Kategorie

Certyfikat rezydencji podatkowej

Przepisy regulujące rozliczanie podatku u źródła oraz aspekt dot. certyfikatu rezydencji podatkowej od lat nie odpowiadają postępowi cyfryzacji, czy praktyce gospodarczej, zaś organy podatkowe przez błędne ich interpretowanie przyjmują z reguły niekorzystne dla podatników stanowiska. Ponadto świadomość dotycząca tego podatku wśród polskich, jak i zagranicznych przedsiębiorców (czemu trudno się dziwić, zważywszy na złożoność przepisów) pozostaje na względnie niskim poziomie, co tylko utrudnia stosowanie ww. przepisów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał korzystne dla podatników orzeczenie dotyczące warunków niepobierania podatku u źródła (WHT). Sąd uznał, że spółka wypłacająca wynagrodzenie (w ramach limitu 2 mln zł rocznie) musi jedynie posiadać certyfikat rezydencji i dokonać odpowiedniej kwalifikacji przychodu w umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania. Innego zdania są organy podatkowe, które nakazują badanie statusu odbiorcy płatności jako rzeczywistego właściciela (beneficjenta) oraz prowadzenia przez niego rzeczywistej działalności gospodarczej (czyli wymagają one dochowania należytej staranności, czego udokumentowanie sprawia płatnikom w praktyce wiele trudności).
Chcąc skutecznie przeprowadzić optymalizację podatkową - czyli zgodny z prawem proces obniżenia zobowiązań podatkowych – dla transakcji transgranicznych, bardzo ważne będzie zaopatrzenie się w dokument zwany certyfikatem rezydencji podatkowej. Oto czym jest ten dokument oraz dlaczego jest tak istotny.
Zmiany wprowadzone przepisami składającymi się na tzw. tarczę antykryzysową 4.0 objęły także kwestie związane z certyfikatami rezydencji i cenami transferowymi. Jaki nowe regulacje, w związku z COVID-19, przygotował ustawodawca w tym zakresie?
W dniu 24 czerwca opublikowana została w Dzienniku Ustaw ustawa o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19, w której zawarte zostały kolejny instrumenty pomocowe dotyczące podatków i ZUS. Ustawa, nazywana Tarczą Antykryzysową 4.0, jest kontynuacją działań rządu w obszarze realizacji działań antykryzysowych.
Litewska e-Rezydencja (obok funkcjonującej już estońskiej) będzie dla polskich przedsiębiorców stanowić ciekawą alternatywę dla zmiany jurysdykcji podatkowej, w ramach której prowadzona będzie działalność gospodarcza. Litewskie obciążenia podatkowe są bowiem niższe od tych obowiązujących w Polsce.
Z przepisów wynika, że niepobieranie przez płatnika podatku u źródła w przypadku wypłat na rzecz zakładu zagranicznego przedsiębiorcy zostało uwarunkowane pozyskaniem odpowiedniego zagranicznego certyfikatu rezydencji, a także pisemnego oświadczenia, że należności te związane są z działalnością zakładu tego podatnika.
W październiku ubiegłego roku weszły w życie przepisy ustanawiające Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych (CRBR). Czy mechanizm, czyli obowiązek ujawniania beneficjentów rzeczywistych polskich spółek, poprawi ściągalność podatków?
Uzyskanie certyfikatu rezydencji od kontrahenta może mieć wymierne skutki podatkowe dla krajowych firm wypłacających należności zagranicznym podmiotom. Należy jednak mieć na uwadze, że niektóre płatności na rzecz zagranicznych kontrahentów mogą wiązać się z obowiązkiem odprowadzenia tzw. podatku u źródła.
Polscy podatnicy podatków dochodowych (zarówno PIT jak i CIT) płacący swoim zagranicznym kontrahentom należności z tytułu m.in. korzystania z praw autorskich, znaków towarowych, czy z tytułu usług księgowych, prawnych, reklamowych i niektórych innych muszą (jako płatnicy) przy wypłacie pobierać ryczałtowy podatek dochodowy „u źródła”. Przy czym muszą to robić z uwzględnieniem często korzystniejszych dla podatników postanowień umów o unikaniu podwójnego opodatkowania (upo) zawartych przez Polskę z państwami, w których kontrahent ma swoją rezydencję podatkową. Jednak warunkiem skorzystania ze stawek (lub zwolnień) zawartych w danej umowie upo jest posiadanie ważnego certyfikatu rezydencji kontrahenta. Często podatnicy mają wątpliwości, czy dany certyfikat jest ważny.
W przypadku gdy podatnik chce dokonywać rozliczeń fiskalnych poza granicami Polski i poza jej jurysdykcją, musi zmienić rezydencję podatkową. Przedsiębiorcy i pracownicy rozliczający się ze swojej działalności i zarobków za granicą często jednak napotykają problemy ze strony polskich organów skarbowych. Czy można skutecznie utracić polską rezydencję podatkową?
Przez długie lata polskie organy podatkowe stały na stanowisku, że niepobranie podatku lub zastosowanie niższej stawki, jeżeli wynikało to z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, możliwe było pod warunkiem przedstawienia certyfikatu rezydencji podatkowej w formie papierowej. E-certyfikaty były honorowane przez fiskus tylko wtedy, gdy organy podatkowe innego państwa w ogóle nie wydawały certyfikatów w wersji papierowej. Jednak obecnie stanowisko fiskusa uległo zmianie. W interpretacji indywidualnej z 26 czerwca 2017 r. wydanej przez Szefa KAS, przyjęto, że certyfikat rezydencji uzyskany w formie elektronicznej będzie dla płatnika podstawą do zastosowania postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Od 5 lipca 2017 roku obowiązuje nowy wzór zaświadczenia o miejscu zamieszkania albo siedzibie dla celów podatkowych, czyli wzór CFR-1 (certyfikat rezydencji).
Ministerstwo Rozwoju przygotowało zmiany przepisów w projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i podatku dochodowym od osób prawnych. Dotyczą one zwolnienia przedsiębiorców z martwego obowiązku jakim jest ubieganie się o certyfikat rezydencji podatkowej zagranicznej linii lotniczej w przypadku kupna biletu u zagranicznego przewoźnika lotniczego. Zmiany te uwzględniają propozycję zgłoszoną przez Zrzeszenie Agentów IATA w Polsce.
Co do zasady, płatnik podatku u źródła w celu skorzystania z preferencji wynikających z właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, powinien dysponować certyfikatem rezydencji zagranicznego podatnika w postaci oryginału papierowego dokumentu. Niemniej jednak, jeżeli dokument ten sporządzany jest przez powołane do tego organy administracji podatkowej wyłącznie w formie elektronicznej, dopuszczalne jest zastosowanie zwolnienia od zryczałtowanego podatku lub stawki tego podatku wynikającej z właściwej umowy międzynarodowej w oparciu o elektroniczny certyfikat rezydencji podatkowej.
W dobie powszechnej globalizacji, której elementem jest m.in. nieskrępowana międzynarodowa wymiana handlowa, może dojść do sytuacji, w której przedsiębiorstwo mające siedzibę w danym kraju (chociażby w Polsce), będzie prowadziło interesy z innym przedsiębiorstwem działającym w tym państwie, ale zarejestrowanym poza jego granicami. Miejsce rejestracji firmy, stanowi o miejscu jej rezydencji podatkowej.
Otrzymaliśmy od naszego zagranicznego kontrahenta certyfikat rezydencji. Nie ma on jednak zakreślonego żadnego okresu ważności. Księgowa poinformowała nas, że w takim przypadku, w związku ze zmianą przepisów, certyfikat ten będzie ważny tylko przez dwanaście miesięcy i tylko przez ten okres będziemy mogli go uwzględniać przy rozliczeniach podatkowych tego kontrahenta. Poradziła, żebyśmy poprosili o nowy certyfikat z wyznaczonym dłuższym okresem ważności, jeśli nie chcemy być zmuszeni do ponawiania prośby o kolejny certyfikat co dwanaście miesięcy. Czy rzeczywiście przepisy uległy takiej niekorzystnej zmianie?
Posiadamy certyfikat rezydencji jednego z naszych zagranicznych kontrahentów wydany w październiku 2014 r. Certyfikat ten nie zawiera jednak okresu ważności. Zmienione przepisy pozwalają stosować płatnikowi taki certyfikat przez okres dwunastu miesięcy od daty jego wydania. Jak liczyć ten okres w przypadku certyfikatu wydanego jeszcze przed wejściem w życie zmienionych przepisów?
Nasz kontrahent zagraniczny dostarczył nam certyfikat rezydencji niezawierający okresu jego ważności. Wiemy, że po zmianie przepisów możemy uwzględniać ten certyfikat przy poborze podatku od wypłat dokonywanych na jego rzecz przez okres dwunastu miesięcy od dnia wydania tego dokumentu. Na ostatnim spotkaniu kontrahent zdradził nam, że w najbliższych miesiącach planuje przeniesienie swojej siedziby do innego kraju. Czy jeśli tak się stanie jeszcze przed upływem wskazanego w ustawie dwunastomiesięcznego okresu, to powinniśmy zażądać dostarczenia nam nowego certyfikatu?
Nasz zagraniczny kontrahent przeniósł siedzibę firmy do innego kraju, o czym nas nie poinformował. Zanim się dowiedzieliśmy o tej zmianie, kilka razy pobraliśmy podatek uwzględniając poprzedni certyfikat rezydencji, chociaż nie powinniśmy tego w takiej sytuacji zrobić. Kto w takim przypadku będzie ponosić odpowiedzialność za niepobranie podatku bądź pobranie go w zaniżonej wysokości? Nadmieniam, że kontrahent nadal zwleka z dostarczeniem nam nowego dokumentu.
Jeden z naszych kontrahentów zagranicznych nie poinformował nas o zmianie siedziby firmy i nie dostarczył nam aktualnego certyfikatu rezydencji, więc z tego powodu przy poborze podatku przez pewien czas wciąż stosowaliśmy poprzedni certyfikat. Jednak zanim otrzymaliśmy formalne zawiadomienie o tej zmianie i nowy certyfikat, kontrahent zaczął już zamieszczać zmienione dane adresowe na fakturach. Czy w takim przypadku nasza odpowiedzialność za ewentualne uszczuplenia podatkowe też jest wyłączona?
Spółka prowadząc działalność gospodarczą nabywa licencję od kontrahentów, którzy nie posiadają rezydencji podatkowej w Polsce. Jako płatnik pobiera podatek od należności, jakie wypłaca osobom zagranicznym (jednocześnie przestrzegając umów o unikaniu podwójnego opodatkowania). Aby móc realizować ten obowiązek musi posiadać certyfikaty rezydencji tych podmiotów.
Prawidłowy certyfikat rezydencji wydany osobie fizycznej jest dokumentem, w którym zagraniczna administracja podatkowa potwierdza rezydencję podatkową danej osoby fizycznej, czyli posiadanie przez nią miejsca zamieszkania dla celów podatkowych na terytorium danego kraju. Jest to równoznaczne z traktowaniem takiej osoby w tym państwie jako podlegającej nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu.