Pomimo panującej pandemii COVID-19, skutkującej problemami finansowymi dla wielu sektorów gospodarki, ceny transferowe w dalszym ciągu wydają się zagadnieniem wzbudzającym znaczne zainteresowanie po stronie fiskusa. Co prawda, większość podatników (tj. tych, których rok podatkowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym) ma jeszcze sporo czasu zanim staną przed obliczem wypełnienia po raz kolejny obowiązków związanych z cenami transferowymi. Jednak warto już teraz przybliżyć wyzwania, z którymi będą musieli mierzyć się zarówno w 2021 roku, jak i w latach następnych.
E-podpis. Podpis elektroniczny (e-podpis) jest stosowany w Polsce od 20 lat, ale to w ostatnich miesiącach przeżywa prawdziwy boom. Szczególnie w czasie pandemii stał się rozwiązaniem, które ułatwia wdrożenie na szeroką skalę pracy zdalnej, ale też usprawnia załatwianie spraw urzędowych i bankowych bez wychodzenia z domu. Badania Kantara pokazują, że 28 proc. użytkowników bankowości internetowej chciałoby korzystać z e-podpisu. Dlatego na jego wdrożenie decyduje się coraz więcej firm i instytucji, m.in. największe banki i operatorzy telekomunikacyjni.