Pewnie - jak to często bywa - zadaję naiwne, lub bezsensowne pytanie. Przecież we wzorcowym, podręcznikowym modelu władzy publicznej, której zależy na uzyskiwaniu niezbędnych dochodów podatkowych, nie ma miejsca na moralność rządzących. Ustalanie i pobieranie podatków ma być „skuteczne i nieuchronne, bo podatki trzeba płacić”, a jedynym ograniczeniem ich wysokości jest swoisty pragmatyzm wyrażający się w dwuznacznym porzekadle o owcy, którą się „strzyże a nie zarzyna”. Płaski, wręcz prymitywny obraz świata.
Wydatki poniesione na zakup upominków reklamowych mogą zostać uznane za mające związek z reklamą (a tym samym za koszty podatkowe), jeżeli mają niewielką, niekiedy wręcz symboliczną wartość, są rozdawane masowo, do szerokiego grona odbiorców oraz są oznakowane logo lub nazwą produktu. Dla obdarowanych osób będą nieodpłatnym przychodem ale nie trzeba płacić PIT, jeżeli wartość poszczególnych prezentów nie przekracza kwoty 200 zł.
Pracodawcy często organizują swoim pracownikom spotkania z okazji świąt. Takim imprezom z okazji Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy towarzyszy z reguły poczęstunek, czasem bogatsza oprawa, np. muzyczna, artystyczna. Czy pracownicy którzy wzięli udział w takim wydarzeniu, uzyskują z tego tytułu przychód opodatkowany PIT? Sprawdźmy, jak interpretują tą kwestię organy podatkowe i sądy.
Pracownicy spółki często uczestniczą w spotkaniach biznesowych, odbywających się w restauracjach i lokalach, w ramach których korzystają z posiłków. Charakter spotkań jest stricte służbowy, niemniej spółka jako płatnik podatku dochodowego, powzięła wątpliwości, czy w związku z tym osoby uczestniczące uzyskują przychód z nieodpłatnego świadczenia?