Kategorie

Windykacja należności, Finanse firmy

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
W okresie pandemii ubyło przedsiębiorców, którzy zmagają się z problemem zatorów płatniczych - wynika z badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Udział firm, które nie mogą ściągnąć należności od kontrahentów spadł w II kwartale do 35 proc. z ok. 50 proc. w zeszłym roku.
Problematyka dotycząca przysługujących wierzycielowi uprawnień i obowiązków dłużnika w związku z nieterminowym regulowaniem zobowiązań została unormowana w polskim porządku prawnym w ustawie z 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (dalej jako „ustawa o terminach zapłaty”). Przedmiotowa ustawa nie tylko zastąpiła ustawę z 2003 r. o tożsamym tytule, ale miała także na celu wdrożenie do krajowego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. W 2019 r. ustawodawca dokonał w tej materii znaczących zmian, które weszły w życie z początkiem 2020 roku.
Od 1 stycznia 2020 r. obowiązuje nowa ustawa z 19 lipca 2019 roku w sprawie zmiany niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (Dz.U. poz. 1649). Wprowadzone w niej przepisy zmieniły kilka obowiązujących aktów prawnych, w tym między innymi kodeks postępowania cywilnego, ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ustawę o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.
Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W sierpniu 2018 r. w oficjalnych źródłach (Monitorach Sądowych i Gospodarczych) opublikowano informacje o 90 przypadkach niewypłacalności polskich przedsiębiorstw wobec 80 w sierpniu 2017 r. (wzrost r/r o 13%). Ta sama skala wzrostu liczby opublikowanych niewypłacalności (+13%) występuje za cały okres 8 miesięcy – w bieżącym roku było ich 670 wobec 591 w tym samym okresie 2017.
Utrzymanie płynności finansowej to dla wielu mikro, małych i średnich przedsiębiorstw być albo nie być. Im mniejsze przedsiębiorstwo, tym mniejszymi – z reguły – rezerwami na czarną godzinę dysponuje. Dlatego też łatwiej zachwiać płynnością finansową takiej firmy. W skrajnych wypadkach już jedna opóźniona płatność może mieć dla wierzyciela bardzo poważne skutki w postaci niemożności dotrzymania przezeń terminów własnych zobowiązań. Co można zrobić, aby zminimalizować to ryzyko?
Jednym z podstawowych problemów, z którymi muszą mierzyć się dzisiejsi przedsiębiorcy, jest brak terminowości spłat należności przez partnerów biznesowych. Czasem jest to wynikiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, który powoduje u kontrahenta przejściowe kłopoty. Czasem, niestety, bywa też tak, że partner biznesowy prowadzi takie działania celowo, traktując opóźnienie zapłaty jako formę bezkosztowego kredytowania. W każdym z tych przypadków warto skorzystać ze wsparcia firmy windykacyjnej – aby wypracować wspólnie rozwiązanie ułatwiające wyjście z trudnej sytuacji albo po prostu wyegzekwować swoje pieniądze.