REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Zmiany, które weszły w Polsce od 1 stycznia 2019 r. w zakresie tzw. podatku u źródła (WHT), fundamentalnie zmieniły sposób interpretacji przepisów oraz praktykę podatników, płatników oraz władz skarbowych, a także wywołały lawinowy wzrost spraw spornych, obciążając dodatkowo sądy administracyjne.
Płatności za oprogramowanie kupowane od zagranicznych dostawców to codzienność polskich firm. System ERP od niemieckiego producenta, CRM w chmurze od amerykańskiego giganta, narzędzie projektowe z licencją subskrypcyjną – każda z tych transakcji może generować obowiązek pobrania 20% podatku u źródła (WHT). Albo nie. Problem w tym, że odpowiedź na pytanie „czy WHT?” przestaje być oczywista. W ostatnich dwóch latach organy podatkowe i sądy administracyjne zafundowały podatnikom prawdziwy rollercoaster interpretacyjny. Trzy zagadnienia wymagają szczególnej uwagi: nowa, kontrowersyjna wykładnia pojęcia „komercyjnego wykorzystywania” licencji end-user, próba objęcia modelu SaaS reżimem WHT jako „urządzenia przemysłowego” oraz rozbieżność stanowisk, która uniemożliwia pewne planowanie podatkowe. Przyjrzyjmy się każdemu z nich.
Rozliczenia w podatku u źródła (WHT) w ostatnich latach są obiektem wzmożonego zainteresowania organów podatkowych. Oprócz wszczynania kontroli podatkowych czy celno-skarbowych wobec płatników, organy dokonują bardziej dotkliwych i niekorzystnych działań, takich jak chociażby wszczynanie postępowań karnoskarbowych czy wydawanie decyzji zabezpieczających. Często te dodatkowe działania podejmowane są jedynie w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia i wydłużenia czasu na wydanie decyzji. Takie działania organów podlegają jednak kontroli sądowej, czego wyraz dał WSA w Warszawie w wyroku z 22 lutego 2024 r., sygn. III SA/Wa 2564/23.
Podatek u źródła (WHT) może stanowić wyzwanie dla branży informatycznej, w kontekście stale rozwijającej się technologii. Z chęci świadczenia kompleksowych usług, przedsiębiorstwa nabywają różnego rodzaju oprogramowania, dostępy do platform, usługi w chmurze, serwery, urządzenia przemysłowe czy usługi niematerialne. Wykorzystanie najnowszej technologii jest niezbędne, aby oferowane usługi pozostały konkurencyjne na rynku. Często dostawcami takich produktów są zagraniczne spółki, co rodzi wątpliwości – czy nabycie tego rodzaju usług wiąże się z ryzykiem w podatku u źródła?
REKLAMA
Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach zapadłych pod koniec 2023 r. (sygn. II FSK 27/23, II FSK 28/23, II FSK 29/23) oddalił trzy skargi kasacyjne w sprawach rozstrzygniętych przez WSA w Lublinie na niekorzyść podatników i zgodził się z sądem pierwszej instancji w kwestii odmowy wydania opinii o stosowaniu preferencji w podatku u źródła (WHT). W lutym 2024 r. NSA opublikował pisemne uzasadnienia tych wyroków. Wnioski płynące z ich analiz potwierdzają nieprzychylne stanowisko organów podatkowych w kwestii możliwości korzystania ze zwolnienia WHT przez spółki holdingowe oraz fundusze inwestycyjne.
Komisja Europejska rozpoczęła już prace nad tzw. Dyrektywą „Faster and Safer Relief of Excess Withholding Taxes”, która ma m.in. zapewnić przyspieszony zwrot podatku u źródła, czy wprowadzić cyfrowe certyfikaty rezydencji podatkowej na poziomie unijnym. Niewątpliwie głównym celem zaimplementowania nowej dyrektywy jest przede wszystkim uproszczenie i zwiększenie skuteczności procedur WHT.
Obecny projekt objaśnień jest już kolejnym projektem, który ma definiować zagadnienia podatku WHT i obejmuje przepisy obowiązujące od początku 2022 r. Pierwszy projekt ujrzał światło dzienne w czerwcu 2019 r., jednak nigdy nie wszedł w życie. Nowy projekt objaśnień WHT budzi jednak nowe wątpliwości w zakresie interpretowania i stosowania przepisów w zakresie WHT, co przy jednoczesnym wzroście kontroli wśród podatników w zakresie tego podatku rodzi dodatkowe obawy.
Ustawa o Polskim Ładzie 1 stycznia 2022 r. wprowadziła mechanizm pay & refund w rozliczeniach z tytułu podatku u źródła (WHT). Mechanizmem objęte zostały należności z tytułu dywidend, odsetek i należności licencyjnych, wypłacanych na rzecz jednego podmiotu powiązanego, których łączna kwota przekracza 2 mln zł w roku podatkowym. Co istotne, w odniesieniu do nadwyżki ponad 2 mln zł nie przewidziano możliwości zastosowania zwolnienia z ustawy o CIT ani preferencji wynikających z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.
REKLAMA
REKLAMA