Kategorie

PIT - koszty, Reprezentacja przedsiębiorcy

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Zaproszenie kontrahenta na obiad, zamówienie cateringu do siedziby przedsiębiorstwa, czy przygotowanie konferencji wraz z wyżywieniem – to wszystko działania, które zdarzają się w praktyce wielu firm. Bardzo często wyżywienie jest jednym z nieodłącznych elementów efektywnej pracy zespołu lub wymaga tego rodzaj relacji z klientem. Zagadnienie zaliczenia tego typu działań do kosztów działalności gospodarczej, w związku ze zmianami dotyczącymi tak zwanych „kosztów reprezentacji”, budzi od kilku lat wiele kontrowersji. Jak w 2018 roku kształtują się zasady dotyczące kosztów posiłków i konferencji oraz na jakim stanowisku stoją organy podatkowe?
Zaliczenie w koszty podatkowe wydatków gastronomicznych budzi wątpliwości ze względu na zapis w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych mówiący, iż za koszty uzyskania przychodów nie uważa się kosztów reprezentacji.
Wydatki na zakup odzieży osobistej i obuwia, mogą stanowić koszt podatkowy, pod warunkiem że obiektywnie przyczyniają się do osiągnięcia przychodu lub do zachowania czy zabezpieczenia jego źródła.
Reprezentacja w rozumieniu art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT jest działaniem mającym na celu wykreowanie i utrwalenie pozytywnego wizerunku podatnika wobec innych podmiotów. W tym znaczeniu jest to każde działanie skierowane do potencjalnych kontrahentów lub do osób trzecich w celu stworzenia konkretnego i oczekiwanego wizerunku podatnika dla potrzeb ułatwienia zawarcia umowy lub stworzenia korzystnych warunków dla zawarcia tej umowy. Organ bezpodstawnie utożsamił pojęcie reprezentacji w rozumieniu wskazanego przepisu z pojęciem przedstawicielstwa.
Wydatki ponoszone przez spółkę na rzecz organizacji spotkań z kontrahentami w siedzibie spółki lub w restauracji związane bezpośrednio z przychodem, a nie jedynie kreowaniem pozytywnego wizerunku mogą być odliczone w ramach kosztu uzyskania przychodu.
Wydatki na zakup produktów spożywczych przeznaczonych na poczęstunek gości podczas targów są kosztami reprezentacji i jako takie nie mogą stanowić kosztów uzyskania przychodów.
Od kilku lat toczy się spór w zakresie zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na posiłek lub poczęstunek dla kontrahenta. Zdaniem fiskusa jedynie wydatki na obiad z kontrahentem, na którym prowadzone są rozmowy biznesowe mogą stanowić koszty uzyskania przychodów.
Minister Finansów wydał dość korzystną dla podatników interpretację ogólną w kwestii możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków ponoszonych na usługi gastronomiczne w związku ze spotkaniami biznesowymi. Interpretację tę komentuje Katarzyna Czerkies – Laskowska, doradca podatkowy i menedżer w Dziale Prawno-Podatkowym PwC.
Minister Finansów wydał ostatnio korzystną dla podatników interpretację ogólną w kwestii zaliczania do kosztów uzyskania przychodów ponoszonych przez podatników wydatków na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów podawanych podczas spotkań z kontrahentami, inwestorami, wykonawcami, czy innymi osobami spotykanymi w kontekście prowadzonej działalności gospodarczej. Interpretacja dotyczy zarówno PIT, jak i CIT.
Minister Finansów w interpretacji ogólnej przyznał, że są kosztem uzyskania przychodu ponoszone przez podatników wydatki na drobne poczęstunki (np. ciastka, paluszki, kanapki), napoje (np. kawa, herbata, woda mineralna, soki), a także posiłki (np. obiady, lunche), niezależnie od miejsca ich podawania (w siedzibie podatnika, czy też poza nią), podawane podczas prowadzenia rozmów z kontrahentami, inwestorami, wykonawcami etc. dotyczących zakresu prowadzonej przez podatników działalności gospodarczej.
Wydatki poniesione w restauracji podczas kolacji biznesowej, w czasie której przedsiębiorca prowadzi negocjacje lub prezentuje swoje produkty, nie są wydatkami na reprezentację, która nie stanowi kosztów uzyskania przychodów. Tak wynika z niedawno wydanego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z 11 września 2013 r., sygn. akt I FSK 2019/13).
Zaliczanie do kosztów uzyskania przychodów wydatków na obiady z kontrahentami może zostać zakwestionowane przez organy podatkowe. Waro więc pomyśleć o tym, aby się zabezpieczyć na wypadek kontroli lub postępowania podatkowego.
W jakich przypadkach wydatki związane ze spotkaniami biznesowymi mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów?
Do niedawna wydawało się, że absolutnie nie. Zarówno organy podatkowe jak i sądy zgodnie twierdziły, że wydatki na napoje alkoholowe podawane zarówno na spotkaniach z kontrahentami, jak i na szkoleniach, czy imprezach integracyjnych nie mogą być zaliczone do kosztów podatkowych. Jednak ostatnio inną wykładnię przepisów zaprezentował odnośnie spotkań integracyjnych Naczelny Sąd Administracyjny. Trudno jeszcze obecnie zgadywać, czy tą wykładnię podzielą inne składy orzekające sądów administracyjnych.
Wydatki związane ze spotkaniem biznesowym z aktualnym lub potencjalnym klientem, dotyczące nabycia usług gastronomicznych np. w restauracji, nie stanowią kosztu uzyskania przychodu, w przeciwieństwie do tych oferowanych kontrahentom w biurze-siedzibie podatnika. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 24 maja 2012r. (II FSK 2341/10).
Okazałość czy wystawność oferowanego kontrahentowi poczęstunku w ogóle nie stanowi kryterium kwalifikowania wydatków jako kosztów reprezentacji, gdyż o takim ich charakterze decyduje tylko związek z pełnieniem funkcji przedstawicielskich, rozumianych jako występowanie w imieniu i w interesie podatnika, a nie okazałość lub wystawność sprawowania takiego przedstawicielstwa. Próba rozróżniania wydatków związanych z reprezentacją na przeciętne, typowe i wystawne, okazałe, nie ma żadnego uzasadnienia normatywnego.
Zamierzamy obdarować naszych klientów i dostawców podarunkami z okazji Świąt i Nowego Roku. Zamierzamy przygotować kosze z własnymi wyrobami cukierniczymi i butelkami wina. Czy wartość rozdysponowanych prezentów będziemy mogli zaliczyć do koszów uzyskania przychodów?
Czy faktycznie lunch, czy obiad w restauracji zafundowane kontrahentowi, czy klientowi to reprezentacja, czy europejski standard prowadzenia firmy? Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tytułowej kwestii fiskus bawi się z podatnikami w kotka i myszkę. Upoważnieni do wydawania interpretacji podatkowych dyrektorzy izb skarbowych udzielają bowiem różnych odpowiedzi na de facto to samo pytanie podatników.