REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
O fundacji rodzinnej jako atrakcyjnym narzędziu do inwestycji czy do optymalizacji podatkowej czy planowania sukcesji napisano i powiedziano w mediach i poza nimi już wiele. Niezależnie od tego czy słowa te były prawdziwe lub miały w sobie jedynie ziarno prawdy, wzbudziły one spore zainteresowanie wokół fundacji rodzinnych. Jako jedną z jej (licznych) zalet wskazywano możliwość zabezpieczenia majątku fundatora przed wierzycielami, zapewniając w ten sposób pełną ochronę majątku dla aktywów fundacji rodzinnej. Czy aby na pewno jednak jest tak, jak zdają się głosić niektórzy uczestnicy debaty o fundacjach rodzinnych czy rzeczywistość funkcjonowania fundacji rodzinnych jest nieco bardziej zniuansowana?
W relacjach biznesowych granica między partnerską wyrozumiałością a darmowym kredytowaniem dłużnika jest niebezpiecznie cienka. W czasach, gdy koszt pozyskania kapitału jest wysoki, a marże w branży TSL stale topnieją, warto wdrożyć zasady, które uchronią firmę przed utratą płynności. Jaki kurs powinna obrać niezapłacona faktura? Jakimi narzędziami dysponuje wierzyciel? Kiedy warto skorzystać z usług profesjonalnej firmy windykacyjnej, a kiedy można jeszcze poczekać?
Nawet o 50% może spaść skuteczność windykacji po 60 dniach od terminu płatności. Każdy kolejny dzień zwłoki obniża szanse na odzyskanie pieniędzy. W którym momencie najlepiej zgłosić dłużnika do windykacji?
Grudzień to dla wielu przedsiębiorców czas rozliczeń i planów na kolejny rok. To ostatnie okno dla firm z problemami finansowymi, aby zdecydować, czy wejdą w 2026 rok z planem restrukturyzacji, czy z narastającym ryzykiem upadłości. 2025 rok może być w Polsce pierwszym, w którym przekroczona zostanie liczba 5000 restrukturyzacji. Ponadto od sierpnia obowiązują znowelizowane przepisy implementujące tzw. „Dyrektywę drugiej szansy”, które promują restrukturyzację zamiast likwidacji i zmieniają zasady gry dla dłużników i wierzycieli.
REKLAMA
Wśród polskich przedsiębiorców, w tym także w branży TSL (transport, spedycja i logistyka) temat windykacji należności powraca jak bumerang. Z jednej strony przedsiębiorcy zmagają się z chronicznymi zatorami płatniczymi, z drugiej – wciąż krążą liczne stereotypy, które sprawiają, że wiele firm reaguje zbyt późno albo unika działań windykacyjnych. W efekcie przedsiębiorcy narażają się na utratę płynności finansowej i problemy z dalszym rozwojem.
Nieterminowe płatności potrafią sparaliżować każdą firmę. Jest to dokuczliwe szczególnie w branży TSL, gdzie koszty rosną z dnia na dzień, a marże są minimalne. Każdy dzień zwłoki to realne ryzyko utraty płynności. Pytanie brzmi: czy prawo faktycznie stoi po stronie wierzyciela, a jeśli tak – jak z niego skutecznie korzystać?
Proces windykacji można przeprowadzić na kilka sposobów. Czy jednak warto prowadzić windykację w przedsiębiorstwie na własną rękę? Jakie są plusy i minusy takiego działania?
W rzeczywistości zmiennych warunków ekonomicznych i finansowych, wielu przedsiębiorców i osób prywatnych poszukuje skutecznych sposobów ochrony swojego majątku, w tym przed potencjalnymi roszczeniami wierzycieli. Jednym z narzędzi, które zyskuje coraz większą popularność w tej dziedzinie, jest fundacja rodzinna. W Polsce fundacja rodzinna stała się nie tylko sposobem na zarządzanie majątkiem, ale także skutecznym mechanizmem zabezpieczającym. W niniejszym artykule omówimy rolę oraz korzyści wynikające z ustanowienia fundacji rodzinnej jako instrumentu ochrony majątku przed wierzycielami.
REKLAMA
„Nie płacę, bo mam za daleko do banku, a boję się wchodzić na konto przez Internet”, „Nie płacę, bo nie pracuję”, „Nie płacę, bo inflacja…” – to tylko część z obszernego repertuaru wymówek dłużników, z którymi każdego dnia mierzą się negocjatorzy firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso. Działają na zlecenie wierzycieli – banków, firm pożyczkowych, operatorów telekomunikacyjnych, dostawców prądu, gazu i telewizji. Według danych Krajowego Rejestru Długów zaległości finansowe konsumentów wynoszą obecnie 45 mld zł.
Od początku 2023 r. obowiązuje w Polsce wyższa niż w zeszłym roku płaca minimalna, wynosząca 3490 zł brutto, co „na rękę” (netto) daje 2709 zł. Średnie zadłużenie wynosi obecnie blisko 19 tys. zł. Aby je spłacić trzeba na to przeznaczyć aż 7 minimalnych pensji. Warto wiedzieć, że od 1 lipca 2023 r. najniższa krajowa wzrośnie do 3600 zł brutto (2784 zł netto).
Windykacja polubowna. Wystarczy dłuższa choroba, która uniemożliwi pracę, a brak regularnych dochodów przełoży się na zwlekanie z terminową zapłatą rachunków i już można zostać dłużnikiem. Wiele osób wpada w panikę, gdy otrzymuje list lub telefon z firmy windykacyjnej. Skąd te emocje? Powodem jest brak wiedzy. Kiedy kontaktuje się z nami windykator, to dobra wiadomość, bo oznacza, że zaległym długiem nie zainteresował się jeszcze sąd i mamy szansę na polubowne rozwiązanie problemu finansowego.
REKLAMA