Kategorie

Ubezpieczenie zdrowotne, Składki ZUS

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
W 2019 r. przedsiębiorcy z ponad dwuletnim stażem (opłacający tzw. pełny ZUS) zapłacą co miesiąc 1316,97 zł. Pojedynczy przelew przedsiębiorcy korzystającego z preferencyjnego ZUS wyniesie 555,89 zł. Terminy pierwszych podwyższonych przelewów mijają 11 i 15 lutego, odpowiednio dla prowadzących firmę osób fizycznych opłacających ZUS wyłącznie za siebie i dla opłacających również za innych.
Zagwarantowanie pracownikom pakietów medycznych przy częściowej za nie odpłatności, stanowiących po stronie pracownika przychód ze stosunku pracy, nie stanowi podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Dodatkowym warunkiem jest to, że świadczenie takie wynika z układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub przepisów o wynagradzaniu. Tak zinterpretował przepisy Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Lublinie w decyzji z 12 marca 2018 r.
Umowa zlecenia – podatki i składki ZUS. Większość osób pracujących zna prawa i przywileje wynikające z umowy o pracę i umowy zlecenia. Jednak często te dwie umowy są mylone, a podstawy ich funkcjonowania nie są znane. Również problematyczne w praktyce, okazuje się odróżnienie umowy zlecenia od umowy o dzieło. Należy tymczasem jasno wytyczyć granicę w rodzajach współpracy, ponieważ wpływają one bezpośrednio na obowiązki przedsiębiorstwa – zarówno w zakresie podatkowym jak i składkowym. Z pomocą przychodzi więc znajomość uregulowań prawnych, interpretacji podatkowo – prawnych, doktryny i orzecznictwa. Jak rozliczać podatki i składki ZUS od zleceń?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych udzielił informacji w sprawie najniższej podstawy wymiaru składki oraz kwoty składki na ubezpieczenie zdrowotne w 2018 r. dla niektórych grup ubezpieczonych.
Kolejne udogodnienia w ZUS dla przedsiębiorców. Od 1 stycznia 2018 r. przedsiębiorcy będą opłacać składki ZUS jednym przelewem, a nie jak dotychczas trzema czy nawet czterema przelewami. Musimy pamiętać, iż rachunki bankowe służące obecnie do opłacania składek ZUS będą aktywne jedynie do 29 grudnia br., w związku z tym wszystkie przelewy dokonane na te rachunki po tym dniu wrócą na konto przedsiębiorcy.
Od 1 stycznia 2018 r. będzie można opłacić wszystkie składki na ZUS jednym przelewem na swój jeden, nowy (!) numer rachunku składkowego (NRS). Już od 1 października 2017 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wysyła listem poleconym informację o nowym numerze rachunku.
Podpisanie przez przedsiębiorcę umowy o rozłożeniu na raty zaległości wobec ZUS niesie za sobą kilka korzyści. Zawarcie układu ratalnego powoduje, że od składek, które rozłożono na raty ZUS nie na liczy odsetek za zwłokę, i to w dodatku od dnia następującego po dniu złożenia przez przedsiębiorcę wniosku w tej sprawie. W miejsce odsetek, ZUS naliczy opłatę prolongacyjną na zasadach i w wysokości przewidzianej w ordynacji podatkowej.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia proponuje połączenie ZUS z NFZ w celu racjonalizacji wydatków w ochronie zdrowia. To dobra propozycja, a Pracodawcy RP przypominają, że taka rekomendacja znalazła się w dokumencie Akademii Zdrowia pt. „System ochrony zdrowia w Polsce. Diagnoza i kierunki reform, opracowanym już w 2013 r.
Nie ma chyba w Polsce instytucji, która darzona byłaby przez obywateli tak szczerą niechęcią jak ZUS, który stał się swego rodzaju symbolem marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Nie dosyć bowiem, że odprowadzać składki musi każdy pracujący obywatel, bez względu na wysokość zarobków (zgodnie z planami rządu „ozusowane” mają być nawet umowy o dzieło), to jeszcze trudno doszukać się korzyści, jakie owa instytucja oferowałaby swoim płatnikom; wszak konieczność wielomiesięcznego oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty przez osoby regularnie opłacające składki, bądź też niepewność co do losów własnej emerytury nikogo w Polsce nie dziwi.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował o wysokości najniższej podstawy wymiaru składki oraz kwoty składki na ubezpieczenie zdrowotne w 2017 r. dla przedsiębiorców i osób współpracujących, twórców i artystów, wolnych zawodów, wspólników jednoosobowych spółek z o.o. spółek jawnych, komandytowych, partnerskich i osób prowadzących placówki edukacyjne.
Prowadzący działalność gospodarczą zapłacą w 2017 roku w sumie o ponad 612 zł więcej składek ZUS - to efekt wzrostu miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Łączne obciążenie z tytułu miesięcznych składek, jakie przedsiębiorca musi zapłacić za siebie, rośnie o 51 zł, czyli o 5% względem 2016 r.
Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli rządu jednolity podatek łączący PIT, składki ZUS i składki na NFZ ma zacząć obowiązywać od 2018 roku. Nie ma jeszcze nawet projektu takich przepisów. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika bardzo niewiele szczegółów ale jedna z nich (likwidacja podatku liniowego dla firm) wzbudziła zaniepokojenie. Przedsiębiorcy już pytają doradców podatkowych jak uniknąć tego nowego podatku. Możliwości jest kilka, w tym przeniesienie firmy za granicę, wejście w CIT. Wzrasta też niebezpieczeństwo rozwoju tzw. szarej strefy.
Z wypowiedzi przedstawicieli rządu od 1 stycznia 2018 r. wejdzie w życie jednolity podatek, który zastąpi podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), składki na ZUS i NFZ. Zdaniem eksperta podatkowego Radosława Piekarza "projekt jednej daniny to bardzo dobry pomysł" ale nie uda się wprowadzić tej zmiany już od początku 2018 roku.
Rząd zapowiada wprowadzenie od 2018 roku jednolitego podatku łączącego obecne obciążenia z tytułu PIT, składek na ZUS i NFZ. To szansa na istotne uproszczenie systemu podatkowego. Ale wydaje się, że na jednolitym podatku (i jednoczesnej likwidacji podatku liniowego 19%) stracą mali przedsiębiorcy i samozatrudnieni – ocenia Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker.
Wdrożenie tzw. jednolitego podatku (jednolitej daniny), łączącego obecny podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) oraz składki na ZUS i NFZ, będzie oznaczało likwidację liniowego 19-proc. PIT dla prowadzących działalność gospodarczą. Będzie 4-5 stawek jednolitej daniny - od 19,5% do ok. 40%. Rząd zastanawia się nad zastąpieniem CIT-u podatkiem obrotowym. Takie m.in. informacje przekazał w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, odpowiadający za prace nad jednolitym podatkiem.
Wicepremier (minister rozwoju i jednocześnie minister finansów) Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w ciągu najbliższych tygodniu Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów będzie rozpatrywał pierwsze założenia tzw. jednolitego podatku (łączący w jednej daninie PIT, składki ZUS i składki na NFZ). Podatek ten ma wejść w życie nie wcześniej, niż 1 stycznia 2018 roku.
Eksperci oceniają koncepcję połączenia w jednej daninie podatku dochodowego od osób fizycznych, składek na ZUS i NFZ. Być może po połączeniu PIT, ZUS i NFZ bogaci będą musieli płacić więcej, ale biedniejsi będą płacić mniej - mówi PAP ekspert podatkowy z Klubu Jagiellońskiego, Radosław Piekarz. Oby jedna danina nie oznaczała rzeczywistej podwyżki podatków - mówi mecenas Piotr Zimmerman, radca prawny z kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.
Chcemy uchwalić ustawę dotyczącą nowego podatku (łączącego PIT oraz składki na NFZ i ZUS) do końca tego roku, tak by weszła w życie od 1 stycznia 2018 roku - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Teraz mamy de facto podatek degresywny - bardziej obciążający ubogich niż zamożnych - podkreślił.
Scalenie podatku dochodowego od osób fizycznych, składek na ZUS i składek na NFZ przyniesie straty w dochodach budżetu państwa, sięgające co najmniej kilku miliardów złotych – twierdzi profesor Witold Modzelewski. Sensowne jest jego zdaniem jedynie włączenie składki na ubezpieczenie zdrowotne do podatku dochodowego.
Premier Beata Szydło powiedziała 28 kwietnia 2016 r., że rząd pracuje nad kompleksową zmianą podatkową - "odważną i nowoczesną". Jeżeli uda się przygotować ten nowy projekt podatkowy, być może nie będzie konieczności wprowadzania ustawy dot. obniżenia kwoty wolnej od podatku - zapowiedziała. Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że chodzi o połączenie w jednej daninie podatku PIT oraz składek na ZUS i NFZ. Jeżeli ten projekt nie zostanie wdrożony czeka nas stopniowe podwyższanie kwoty wolnej PIT.