Wydaje się, że o amortyzacji napisano już wszystko, bo przecież pojęcie amortyzacji znamy „od zawsze”. Nic bardziej mylnego. Prawda jest bowiem taka, że analizujący amortyzację często nie wiedzą, jak ona powstaje, a liczący amortyzację często nie rozumieją fascynacji nią analityków. Jeśli dodamy do tego, że obecnie amortyzacja jeszcze bardziej jest narażona na działanie tzw. rachunkowości kreatywnej – jej obraz i analizy nie są tak jednoznaczne. Dlaczego tak się dzieje?
Z początkiem września Administracja Podatkowa uruchamia centra obsługi podatników, w których m.in. rozpoczynający działalność mikroprzędsiębiorcy mogą korzystać z pomocy asystenta podatnika. Centra to przede wszystkim nowe udogodnienie, dzięki któremu podatnicy mogą załatwić swoje sprawy nie tylko we własnym urzędzie, ale zrobią to także w wybranych miejscach na terenie całego kraju. Ponadto w centrach, oprócz spraw podatkowych, można złożyć wybrane dokumenty z obszaru ZUS i akcyzy.
Znak towarowy, zgodnie z definicją zawartą w ustawie Prawo własności przemysłowej, to każdy symbol, który można przedstawić w sposób graficzny, który nadaje się do oznaczania towarów lub usług danego przedsiębiorstwa. To dość szeroki zakres: mieszczą się w nim wyrazy, litery, liczby, kolory, forma przestrzenna, ornamenty, a także połączenia tych elementów. Co ciekawe, znakiem towarowym może być także melodia, sygnał dźwiękowy, a nawet zapach. Znak towarowy stanowi część majątku firmy i według art. 22b ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych pod pewnymi warunkami może podlegać amortyzacji.
Ministerstwo Finansów zapowiada, że po 20 czerwca będzie w stanie udostępnić nową usługę elektroniczną, tj. możliwość weryfikacji kontrahenta zarejestrowanego w zakresie podatku VAT. Zdaniem MF zapewni to bezpieczeństwo transakcji, bo podatnik będzie wiedział, że ma do czynienia z zarejestrowanym kontrahentem, zwiększy też pewność płacenia podatków.
Wbrew temu, co się mówi, mamy system przyjazny podatnikom i przychylne podejście państwa dla obywatela. Jednym z przykładów takiego "podejścia frontem" do podatnika, jest to, że kilka lat temu w Polsce sankcja za wykrycie nieprawidłowości w uiszczaniu VAT wynosiła 30 proc., a dziś w takim przypadku wystarczy zapłacić zaległość - mówi w wywiadzie minister finansów Mateusz Szczurek.