających co najmniej 20% soku owocowego będzie niekorzystna zarówno dla konsumentów, jak i dla polskich sadowników. Oznaczać będzie wzrost cen i pogorszenie jakości produktów, a także spadek zapotrzebowania na owoce i warzywa. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Staszica pt. „Przyszłość polskiego sadownictwa i zachowań konsumenckich w świetle potencjalnych zmian prawnych”.

Oszczędność energii nie zawsze skutkuje niższymi fakturami. Coraz wyższe opłaty za energię bierną - jak firmy mogą minimalizować te koszty

Rosnące ceny energii sprawiają, że firmy coraz dokładniej analizują swoje rachunki za prąd. Zazwyczaj uwaga skupia się jednak na całkowitej kwocie faktury, podczas gdy w jej szczegółach mogą znajdować się dodatkowe opłaty, których da się uniknąć. Jedną z ważnych pozycji jest opłata za pojemnościową moc bierną, której koszt w ostatnich latach zaczął szybko rosnąć i coraz mocniej obciąża budżety przedsiębiorstw. Tymczasem, jak podkreślają eksperci SPIE Building Solutions, dostępne są rozwiązania, które pozwalają znacząco ograniczyć te koszty, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie je wyeliminować, często przy okresie zwrotu liczonym w miesiącach, a nie latach.

REKLAMA

KSeF zmienia gastronomię. Największy problem restauracji nie zaczyna się przy wystawianiu faktury

Choć w gastronomii większość sprzedaży kończy się wydaniem paragonu, obowiązkowy KSeF zmienia sposób obsługi bardziej złożonych zamówień. Największym wyzwaniem nie jest samo wystawienie e-faktury, lecz uporządkowanie procesów, odpowiedzialności i obiegu dokumentów. Eksperci ostrzegają, że błędy mogą oznaczać opóźnienia w rozliczeniach, a nawet problemy z płynnością finansową.

Kwota wolna od podatku 60 tys. zł? Padła ważna deklaracja

Podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym z najważniejszych zobowiązań wyborczych Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Choć pierwotnie zmiana miała zostać przeprowadzona szybko, obecnie przedstawiciele koalicji rządzącej wskazują, że jej realizacja może wymagać etapowego podejścia. Senator KO Grzegorz Schetyna zapewnił, że rządzący zamierzają doprowadzić do spełnienia tej obietnicy jeszcze przed końcem obecnej kadencji.

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA