Minister Finansów wyjaśnił, że w przypadku zaistnienia błędu w numerze NIP nabywcy umieszczonym na paragonie fiskalnym dopuszcza się możliwość wystawienia noty korygującej, zgodnie z art. 106k ustawy o VAT do wystawionej do takiego paragonu faktury albo paragonu fiskalnego będącego fakturą uproszczoną. Jednocześnie Minister sprecyzował, że jako błąd w numerze NIP należy rozumieć oczywistą pomyłkę, na przykład brak jednej cyfry, przestawienie cyfr, bądź pomyłkę w jednej cyfrze. W wypadku popełnienia takiej pomyłki należy wystawić fakturę z takim samym błędnym numerem NIP, jaki znalazł się na paragonie i następnie do tej faktury powinna być wystawiona nota korygującą z prawidłowym numerem NIP. Minister Finansów uznał jednak, że nie można wystawić noty korygującej w przypadku, gdy na paragonie fiskalnym nie umieszczono w ogóle numeru NIP lub podano kompletnie błędny numer NIP, np. 9999999999 lub NIP innego podatnika.
Polski system podatkowy należy do najbardziej skomplikowanych w UE. Dlatego pozytywnie oceniamy wszelkiego rodzaju propozycje uproszczeń w rozliczeniach VAT, które zmniejszają liczbę obowiązków ciążących na podatnikach - uznała Konfederacja Lewiatan, oceniając tzw. pakiet SLIM VAT. Na szczególną uwagę, w projekcie ustawy, zasługuje zniesienie obowiązku zbierania przez podatników potwierdzeń otrzymania przez kontrahentów faktur korygujących in minus. Przy okazji tej nowelizacji należy wprowadzić także inne uproszczenia wpisujące się w cel regulacji i zrezygnować z tych, które z ułatwieniami nie mają nic wspólnego, jak np. ograniczenie do 3 lat terminu ważności wiążącej informacji stawkowej (WIS).
Z powodu recesji wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2, wywołującym chorobę COVID-19, tegoroczna luka VAT w Polsce może wzrosnąć o około 4,9 pp. w stosunku do 2019 r., czyli do 14,5 proc. wartości teoretycznych zobowiązań - uważa Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE). Jest za wcześnie, by mówić o wielkości luki VAT za ten rok, chociaż po lockdownie obserwujemy dynamiczną odbudowę dochodów z tego podatku - tak minister finansów Tadeusz Kościński skomentował szacunki CASE.
Od 1 lipca 2020 r., w wyniku nowelizacji ustawy o podatku od towarów usług (ustawa o VAT), wprowadzone zostały m.in. nowe warunki stosowania stawki 0% przy wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów (WDT). Zmiany te stanowiły implementację dyrektywy Rady UE 2018/1910 zmieniającej unijną dyrektywę VAT (tzw. dyrektywa quick fixes, mająca na celu ujednolicić i uprościć określone procedury w handlu wewnątrzwspólnotowym), która nie została implementowana w terminie do dnia 1 stycznia 2020 r. Jednocześnie od 1 stycznia 2020 r. bezpośrednio w całej UE obowiązuje rozporządzenie wykonawcze Rady UE 2018/1912, nowelizujące rozporządzenie wykonawcze wydane do dyrektywy VAT.
W 2019 r. o cztery dni wydłużył się średni czas oczekiwania na zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Ci, co czekają bardzo długo, mają szansę na odszkodowanie od Skarbu Państwa. Prawo do ubiegania się o taką rekompensatę potwierdził niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Natomiast dane o zwrotach VAT w okresie 2010–2019 przedstawił 18 sierpnia br. wiceminister finansów Piotr Dziedzic w odpowiedzi na poselską interpelację nr 9090. Pokazują one, że w 2010 r. na zwrot VAT trzeba było czekać średnio 42,34 dnia, natomiast w 2018 r. – już tylko 35,38 dnia. Jednak w 2019 r. r. nastąpił odwrót tendencji i termin oczekiwania ponownie się wydłużył – do 39,96 dnia.
Sejm zmienił wadliwe przepisy, a ZUS ponownie rozpatrzy wnioski o zwolnienie z opłacania składek złożone do 30 czerwca przez płatników, którzy posiadali nadpłatę lub dokonali płatności składek, które pokryły składki za okresy objęte złożonym wnioskiem. Wnioski te zostaną rozpatrzone nawet wtedy, gdy wcześniej ZUS odmówił zwolnienia z opłacania składek. To efekt interwencji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, który zajął się tą sprawą na prośbę samorządu doradców podatkowych.
Wysokie sankcje za brak oznaczenia „mechanizm podzielonej płatności” na fakturze, gdy należy obowiązkowo zastosować split payment, powodują, że niektórzy podatnicy oznaczają tak każdą fakturę. Zapewne usprawnia to fakturowanie, gdyż zwalnia sprzedawcę z obowiązku analizowania każdej transakcji. Organy podatkowe uznają, że taka praktyka jest nieprawidłowa, ale dozwolona. Problem z fakturami oznaczonymi na wyrost może pojawić się od 1 października 2020 r., gdy sprzedaż objęta obowiązkowym split payment będzie musiała mieć dodatkowo oznaczenie „MPP” w ewidencji zarówno u sprzedawcy, jak i u nabywcy.