Od 1 października 2020 r. producenci płynów do e-papierosów oraz podgrzewaczy tytoniu płacą akcyzę od swoich produktów. Ministerstwo Finansów ustaliło stawkę akcyzy na 0,55 zł za 1 ml płynu do e-papierosów oraz około 305,39 zł za kg tytoniu w przypadku podgrzewaczy. Wkłady z płynami do e-papierosów są produktami opodatkowanymi najniżej spośród wszystkich na rynku. Ich producentami są międzynarodowe koncerny tytoniowe. Producenci wkładów z płynami do e-papierosów płacą nawet 25-krotnie niższą akcyzę niż producenci papierosów i 5-krotnie niższą niż producenci podgrzewaczy tytoniu. Najwyższą akcyzę płacą producenci podgrzewaczy tytoniu (1,95 zł) oraz małe i średnie polskie firmy, produkujące płyny do e-papierosów do tzw. systemów otwartych (2,31 zł).
Obecnie wiele firm ma trudności z pozyskaniem i odnowieniem finansowania, dlatego warto zwrócić uwagę, że ciągle istnieje możliwość zabezpieczenia dodatkowego z Funduszu Gwarancji Płynnościowych Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Wiele przedsiębiorstw skorzystało ze wsparcia tarczy antykryzysowej i z programów oferowanych przez Polski Fundusz Rozwoju, co z pewnością zaspokoiło w większości ich potrzeby bieżące. Jednak niebawem może się okazać, że to zbyt mało, aby radzić sobie na rynku.
Zakres zwolnienia podmiotowego z podatku od spadków i darowizn zostanie rozszerzony o nowe kategorie osób. Zmiana, która wchodzi w życie 27 października 2020 r., obejmuje zwolnieniem m.in. osoby, które przebywają lub przebywały w rodzinie zastępczej, w rodzinnym domu dziecka, w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub w regionalnej placówce opiekuńczo-terapeutycznej.
Średnia emerytura w Polsce oscyluje wokół kwoty 2413,64 zł brutto - to dane z marca 2020 roku, czyli już po waloryzacji. Od lat mówi się o niskich świadczeniach emerytalnych, które nie pozwalają seniorom na zaspokajanie podstawowych potrzeb. Emeryci są jedną z najbardziej zadłużonych grup społecznych, a z najnowszych danych KRD wynika, że liczba upadłości konsumenckich ogłaszanych wśród osób 60+ jest z roku na rok coraz wyższa. Tymczasem wciąż mowa o osobach indywidualnych, które pracowały (przynajmniej przez część życia) na etacie i odprowadzały składki ZUS za pośrednictwem swoich pracodawców. Co z przedsiębiorcami?