reklama
| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość > Aktualności > Polityka podatkowa po kwarantannie

Polityka podatkowa po kwarantannie

Bez złudzeń: fiskalne koszty kwarantanny są już na tyle duże, a potrzeby wydatkowe będą jeszcze większe, że w drugiej połowie roku czeka nas fiskalny armagedon. Deficyt budżetu państwa może wzrosnąć nawet do ok. 4,5% starego PKB (85-100 mld zł), co oczywiście nie wystarczy dla zrównoważenia brakujących już w kasie państwowej pieniędzy z dochodów podatkowych.

Trzeba najpierw odbudować efektywność fiskalną tych podatków, które wychodzą wyjątkowo poturbowane po półtora miesiąca kwarantanny, która w obecnym kształcie skończy się formalnie maju. Chyba że intrygi polityczne doprowadzą do kryzysu rządowego: wtedy się już wszystko posypie, „AntyPiS” początkowo będzie triumfować, bo wreszcie „odsunął ICH od władzy”, a potem będą się chować po kątach, bo za dezorganizacją państwa w czasie kryzysu ktoś będzie musiał odprowadzić i to w sposób dość konkretny(emigracja). Mamy wszyscy (z wyjątkiem „AntyPiS-u”) nadzieję, że nie spełnią się złe prognozy i będziemy jakoś wychodzić na przysłowiową prostą. Ale to długa droga.

Polecamy: Tarcza antykryzysowa – Podatki i prawo gospodarcze. Pakiet 5 ebooków

Promocja: INFORLEX Twój Biznes Jak w praktyce korzystać z tarczy antykryzysowej Zamów już od 98 zł

Aby przywrócić efektywność fiskalną rozsypującego się systemu podatkowego trzeba jeszcze w czerwcu tego roku podjąć trzy grupy działań:

  1. obniżyć maksymalnie koszty szeroko rozumianego poboru podatku, bo wciskanie ledwo zipiącym firmom kolejnych drogich gadżetów informatycznych i nakładanie dodatkowych obowiązków sprawozdawczych jest nie tylko kompletnym idiotyzmem, ale wręcz perfidią, na którą istotna część podatników odpowie w dość oczywisty sposób: „nie będą płacić i co mi zrobicie?” . Wiadomo, że gdy zrobi to istotna część populacji, władza jest bezradna i z podwiniętym ogonem chowa się w swoich gabinetach. Co najmniej zażąda wtedy zwrotu pieniędzy od tych, którzy (nie za darmo) porzucili im te gadżety,
  2. wyeliminować wszystkie luki i usługi („kieszonki”) w systemie dzięki którym podobne wyroby lub usługi, w dodatku zaspokające te same potrzeby, są opodatkowane w zróżnicowany sposób: jedni płacą dużo, a inni mało lub nic. Taki system mógł powstać tylko wtedy gdy jego faktycznymi autorami jak dobre nam znany tryumwirat: lubiani przez władzę lobbyści, biznes zajmujący się ucieczką od opodatkowania swoich klientów i „ludzie z rynku”, którzy czasowo poprzebierali się za wszystkich urzędników państwowych. Najwięcej do zrobienia jest w akcyzie, ale również w podatku od towarów i usług i w podatku dochodowym.  Chcę być dobrze zrozumiany: nie idzie tu o jakiekolwiek podwyżki stawek, bo może to oznaczać również ich obniżkę byleby każdy, kto jest konkurentem na danym rynku, był podobnie obciążony. Dam prosty przykład: gdy ktoś chce się upić, płacąc najniższe opodatkowanie pośrednie (VAT i akcyza), to niech to zrobi pijąc piwo, gdyż w tej branży na tym polega swoista optymalizacja podatkowa. Mało kto wie, że ma ona już realne skutki fiskalne, bo najwięcej czystego spirytusu pijemy w piwie, gdzie jest on najniżej opodatkowany,
  3. należy wprowadzić możliwości dobrowolnej współpracy podatników z władzą skarbową po to, aby minimalizować głupią represyjność systemu: wiele firm, zwłaszcza średnich, ale nawet dużych, z chęcią podda się dodatkowym rygorom formalnym, aby zmniejszyć ryzyko podatkowe swoich rozliczeń podatkowych, zwłaszcza wynikającej z wrogiej interpretacji przepisów. Wiadomo, że w Polsce nie szanuje się poglądów prawnych obywatela, zwłaszcza dotyczących prawa podatkowego, a tu tkwi klucz do rozwiązania tego problemu. Przedstawiona w zeszłym roku oferta ustawowa – tzw. porozumienie horyzontalne jest zupełnie niewiarygodna, bo jej orędownikiem stały się podmioty znane z tego, że najpierw namawiają podatników do ryzykownych działań a potem zarabiały na ich kłopotach. Tu warto sięgnąć do dużo lepszych pomysłów z projektu Ordynacji podatkowej powstałej pod przewodnictwem profesora Leona Etela.

Najważniejsze, że zaraza pokazała właściwe miejsce w szeregu tych, którzy uważali, że wszystko wiedzą lepiej. Ta zasadna kompromitacja jest – jak dotąd – jedynym jej pozytywnym skutkiem zarazy.

Witold Modzelewski
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Instytut Studiów Podatkowych

reklama

Czytaj także

Narzędzia księgowego

reklama
reklama

POLECANE

reklama

KORONAWIRUS - podatki, prawo

Jakie zmiany w podatkach i ZUS wprowadza Tarcza antykryzysowa 4.0

reklama

Ostatnio na forum

reklama

Wszystko co musisz wiedzieć o PPK

reklama

Eksperci portalu infor.pl

Biuro Rachunkowe BMGM Spółka z o.o.

Usługi księgowe i doradztwo biznesowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
reklama
reklama
reklama