Kategorie

Legislacja

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Chcąc odgadnąć perspektywę ewolucji polskiego systemu podatkowego w najbliższych latach, postawię dość radykalną, pozornie absurdalną tezę: najważniejszym wyznacznikiem tej ewolucji jest… przegrana Hilary Clinton w wyborach prezydenckich w USA. Absurd? Tylko pozorny: podatki są istotą demokracji, obserwacja ich eliminacji pozwala w istotnym stopniu ocenić również kondycję tego ustroju.
Prawie każdy zadaje dziś pytanie, dlaczego w naszym kraju czas jest wrogiem a nie sojusznikiem naprawy systemu podatkowego, który po latach „doskonalenia” przez ustawodawcę i sądy jest potworem coraz mniej zrozumiałym a często po prostu głupim.
Tworzenie przepisów podatkowych przez ostatnie lata polegało również na „załatwieniu” prywatnych interesów rękami ustawodawcy. Przykłady są powszechnie znane więc nie trzeba ich szeroko omawiać.
Tworzeniem prawa podatkowego nie może rządzić „Partia optymalizacji podatkowej” – twierdzi profesor Witold Modzelewski.
W I kwartale 2015 roku polskie państwo wyprodukowało 6654 strony nowych aktów prawnych, o 5,5 proc. więcej niż przed rokiem – wyliczyła firma Grant Thornton. Gdyby ktoś chciał zapoznać się ze wszystkimi zmianami w prawie, musiałby na czytanie poświęcić ponad 3 godz. dziennie.
Ukrócenie tworzenia zbędnych ustaw i rozporządzeń, poprawa jakości zmienianych przepisów - to cel wytycznych do tworzenia rządowych aktów prawnych, które we wtorek przyjęła Rada Ministrów. "To przewodnik dla urzędników" - podkreśliło Centrum Informacyjne Rządu.