Prezydent Nawrocki kieruje podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych do TK. Chodzi o 4 mld zł dla budżetu

REKLAMA
REKLAMA
Prezydent Karol Nawrocki zablokował wejście w życie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Spór dotyczy przepisów, które miały przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł, ale zdaniem głowy państwa mogą naruszać zasadę, że prawo nie działa wstecz. Decyzja wywołała ostrą reakcję ministra finansów, który zarzucił prezydentowi blokowanie środków przeznaczonych m.in. na ochronę Polaków przed wysokimi cenami paliw.
- Ustawa o podatku dla firm paliwowych zablokowana. Prezydent wskazuje na ryzyko działania prawa wstecz
- Prezydent nie podpisał ustawy. Trafi do Trybunału Konstytucyjnego
- Minister finansów krytykuje decyzję prezydenta
- Czym miał być podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
- Stawka podatku miała wynieść 60 procent
- 4 miliardy złotych miały zasilić budżet państwa
- Senat ograniczył maksymalną wysokość podatku
- Co dalej z podatkiem od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
- FAQ: Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – najczęściej zadawane pytania
- Czym jest podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych?
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego?
- Czy podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych został już wprowadzony?
- Ile pieniędzy miał przynieść podatek od firm paliwowych?
- Kogo miał objąć podatek od nadzwyczajnych zysków?
- Jaka miała być wysokość podatku dla firm paliwowych?
- Co oznacza zasada „Lex retro non agit”?
- Dlaczego rząd chciał wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków?
- Co powiedział minister finansów Andrzej Domański o decyzji prezydenta?
- Czy ceny paliw wzrosną przez decyzję prezydenta?
- Kiedy Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy ustawę?
- Co dalej z podatkiem od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę, która miała wprowadzić specjalny podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Decyzja wstrzymała wejście w życie nowych przepisów, które według rządu miały przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł. Spór koncentruje się wokół zarzutu działania prawa wstecz i wywołał ostrą wymianę stanowisk między prezydentem a ministrem finansów.
REKLAMA
REKLAMA
Ustawa o podatku dla firm paliwowych zablokowana. Prezydent wskazuje na ryzyko działania prawa wstecz
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Decyzja została podjęta w trybie kontroli prewencyjnej, a powodem są – zdaniem głowy państwa – poważne wątpliwości dotyczące zgodności przepisów z Konstytucją. Spór dotyczy przede wszystkim zasady, że prawo nie powinno działać wstecz. Ustawa zakładała wprowadzenie specjalnej daniny od ponadprzeciętnych zysków producentów i importerów paliw. Według szacunków rządu miała przynieść około 4 mld zł wpływów, które miały zostać przeznaczone m.in. na finansowanie działań ograniczających wzrost cen paliw.
Prezydent nie podpisał ustawy. Trafi do Trybunału Konstytucyjnego
Kancelaria Prezydenta RP poinformowała w ostatni piątek, że Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przed jej podpisaniem. W komunikacie przekazano: „Prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych”. Prezydent argumentuje, że przepisy budzą poważne zastrzeżenia konstytucyjne i nie powinny wejść w życie w obecnym kształcie.
Jednym z głównych zarzutów wobec ustawy jest kwestia terminu obowiązywania nowych regulacji. Zdaniem prezydenta przepisy przewidują opodatkowanie dochodów uzyskanych przed wejściem ustawy w życie. Karol Nawrocki wyjaśnił: „Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną”.
REKLAMA
Prezydent podkreślił również znaczenie jednej z podstawowych zasad państwa prawa: „Lex retro non agit, czyli prawo nie działa wstecz”. Według Karola Nawrockiego zasada ta stanowi jedną z najważniejszych gwarancji bezpieczeństwa prawnego obywateli i przedsiębiorców.
Minister finansów krytykuje decyzję prezydenta
Decyzję o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego skrytykował minister finansów Andrzej Domański. Jego zdaniem blokuje ona możliwość pozyskania dodatkowych środków dla budżetu państwa. Minister napisał: „Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw”.
Szef resortu finansów zarzucił prezydentowi, że jego decyzja działa na korzyść największych firm paliwowych. „Zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw” – ocenił Andrzej Domański. Dodał również: „Wysyłając ustawę do TK, którego działanie sam wcześniej sparaliżował, kolejny raz uderzył też w polskie finanse publiczne”.
Czym miał być podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
Nowa danina, określana jako windfall tax, miała objąć firmy paliwowe, które osiągnęły ponadprzeciętne dochody w związku z zaburzeniami na światowych rynkach energii. Podatek miał dotyczyć przedsiębiorstw zajmujących się m.in.:
- produkcją paliw ciekłych,
- sprzedażą paliw ciekłych,
- importem paliw,
- zakupem paliw w ramach wewnątrzwspólnotowego nabycia.
Zakres ustawy obejmował zarówno największe koncerny paliwowe, jak i mniejsze firmy działające na rynku. Według założeń przepisy miały objąć około 20–30 podmiotów.
Stawka podatku miała wynieść 60 procent
Zgodnie z ustawą podatek od nadzwyczajnych zysków miał wynosić 60 proc. Podstawą naliczenia daniny miała być nadwyżka przychodów ponad poziom, który przedsiębiorstwo osiągnęłoby przy zastosowaniu określonej marży referencyjnej. Marża referencyjna miała być wyliczana jako:
- średnia marża sprzedaży paliw ciekłych w 2025 roku,
- powiększona o 20 proc.
Rokiem odniesienia miał być rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 roku.
4 miliardy złotych miały zasilić budżet państwa
Według założeń ustawy wpływy z podatku miały częściowo pokryć ubytek dochodów budżetowych związany z działaniami osłonowymi dotyczącymi cen paliw. Chodziło przede wszystkim o:
- obniżenie podatku VAT na paliwa do 8 proc.,
- zmniejszenie akcyzy do minimalnych poziomów wymaganych przez Unię Europejską,
- wprowadzenie pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).
Łączne wpływy z nowej daniny miały wynieść około 4 mld zł. Z tej kwoty około 3,8 mld zł miało trafić do budżetu jeszcze w 2026 roku, a pozostała część w 2027 roku.
Senat ograniczył maksymalną wysokość podatku
W trakcie prac legislacyjnych wprowadzono również poprawki dotyczące limitu należnej daniny. Zgodnie z nimi kwota podatku do zapłaty nie mogłaby przekroczyć wysokości dochodu ustalonego dla celów podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych. W przypadku spółek jawnych limit miał być powiązany z wysokością zysku bilansowego.
Co dalej z podatkiem od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
Decyzja prezydenta oznacza, że ustawa nie wejdzie w życie do czasu rozpatrzenia jej przez Trybunał Konstytucyjny. Od stanowiska TK zależy dalszy los przepisów, które miały przynieść budżetowi państwa miliardy złotych.
Sprawa wywołała polityczny spór między prezydentem a rządem. Dla jednych jest to ochrona zasady stabilności prawa i przedsiębiorców, dla innych – blokowanie środków, które miały pomóc w ograniczeniu kosztów paliwa dla Polaków.
FAQ: Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – najczęściej zadawane pytania
Czym jest podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych?
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, określany również jako windfall tax, to specjalna danina, która miała objąć przedsiębiorstwa osiągające ponadprzeciętne dochody ze sprzedaży paliw ciekłych. Podatek miał dotyczyć m.in. producentów paliw, importerów oraz firm zajmujących się obrotem paliwami.
Dlaczego prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego?
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, ponieważ – jego zdaniem – przepisy mogą naruszać Konstytucję. Głównym zarzutem jest możliwość działania prawa wstecz, ponieważ podatek miał obejmować dochody uzyskiwane od marca 2026 roku, mimo że ustawa miała wejść w życie później.
Czy podatek od nadzwyczajnych zysków paliwowych został już wprowadzony?
Nie. Ustawa nie weszła w życie, ponieważ prezydent nie złożył pod nią podpisu i skierował ją wcześniej do Trybunału Konstytucyjnego. Ostateczny los przepisów zależy od decyzji TK.
Ile pieniędzy miał przynieść podatek od firm paliwowych?
Według założeń rządu nowa danina miała przynieść około 4 mld zł wpływów do budżetu państwa. Z tej kwoty około 3,8 mld zł miało zostać pozyskane w 2026 roku, a pozostała część w 2027 roku.
Kogo miał objąć podatek od nadzwyczajnych zysków?
Podatek miał dotyczyć podmiotów prowadzących działalność w zakresie:
- produkcji paliw ciekłych,
- sprzedaży paliw ciekłych,
- importu paliw,
- wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw.
Przepisy miały objąć zarówno duże koncerny paliwowe, jak i mniejsze firmy działające na rynku. Szacowano, że podatnikami mogłoby zostać około 20–30 przedsiębiorstw.
Jaka miała być wysokość podatku dla firm paliwowych?
Projekt ustawy zakładał, że stawka podatku od nadzwyczajnych zysków wyniesie 60 proc. Podstawą naliczenia daniny miała być nadwyżka przychodów ponad poziom uznany za standardowy przy zastosowaniu tzw. marży referencyjnej.
Co oznacza zasada „Lex retro non agit”?
Łacińska zasada „Lex retro non agit” oznacza, że prawo nie działa wstecz. W praktyce oznacza to, że nowe przepisy nie powinny nakładać obowiązków lub sankcji za działania, które miały miejsce przed wejściem prawa w życie. To właśnie na tę zasadę powołuje się prezydent Karol Nawrocki, kwestionując ustawę o podatku dla firm paliwowych.
Dlaczego rząd chciał wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków?
Według uzasadnienia ustawy wpływy z nowej daniny miały pomóc zrekompensować spadek dochodów budżetowych wynikający z obniżenia VAT na paliwa do 8 proc. oraz zmniejszenia akcyzy do minimalnych poziomów unijnych w ramach pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).
Co powiedział minister finansów Andrzej Domański o decyzji prezydenta?
Minister finansów Andrzej Domański skrytykował decyzję prezydenta, wskazując, że skierowanie ustawy do TK blokuje dodatkowe wpływy dla budżetu państwa. Jego zdaniem środki miały zostać przeznaczone na działania chroniące Polaków przed wysokimi cenami paliw.
Czy ceny paliw wzrosną przez decyzję prezydenta?
Samo skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza automatycznej zmiany cen paliw. Przepisy dotyczące podatku nie zaczęły obowiązywać, a wpływ na ceny paliw zależy od wielu czynników, m.in. sytuacji na światowych rynkach ropy, kursu walut oraz polityki podatkowej.
Kiedy Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy ustawę?
Na ten moment nie ma wskazanego terminu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny. Do czasu wydania decyzji ustawa pozostaje zablokowana i nie może wejść w życie.
Co dalej z podatkiem od nadzwyczajnych zysków paliwowych?
Dalszy los ustawy zależy od stanowiska Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli TK uzna przepisy za zgodne z Konstytucją, ustawa może zostać skierowana do dalszego procesu legislacyjnego. Jeśli pojawią się zastrzeżenia, konieczne mogą być zmiany w jej treści.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA





