Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przygotowało i skierowało do konsultacji projekt nowego Prawa zamówień publicznych (PZP), które ma wejść w życie z początkiem 2020 roku. Celem nowej ustawy regulującej zasady zamówień publicznych ma być przede wszystkim zwiększenie liczby firm, w tym małych i średnich, startujących w przetargach oraz wydawanie pieniędzy w systemie zamówień publicznych, w sposób, który uwzględnia strategiczne cele państwa, m.in. wzrost innowacyjności. Razem z projektem nowego PZP konsultowany jest projekt ustawy "Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo zamówień publicznych".
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii informuje, że trwają prace nad elektronizacją zamówień publicznych. Przepisy unijne nakazują, by od 18 października 2018 r. podczas przeprowadzenia kompletnego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, przyjmowanie oraz zabezpieczanie do terminu otwarcia ofert, wniosków i oświadczeń następowało w formie elektronicznej. W tym celu powstaje centralna Platforma e-Zamówienia, która jednak nie osiągnie pełnej funkcjonalności w tym terminie. Dlatego od 18 października 2018 r. będzie działać tymczasowe rozwiązanie zastępcze: Miniportal e-Zamówień. Natomiast pełne wdrożenie docelowego modelu, tj. centralnej Platformy e-Zamówienia, z którą zintegrowane są Portale e-Usług nastąpi najprawdopodobniej pod koniec 2019 roku.
Zdaniem profesora Witolda Modzelewskiego centralny rejestr faktur niczego dobrego nie przyniesie, a stworzy wiele nowych zagrożeń. Przy pomocy centralnego rejestru faktur będzie np. można zniszczyć każdego przeciwnika. Jak? Bardzo prosto: rejestruje się zupełnie legalną firmę o tej samej nazwie co konkurent, która następnie wystawia tysiące fałszywych faktur i wprowadza je do rejestru (legalnie). Zanim pokrzywdzony wyjaśni, że nie jest wielbłądem, może nie przetrwać najazdu policji i służb skarbowych. Według profesora Modzelewskiego nie mając wiarygodnego wykazu podatników, nie można tworzyć rejestru faktur, bo mnożyć to będzie kolejne fikcje.