REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy podatnik musi odpowiadać na e-mail urzędu skarbowego?

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Nie trzeba reagować na e-maile urzędów skarbowych /shutterstock.com
Nie trzeba reagować na e-maile urzędów skarbowych /shutterstock.com
www.shutterstock.com

REKLAMA

REKLAMA

Coraz częściej urzędy skarbowe komunikują się z podatnikami za pomocą prostych i tanich sposobów, m.in. wysyłając e-maile. Podatnik nie ma jednak obowiązku odpowiadania na wiadomość otrzymaną tą drogą.

REKLAMA

Na czym polega taka e-mailowa komunikacja?

– Podatnicy, wobec których urząd prowadzi czynności sprawdzające, dostają po prostu zeskanowany wzór wezwania, bez podpisu elektronicznego – wyjaśnia Jacek Drosik, doradca podatkowy w Ślązak, Zapiór i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych. Dodaje, że urząd wzywa w ten sposób albo do stawiennictwa, albo do przesłania – również e-mailem – dokumentów, np. dotyczących kontrahentów podatnika.

Skutki prawne

Na wysłanym e-mailem wezwaniu podatnik znajduje informację, co mu grozi za zignorowanie fiskusa. Ma się więc liczyć z karą porządkową na podstawie ordynacji podatkowej (do 2800 zł) i grzywną z kodeksu karnego skarbowego.

– Wielu podatników nie wie, jak w takiej sytuacji zareagować. Niektórzy martwią się, że zostaną ukarani, bo nie odebrali e-maila w porę – mówi Jacek Drosik.

Jego zdaniem taka praktyka, polegająca na wzywaniu e-mailem, jest niezgodna z przepisami. Ekspert zwraca uwagę na art. 144 par. 2 ordynacji, z którego wynika, że jeżeli pisma mają mieć formę dokumentu elektronicznego, to powinny być doręczane przez portal podatkowy lub za pośrednictwem portalu ePUAP.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

– Zwykły e-mail jest dopuszczalny tylko w sprawach uzasadnionych ważnym interesem adresata lub gdy wymaga tego stan sprawy – zauważa Drosik, przywołując art. 160 par. 1 ordynacji. Podkreśla, że w przypadku większości wezwań sprawa wcale nie jest nagła.

Szybciej i taniej

W odpowiedzi na pytanie DGP Ministerstwo Finansów zapewnia, że podatnicy, którzy nie odpowiedzą na e-mail, nie muszą się obawiać sankcji, mimo że tak wynikałoby ze zeskanowanego wezwania.

Resort tłumaczy, że jeśli podatnik nie odpowie na e-mail, to zostanie do niego skierowane zwykłe, pisemne wezwanie.

Dlaczego więc urzędy wysyłają do podatników e-maile? Po to, żeby usprawnić komunikację i skrócić termin załatwienia sprawy, a przy okazji obniżyć koszty korespondencji – tłumaczy Ministerstwo Finansów.

Resort nie tylko zatem wie o e-mailowych wezwaniach, ale uważa taką praktykę za w pełni uzasadnioną.

O braku sankcji za niezastosowanie się do e-mailowego wezwania jest też przekonany doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski. Wyjaśnia, że kara wchodzi w grę tylko wtedy, gdy nie ma żadnych wątpliwości, iż wezwanie zostało doręczone prawidłowo.

Polecamy: Instrukcje księgowego. 53 praktyczne procedury (książka)

REKLAMA

Sam również opowiada się za nieformalnymi sposobami komunikacji fiskusa z podatnikiem. – Tak dzieje się na całym cywilizowanym świecie. Nie widzę powodów, dla których organ podatkowy nie miałby najpierw zadzwonić albo wysłać zwykły e-mail do podatnika, zamiast od razu formalnie go wzywać – mówi Marek Kwietko-Bębnowski.

Podobnego zdania jest Dariusz Gałązka, biegły rewident, partner w Grant Thornton. – Przyczyny, na które powołuje się MF, wydają się być racjonalne. Oczywiście nie zawsze taka e-mailowa prośba ma oparcie w przepisach prawa, ale może być istotnym usprawnieniem dla prowadzonych spraw i je przyspieszyć. Ważne, żeby prośby organu nie dotyczyły zagadnień wrażliwych lub nie wprowadzały w błąd podatnika – mówi ekspert.


Ryzyko wycieku

Takie stanowisko resortu finansów dziwi natomiast Jacka Drosika. Nie przekonują go argumenty o przyspieszeniu komunikacji z podatnikiem ani tym bardziej o oszczędnościach na kosztach korespondencji.

Jego zdaniem e-mailowa praktyka naraża mniej ostrożnych podatników na wyłudzenie danych. Fiskus bowiem nie tylko wzywa w ten sposób do stawiennictwa w urzędzie, ale także do przesyłania e-mailem dokumentacji.

– To rodzi ryzyko, że dokumenty dostaną się w niepowołane ręce. Ktoś może się łatwo podszyć pod urząd skarbowy i w ten sposób uzyskać interesujące go dane – zauważa ekspert.

Jego zdaniem więc resort powinien raczej zwalczać nieoficjalne sposoby komunikowania się z podatnikiem, niż je tolerować, a nawet się nimi chwalić.

REKLAMA

Inaczej postrzega to Dariusz Gałązka. – Oczywiście zawsze warto się upewnić, kontaktując się z organem, czy faktycznie prośba wyszła ze skrzynki danego urzędu skarbowego. Warto też unikać przesyłania wrażliwych danych e-mailem. Zawsze lepiej dostarczyć je w taki sposób, który uniemożliwi dostęp do danych osobom niepożądanym – radzi ekspert.

Nie widzi jednak przeciwwskazań, żeby urząd i podatnik kontaktowali się e-mailem. – Przy odpowiednim zachowaniu należytej staranności taka forma komunikacji ma dużo zalet – podsumowuje Dariusz Gałązka. Podkreśla, że to od podatnika zależy, czy i w jakiej formie udzieli informacji. ⒸⓅ

infoRgrafika

Patrycja Dudek

Zapisz się na newsletter
Chcesz uniknąć błędów? Być na czasie z najnowszymi zmianami w podatkach? Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj rzetelne informacje prosto na swoją skrzynkę.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Certyfikaty KSeF – ostatni dzwonek dla firm! Bez nich fiskus zablokuje faktury

Od listopada 2025 r. przedsiębiorcy będą mogli wnioskować o certyfikaty KSeF. Brak tego dokumentu od 2026 r. może oznaczać paraliż wystawiania faktur. A od 2027 r. system nie uzna już żadnej innej metody logowania.

KSeF nadchodzi! Skarbówka przejmuje faktury – obowiązek już od lutego 2026: Kto jest zobowiązany do korzystania z KSeF, a kto jest wyłączony? Zapoznaj się z podstawowymi informacjami

Od 1 lutego 2026 r. żadna firma nie ucieknie przed KSeF. Wszystkie faktury trafią do centralnego systemu skarbowego, a przedsiębiorcy będą musieli wystawiać je wyłącznie w nowym formacie. Najwięksi podatnicy wejdą w obowiązek pierwsi, a reszta już od kwietnia 2026 r. Sprawdź, kto i kiedy zostanie objęty nowymi rygorami – i jakie wyjątki jeszcze ratują niektórych z obowiązkowego e-fakturowania.

Nowe prawo ratuje rolników przed komornikiem! Teraz egzekucje długów wstrzymane po złożeniu wniosku do KOWR

Rolnicy w tarapatach finansowych zyskali tarczę ochronną. Dzięki nowelizacji ustawy o restrukturyzacji zadłużenia złożenie wniosku do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wstrzymuje egzekucję komorniczą. Zmiana ma dać czas na rozmowy z wierzycielami, ułatwić restrukturyzację i uchronić tysiące gospodarstw przed nagłą utratą majątku. To krok, który eksperci określają jako bardzo istotny dla bezpieczeństwa produkcji żywności w Polsce.

KSeF 2026: Tryb offline24, offline, awaria i awaria całkowita - co trzeba wiedzieć? MF wyjaśnia

Nowe przepisy dotyczące Krajowego Systemu e-Faktur, które wejdą w życie od lutego 2026 r., przewidują różne procedury na wypadek problemów technicznych i awarii systemu. Ministerstwo Finansów wyjaśnia, czym różni się tryb offline24, tryb offline, tryb awaryjny oraz procedura na wypadek awarii całkowitej – a także jakie obowiązki w zakresie wystawiania, przesyłania i udostępniania faktur będą spoczywać na podatnikach w każdej z tych sytuacji.

REKLAMA

KSeF 2.0: Wielka rewolucja w fakturowaniu i VAT! Co dokładnie się zmieni i kogo obejmą nowe przepisy?

KSeF wchodzi na stałe i już od 2026 roku każda faktura będzie musiała być wystawiona elektronicznie. Nowa ustawa całkowicie zmienia zasady rozliczeń i obejmie zarówno podatników czynnych, jak i zwolnionych z VAT. To największa rewolucja w fakturowaniu od lat.

Od kwietnia 2026 r. bez KSeF nie wystawisz żadnej faktury. To prosta droga do paraliżu rozliczeń firmy

Od 2026 r. KSeF stanie się obowiązkiem dla wszystkich przedsiębiorców w Polsce. System zmieni sposób wystawiania faktur, obieg dokumentów i współpracę z księgowością. W zamian przewidziano m.in. szybszy zwrot VAT. Eksperci podkreślają jednak, że firmy powinny rozpocząć przygotowania już teraz – zwlekanie może skończyć się paraliżem rozliczeń.

Rewolucja w fakturach: od 2026 KSeF obowiązkowy dla wszystkich! Firmy mają mniej czasu, niż myślą

Mamy już ustawę wprowadzającą obowiązkowy Krajowy System e-Faktur. Od lutego 2026 r. część przedsiębiorców straci możliwość wystawiania tradycyjnych faktur, a od kwietnia – wszyscy podatnicy VAT będą musieli korzystać wyłącznie z KSeF. Eksperci ostrzegają: realnego czasu na wdrożenie jest dużo mniej, niż się wydaje.

Rewolucja w interpretacjach podatkowych? Rząd planuje centralizację i zmiany w Ordynacji podatkowej – co to oznacza dla podatników i samorządów?

Rząd szykuje zmiany w Ordynacji podatkowej, które mają ułatwić dostęp do interpretacji podatkowych i uporządkować ich publikację. Zamiast rozproszenia na setkach stron samorządowych, wszystkie dokumenty trafią do jednej centralnej bazy – systemu EUREKA, co ma zwiększyć przejrzystość i przewidywalność prawa podatkowego.

REKLAMA

Krajowy System e-Faktur (KSeF). Prezydent podpisał ustawę

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w środę zmianę ustawy o VAT, wprowadzającą Krajowy System e-Faktur (KSeF) - poinformowała kancelaria prezydenta. Co to oznacza dla firm?

Nierozwiązany problem ziemi po PGR-ach: czy minister Krajewski uratuje miejsca pracy i gospodarstwa indywidualne?

Nierozwiązane od lat kwestie zagospodarowania dzierżawionej ziemi państwowej powracają dziś z ogromną siłą. Na decyzje ministerstwa rolnictwa czekają zarówno pracownicy spółek gospodarujących na gruntach po dawnych PGR-ach, jak i rolnicy indywidualni, którzy chcą powiększać swoje gospodarstwa. W tle stoją dramatyczne obawy o przyszłość setek osób zatrudnionych w spółkach oraz widmo likwidacji stad bydła.

REKLAMA